W związku ze zmianą prawa i wprowadzeniu przepisów RODO, czyli Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE - aby nadal móc aktywnie i w dotychczasowy sposób korzystać z naszego serwisu - musisz zaakceptować naszą uaktualnioną politykę prywatności.
Jej pełna treść dostępna jest tutaj »

W jej ramach informujemy również, że serwis wislaportal.pl do swojego prawidłowego działania wykorzystuje pliki cookies »
Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Akceptuję, zamknij!
główna   piłka   kosz   siatka   kalendarz   kadra   tabela   archiwum   foto   multimedia   live   typer   rss   szukaj   zaloguj się          
Niedziela, 29 stycznia 2017 r.
Puchar Polski Kobiet dla Wisły Can-Pack!
A- A+

Finałowe spotkanie Pucharu Polski Kobiet dostarczyło kibicom koszykówki mnóstwo emocji, zakończyło się zresztą po dogrywce, i co dla nas najważniejsze - z happy endem, bo pucharowe trofeum po rocznej przerwie znów trafiło na Reymonta! Wisła Can-Pack - Ślęza 63-62!

Patrząc na ostatnie mecze oraz fakt sporego osłabienia kadrowego Wisły Can-Pack na faworyta finału można było stawiać mającą niewątpliwie szerszą ławkę Ślęzę. I początkowe fragmenty należały właśnie do wrocławianek. Wiślaczki podobnie jak i w poprzednich meczach długo nie mogły rozpocząć skutecznego "strzelania" i jako pierwsza naszą początkową niemoc przełamała dopiero po trzech i pół minutach gry Hind Ben Abdelkader, zdobywając punkty na 2-4. I to właśnie Belgijka utrzymywała nas na początku zawodów "na powierzchni", bo zaraz potem na "trójkę" Agnieszki Skobel sama odpowiedziała "trójką" (5-7). W Ślęzie bardzo dobre wejście zalicza jednak Kateryna Rymarenko, na którą już do końca pierwszej ćwiartki nasze zawodniczki nie znajdywały sposobu. Wszystko to sprawiło, że po 10 minutach - i to tylko dzięki aż 9 punktom Abdelkader - przegrywaliśmy "tylko" 11-19.

Druga kwarta należała już jednak zdecydowanie do wiślaczek, bo choć na 11-21 trafiła Agnieszka Majewska, to kolejna "trójka" Abdelkader oraz identyczny wartościowo rzut Agnieszki Szott-Hejmej - pozwoliły Wiśle odrobić dystans do Ślęzy, tym bardziej, że koszykarki z Wrocławia zaliczyły solidny zastój i na niespełna sześć minut przed przerwą kolejny celny rzut trzypunktowy, tym razem w wykonaniu Ziomary Morrison, pozwolił nam wyjść na prowadzenie (22-21). I choć już do końca pierwszej połowy trwała zacięta walka "kosz za kosz", to ostatecznie w niej nieznacznie lepsze okazały się wiślaczki. Trafienie Vanessy Gidden na 28-27 ustaliło wynik po dwóch kwartach, ale też zapowiadało ogromne emocje po przerwie.

I tak też było, choć na tym solidnym rollercoasterze lepiej na trzecia kwartę wyszły koszykarki Ślęzy. Wytoczyły zresztą ciężkie działa w postaci skutecznych "trójek", bo zaczęły je trafiać niemalże jak na zawołanie. Dwukrotnie nie pomyliła się Rymarenko, taką też udaną próbą popisała się Sharnee Zoll-Norman i choć w międzyczasie o umiejętnościach punktowania przypomniała sobie Gidden, a "trójkę" rzuciła też Abdelkader, to Wisła i tak przegrywała w tym momencie 35-38. Gdy w kolejnych akcjach "trójkę" rzuciła nam też Marissa Kastanek, a kolejne punkty dorzuciła Zoll oraz skuteczna Rymarenko - zrobiło się już aż 39-47 i wynik zaczął Wiśle "odjeżdżać". Na nasze szczęście na akcje Ślęzy potrafiła odpowiedzieć niezawodna Abdelkader, która dopisała do swojego dorobku kolejne pięć punktów, odrabiając część strat na 44-47. Ostatecznie po 30 minutach walki wiślaczki przegrywały 46-50, a to zapowiadało pasjonującą końcówkę.

Wiślaczki na ostatnią kwartę wyszły ze zdecydowanie mocniejszą defensywą i nie kto inny, jak Hind Ben Abdelkader, doprowadziła na osiem minut przed końcem regulaminowego czasu gry do remisu 52-52. Prawdziwe emocje były jednak dopiero przed nami, bo choć z osobistych nie pomyliła się Meighan Simmons, to podobnie odpowiedziała Nikki Greene (54-54). Kolejne fragmenty meczu to już jednak nerwy z obydwu stron i prawdziwa gra błędów, bo gdy na cztery i pół minuty przed końcem na prowadzenie 56-54 ładnym rzutem wyprowadziła nas Gidden - chyba nikt w hali nie sądził, że w tej kwarcie wiślaczki swojego dorobku już nie powiększą, a tak też było. Do remisu półtorej minuty później doprowadza Greene (56-56) i po obydwu stronach parkietu więcej trafień już w tej kwarcie nie oglądamy. Wprawdzie ostatnia akcja należała do Ślęzy, ale ani Zoll, ani Agnieszka Kaczmarczyk z dobitką, nie trafiają, a to oznacza dogrywkę!

W niej pierwsze punktują wrocławianki po jednym celnym osobistym Kaczmarczyk i choć odpowiada na to Gidden (58-57), to kolejne akcje skutecznie kończą tylko zawodniczki Ślęzy. Te na minutę przed końcem i po punktach Kaczmarczyk uciekają na czteropunktowe prowadzenie, bo przegrywaliśmy 58-62 i wtedy wielu kibiców Wisły musiało mieć chwilę zwątpienia. Tej nie miała jednak Sandra Ygueravide, która trafia w kolejnej akcji "trójkę" (61-62), a że w odpowiedzi Abdelkader blokuje Kastanek, która zaraz potem fauluje Magdalenę Ziętarę, więc teraz to nasza zawodniczka stoi przed ogromną szansą wyprowadzenia naszej drużyny na prowadzenie! Ziętara wygrywa zresztą tę prawdziwą próbę nerwów, z osobistych nie myli się ani razu, i prowadzimy 63-62!

Ślęza ma jednak piłkę i swoją szansę, ale z tej myli się Zoll i choć wiślaczki "zbierają", to Ygueravide zalicza stratę i ostatnia akcja należy do Ślęzy. Z półdystansu znów jednak Zoll nie znajduje drogi do kosza, a to oznacza, że Puchar Polski po rocznej przerwie wraca do Krakowa.

Ogromne emocje, ogromna walka i taka też radość! Puchar jest nasz!!!

Statystyki indywidualne: pkt. min. za 2 za 3 za 1 zb. as. faul str. prz. bl. eval
Hind Ben Abdelkader 24 42 5 / 9 4 / 7 2 / 2 5 3 0 2 1 1 25
Vanessa Gidden 14 29 6 / 13 0 / 0 2 / 2 9 1 1 3 0 1 15
Ziomara Morrison 7 21 2 / 4 1 / 2 0 / 1 7 3 1 2 1 1 13
Sandra Ygueravide 5 29 1 / 6 1 / 3 0 / 0 4 5 1 2 2 0 7
Magdalena Ziętara 4 38 1 / 2 0 / 2 2 / 4 8 0 4 2 0 0 5
Agnieszka Szott-Hejmej 5 34 1 / 3 1 / 4 0 / 0 1 1 3 1 1 1 3
Meighan Simmons 4 17 0 / 2 0 / 4 4 / 4 1 3 2 4 3 0 1
Olivia Szumełda-Krzycka 0 19 0 / 0 0 / 1 0 / 0 1 1 1 1 0 0 0



    Dodaj komentarz »
    Zanim skomentujesz »
 
    Komentarze:

2017-01-29 22:12
~~~wiernakibicka wisły
Brawo dziewczyny!
Przez trzy dni starały się i w końcu wyczekiwany puchar Polski Wisły Can-Pack jest nasz! GRATULACJE!!!
21
Ocena postu: 21
2017-01-29 22:16
Robert.
Droga Redakcjo
A właściwie to dlaczego nie można oceniać meczy koszykarek? Przynajmniej w najważniejszych meczach. Każdy by mógł wtedy dać wszystkim dziewczynom po 10
18
3
Ocena postu: 15
2017-01-29 22:48
~~~Wisła Qrdwanów
BRAWO! BRAWO! i jeszcze raz BRAWO!!!!
Ależ było cudownie!!!! Kto był na hali to przeżył niezapomniane chwile!!
16
Ocena postu: 16
2017-01-29 23:01
~~~.!FaNatic90Ab g!
ONLY
WILKA WISŁA !!!!!
12
1
Ocena postu: 11
2017-01-29 23:22
~~~Wisla Campeon!
Dramatyczny final
Wiktoria bezcenna! Momentami lekki horror, choc bledy po obu stronach to to,ze Sleza przestrzelila 2 rzuty spod kosza w Q4 a potem w ost.akcji dogrywli to jest jednak cud. Szykuja sie arcyciekawe playoffy
12
1
Ocena postu: 11
2017-01-29 23:49
~~~Wisl
horror
Swietny final !! PUCHAR JEST NASZ, MISTRZ BEDZIE NASZ, acz Sleza sygnalizuje powazne aspiracje do zlota.
11
1
Ocena postu: 10
2017-01-30 08:51
GrzegorzS
Gratulacje
dla zespołu trenera i kibiców
8
Ocena postu: 8
2017-01-30 13:52
logistyk
cieszy puchar
Tylko puchar cieszy, bo gra obydwu drużyn zatrważająca. Niestety, ale poziom tak drastycznie się obniżył, że w potyczce z Wisłą sprzed paru lat, mecz rozstrzygnąłby się do przerwy. Atmosfery na trybunach, też do atmosfery z finałów z Lotosem nawet nie próbowałbym porównywać. Mimo to gratulacje za puchar, bo grać słabo i wygrać, to też sztuka
3
4
Ocena postu: -1
2017-01-30 18:10
~~~Wisl
@logistyk
To sie nazywa ZDEMOLOWAC ZWYCIEZCOW. Jeszcze rozumiem, ze zrobilby to parch, ale jak rozumiem mienisz sie "kibicem Wisly"? To ja ci na to: niestety spadek poziomu kibica od lat 90tych jest niekiedy dosc drastyczny co widac po twoim przykladzie i bez obrazy dla PRAWDZIWYCH WISLAKOW, ktorych pozdrawiam! PUCHAR JEST NASZ, CZEKAMY NA MISTRZA, A DO TEGO MEDAL W NOGE I LE! Kapitalny poczatek roku!
2
Ocena postu: 2
2017-01-31 12:36
logistyk
@Wisl
Uważasz, że mecz nie był słaby? Ciesze się ze zwycięstwa, ale oglądałem mecz, więc komentuje co widziałem. Widziałem mega słabą grę i małe zainteresowanie kogokolwiek. My się cieszymy, dopisujemy kolejne trofeum, ale co poza tym? Taki poziom sportowy nikogo nie zachęci do przyjścia na hale czy nawet do włączenia TV. Więc nie ma powodów do optymizmu, bo jak nie ma pewnego poziomu sportowego, to nie będzie kibiców, jak nie będzie kibiców, to nie będzie sponsorów i koło się zamyka. Za rok znów być może będziemy się cieszyć z pucharu, ale poziom Nasz i rywali może być jeszcze słabszy.
Ocena postu: 0
Komentarzy na tej stronie: 10.
© 1998-2019 WISLAPORTAL.PL. Portal Kibiców Klubu Wisła Kraków    |    Strona wygenerowana w 0.043 sek.   |    Kontakt: redakcja@wislaportal.pl
Korzystając z portalu akceptujesz jego politykę prywatności & politykę cookies »