Serwis wislaportal.pl do swojego prawidłowego działania wykorzystuje pliki cookies »
Aby w pełni z niego korzystać zakceptuj poniżej naszą politykę prywatności, w tym politykę pilków cookies »
Więcej informacji o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce znajdziesz tutaj »
Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Akceptuję, zamknij!
główna   piłka   kosz   kalendarz   kadra   tabela   archiwum   foto   multimedia   live   typer   rss   szukaj   zaloguj się          
Środa, 15 lutego 2017 r.
Drugi cel Wisły Can-Pack zrealizowany! Wygrywamy w Mersin!
A- A+

Koszykarki Wisły Can-Pack skutecznie zrealizowały swój drugi cel na bieżący sezon. Pierwszym jak wiadomo było wywalczenie Pucharu Polski, który mamy już w tym roku w swojej kolekcji. Drugim zaś był sukces w Eurolidze, a za taki uznać trzeba kwalifikację do ćwierćfinału rozgrywek FIBA EuroCup. Tej wiślaczki mogą być już pewne, bo też w decydującym spotkaniu pokonały one w wyjazdowym potyczce turecki zespół Mersin Büyükşehir Belediyesi, 83-74.

Wiślaczki bardzo dobrze rozpoczęły to jakże ważne spotkanie, bo choć po punktach naszej byłej zawodniczki, Gintarė Petronytė, przegrywaliśmy 2-5, to chwilę później dobrze dysponowane Ewelina Kobryn oraz Sandra Ygueravide, która trafiła "trójkę", doprowadziły do stanu 9-5. Co zaś ważniejsze - wiślaczki w kolejnych fragmentach spotkania radziły sobie jeszcze lepiej, bo choć na niespełna cztery minuty przed końcem znów nasz kosz przedziurawiła Petronytė, zmniejszając przewagę wiślaczek do stanu 18-13, to końcówka kwarty należała do "Białej Gwiazdy". Wynik po 10 minutach ustaliła Hind Ben Abdelkader i wynosił on 22-13!

Początek drugiej kwarty to kontynuacja naszej dobrej gry. Trafiła Kobryn, "trójkę" dorzuciła Claudia Pop i zrobiło się aż 27-13! Turecki zespół choćby przed tygodniem w meczu w Gyõr pokazał jednak, że rozkręca się w swoich meczach powoli, ale też potrafi robić to skutecznie. I tak też było i tym razem. Zastój Wisły i skuteczniejsza gra gospodyń sprawiły, że akcja "dwa plus jeden" Petronytė doprowadziła do... remisu, 35-35. Na szczęście końcówka pierwszej połowy to znów lepsza gra wiślaczek, które po 20 minutach prowadziły 43-39.

Drugą część tej rywalizacji lepiej rozpoczynają zawodniczki zespołu z Turcji. Szybko mamy więc remis, a po trzech minutach kwarty numer trzy i trafieniu drugiej naszej byłej koszykarki, grającej teraz w Mersin, a więc Farhiyi Abdi, przegrywaliśmy 47-48! Jak się jednak okazało, było to jedyne w tej części zawodów prowadzenie Turczynek. Dobrą skutecznością wykazała się bowiem od tego momentu m.in. Vanessa Gidden, ważne punkty zdobyła też dwukrotnie Pop i na tablicy wyników było 55-48 dla wiślaczek. Wprawdzie wciąż dobrze grała Petronytė (55-50), ale najpierw Kobryn, a następnie wreszcie z punktami rzut zakończyła Meighan Simmons - do tego "trójkowy" - więc na tablicy zaświeciło się 60-50. Ostatecznie po dwóch kwadransach Wisła Can-Pack prowadziła 64-55 i była to niezła zaliczka przed decydującą rozgrywką.

A ta zaczęła się nerwowo, zwłaszcza ze strony zespołu z Mersin i to do tego stopnia, że nie zgadzając się z orzeczeniem sędziego Turczynki "złapały" faul i przewinienie techniczne. Sędziowie nakazali Sandrze Ygueravide egzekwować aż cztery rzuty wolne, co Hiszpanka wykonała perfekcyjnie. Na tablicy wyników pojawiło się 70-57, po czym... sędziowie udali się do stolika i po konsultacji... anulowali dwa punkty "Białej Gwieździe", nakazując nam rozpocząć akcję z boku. Siedemdziesiąt punktów dorzuca wprawdzie dla nas zaraz potem Simmons, ale nie zmienia to faktu, że sytuacja była kuriozalna. Taka nie była natomiast gra wiślaczek, które mimo skutecznej gry Nevin Nevlin oraz Abdi - odpowiadały takimi też akcjami Gidden oraz odważnymi wejściami pod kosz Abdelkader. I choć wspomniane Nevlin i Abdi rzuciły nam m.in. "trójki", to na cztery minuty przed końcem doprowadziły jedynie do stanu 77-68. I właśnie do dziewięciopunktowej różnicy koszykarki z Mersin były w stanie zmniejszać swoją stratę już niemal do końca tych zawodów. Dopiero w ostatniej minucie Petronytė przełamała tę barierę na siedem oczek (81-74), ale faulowana Ygueravide znów się nie pomyliła, ustalając wynik całego spotkania na 83-74.

Wiślaczki wygrywają więc to trudne i jakże ważne spotkanie i za tydzień, w naszym ostatnim w tym sezonie euroligowym meczu z francuskim BLMA, będą już mogły zagrać "na luzie". Wisła Can-Pack jest już bowiem pewna gry w ćwierćfinale rozgrywek FIBA EuroCup, a to oznacza, że czekają nas jeszcze w tym sezonie całkiem ciekawe i bez wątpienia emocjonujące mecze!

Statystyki indywidualne: pkt. min. za 2 za 3 za 1 zb. as. faul str. prz. bl. eval
Sandra Ygueravide 18 38 5 / 5 1 / 3 5 / 6 4 9 3 5 5 0 28
Ewelina Kobryn 18 31 8 / 12 0 / 0 2 / 2 2 6 4 0 1 2 25
Vanessa Gidden 20 36 7 / 14 0 / 1 6 / 7 9 3 1 2 0 0 21
Claudia Pop 11 23 4 / 4 1 / 2 0 / 0 3 3 4 0 0 0 16
Magdalena Ziętara 2 20 1 / 1 0 / 0 0 / 0 4 2 3 0 0 0 8
Hind Ben Abdelkader 7 10 3 / 5 0 / 1 1 / 2 1 3 3 0 0 0 7
Agnieszka Szott-Hejmej 2 21 1 / 3 0 / 0 0 / 0 3 0 3 0 0 0 3
Meighan Simmons 5 23 1 / 7 1 / 4 0 / 0 0 1 2 4 1 1 -5

Aktualna tabela grupy A Euroligi Kobiet:

1. Dinamo Kursk 12 24 942 - 743 1.268
2. ZVVZ USK Praga 12 21 897 - 760 1.180
3. Fenerbahçe SK İstanbul 12 21 864 - 801 1.079
4. Famila Schio 12 18 877 - 796 1.102

5. Basket Lattes Montpellier 12 18 739 - 790 0.935
6. WISŁA CAN-PACK KRAKÓW 13 17 873 - 948 0.921

7. Mersin Büyükşehir Belediyesi 13 15 854 - 969 0.881
8. CMB Cargo Uni Gyõr 12 13 684 - 923 0.741


    Dodaj komentarz »
    Zanim skomentujesz »
 
    Komentarze:

2017-02-15 19:04
~~~Gregor Samsa
zwycięstwo
świetne kwarty nieparzyste i przyzwoita czwarta, nawet Abdiowa (jak mawiają Słowacy) nie pomogła turczynkom. Gratulacje dla dziewczyn!
14
1
Ocena postu: 13
2017-02-16 04:53
stary wiślak
Czesi te z tak mówią!
Pamiętam transmisję internetową z Brna,gdzie Philips była Filipsovą.
3
2
Ocena postu: 1
2017-02-16 08:11
~~~Wisła Fan
Final Four - Final Eight ..
kiedyś celem był Final Four, czy Final Eight Euroligi, cóż ....
2
2
Ocena postu: 0
2017-02-16 10:58
GrzegorzS
Szkoda dwóch meczy
z włoszkami bo pierwszy przegrany w sumie przypadkowo, w drugim Wisła miała raptem 7 zawodniczek do gry. Przy lepszym rzucie mozna tez było wygrac jeden mecz z Dinamem bo tam było na styk. Owszem zespół z Kurska był po prostu mocniejszy, ale w tym jednym meczu było bardzo blisko niespodzianki. Nic cieszymy się z awansu
2
1
Ocena postu: 1
Komentarzy na tej stronie: 4.
© 1998-2017 WISLAPORTAL.PL. Portal Kibiców Klubu Wisła Kraków    |    Strona wygenerowana w 0.035 sek.   |    Kontakt: redakcja@wislaportal.pl
Korzystając z portalu akceptujesz jego politykę prywatności & politykę cookies »