W związku ze zmianą prawa i wprowadzeniu przepisów RODO, czyli Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE - aby nadal móc aktywnie i w dotychczasowy sposób korzystać z naszego serwisu - musisz zaakceptować naszą uaktualnioną politykę prywatności.
Jej pełna treść dostępna jest tutaj »

W jej ramach informujemy również, że serwis wislaportal.pl do swojego prawidłowego działania wykorzystuje pliki cookies »
Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Akceptuję, zamknij!
główna   piłka   kosz   siatka   kalendarz   kadra   tabela   archiwum   foto   multimedia   live   typer   rss   szukaj   zaloguj się          
Niedziela, 30 kwietnia 2017 r.
Jacek Magiera: - Mistrzostwo Polski zdobywa się zarówno meczami u siebie, jak i na wyjeździe
A- A+

- Druga połowa była lepsza, niż pierwsza. Mamy punkt i walczymy dalej. Dziękuję - tak, dość krótko swoją pomeczową wypowiedź, po zremisowanym 1-1 spotkaniu z Wisłą Kraków, rozpoczął trener warszawskiej Legii, Jacek Magiera.

Nie mający na wstępie zbyt wiele do powiedzenia opiekun zespołu Legii został zapytany o to co dzieje się z jego zespołem w meczach u siebie, bo ten dość często traci ostatnio na własnym stadionie punkty.

- Zespół Wisły był w pierwszej połowie bardzo dobrze zorganizowany. Wyszedł w zupełnie innym ustawieniu, niż grał wcześniej, bo 4-5-1. Zagęścili środek boiska i mieliśmy problemy z tym, aby stworzyć sobie dogodne sytuacje. Dwie, trzy były, ale zabrakło zachłannego wejścia w pole karne na wślizgu, strzelenia gola. Było 0-0. Druga połowa była dużo lepsza, ale ten pojedynek też jest zremisowany 1-1. Na pewno wiemy o tym, chcemy tutaj wygrywać, ale mistrzostwo Polski zdobywa się zarówno meczami u siebie, jak i na wyjeździe. Na końcu drużyna, która będzie mieć najwięcej punktów ten tytuł zdobędzie. My dziś mamy trzy punkty straty do lidera. Przed nami jeszcze sześć kolejek, w których może się jeszcze dużo wydarzyć. Walczymy i tyle - mówił Magiera.

- Mamy punkt, natomiast chcieliśmy grać o zwycięstwo - jak w każdym meczu. Niezależnie od tego z kim gramy. Dziś nie udało się wygrać, ale pochwalę drużynę za to w jaki sposób w drugiej połowie walczyła do końca. Dużo nie zabrakło, a strzelilibyśmy gola na 2-1. Nie lubię "gdybania". Parę miesięcy temu mówiliśmy tutaj o "gdybaniu" - co byłoby gdyby. Nie strzeliliśmy gola, ale na pewno w ostatnich minutach byliśmy zespołem, który zdominował drużynę Wisły. Zabrakło nam jednak precyzji i celnego uderzenia w światło bramki. Dobre zmiany zawodników, którzy weszli na boisko - Sebastiana Szymańskiego, który mimo młodego wieku walczył bez kompleksów z przeciwnikami i też był w dogodnej sytuacji do tego, aby strzelić gola. Walczymy dalej, liga jest długa. Od początku sezonu, od kiedy tutaj jestem, od 24 września, cały czas gonimy, gonimy, gonimy - i nie poddajemy się. I tutaj nikt się nie podda. Będziemy gonić do końca, do ostatniego meczu, aż w końcu to zwycięstwo wydrzemy. Z takim nastawieniem my w szatni pracujemy, walczymy i z takim jutro przyjdziemy na trening. To jest nasz cel i nic tego nie zmieni, nawet to, że dziś był remis - zapewniał trener Legii.

- Potencjał zawodników Legii jest wysoki i my jesteśmy dobrym zespołem wtedy kiedy gramy drużynowo, kiedy gramy ze sobą, ale nie w każdym meczu da się rozgrywać piłkę. Też trzeba sobie powiedzieć, że po drugiej stronie stoi przeciwnik, który też potrafi grać. Doceńmy, że też jest tam kilku piłkarzy, którzy również grają bardzo dobrze, że są tam też reprezentanci Polski i nie w każdej sytuacji wyjdzie się "po profesorsku". Oglądając Ligę Mistrzów, Ligę Europy, czy inne rozgrywki - też czasami kopnie się piłkę do przodu, na oślep, po to aby wydłużyć grę, bo nie ma na świecie piłkarza, który zawsze wyjdzie ze spokojem. Chcemy się uczyć grać w piłkę i będziemy grać, cały czas próbować, chociaż dla mnie najważniejsze jest to, abyśmy jak najwięcej grali na połowie przeciwnika. Nie rozgrywanie w naszym polu karnym, bo to strata czasu, ale czasami to także trzeba po to, aby rywala wciągnąć na swoją połowę, aby zrobiło się więcej miejsca. Gdy drużyna przeciwna stoi pod polem karnym, to trzeba ich zaprosić do tego, aby przyszli i zrobili miejsce - zakończył Magiera.


Dodał: KK
Tagi: Jacek Magiera | Legia Warszawa |

    Dodaj komentarz »
    Zanim skomentujesz »
 
    Komentarze:

2017-04-30 21:35
~~~GURULI 76
Szczena opadła Panie Magiera
Widzę po Pana wypowiedzi placz i lament nawet nie miał Pan odwagi pochwalić zespołu który dzisiaj odebrał wam 2 punkty.
25
5
Ocena postu: 20
2017-04-30 22:20
~~~franek1906
Ustawienie
Co on bredzi, jedyna różnica była taka, że skrzydłowi rzadziej wracali wspomagać bocznych obrońców, w czym zastępowali ich boczni pomocnicy, bo środek pola asekurował Petar, który grał niżej niż zwykle. Kiko zatrzymał "polski Bayern" Alanem Urygą, to trochę koliduje z wizerunkiem Magiery jako taktycznego geniusza.
28
1
Ocena postu: 27
2017-04-30 22:35
logistyk
Kiko
Kiko taktycznie, o 3 klasy lepszy
38
1
Ocena postu: 37
Komentarzy na tej stronie: 3.
© 1998-2019 WISLAPORTAL.PL. Portal Kibiców Klubu Wisła Kraków    |    Strona wygenerowana w 0.033 sek.   |    Kontakt: redakcja@wislaportal.pl
Korzystając z portalu akceptujesz jego politykę prywatności & politykę cookies »