Serwis wislaportal.pl do swojego prawidłowego działania wykorzystuje pliki cookies »
Aby w pełni z niego korzystać zakceptuj poniżej naszą politykę prywatności, w tym politykę pilków cookies »
Więcej informacji o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce znajdziesz tutaj »
Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Akceptuję, zamknij!
główna   piłka   kosz   siatka   kalendarz   kadra   tabela   archiwum   foto   multimedia   live   typer   rss   szukaj   zaloguj się          
Piątek, 19 maja 2017 r.
Piotr Dunin-Suligostowski: - Euroliga to większy prestiż i dlatego postanowiliśmy pozostać w tych rozgrywkach
A- A+

Przed kilkoma dniami spotkaliśmy się z prezesem Towarzystwa Sportowego Wisła Kraków, Panem Piotrem Dunin-Suligostowskim, aby porozmawiać o planach naszego zespołu koszykarek na sezon 2017/2018. Wtedy nie było jeszcze wiadomo, w których europejskich rozgrywkach "Biała Gwiazda" będzie chciała wystąpić, a dziś już to wiemy, bo Pan Prezes podzielił się z nami decyzją klubu. Okazuje się, że Wisła Can-Pack chce kontynuować grę w najbardziej prestiżowych rozgrywkach klubowych kontynentu, czyli w Eurolidze.

Gdy spotkaliśmy się przed ponad tygodniem jeszcze nie wiedzieliśmy w jakich rozgrywkach europejskich występować będzie w kolejnym sezonie nasza drużyna koszykarek, czy teraz wiemy już coś więcej?

Piotr Dunin-Suligostowski (Prezes Towarzystwa Sportowego Wisła Kraków): - Jesteśmy już po spotkaniu klubów euroligowych w Monachium. Przebiegało ono w bardzo konstruktywnej, roboczej atmosferze i tak jak można było przypuszczać, nastąpiło starcie jakby dwóch wizji Euroligi - tej bardzo ekskluzywnej, dla bardzo, bardzo bogatych, no i tej Euroligi, która bardziej pasowałaby tym klubom, które jeżeli chodzi o możliwości finansowe odstają od złożonej z klubów rosyjskich i tureckich czołówki. Okazało się, że w sumie intencją FIBA jest zmierzanie w kierunku kreowania Euroligi coraz bardziej ekskluzywnej, w pełnym tego słowa znaczeniu. Należy spodziewać się w kolejnych sezonach podnoszenia standardów. I to nie tylko sportowych, ale również standardów związanych z całą logistyką tych rozgrywek, w tym z szeroko pojętymi działaniami medialnymi wokół drużyny i całych rozgrywek. Wzmocnieniu mają ulegać aspekty wpływające na jej zewnętrzny wizerunek. Ten miałby być poszerzany nie tylko na skalę własnego miasta, ale także kraju i całej Europy. W efekcie miałoby się to wiązać z wymianą konkretnych materiałów marketingowych oraz materiałów medialnych z poszczególnych zawodów, które byłyby dostępne w sieci. I to zarówno na stronach FIBA, jak i poszczególnych klubów. Głównym jednak przedmiotem tego spotkania była oczywiście dyskusja nad kształtem rozgrywek w sezonie 2017/2018, no i podsumowanie Euroligi z sezonu poprzedniego. Stosunkowo mało interesujące było to wspomniane podsumowanie, bo opierało się ono przede wszystkim na prezentacji różnych danych statystycznych. Ciekawsze są natomiast założenia, które prawdopodobnie będą obowiązywać w rozgrywkach nowego sezonu. Mówię prawdopodobnie, bo właśnie dziś w Berlinie odbywa się kolejne posiedzenie FIBA Board, które ma zatwierdzić to, co było konkluzją dyskusji na spotkaniu w Monachium oraz to co było postulowane przez Departament Rozgrywek FIBA Europe. Taka pierwsza wiadomość to ta, że Euroliga nadal będzie funkcjonować w formule dwóch ośmiodrużynowych grup. Zmianie prawdopodobnie ulega formuła przejścia z grup euroligowych do ćwierćfinału FIBA EuroCup. Będzie natomiast zastosowany inny system fazy play-off Euroligi. Z każdej z grup z automatu do play-off awansują dwie najlepsze drużyny, a zespoły, które zajmą miejsca od trzy do sześć - z obydwu grup - będą rozgrywać eliminacje do play-offów, grając dwa mecze - u siebie oraz na wyjeździe. To ta bardzo istotna zmiana, ale kto wie czy nie zmiana korzystna. Zmieniła się ponadto sytuacja jeśli chodzi o polskie drużyny w Eurolidze. Została dokonana klasyfikacja dziesięciu krajów, które przodują w punktacji FIBA. To jest niestety dla nas ranking prowadzony również w oparciu o wyniki reprezentacji narodowych, stąd też obniżyliśmy w nim loty. Polska z urzędu przydzielone ma jedno, a nie dwa miejsca w rozgrywkach euroligowych sezonu 2017/2018. Pierwsza, druga i trzecia federacja rankingu FIBA mają dostępne po trzy miejsca. Czwarta, piąta i szósta mają po dwa miejsca, a pozostałe po jednym. Plus mistrzowie krajów ujętych w tym rankingu od pozycji jedenastej w dół - i tutaj tylko drużyny z pierwszego miejsca mają prawo do zgłoszenia udziału w Eurolidze. To wskazuje na to, że w przypadku zgłoszenia się większej liczby drużyn, niż szesnaście co wydaje się niemal pewne, będą rozgrywane eliminacje do Euroligi. To otwiera furtkę dla większej liczby drużyn, w tym również z Polski, niemniej powoduje dość duże komplikacje terminarzowe. Ze względu na dwie przerwy dla reprezentacji narodowych - start sezonu zasadniczego Euroligi został zaproponowany na 11 października. W wypadku preeliminacji, te musiałby się rozpoczynać na początku października. Jest to więc pewnego rodzaju problem. Patrząc dalej, to na dziś nie jest nam też znana decyzja Ślęzy Wrocław, o ich ewentualnym przystąpieniu do rozgrywek euroligowych. Ma to z naszego punktu widzenia o tyle znaczenie, że jeśli w Eurolidze występowałaby Ślęza, to miałaby z automatu zagwarantowaną grę, natomiast my musielibyśmy dopiero podejmować walkę o miejsce w tych rozgrywkach. No chyba, że okazałoby się, że z krajów, które są od Polski wyżej w rankingu FIBA, nie zgłoszą się na wszystkie dostępne miejsca drużyny. Na przykład z Francji mogą nie zostać zgłoszone aż trzy kluby. Wtedy ze względu na wysokie usytuowanie Wisły Can-Pack w rankingu indywidualnych osiągnięć klubowych w Eurolidze za ostatnie lata, mielibyśmy szansę zakwalifikować się do Euroligi w to zwolnione miejsce. Wszystko to jest jednak na dziś jedną wielką niewiadomą i czekamy na rozesłanie z narodowych federacji zaproszenia do rozgrywek euroligowych, a właściwie wolę występowania w tych rozgrywkach. Powinno to nastąpić w przyszłym tygodniu. Zobaczymy jakie będą ostateczne rozstrzygnięcia.

Z tego co Pan Prezes mówi, kibice mogą być więc niemal pewni, że Wisła Can-Pack będzie mocno starać się o to, aby znów zagrać właśnie w Eurolidze, a nie w rozgrywkach FIBA EuroCup, co jeszcze niedawno było rozważane?

- To prawda, rozważaliśmy dość mocno opcję występów w FIBA EuroCup, niemniej prawda jest taka, że z jednej strony trudno liczyć zawsze na łut szczęścia, a przy jego braku - również w tych rozgrywkach, już po wyjściu z tych pierwszych rund, a nawet już w nich, można trafić na bardzo dalekie wyjazdy. Jesteśmy bowiem w tej samej regionalizacji co m.in. Rosja. Można więc trafić na klub z drugiego końca Rosji. A już po wyjściu z grupy te destynacje mogą być jeszcze bardziej odległe, niż to ma miejsce w Eurolidze. Poczynając od Izraela, poprzez Islandię, czy Wyspy Kanaryjskie. Można więc z dużym prawdopodobieństwem powiedzieć, że te koszty nie różniłyby się jakoś wyjątkowo znacząco, a mimo wszystko Euroliga to większy prestiż i dlatego postanowiliśmy pozostać w tych rozgrywkach. Taka jest decyzja naszego klubu.

Czy możemy więc tym samym liczyć na to, że kadra Wisły Can-Pack skrojona będzie na nowy sezon właśnie pod kątem jak najbardziej skutecznej gry w tych najbardziej prestiżowych rozgrywkach w Europie?

- Nie wiązałbym faktu występowania w FIBA EuroCup, czy w Eurolidze, z różnicą w transferowaniu zawodniczek. Po pierwsze w rozgrywkach EuroCup również występują drużyny, szczególnie mam tutaj na myśli kolejne drużyny spoza pierwszej trójki z Rosji i Turcji, które są mocniejsze od tych teoretycznie słabszych zespołów euroligowych. A po drugie - nie ma takiej opcji, żeby nasz budżet był uzależniony od tego, czy gramy w Eurolidze, czy w FIBA EuroCup. Będziemy dysponować określonym budżetem i w nim musimy postarać się zbudować jak najmocniejszą drużynę.

Czy poza już podpisanymi umowami może Pan Prezes zdradzić z kim prowadzone są jeszcze rozmowy, odnośnie wzmocnienia Wisły Can-Pack? W tym jeśli chodzi o zawodniczki spoza Europy?

- Są prowadzone rozmowy w różnych kierunkach geograficznych. Nie ma co ukrywać, że w naszej kadrze będą dwie zawodniczki pozaeuropejskie. Z jedną z nich mamy już dość poważnie zaawansowane rozmowy, natomiast tą drugą koszykarką będzie taka, która grać będzie na dość kluczowej pozycji, a więc centra. Na dziś żadnych nazwisk nie możemy niestety podać, bo te negocjacje, które się toczą, nie są na takim etapie, żeby można było przesądzić o ich pozytywnym zakończeniu, więc nie można tutaj ujawniać żadnych danych.

A jeśli chodzi o kolejne zawodniczki polskie?

- Mogę powiedzieć, że obecnie zakontraktowane zawodniczki z Polski, to są dwie z czterech, które zamierzamy zakontraktować. I być może są one tymi wiodącymi. Polską część naszej kadry uzupełnić chcemy ponadto własnymi zawodniczkami.

Na koniec zapytam jeszcze, czy jest szansa, że kibice będą oglądać w nowym sezonie w naszych barwach zawodniczkę, która grała w Wiśle w tym poprzednim, a mianowicie i mówiąc konkretnie - Ewelinę Kobryn? A także taką, która grała u nas w niedalekiej przeszłości, czyli Justynę Żurowską-Cegielską?

- Taki temat na chwilę obecną niestety już nie istnieje. Niestety w przypadku obydwu tych zawodniczek ich oczekiwania finansowe w tak wyraźny sposób rozminęły się z możliwościami budżetowymi naszego klubu, że te rozmowy zostały w pewnym momencie przerwane. Obu życzymy powodzenia w innych klubach.

Dziękujemy za rozmowę.


Dodał: AG, Redakcja
Tagi: Piotr Dunin Suligostowski | Koszykarki | Euroliga |

    Dodaj komentarz »
    Zanim skomentujesz »
 
    Komentarze:

2017-05-20 08:40
~~~kibol z Reymonta
NIe wiem po co zglaszac drużyne....
do Euroligi skoro wszystko na to wskazuje ,że sklad bedzie znacznie słąbszy niż w ostatnim sezonie.W Eurolidze nic nie zwojujemy a odbije się to na lidze.
7
7
Ocena postu: 0
2017-05-20 18:08
~~~ball2
@~~~kibol zReymonta
Po czy uważasz ze sklad bedzie gorszy? W związku z przepisem o polkach klub jak widac rezygnuje z przeplacanej wielokrotnie Kobryn i Szott a w ich miejsce beda zagraniczne grajki. Straszne ale prawdziwe prze lat polki byly mega przeplacane w związku z tym iz mialy grac dwie polki jednocześnie. Mało tego Pani Kobryn chyba po całości wszystkich zawiodla swoja gra jak na najlepiej oplacana zawodniczke w calej lidze...
4
2
Ocena postu: 2
Komentarzy na tej stronie: 2.
© 1998-2017 WISLAPORTAL.PL. Portal Kibiców Klubu Wisła Kraków    |    Strona wygenerowana w 0.042 sek.   |    Kontakt: redakcja@wislaportal.pl
Korzystając z portalu akceptujesz jego politykę prywatności & politykę cookies »