Serwis wislaportal.pl do swojego prawidłowego działania wykorzystuje pliki cookies »
Aby w pełni z niego korzystać zakceptuj poniżej naszą politykę prywatności, w tym politykę pilków cookies »
Więcej informacji o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce znajdziesz tutaj »
Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Akceptuję, zamknij!
główna   piłka   kosz   siatka   kalendarz   kadra   tabela   archiwum   foto   multimedia   live   typer   rss   szukaj   zaloguj się          
Niedziela, 3 grudnia 2017 r.
Zoran Arsenić: - Po rzucie karnym nie było nas na boisku
A- A+

- Ciężko jest mi się wypowiedzieć o sytuacji z rzutem karnym, bo nie widziałem powtórki. Jestem jednak przekonany, że nie był to rzut karny, bo piłka najpierw uderzyła mnie w brzuch, a później w rękę. Nie było czasu, żeby w jakikolwiek sposób zareagować. Uważam, że sytuacja z wyczekiwaniem na ostateczną decyzję, to był kluczowy moment tego spotkania. Pod względem psychologicznym bardzo ciężko było się po tym podnieść. Po rzucie karnym nie było nas na boisku. Wszystko poszło nie tak - mówił po porażce z Górnikiem, obrońca Wisły Kraków, Zoran Arsenić.

- Nie wiem czemu nasza gra w drugiej połowie wyglądała zupełnie inaczej, od tego, co pokazaliśmy w pierwszej. Mówiliśmy sobie, żebyśmy przez pierwsze minuty drugiej części spotkania pewnie wyjaśniać groźne sytuacje pod naszą bramką, żeby nie dopuszczać Górnika do groźnych sytuacji pod naszym polem karnym. Po tym okresie mieliśmy grać tak, jak w pierwszej połowie. Nie wiem co poszło nie tak. Rzut karny wpłynął na naszą grę i od tego momentu wyglądaliśmy bardzo słabo - dodał Chorwat.

- Nie wiem czym spowodowana jest nasza słaba postawa w spotkaniach przeciwko drużynom z górnej ósemki. Na boisku nie czujemy się jako gorsza drużyna, nie czuć ogromnej różnicy. Uważam, że możemy rywalizować z każdym zespołem w lidze. Nie potrafię jednoznacznie powiedzieć w czym tkwi problem słabszych wyników z tymiteoretycznie mocniejszymi drużynami - zakończył Arsenić.


Dodał: KK
Tagi: Zoran Arsenić |

    Dodaj komentarz »
    Zanim skomentujesz »
 
    Komentarze:

2017-12-03 23:00
~~~simsoonek
Ma rację
tylko jakis *** z warszawki moze mowic że karny ewidentny. Jest to najmniej ewidentny karny jaki może się zdarzyć. To że Arsenic poszedł do przodu nic nie znaczy, piłka odbija się od klatki i uderza w rękę. Czy miał czas na reakcję? Oczywiście że nie. Czyli zamiaru nie było? No nie. Jeśli piłka bezpośrednio uderzyła by w ramię karny ewidentny, w tej sytuacji nie. Poza tym piłka NIE SZŁA w światło bramki, odkręcała się od niej. Var użyto po czasie bo Mielcarski zaczął się mądrzyć a oni się tym sugerują. Widać kto rządzi tą ligą. Dla mnie ten system w takiej formie to pomyłka, daje możliwości do dużo większych wałków. Sytuacje do analiz są wybierane subiektywnie. Kontrowersji jak było dużo tak i nadal jest ich dużo albo jest ich jeszcze więcej, o sędziowaniu się więcej mówi niż o poziomie gry, średnio w każdym meczu jest jeden karny i wreszcie o wyniku decydują osoby których nie ma na murawie. Od tego bym zaczął kodeks zasad gry w piłkę nożną: 1. Nikt z poza murawy nie ma prawa ingerować w grę. Koniec kropka. Sędzia popełni błąd? Bierze to na swoją odpowiedzialność.
24
7
Ocena postu: 17
2017-12-03 23:11
~~~FanNatic90Abg ! !!
Zoran grasz ostatnio
Slabo .. bardzo
12
29
Ocena postu: -17
2017-12-03 23:19
Mario
Zoran
zrobiłeś dziś co najmniej dwa wielbłądy, moim zdaniem nie jesteś gotowy do gry w pierwszym składzie
12
27
Ocena postu: -15
2017-12-03 23:52
~~~qazimierz
Moje zdanie
Najpierw piłka trafiła Arsenicia w tułowie, ześlizgnęła się i dopiero uderzyła w rękę. Nie był w stanie już cofnąć tej ręki. Oczywiście, można mieć zarzut, że wykonał ruch ciała do piłki. Ale przecież zasłanianie klatką strzału nie jest niedozwolone. To był wręcz jego obowiązek!. Można było gwizdnąć albo nie. Nie przypadkiem sędzia tyle czasu się zastanawiał, oglądając powtórki. I tutaj mam pretensje do systemu VAR. Miał być on wykorzystywany tylko w sytuacjach jednoznacznych. Tymczasem stosuje się go wybiórczo. Czasem wychwytuje się za jego pomocą trudne do dostrzeżenia centymetrowe spalone, których nawet po powtórkach nie można być pewnym, czasem VAR nie interweniuje i takie puszcza. Podobnie ze spornymi karnymi. Jakby miały być w ten sposób rozstrzygane wszystkie kontrowersyjne faule w polu karnym, to by była jakaś farsa. Zabiłoby to płynność gry. Przecież przy rzutach wolnych i rożnych mnóstwo jest szarpaniny, a wiele z tego przechodzi i do większości rzeczy VAR nie wraca. Sędzia nie podchodzi do monitora i nie ogląda powtórek. Nie podoba mi się to z tego względu, że jest tu niebezpieczna uznaniowość. Oczywiście eliminuje się wielkie błędy, metrowe spalone itd. Jednak jest furtka nawet do ustawiania meczów z wykorzystaniem systemu w obecnym kształcie. Tych stykowych sytuacji w każdym meczu jest na prawdę mnóstwo. I można je wyciągać albo nie. Zabierze się komuś bramkę i jeszcze będzie dobre wytłumaczenie. No przecież tu był spalony. Centymetrowy, ale był. I sędzia jest czysty. Co z tego, że w kilku innych podobnych sytuacjach nie zainterweniują? Faul w polu karnym? Raz sobie do tego wrócimy po minucie gry, raz nie wrócimy. VAR przykrywa też wiele mniejszych błędów, bo ludzie są błędnie przekonani, że w razie czego ekipie na wozie wyłapie. Sędziowie podświadomie też mogą się na to łapać. Ogólnie jestem za tym żeby technologia pomagała w sędziowaniu. Jednak VAR musi być udoskonalony. To co jest teraz to parodia. Nie może być tak, że czekamy 3 minuty na decyzję! A tak było dzisiaj. To wszystkich niepotrzebnie denerwuje i wybija piłkarzy z rytmu. Naszym się głowy po tym wszystkim zagotowały. To oczywiście nasz błąd. Przez to przegraliśmy mecz. Daliśmy się wyprowadzić z równowagi. To tu był pies pogrzebany, a nie jak niektórzy bredzą w złej taktyce Ramireza. Gdy ta taktyka była realizowana, nasza gra wyglądała dobrze. Dopiero po tej akcji z VARem niektórym odcięło myślenie. Byli za bardzo nabuzowani emocjami zamiast skupić się na grze. Nie chcę tutaj tłumaczyć naszych piłkarzy, jednak moim zdaniem VAR powinien mieć jakieś ograniczenia czasowe. Jak kolesie nie są w stanie się zdecydować przez pół minuty co robić, to powinno się utrzymać pierwotną decyzję i grać dalej, a nie zawracać ludziom gitarę i ich denerwować.
22
5
Ocena postu: 17
2017-12-04 07:34
TTT
Chował ręce
Prawda taka że Arsenić przy strzale chował ręce za plecy aby nie odbić ręką. Ale był mocny strzał i ugiął się aż po tym jak dostał w brzuch. Niestety po tym jeszcze spłynęła piłka po ręce. I jaki tu karny ?? Jak gwizdaja takie ręce to kurr... dlaczego nie dostaliśmy karnego z Legią ?
23
1
Ocena postu: 22
2017-12-04 11:17
Jazz
@ qazimierz
Po paru pierwszych meczach z VAR-em napisałem coś w czym cały czas się utwierdzam. Sędziowie rozmyślnie korzystają z VAR w taki sposób by ludzi zniechęcić do tego systemu. Po prostu ma być po staremu i tyle a, hasło przewodnie to "pokażmy wszystkim jak to psuje mecze". Czasem obie drużyny są zdezorientowane co się dzieje. Moim zdaniem rozwiązanie byłoby proste - niech VAR zostaje uruchomiony wyłącznie na żądanie trenera lub kapitana jednej z drużyn, przy czym powinno być ograniczenie do powiedzmy trzech sytuacji w meczu no i w przypadku spalonych byłoby ograniczenie do korzystania z VAR do momentu wznowienia gry. Czy drużyna wykorzysta to sprawdzenia spalonego czy zdemaskowania nurka-oszusta z drużyny przeciwnej to już sprawa wyboru.
7
Ocena postu: 7
Komentarzy na tej stronie: 6.
© 1998-2017 WISLAPORTAL.PL. Portal Kibiców Klubu Wisła Kraków    |    Strona wygenerowana w 0.042 sek.   |    Kontakt: redakcja@wislaportal.pl
Korzystając z portalu akceptujesz jego politykę prywatności & politykę cookies »