Serwis wislaportal.pl do swojego prawidłowego działania wykorzystuje pliki cookies »
Aby w pełni z niego korzystać zakceptuj poniżej naszą politykę prywatności, w tym politykę pilków cookies »
Więcej informacji o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce znajdziesz tutaj »
Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Akceptuję, zamknij!
główna   piłka   kosz   siatka   kalendarz   kadra   tabela   archiwum   foto   multimedia   live   typer   rss   szukaj   zaloguj się          
Poniedziałek, 4 grudnia 2017 r.
Liczby meczu Wisła - Górnik
A- A+

Patrząc na najważniejsze liczby meczu Wisły Kraków z Górnikiem Zabrze, w oczy rzucają się bez wątpienia dwie dysproporcje. Pierwsza to liczba przebiegniętych przez obydwie drużyny kilometrów, bo piłkarze z Zabrza "zrobili" ich łącznie o ponad 10 więcej. Druga z kolei to posiadanie piłki. W pierwszej połowie Wisła miała ją przez 61% czasu gry. W drugiej już tylko przez 41%, przy czym po przerwie rosnąć zaczęła ona dla nas dopiero wtedy, gdy zaczęliśmy grać w "dziesiątkę".

Oto wszystkie, naszym zdaniem, najważniejsze liczby meczu Wisły z zespołem z Zabrza:

4 - najwięcej strzałów na bramkę Górnika oddał Jesús Imaz, niestety żaden z nich nie był celny.

4 - najczęściej faulowanym wiślakiem był Kamil Wojtkowski.

5 - to liczba odbiorów w wykonaniu Vullneta Bashy.

6 - najczęściej piłkarzy z Zabrza faulował Zoran Arsenić.

8 - tyle żółtych kartek w meczach Ekstraklasy bieżącego sezonu ma na swoim koncie Arkadiusz Głowacki, co oznacza, że w kolejnym spotkaniu będzie musiał pauzować.

12,06 - to liczba kilometrów, które przebiegł Jesús Imaz, i to wynik o tylko 0,06 km gorszy od najaktywniejszego w tym spotkaniu zawodnika, którym był pomocnik Górnika, Szymon Żurkowski. Kolejni wiślacy w tym zestawieniu to Víctor Pérez (10,77 km) oraz Jakub Bartkowski (10,73 km).

13 - najwięcej strat miał w tym spotkaniu Maciej Sadlok, ale też ośmiokrotnie mógł dzięki swojemu przejęciu futbolówki rozpocząć nasz atak.

16 - tyle strat na własnej połowie zanotowała w tym meczu Wisła, przy zaledwie 6 takich stratach Górnika.

28 - najwięcej pojedynków z graczami Górnika stoczył Carlos López, ale wygrał zaledwie 5 z nich.

64 - to największe procentowe posiadanie piłki w tym meczu wiślaków, które miało miejsce w drugim kwadransie spotkania. Co ciekawe, tak jak w pierwszej połowie wynosiło ono odpowiednio - w podziale na kwadranse - 59, 64 i 60 procent, tak w drugiej już zaledwie 29, 40 i 49. No i mówi to wiele o całym spotkaniu.

85 - najwięcej podań miał w tym meczu Maciej Sadlok, ale też partnerzy z zespołu to właśnie do niego najczęściej podawali piłkę, przyjmował ją bowiem 53 razy.

107,16 - to łączny kilometrowy wynik wiślaków w tym spotkaniu, ale warto zauważyć, że jest on o aż 10,13 km gorszy od wyniku piłkarzy z Zabrza.

270 - najlepszy InStat index ze wszystkich zawodników Wisły miał w tym meczu Vullnet Basha.

1620 - tyle minut w bieżącym sezonie rozgrywek Ekstraklasy ma na swoim koncie Maciej Sadlok (18 meczów, po 90 minut).

InStat index* sklasyfikowanych piłkarzy Wisły Kraków:

270 - Vullnet Basha
268 - Víctor Pérez
261 - Carlos López
251 - Marcin Wasilewski
250 - Rafał Boguski
241 - Jakub Bartkowski
238 - Arkadiusz Głowacki
237 - Maciej Sadlok
235 - Paweł Brożek
222 - Zoran Arsenić
219 - Jesús Imaz
215 - Kamil Wojtkowski
207 - Michał Buchalik
192 - Patryk Małecki

* - InStat index to algorytm, który wszystkie statystyczne osiągnięcia zawodnika w danym meczu przelicza na wartość liczbową.

Źródło: InStat, Ekstraklasa, własne

Dodał: Redakcja
Tagi: Ekstraklasa | InStat | Wisła Kraków | Górnik Zabrze |

    Dodaj komentarz »
    Zanim skomentujesz »
 
    Komentarze:

2017-12-04 11:04
~~~ari
InStat Index
Skoro Dziki i Wasyl mają tyle samo punktów, to chyba warto jeszcze nad tym algorytmem popracować.
6
3
Ocena postu: 3
2017-12-04 11:33
heri123
Nadzieja
A ja się łudze i co chwilke na newsy kukam z nadzieją przeczytania, że umowa między Klubem a Ramirezem polubownie została rozwiązana. Może lepiej by było po ostatnim grudniowym meczu… jednakże, jak długo można to tolerowac? Oliwą do ognia jest moim zdaniem, jego stałe pieprzenie, że wszystko inne jest winne, nigdy nie on – trener… grrrrr
22
21
Ocena postu: 1
2017-12-04 11:44
~~~dzusi smak
Mecz
Boli mnie ten mecz bardzo. Wiązałem z nim duże nadzieje. Brakuje bramkarza z prawdziwego zdarzenia. To co wybronił Buchalik we Wrocławiu i w Poznaniu oddał z nawiązką w Niecieczy i wczoraj na Wiśle. Dobry bramkarz potrafi sam wygrać mecz. Buchalik nigdy nie obronił i nie obroni rzutu karnego nam, bo nie potrafi tego robić. Jest w tej drużynie potencjał, ale to jeszcze chyba nie ten sezon. Wojtkowski ma papiery na fajną karierę, świetnie się rozwija. Kiko niestety ostatnio nie trafia ze zmianami. A co do Górnika to dopisuje im szczęście 13 piłkarzami obskakują puchar i ligę. Są wybiegani i jeżdżą na dup.. przez 90 minut. Wczoraj byli do pyknięcia szkoda, wielka szkoda
31
2
Ocena postu: 29
2017-12-04 11:48
~~~Misioł
@heri123
a oglądałeś wczorajszy mecz? gdzie tu widzisz winę trenera? dopóki sędzia nie odstawił szopki i piłkarze grali według ustalonej taktyki to mecz wygrywaliśmy a górnik nic nie grał
22
30
Ocena postu: -8
2017-12-04 12:23
~~~€€ ;€
Przebiegnięte km.
Gdzie można dokładnie sprawdzić przebiegnięty dystans indwyidualny i drużynowy?Podobno instalowali na stadionie odpowiedni system TRACAB, a nigdzie nie moge takich statystyk znaleźć.
4
1
Ocena postu: 3
2017-12-04 12:28
heri123
@~~~Misioł
Jeżeli uważasz, że brak tu jest jakiejkolwiek winy trenera z przebiegu wczorajszego meczu; taktyki po strzeleniu pierwszej bramki, reakcji na zachowanie zawodników po karnym i następnej bramce, zmiany Boguskiego i Wojtkowskiego, wpuszczanie obrońcy, jak rownież wypociny trenera na konferencji pomeczowej, to ja już pytań nie mam. Sorry, albo się nie znam, albo inny mecz oglądałem…
28
7
Ocena postu: 21
2017-12-04 12:40
monica80
Sędzia.
Sędzie to mógł i powinien dać czerwoną Sadlokowi, Wasilewskiemu, Arsenic też się łapał ... także nie ma co narzekać na pracę arbitra.
15
11
Ocena postu: 4
2017-12-04 12:50
~~~samaprawda
pomyśleć że
jakbysmy wygrali w niecieczy bilibyśmy się o lidera... z czym do ludzi ja sie pytam !
9
3
Ocena postu: 6
2017-12-04 12:53
tekstyl
Do Misioł
wina trenera eidentna.Nie mamy zadnego wypracownaego stylu, nawet nie potrafimy rozgrywac stałtch fragmentów gry.Na boisku trzyma słabych graczy kosztem akurat lepiej prezentujacych sie.jestesmy fatalnie kondycyjnie przygotowania tak o 60 min oddychamy rekawami itp.jest słabym trenerem i tyle ale tanim i to go ratuje niestety.
17
3
Ocena postu: 14
2017-12-04 13:52
Willem de Zwijger
@Misioł
Sugerujesz, że Kiko stwierdził, iż piłkarze Wisły mają słabą psychikę i sprawa VAR takich ich rozbiła, że lepiej ściągnąć dobrze grających graczy, wpuścić z kolei dwóch, którzy dopiero do grania wracają po dłuższej przerwie, oraz wprowadzić obrońcę w sytuacji, gdy przegrywaliśmy, bo i tak drużyna nie wygra tego meczu? Bo skoro twierdzisz, że to VAR wszystko zepsuł, to nie widzę innego wytłumaczenia dla zachowania piłkarzy i trenera.
15
3
Ocena postu: 12
2017-12-04 14:13
~~~Misioł
@heri123 @tekstyl
po strzeleniu bramki taktyka się nie zmieniła. mało tego, nawet trener drużyny przeciwnej nie zmienił taktyki. czekał na łut szczęścia i się doczekał. A jaka powinna być według Ciebie reakcja trenera po karnym? Zawodnicy przestali go słuchać i się podpalili. Co miał trener zrobić, wbiegnąć na boisko i zarządzić naradę drużynową? Takie a nie inne zmiany są podyktowane tym, że Wojtkowski i Boguski to są w tej chwili zawodnicy na godzinę gry, potem "umierają". Ja mam zastrzeżenia do sztabu szkoleniowego za przygotowanie kondycyjne. Pierwsza runda Ramireza to było przykręcanie śruby przeciwnikowi w okolicach 70 minuty, teraz często mecz w tych minutach wylatuje nam z rąk. Tyle z moich zastrzeżeń do trenera, a raczej do sztabu. Ale nie zgadzam się że to słaby trener i trzeba go wymieniać. Górnik strzelił 3 mega fartowne bramki. W naszej lidze zbyt wiele wyników pada dzięki szczęściu, dziełem przypadku, lub przez błędy arbitrów. Trenerzy, których większość uważa za dobrych, ostatnio mieli serie fatalnych wyników i wylecieli z pracy. Stokowiec, Skorża - nie są gwarantami wyników i nie są tani. Nie sądzę, żeby jakoś specjalnie się różnili akurat od Ramireza, a na pewno nie ostatnio osiąganymi wynikami.
12
10
Ocena postu: 2
2017-12-04 14:57
GrzegorzS
Sędzia to sobie droga moniko sam ten mecz
tak ułozył. Piszesz, że mógł dac czerwone kartki jeszcze trzem naszym zawodnikom. Mam pytanko, dlaczego nie dawał ich za poniewieranie Wojtkowskiego w pierwszej połowie. Dawał je w jedna stronę i pytanko za co dostali je Basha i Głowa. Wisła była przy piłce kontrolowała mecz a rywal kładł sie po placu cały czas jak by nie miał siły ob kotleta brakował. W drugiej połowie Zabrze wyszło agresywnie a sedzia dalej widział w jedna stronę. Problemem Wisły było to, że nie wytrzymaliśmy ciśnienia takiej pracy arbitra, który ustawił ten mecz pod Zabrzan swoimi decyzjami kartkowymi z pierwszej połowy. Ewentualne nie wręczone kartki dla Sadloka, Wasilewskiego, Pereza wynikały z ambicji, bo tej naszym zawodnikom nalezy pogratulować. Walczyli na tyle ile dała elektrownia i próbowali odwrócic losy meczu. Ataki na rywali były obliczone na ryzyko przerwania kontry rywala w jego przewadze. Obraz tego meczu zmienił sedzia i wydrukował, go dla Zabrzan. Czy druował świadomie, za kaskę za wpływy nie tego nie powiem, bo nie mam dowodów, ale napisze tak mamy okres mani na Zabrzan co by nie zrobili to im sie obraca na dobre, a moim zdaniem wczoraj na przyzwoitym poziomie to oni zagrali 20 minut i wykorzystali w pełni nasze własne błedy. Wielkiej piłki to Górnik nie gra to taka siermięga oparta o własne atuty głównie fizyczne i to się zawali jak domek z kart. Na dłuzsza mete to długa ławka Wisły Lecha Legi weżmie góre nad 15 fizolami z Zabrza. A jak się nałożą na to kontuzje kartki to zacznie się seria porażek. Wczoraj byli tej porażki bardzo blisko, ale sędzia sie do nich uśmiechnął a Wisął ze swojej strony miała 20/25 minut które można podsumowac kiks na kiksie kiksem poganiał. Kulminacją była trzecia stracona bramka po błedzie pewnego do tej pory Buchalika. Nie wiem czy w tych 20 minutach był w Wilse zawodnik, któremu nie przytrafiło by sie jakieś złe zagranie. Wisłacy powinni sobie zadac pytanie dlaczego następuje u nich ten moment wody sodowej, który wali całą koncentrację i to w kilku spotkaniach. Ja rozumiem, że kiedyś Wisła mogła sobie odpuszczac ale były to lata dominacji. Teraz trzeba walczyć i byc skoncentrowanym przez cały mecz. A u nas to tak wygląda, że jak zagramy te ileś dobrych minut jak wyczujemy, ze frajerzy są do ogrania, że jesteśmy od nich lepsi to następuje faza rozładowania i zaczynają się występy artystyczne kiwanie jeden na pięciu, jakieś odgrywki pietka jakies zabawy wali się cała koncentracja. Wczoraj tez tak było Górnik był dla Wisły w pierwszej połowie tłem coś tam usiłującym robic ze stałych fragmentów gry. Na druga połowe wyszli by walczyć a Wisła wyszła grac i się bawić nie to się zabawiła. Nasza liga jest prześna i zalezy od walki. Fajnie, że Wisła do tej walki wróciła od mniej więcej 65 minuty, ale mecz przegrała bo miedzy 46 a tą 65 odstawiła spektakl kiksów a rywal z tego skorzystał. Górnik przy pomocy Wisły i sesiego ten mecz wygrał. wisła go przerżnęła na własne rzyczenie. I to nie jest wina trenera, ale zawodników.
14
12
Ocena postu: 2
2017-12-04 15:34
Willem de Zwijger
@GrzegorzS
Drogi Grzegorzu, nim coś napiszesz przemyśl to kilka razy. Jak możesz pisać "Obraz tego meczu zmienił sędzia i wydrukował, go dla Zabrzan", a chwilę później dodawać "mamy okres mani na Zabrzan co by nie zrobili to im sie obraca na dobre, a moim zdaniem wczoraj na przyzwoitym poziomie to oni zagrali 20 minut i wykorzystali w pełni nasze własne błędy"? To co sędzia "wydrukował", czy przegraliśmy przez nasze własne błędy? I jeszcze jedna uwaga: nie ma czegoś takiego jak "drukowanie" nieświadome. "Drukowanie" to po prostu oszukiwanie, a oszukiwanie samo z siebie jest działaniem celowym i w pełni świadomym. Jeśli więc nie masz dowodów, Grzegorzu, na to, że sędzia Wisłę oszukał (a jak sam piszesz nie masz), to nie insynuuj i nie stawiaj zarzutów. I nie pisz o Górniku, że grają "siermięgę" i są "fiziolami", bo to niesprawiedliwe. To ta "siermięga" i te "fiziole" wykazały wczoraj wielkie serce do gry, walczyły na całym boisku i potrafiły wykorzystać błędy naszych "technicznych gwiazdorów".
13
5
Ocena postu: 8
2017-12-04 16:27
GrzegorzS
Derogi Wilem widze że znowu masz potrzebę jałowej pisaniny
no więc ja Ci napisze chcesz dowodu na drukowanie to sobie zobacz czły mecz bo to jeden dowód na to drukowanie i wpływanie na obraz zawodów, bo sedzia nie tylko wpłynął na przebieg tego meczu, ale wręcz wypatrzył jego wynik. Dwa piszesz, że dla ciebie Wisła to zespół "technicznych wirtuozów". No na tle Zabrzan napewno. Górnik opiera swoją piłke o parametry siły, wzrosu i kilogramów w polu karnym eywala przy stałych fragmentach gry. Jak ich zobaczyłem wczoraj na placu to widac koncepcje im więcej wagi wzrosu i siły tym mniej finezji. Wisła sobie ten mecz przegrała między innymi dlatego, że odpuściła to co w pierwszej połowie zaowocowało w grze dominacją . nasi zawodnicy zamiast grac prosto szybko zgodzili sie przyjąc warian pokiwajmy się powalczmy po przepychajmy. Zamioast biegac madrze biegaliśmy w drugiej połowie jak zawodnicy z Zabrza byle nabiegac licznik. Zastanawiające wskaźniki Górnik więcej biega a ma mniej celnych podań i podań w ogóle, co więcej Wisła ma częściej piłke w grze i nia operuje a rywale biegają za piłka. To fizole. tak ustawieni by biegac i wywierac presję. Wisła pierwszą połowe wygrała bo była lepsza w graniu w piłkę i piłka, przy użyciu metod prostych podanie na jeden dwa kontakty, przesuwanie piłki przegrywanie jej ze strony na strone dokładne podania. Przegrała ten mecz zas w 20 minut dlatego, że na te dwadzieścia minut tego zapomniała i poszła na prostą przepychanke, wybijankę zamias na spokoju konstruowac pozwalając rywalowi biegac nasi zawodnicy wchodzili w kontak z piłka przy nodze i indywidualne pojedynki w pewnych momentach jeden na dwóch trzech a nawet jak Basha, Perez, Imaz, Lopez na czterech rywali. Co wiecej te pojedynki miały miejsce nawet w newralgicznych strefach własnej połowy. To rodziło straty i cofało nasza grę i napedzało gre rywala. W ostatnich 20 minutach goniąc wynik mimo gry o jednego zawodnika mniej mieliśmy znowu przewagę bycia przy piłce bo graliśmy szybciej wykorzystując nasze techniczne umiejetności. Efektem bramka Lopeza a raczej cała grana akcja zakończona jej zdobyciem. W kilku sytuacjach brakło tez ostatniego podania by coś jeszcze wykręcic. Pewnie dostawaliśmy kontry od rywala i to Górnik był bliżej dobicia nas 4 golem, bo wówczas grał juz swoją ulubiona gierke kopnij do przodu na Angulo i dwa inne zające i jada na nasza bramkę. jaka w tym finezja. Wisła jest w naszej lidze jednym z nielicznych zespołów potrafiących prowadzić skuteczny atak pozycyjny, po którym zdobyła prawie 50% bramek. Górnik to wykorzystanie warunków fizycznych w grze w polu karnym rywala i granie na Angulo. To ich atury. nam brakło wczoraj w pierwszych 20 minutach drugiej połowy właśnie mądrości i nie graliśmy tego co potrafimy. Do tego doszły błedy indywidualne i kiksy. I mecz przegraliśmy, ale jakoś tak mam z tyłu głowy, że na koniec ligi będziemy w tabeli nad obecnym liderem. Bo w naszej lidze sa pewne prawidłowości. Górnik gra ponad stan i to będzie grał do czasu zmęczenia materiału a to zmęczenie już wychodzi. Wisła tego nie wykorzystała a szkoda.
11
5
Ocena postu: 6
2017-12-04 19:09
Willem de Zwijger
@GrzegorzS
Jeśli masz DOWÓD na "drukowanie", to powinieneś w trymiga biec do prokuratury, a nie siedzieć przed komputerem. Masz dowód, że Stefański celowo i świadomie wypaczył wynik, to go dostarcz, Grzegorzu, gdzie trzeba. Być może gracze z Zabrza nie grają finezyjnej piłki, ale grają niezwykle konsekwentnie futbol oparty na walce i prostej acz skutecznej taktyce (np. doskonałe wykorzystywanie stałych fragmentów), czego o naszych, być może i lepiej wyszkolonych technicznie graczach, nie sposób powiedzieć. Po prostu piłkarze z Zabrza wiedzą, co mają robić na boisku. Nasi piłkarze najczęściej nie. Dlatego też, w kontekście przemyślanej taktyki zabrskiej drużyny, zaprotestowałem przeciw używaniu określeń "siermięga" i "fiziole".
6
3
Ocena postu: 3
2017-12-04 19:18
logistyk
przygotowanie fizyczne
Jeżeli każdy piłkarz Gornika, średnio przebiegł więcej 1 km. od każdego Naszego zawodnika, a Imaz I Perez i tak nam zawyżyli statystyki, to aż strach pomyśleć ile przebiegli pozostali, głównie Polacy. Z wątroby to właśnie Ci powinni więcej dawać, którzy teoretycznie mają Wisłę w sercu. Nie wiem czy kiedykolwiek widziałem taką dysproporcję, ale moim zdaniem to jest skandal i albo piłkarze odpuścili mecz, albo trener ich źle przygotował. Grając tylko w lidze, przy kadrze pozwalającej na rotacje, piłkarz nie ma prawa być zmęczony. Górnik grał 3 dni wcześniej i nas zabiegał w drugiej połowie?
10
Ocena postu: 10
2017-12-04 20:46
Szczypior
Błędy sędziego ewidentne.
Korzystając z systemu Var nie powinien dopuścić do kontynuacji gry. A co by było gdyby Wisła po tym czasie zdobyła bramkę? Sędzia popełnił wiele błędów nie pierwszy raz, Co nie znaczy, że świadczyły o końcowym wyniku. I nie jest tak jak mówi Sadlok, że zbyt wiele brakuje by się bić o czołówkę. Wisła techniką gry, pomysłem i organizacją w czołówce jest. Mentalnie i warunkami fizycznymi, nie. Na takiej opcji budowany jest Górnik, Korona. Wisła potrzebuje stabiności wielu wymiarów. Jeśli uda się utrzymać skład i wzmocnić Go zimą, realna jest gra w pucharach, Tylko trzeba jeszcze ciężej pracować.
3
5
Ocena postu: -2
Komentarzy na tej stronie: 17.
© 1998-2017 WISLAPORTAL.PL. Portal Kibiców Klubu Wisła Kraków    |    Strona wygenerowana w 0.072 sek.   |    Kontakt: redakcja@wislaportal.pl
Korzystając z portalu akceptujesz jego politykę prywatności & politykę cookies »