W związku ze zmianą prawa i wprowadzeniu przepisów RODO, czyli Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE - aby nadal móc aktywnie i w dotychczasowy sposób korzystać z naszego serwisu - musisz zaakceptować naszą uaktualnioną politykę prywatności.
Jej pełna treść dostępna jest tutaj »

W jej ramach informujemy również, że serwis wislaportal.pl do swojego prawidłowego działania wykorzystuje pliki cookies »
Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Akceptuję, zamknij!
główna   piłka   kosz   siatka   kalendarz   kadra   tabela   archiwum   foto   multimedia   live   typer   rss   szukaj   zaloguj się          
Niedziela, 25 lutego 2018 r.
Przed nami mały ligowy maraton. Na jego starcie jedziemy do Gliwic!
A- A+

Wyniki, które do tej pory padły na ekstraklasowych boiskach, w jej 24. kolejce, sprawiają, że przed drugim wyjazdowym spotkaniem tego roku "Biała Gwiazda" wydaje się być w idealnej sytuacji, aby wywalczyć sporą zaliczkę punktową, w perspektywie walki o "grupę mistrzowską". Aby znaleźć się w tym gronie, takie spotkania jak to, które dzisiejszego popołudnia rozegrają podopieczni Joana Carrillo w Gliwicach, trzeba wygrywać! Również mając na uwadze kolejne mecze, które czekają w najbliższych tygodniach naszą drużynę.

W nich ekipa spod Wawelu zmierzy się z aż czterema drużynami, które aktualnie zajmują nie tylko dość pewne miejsce w pierwszej "ósemce" tabeli, ale również znajdują się w niej nad Wisłą. W dotychczasowych spotkaniach, z teoretycznie mocniejszymi drużynami, jeszcze gdy trenerem naszego zespołu był Kiko Ramírez, udało nam się w nich dopisać do swojego dorobku zaledwie pięć punktów, na trzydzieści możliwych! Ten niepokojący trend odmienił się przed tygodniem, kiedy to Wisła odniosła jakże ważne zwycięstwo nad Arką Gdynia, ponownie wskakując do wymarzonej grupy mistrzowskiej. Spotkanie to, niezwykle emocjonujące i wymagające, wydaje się być swoistym preludium do meczów, które czekają nasz zespół w najbliższym czasie. Nad nimi dopiero będziemy się jednak zastanawiać, ale też mając je w całkiem bliskiej perspektywie trzeba pamiętać o tym, jak ważne w końcowym rozrachunku mogą być ewentualne komplety punktów wywalczone w wyjazdowych spotkaniach z takimi rywalami, jak np. Sandecja Nowy Sącz, czy Piast Gliwice.

Z tym ostatnimi grało nam się w poprzednim sezonie wyjątkowo skutecznie, bo Wisła obydwa spotkania z gliwiczanami wygrała. Trzeba jednak pamiętać o dramatycznych okolicznościach, w jakich były one rozgrywane. Pierwsze zwycięstwo nad ekipą z Gliwic, to wygrana zespołu prowadzonego jeszcze wówczas przez Dariusza Wdowczyka, po niechlubnej serii siedmiu kolejnych porażek i pamiętnym "uderzeniu rozpaczy" Patryka Małeckiego. Drugie zwycięstwo, to wyszarpany w doliczonym czasie gry komplet punktów, za sprawą bramek najpierw Zdenka Ondráška, a następnie szalonej akcji i trafieniu Petara Brleka. Obydwu strzelców goli, z naszej poprzedniej wizyty w Gliwicach, na murawie tego stadionu dziś jednak nie zobaczymy, bo Chorwat wciąż czeka na ostatnie formalności, przed już niemal zaklepanym wypożyczeniem do Wisły, a Czech dopiero wraca do zdrowia po kontuzji i nie jest jeszcze brany pod uwagę przy ustalaniu kadry na ten mecz. W tych samych słowach wypowiadać można się również o Ivanie Gonzálezie, Vullnecie Bashy, Franie Vélezie, Pawle Brożku oraz Arkadiuszu Głowackim, który pod koniec bieżącego tego tygodnia nabawił się miejmy nadzieję, że niegroźnej kontuzji. To co jednak kibiców "Białej Gwiazdy" może cieszyć, to powrót do normalnych treningów Kamila Wojtkowskiego, który może jeszcze nie w pierwszym składzie, ale z ławki rezerwowych, być może wspomoże ekipę "Białej Gwiazdy". Na niej nie będzie zapewne wielkich przetasowań, bo choć trener Joan Carrillo mówił, że niekoniecznie działa u niego zasada o "zwycięskim składzie, którego się nie zmienia", to w niedzielne popołudnie na liczne roszady raczej się nie zanosi. Wisłę czeka bowiem spotkanie podobne, jak to przed tygodniem, kiedy to "Biała Gwiazda" przez większą część spotkania była w posiadaniu piłki, skupiając się na poczynaniach w ataku pozycyjnym. Przeciwnik natomiast skupiał się na grze z kontrataku i ciężko po Piaście spodziewać się innej postawy, nawet jeśli tym razem to my pełnić będziemy rolę gości.

Taka, a nie inna filozofia gry, zdała bowiem swój egzamin przed tygodniem, kiedy to gliwiczanie odnieśli dwubramkowe zwycięstwo nad Lechią Gdańsk, z którą to nasza drużyna tylko zremisowała. Taki rezultat paradoksalnie może okazać się pozytywnym zastrzykiem dla ekipy Joana Carrillo, jako że w naszych szeregach nie będzie można mówić o jakimkolwiek lekceważeniu rywala. Postawa ta mogłaby zostać uznana za coś niedorzecznego, patrząc na naszego rywala z perspektywy nazwisk, jakie zimą trafiły pod skrzydła prowadzącego gliwiczan trenera Waldemara Fornalika. Dzięki sporemu kadrowemu zastrzykowi z Warszawy, w swoich wyborach liczyć będzie mógł bowiem na Jakuba Czerwińskiego, czy Tomasza Jodłowca, a to nie są anonimowe postacie w polskiej piłce. Mimo tego Piast jest drużyną, która po niekorzystnych dla siebie wynikach, w trwającej kolejce, nadal zajmuje niesławne miejsce w strefie spadkowej, będąc najgorzej punktującą drużyną przed własnymi kibicami. Gliwiczanie wygrali bowiem tylko trzy, z jedenastu rozegranych u siebie spotkań, a my nie obrazilibyśmy się, gdyby taka negatywna tendencja została podtrzymana!

Piast Gliwice, Korona Kielce, Jagiellonia Białystok - tak prezentuje się "rozkład jazdy" Wisły Kraków na najbliższy tydzień. Spłaszczona tabela sprawia, że może on okazać się dla naszej drużyny prawdziwą weryfikacją ambicji i planów, na trwający sezon. Te, w dotychczasowych spotkaniach, był dla każdego kibica spod znaku "Białej Gwiazdy" prawdziwym emocjonalnym rollercoasterem. Aby jednak jej piłkarze, na czele z Joanem Carrillo, w najbliższych miesiącach powalczyli o coś więcej, niż tylko oklepane "miejsce w ósemce", sinusoida i wahania formy muszą zostać zamienione na stabilizację. Liczymy, że jej świadkami będziemy już dzisiejszego popołudnia w Gliwicach!


Do boju Wisełka!



    Dodaj komentarz »
    Zanim skomentujesz »
 
    Komentarze:

2018-02-25 02:00
woytek1974
Krok po kroku.
Wygrajmy z Piastem aby dać sobie szansę na coś więcej niż tylko pierwsza "ósemka".
61
1
Ocena postu: 60
2018-02-25 04:55
~~~Misiekraczka
Komentarz został systemowo ukryty...
puchary
moim zdaniem, w najblizszych 3 meczach minimum 12 pkt. inaczej 0 szans na puchary. Tylko Wisła !
20
77
Ocena postu: -57
2018-02-25 06:46
~~~FanNatic90Abg !!!
Tylko 3pkt
.
24
4
Ocena postu: 20
2018-02-25 06:50
~~~FanNatic90Abg !!!
Misie....... w 3 meczach 12pkt to jeszcze nikt nigdy
I nigdzie nie zdobył. .. trochę powagi 😀😁😁
81
5
Ocena postu: 76
2018-02-25 06:59
~~~Jarek
Zza bramki
Merga ciężkie zadanie , Piast zdeterminowany , solidnie wzmocniony w przerwie , remis jesteśmy w stanie ugrać
10
45
Ocena postu: -35
2018-02-25 09:45
~~~goal
Wisła zacznie wygrywać takie mecze ...
... gdy przestanie oddawać inicjatywę rywalom. Trzeba jak najszybciej wypracować styl, w którym to nasza drużyna będzie prowadzić grę i to bez względu na aktualny wynik.
48
Ocena postu: 48
2018-02-25 12:58
~~~Kibic znad Morza
Wisła
Jestem pewny, iz w szatni Wiślackiej wiedzą, jaka jest szansa w tym roku na zajęcie min. 4 miejsca, na pewno nie pompuja balona publicznie ale między sobą rozmawiają, i na pewno mają ambicję aby o cos w tym roku powalczyć. Oni tego głośno nie muszą upubliczniać bo oni to wiedzą sami dla siebie - tego jestem pewien. Więc...?Cel min. 7 punktów do zdobycia. Ten wynik usatysfakcjonuje zarówno szatnie , jak i kibica. Oczywiście 9 kazdy bierze w ciemno
17
Ocena postu: 17
2018-02-25 14:46
~~~Klus
Ciężko
Koszmarnie ciężko bèdzie o górną ósemkę jak dziś nie wygramy. Mamy najcięższy terminarz z drużyn bijących się o awans, taki płock czy korona ma serie spacerków... zatem walczyć dzìś do upadłego
1
Ocena postu: 1
2018-02-25 14:57
Gredo
Do Klus
Hmmm sprawdziłem terminarz nafciarzy i scyzoryków i to nie będą spacerki jak twierdzisz do tego obie ekipy grają między sobą
2
Ocena postu: 2
2018-02-25 15:13
wilkrobert132
Boguski gra..
Niestety dla Nas i trenera na treningach wielu było mistrzem...Oby dzisiaj się chłopakowi udało!Tylko WISŁA!
2
1
Ocena postu: 1
2018-02-25 16:20
~~~Mar777
Padaka!
Gra z przodu na razie tragedia 😢
3
Ocena postu: 3
Komentarzy na tej stronie: 11.
© 1998-2019 WISLAPORTAL.PL. Portal Kibiców Klubu Wisła Kraków    |    Strona wygenerowana w 0.042 sek.   |    Kontakt: redakcja@wislaportal.pl
Korzystając z portalu akceptujesz jego politykę prywatności & politykę cookies »