W związku ze zmianą prawa i wprowadzeniu przepisów RODO, czyli Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE - aby nadal móc aktywnie i w dotychczasowy sposób korzystać z naszego serwisu - musisz zaakceptować naszą uaktualnioną politykę prywatności.
Jej pełna treść dostępna jest tutaj »

W jej ramach informujemy również, że serwis wislaportal.pl do swojego prawidłowego działania wykorzystuje pliki cookies »
Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Akceptuję, zamknij!
główna   piłka   kosz   siatka   kalendarz   kadra   tabela   archiwum   foto   multimedia   live   typer   rss   szukaj   zaloguj się          
Piątek, 2 marca 2018 r.
Obserwujemy grę. Po meczu Wisła - Korona
A- A+

Wprawdzie powoli żyjemy już 26. kolejką rozgrywek Ekstraklasy, ale zanim zagłębimy się w nią na dobre - w końcu "Białą Gwiazdę" czeka w niej mecz dopiero w poniedziałek - mamy dla Was kolejny odcinek naszego analitycznego podsumowania występu piłkarzy Wisły Kraków. Tym razem dotyczy on spotkania na własnym stadionie z Koroną Kielce, które zakończyło się remisem 1-1.

Zespół Wisły Kraków mecz z Koroną Kielce rozpoczął w podobny sposób, jak swój ten poprzedni rozgrywany przy Reymonta, przeciwko Arce Gdynia. Mimo ogromnej przewagi w pierwszym kwadransie (68% posiadania piłki, cztery oddane strzały, przy żadnym uderzeniu ze strony gości), to jednak Korona po 20 minutach gry mogła cieszyć się z prowadzenia. Przy straconym golu rzucić w oczy mogła się ogromna niefrasobliwość naszej linii defensywnej, ale i zastanawiająca bierność Nikoli Mitrovicia, który w kluczowym momencie kompletnie "odpuścił krycie" Jacka Kiełba, a to właśnie ten zawodnik pewnym strzałem wyprowadził "złocisto-krwistych" na prowadzenie.


Serb w pierwszych spotkaniach w barwach "Białej Gwiazdy" krótko mówiąc nie przekonuje. Mitrović w meczu z Koroną to tylko 40% skuteczności w pojedynkach (w poprzednich meczach 24% z Lechią, 50% z Arką i 44% z Piastem). Nie dziwi również zestawienie pod względem maksymalnie osiągniętej prędkości w meczu, w której Mitrović okazał się lepszy tylko od… Juliána Cuesty (Serb 27,46 km/h, hiszpański golkiper 25,53 km/h).

Pod tym względem najlepszy w Wiśle był nie kto inny, jak Rafał Boguski, który pomimo sporej - i w niektórych przypadkach uzasadnionej - krytyki, w spotkaniu z Koroną spisał się bardzo dobrze. "Boguś" w środku tygodnia biegał najszybciej, osiągając prędkości rzędu 31,45 km/h, a na dodatek wykonał najwięcej "szybkich biegów" (z przedziału od 19,8-25,2km/h), bo aż 70. Mimo tego znalazł się na drugim miejscu pod względem wykonanych sprintów. Tutaj, już chyba klasycznie, nie miał sobie równych Pol Llonch, który z prędkością większą niż 25,5 km/h biegał aż 13-krotnie. Oprócz tego Llonch kolejny raz w tym sezonie nie schodzi poniżej dwunastu przebiegniętych kilometrów, co w meczu z Koroną powiodło się również Jesúsowi Imazowi. Forma hiszpańskich zawodników to stała, na której w tym roku bez wątpienia oparta jest gra naszej drużyny. Największym zaskoczeniem wydaje się być jednak postawa Lloncha i jego udział w działaniach ofensywnych, z których jeszcze jakiś czas temu nie słynął. Aktualnie Pol to nie tylko zawodnik, który odebrał najwięcej piłek (cztery), ale również to jego akcja dała Wiśle jedyną bramkę w spotkaniu z kielczanami. Autorem gola był Jesús Imaz, który tym samym na swoje konto dopisał siódme trafienie w bieżącym sezonie. Statystyki tego zawodnika stają się jeszcze bardziej imponujące, gdy weźmiemy pod uwagę fakt, że ten w podstawowym składzie naszej drużyny wychodził tylko czternaście razy. Łatwo więc wyliczyć, że będąc podstawowym zawodnikiem Jesús strzelał gola w co drugim meczu. I są to liczby, jak na skrzydłowego, więcej niż dobre!

W obliczu przeciągających się problemów kadrowych w defensywie cieszyć musi również pozytywny występ Mateja Palčiča na prawej obronie, który do solidnej postawy w poczynaniach defensywnych (4/4 odbiory, 63% wygranych pojedynków) mógł również dołożyć asystę. Niestety "zabrał" mu ją sędzia, Piotr Lasyk, odgwizdując rzekomą pozycję spaloną Słoweńca. Zresztą rozjemca środowych zawodów nie popisał się również wtedy, gdy skandaliczny atak na nogi Rafała Boguskiego, w wykonaniu Elhadji'ego Pape Diawa, w ogóle nie zakwalifikował... jako faul!
 

Senegalski defensor Korony ostatecznie i tak opuścił boisko z czerwoną kartką, jednak gdyby za swoją brutalną grę wyleciał z niego po sytuacji zamieszczonej na zdjęciu wyżej, być może losy meczu Wisły z Koroną potoczyłyby się inaczej. Od 75. minuty, od kiedy Korona grała w "dziesiątkę", Wisła mogła pochwalić się 72-procentowym posiadaniem piłki, oddając cztery strzały w stronę bramki strzeżonej przez Zlatana Alomerovicia. Żaden z nich nie znalazł jednak drogi do siatki i koniec końców "Biała Gwiazda" dopisała już trzeci remis w tym roku.

Gdy zaś już dotknęliśmy tematu sędziowania - warto też zobaczyć jak ustawiony był bramkarz Korony, tuż przed pechowym uderzeniem Carlosa Lópeza. Według przepisów ta "jedenastka" nadawała się wyłącznie do powtórzenia, ale też nie od dziś wiadomo, że wielokrotnie przepis ten jest zwyczajnie "martwy".


Teraz przed wiślakami kolejne spotkanie wyjazdowe, w którym zmierzymy się z mającą w tym roku na swoim koncie komplet zwycięstw Jagiellonią. Jakby tego było mało - białostoczanie stracili w rundzie wiosennej zaledwie jednego gola... Nic więc dziwnego, że już teraz ostrzymy sobie zęby na zaplanowany na poniedziałek mecz, po którym zaprosimy Was na piąty już odcinek naszego cyklu "obserwujemy grę".



    Dodaj komentarz »
    Zanim skomentujesz »
 
    Komentarze:

2018-03-02 21:33
~~~seba
seba
Dobra robota, ciekawe screeny!
23
1
Ocena postu: 22
2018-03-02 21:57
mkayw1
Mitrovic i Cywka
Prawda jest taka że ci panowie niestety niewiele wnoszą jakości w naszej grze.. Tutaj Brlek jest pilkarzem o dokladnie takiej charakterystyce jakiego nam brakuje. W meczu z Jaga nie bedzie Sadloka, ale za to bedzie juz Brlek, Arsenic, Velez , Brozek, Wojtkowski...
23
3
Ocena postu: 20
2018-03-02 22:25
~~~rafal k.
fajna analiza
ale z tym karnym nie przesadzajcie,99 procent bramkarzy opuszcza linie i to czasem wychodzi dalej...
15
10
Ocena postu: 5
2018-03-02 22:26
~~~raulo
70 szybkich biegów Bogusia
to chyba jakiś ewenement na skale światową
10
16
Ocena postu: -6
2018-03-03 00:22
~~~abg
mitrovic
Mam nadzieje, że nasz trener zobaczy tą analize i w końcu posadzi tego mitrovicia na ławce
13
4
Ocena postu: 9
2018-03-03 01:39
~~~Maxel
Po co istnieje ten przepis O lini i bramkarzu
Jak nikt go nie przestrzega?! Wychodzi na to ,że każdy karny jest źle wykonywny bo nikt nigdy nie stoi na lini. A kogo to obchodzi czy jest to 10cm czy pół metra! Przepis to przepis! To samo dotyczy wbiegania na dobitkę. Nie rozumiem tych chorych przepisów ,które są kompletnie przdz sędziów olewane. I nie ma to znaczenia czy ekstraklasa la liga czy liga mistrzów. A 9 na 10 karnych nadawało by się do powtórzenia.
10
1
Ocena postu: 9
2018-03-03 07:37
logistyk
Bardziej mi już przeszkadza
gdy piłkarz wyrzuca piłkę z autu i wchodzi w tym czasie metr w boisko
7
Ocena postu: 7
2018-03-03 12:24
~~~Jatoja
Analiza
Screeny screnami proponuję zobaczyć powtórkę bramki Korony. Mitrovic podwoił krycie a potem odpuścił ponieważ Palcic powinien kryć Kielba w polu karnym .Mitrovic został asekurowac przedpole. Gdyby piłka poszła przed pole karne a Mitrovic był przy Kielbie na 5 metrze to też by byly pretensje
9
Ocena postu: 9
Komentarzy na tej stronie: 8.
© 1998-2019 WISLAPORTAL.PL. Portal Kibiców Klubu Wisła Kraków    |    Strona wygenerowana w 0.033 sek.   |    Kontakt: redakcja@wislaportal.pl
Korzystając z portalu akceptujesz jego politykę prywatności & politykę cookies »