W związku ze zmianą prawa i wprowadzeniu przepisów RODO, czyli Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE - aby nadal móc aktywnie i w dotychczasowy sposób korzystać z naszego serwisu - musisz zaakceptować naszą uaktualnioną politykę prywatności.
Jej pełna treść dostępna jest tutaj »

W jej ramach informujemy również, że serwis wislaportal.pl do swojego prawidłowego działania wykorzystuje pliki cookies »
Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Akceptuję, zamknij!
główna   piłka   kosz   siatka   kalendarz   kadra   tabela   archiwum   foto   multimedia   live   typer   rss   szukaj   zaloguj się          
Środa, 7 marca 2018 r.
Obserwujemy grę. Po meczu Jagiellonia - Wisła
A- A+

Tym razem w naszym kolejnym odcinku serii "obserwujemy grę" będzie sporo o bieganiu. Jako, że w weekend polska sztafeta 4x400 metrów pobiła rekord świata, będzie przede wszystkim o bardzo szybkim bieganiu, bo jak się okazuje zespół "Białej Gwiazdy" ma z tym spory problem.

Pierwszą i najbardziej widoczną dysproporcją, pomiędzy poniedziałkowymi rywalami 26. kolejki ligowej - Jagiellonią Białystok i Wisłą Kraków, jest bowiem liczba wykonanych sprintów. Tych białostoczanie mieli na swoim koncie prawie dwa razy więcej, od zespołu Joana Carrillo! Co prawda cała drużyna Wisły przebiegła więcej kilometrów od swoich rywali, jednak była zespołem zdecydowanie wolniejszym, a co za tym idzie, mniej konkretnym. Mówi o tym średnia arytmetyczna największych osiąganych prędkości zawodników z pola, którzy w Białymstoku wyszli w pierwszej jedenastce: w zespole Ireneusza Mamrota to wynik rzędu 30,5 km/h, a w Wiśle 29 km/h. Co więcej - krakowianie, pod względem osiąganych prędkości oraz intensywności biegu wypadają w tym sezonie nad wyraz blado. Jak wyliczył dziennikarz "Łączy Nas Piłka", Michał Zachodny, Wisła pod względem średniego dystansu przebiegniętego sprintem zajmuje… przedostatnią pozycję w tabeli (średnio 1,33 km), okazując się lepszą tylko od Arki Gdynia. Ta średnia, po meczu z Jagiellonią, została mocno zaniżona, bo w poniedziałkowym starciu średni dystans przebiegnięty sprintem przez zawodnika Wisły to tylko… 1,09 km! Na domiar złego, od kiedy w naszej lidze wprowadzony został system ChyronHego, a co za tym idzie - upubliczniane są dane "biegowe" - żaden rywal z jakim w trwającym roku kalendarzowym mierzyła się Wisła, nie okazywał się od nas gorszy pod względem sprintów wykonanych w meczu! Wisła w każdym spotkaniu przebiega jednak dłuższy dystans od swojego przeciwnika, średnio 115,83 km na mecz. Robi to jednak ze słabą intensywnością, co siłą rzeczy ma swoje odzwierciedlenie w grze zespołu.

Dowodem na to wydaje się być ostatni kwadrans pierwszej połowy spotkania z Jagiellonią, kiedy to posiadanie piłki było wyrównane, jednak sama statystyka oddanych strzałów (siedem do jednego na korzyść Jagiellonii) jest dla Wisły druzgocąca. Co gorsze jeden z nich znalazł drogę do siatki, a w sytuacji bramkowej najpierw nie najlepiej zachował się Tomasz Cywka, który "odpuścił" wchodzącego w pole karne "jak w masło" Przemysława Frankowskiego, a później spóźnił się Pol Llonch, który nie zdążył zablokować uderzenia skrzydłowego gospodarzy. Wracając jeszcze do liczby sprintów, tych Frankowski w meczu z Wisłą wykonał piętnaście, o dwa więcej niż Jesús Imaz i Rafał Boguski… razem wzięci! Statystyka ta wydaje się być kluczowa biorąc pod uwagę ustawienie na jakie przemianowani zostali krakowianie. W nim ważną rolę odgrywają zawodnicy ustawieni po bokach napastnika, Carlosa Lópeza, którzy siłą rzeczy w pojedynkach z obrońcami muszą bazować na swojej szybkości. A tą Boguski oraz Imaz w pierwszych meczach rundy nie brylują. Decydującą rolę wydają się odgrywać również boczni obrońcy, którzy w pierwszych meczach jakby zapomnieli jak się atakuje, rzadko przekraczając środkową linię boiska.

Skoro wspomnieliśmy już o Carlitosie, to nie sposób nie zganić go za dwie niewykorzystane sytuacje z samego początku spotkania. Gdyby te zostały zamienione na bramki, kto wie jak mecz w Białymstoku mógł się potoczyć… Mimo przestrzelonych stuprocentowych okazji suche statystyki mówią nam, że hiszpański napastnik zaliczył i tak jeden z lepszych występów w bieżącym roku. López wykonał bowiem osiem udanych dryblingów (na dwanaście prób, do czego dołożył dwa kluczowe podania). Ostatecznie jednak na końcową ocenę występu rzutuje fakt, że w czwartym spotkaniu z rzędu Hiszpan nie zdobył gola. Poprzednio, jeszcze w rundzie jesiennej, najdłuższa seria bez bramki snajpera rodem z Alicante zatrzymała się na dwóch (druga i trzecia kolejka Ekstraklasy i spotkania z Bruk-Betem Termaliką oraz Górnikiem Zabrze).

Teraz jednak, już w piątek, "Biała Gwiazda" zmierzy się na własnym stadionie ze Śląskiem Wrocław, który grając w roli drużyny przyjezdnej... jeszcze w tym sezonie nie wygrał! No i w naszej obecnej sytuacji nie możemy sobie absolutnie pozwolić nie tyle na przełamanie wrocławian, co na jakąkolwiek stratę punktów.



    Dodaj komentarz »
    Zanim skomentujesz »
 
    Komentarze:

2018-03-08 06:09
~~~LucioTSW
Czasem lepiej mądrze truchtać niż głupio galopować...
Ilość naszych sprintów wynika ze sposobu gry. Można ich nie wykonywać i zdominować rywala w ataku pozycyjnym i skutecznym odbiorem strzelając kilka goli. Wisla jest nieskuteczna, a raczej skuteczna tak jak zawsze( Carlitos jest nieskuteczny niestety) Szkoda punktów tylko bo gdybyśmy z Koroną wygrali z Jagą zdobyli 2 bramki to nikt by o tym nie mówił.
28
16
Ocena postu: 12
2018-03-08 06:22
stary wiślak
Ligowej tabeli nie tworzą jednak statystyki.
Tylko liczba zdobytych punktów.Samym bieganiem,szybkim czy wolnym meczu sie nie wygrywa. To tylko element wspomagający grę.To bardzo pomocne dane,niemniej niekoniecznie one decydują o wynikach zespołu. To dobry materiał do analizy,niemniej w Wiśle trzeba poprawić parę innych elementów,a niekoniecznie bieganie.
22
23
Ocena postu: -1
2018-03-08 08:33
~~~kazek
Ale czym są sprinty same w sobie?
Żeby był sprint to albo piłka musi do danego zawodnika zostać zagrana tak, by go `pogonić` na wolne pole, albo piłkarz musi ścigać rywala. Brak sprintów nie jest powodem, dla którego przegraliśmy - to był skutek innych rzeczy, przez która Jagiellonia nas pokonała. Przede wszystkim mało pokazywaliśmy się do gry w przodzie i stąd skutek słabego wyniku Boguskiego, Imaza, Carlitosa. Inna sprawa, że liczy się też styl gry - nie zawsze się biega dużo, gdy gra się krótką piłką(czyli `krakowską piłkę` np.). Dużo za to biega się zawsze w stylu `dzida do przodu i jakoś to będzie`. Statystyki są przydatne, ale wyrywane z kontekstu, czyli mówiąc inaczej, źle użyte, mogą zaciemniać obraz rzeczywistości
20
5
Ocena postu: 15
2018-03-08 09:20
~~~Prezes
Bo w tym cały jest ambaras, żeby dwoje chciało...
Smutny okres, jeśli chodzi o grę naszych Piłkarzy. Nie wiem czy któryś z nich wie o co gra, oprócz wypłaty. Niestety z taką grą nie mają co liczyć na mój występ na trybunie. Potrzebny Im mocny dzwonek (alarm). Panowie - Obudźcie się! I proszę Was - przestańcie już chorować.
13
28
Ocena postu: -15
2018-03-08 09:25
GrzegorzS
Ok mamy mniej sprintów długodystansowych
niz rywale ale więcej biegamy. I teraz dlaczego tak jest, gdy zarazem jak pokazują mecze jednak szybkościa sprintu nie odbiegamy od rywali. Drogi ałtorze a zastanowiłeś sie dlaczego tak jest. Bo nasi zawodnicy nie musza jak rywale z powodu wysokiego ustawienia trwonić siły na zasuwaniu w kontrataku pod bramkę rywala. Wystarczy zobaczyć te średnia pozycje na boisku własnie wymienionych w artykule Imaza i Boguskiego i porównać ją z miejscem startu do sprintu skrzydłowych innych zespołów tych co to więcej szybko biegają. Większośc ich sprintów to 60 metrówki typowe przy kontrze przywychodzeniu z głebokiej obrony. Wisła gra bardzo jak na nasze warunki ligowe wysoko a w meczach u siebie stoperzy co sami pokazywaliście w innych podsumowaniach prawie na wysokości koła środkowego. W tym względzie widac, że mecz z Jagiellonią był dosyć nietypowy bo ona jako pierwszy zespół podjął z nami walkę wysoko, reszta do tej pory cofała się głebiej. Pan Zachodny zrobił sobie teze i wywalił to co do niej nie pasowało. Wiśłacy nie musza sprintowac długo dystansowo bo grajac po stracie wysokim pressingiem atakując na połowie rywala maja po prostu krótsze do przebiegnięcia dystanse sprinterskie. Proponuje porównac szybkość sprintu naszych zawodników. Dalsza sprawa w meczach Wisły nie ma tyle miejsca so biegania na zająca. Grający wysoko blisko siebie Wisła tego miejsca nie daje a grajacy blisko własnej bramki rywal tez go daje mało. nasza gra oparta jest o szybkie rozgrywanie klepy i kontaktowe próby minięcia rywala dryblingiem. Proponowałbym więc nie płynąc pod żaglami Pana Zachodnego, bo on problem zobaczył dość jednostronnie. Na tle ligi gramy inaczej wysoko dajemy mało miejsca dużo biegamy jeszcze nie było zespołu, który by nam w tym bieganiu dorównał, biegamy też szybko, ale na krótszych dystansach i dzięki temu biegamy w sumie szybciej, bo inaczej rozkładaja się nasze interwały co więcej dlatego, że biegamy wyżej, ale krócej na dystansach sprinterskich to możemy dłużej i wyżej biegać. Nie musimy mieć wytrzymałości sprintowej 400 metrowca nam wystarczy wytrzymałość sprintowa 100/200 metrowca. Naszym problemem w tym meczu była tak jak w pozostałych skutecznośc. I to jest o tyle dziwne, że przeważamy rywali dokładnością podań gramy na wysokim procencie skutecznych dryblingów wygranych pojedynków indywidualnych i partolimy wykończenie. Co więcej zauważalne jest to że dawniej często dawaliśmy się wykazywać bramkarzom rywali teraz tego niema. W sumie Pawełek nie musiał sie wykazywac, albo strzały zblokowali obrońcy rywala, albo były niecelne. Z czego to wynika myślę, ze z jednej strony z zagęszczenia obrony rywala z drugiej z braku strzeleckiego farta. Jesienia Carlitos co by nie uderzył szło w światło bramki i padały z gego gole, teraz zamiast bramek sa bloki rywala, słupki, poprzeczki rzadziej obrony bramkarzy a przeważnie lufa w krzakach. Podobnie ma Imaz i inni strzelcy. W sumie jak patrzyć do tyłu na te pięć kolejek (takie mam wrażenie nie sprawdzałem) to w każdym meczu no może poza pierwszym z Lechią brak farta odebrał nam po jednej bramce. Trzeba nad tym pracować na treningach.
18
5
Ocena postu: 13
2018-03-08 09:39
~~~#*****#
stary wiślak !
Owszem statystyki nie grają, ale w naszej ekstraklasie przy futbolu siłowym, wybieganie - jak widać, ma podstawowe znaczenie i one decydują o wyniku plus skuteczność. Jak widac, dalej nie rozumiesz o co chodzi w naszej lidze, bo brak umiejętności nadrabia się bieganiem !
20
3
Ocena postu: 17
2018-03-08 09:50
PradnikCzerwony
Do Prezesa.
Mam pytanko. Kiedy kolega ostatnio byl na meczu?(nie wliczamy wczorajszego TOT-JUVE przed telewizorem)🤣 "Czy wygrywasz czy nie Zawaze ja Kocham Cie" "H.. Z wynikami Wiselko jestesny z Wami" i gdyby nie takie podejscie naszego Zarzadu (Wielkie brawa 1906% poparcia) to jutro jechalinysmy do Giebultowa. A czym sie odwdzieczamy jako kibice? Spojrzcie na licznik. AVE WISLA
26
9
Ocena postu: 17
2018-03-08 11:03
~~~goraj
bieganie
autor , poruszył temat b. trafnie . Nie będzie skutecznej gry bez przyśpieszenia akcji w ataku . Wisełka zwalnia grę na połowie przeciwnika. Skutek: przeciwnik wraca ustawia obronę nie miejsca na szybką grę. Sprint to uwolnienie się od przeciwnika. Dynamika gry, np. Pol przy 1:1 z Koroną. Akcją Giulerme z Frankowskim na 1:0 , Mitowić zamiast sprintu i asekuracji Cywki , zatrzymuję się !!!!!!!. Jak grali obrońcy Jagielonii w ofensywie , b. wysoko wykorzystując wolne pola na skrzydłach i sprinty. Wykorzystali człapanie Mirowićia i Boguskiego i słabego Cywki . Z ich strony padły obie bramki. prawym stoperem był Velez , jego dwa błędy i zła gra w obronie w/wymienionych to największa słabość wisły. Doskonale rozpracował to P. Mamrot. Mitrowić jako jedyny w zespole 0 sprintów 2 przypadkowe odbiory . Jego podania na `` strusia" z nogą czekającą w górze są irytujące. Środkowa linia bez przechwytów /Pol asekuruje tyły/ nie wyprowadzi kontrataku. Boguski nie pokazuję się do gry. Wiele elementów do zmiany. skład wyjściowy bez Mitrovićia . Boguskiego i Cywki inaczej nic z tego nie będzie.
23
10
Ocena postu: 13
2018-03-08 12:01
stary wiślak
goraj!
Przyspieszenie akcji w ataku wcale nie musi być efektem biegania. Można grać bardzo szybko mniej biegając! Tylko trzeba umieć szybko wymieniać krótkie podania pod pressingiem na połowie przeciwnika.
12
18
Ocena postu: -6
2018-03-08 13:08
~~~goraj
do stary wiślak
dzięki. Podyskutujmy . Wisełka gra piłką po obwodzie , a potem do przodu iiiiii , STRATA to nie koszykówka ze statyczną drugą linią . Podania w poprzek boiska i nabijanie kilometrów od linii bocznej do drugiej bocznej. Posiadanie piłki w ``ataku" na własnej połowie celność i ilość podań w taki sposób to dla statystyki. Czasem i tak , ale nie cały mecz. Pamiętasz bramki Imaza w tamtej rundzie. Zamiana pozycji z Carlitosem , wejście sprintem ze skrzydła do środka i bramka. A co myślisz o grze Carltosa na wiosnę ? Moim zdaniem teraz dostaje piłki za daleko od pola karnego , kiwa zwalnia akcje , jest podwajany albo potrajany i nic z tego nie wynika /kibice mówią egoista /. On jest `` groźny `` jak otrzyma piłkę w polu karnym lub blisko pola k. , ale aby miał miejsce musi być szybka gra na połowie przeciwnika z dynamiczną zmianą pozycji. Novikowas i Frankowski grali często we dwóch na naszej prawej stronie w okresie III kwadransa I połowy Wisła była bezradna / 7 strzałów Jagi i gol nie mówiąc o Burlidze który na drugiej stronie " robił co chciał "/ Statystyki nie grają ale bardzo dużo podpowiadają. Jak my wszyscy przykładami podyskutujemy na tym forum to chyba dojdziemy do wniosków b. smutnych : gdzie jest analiza naszej gry przez sztab szkoleniowy . Grając w poprzek przebiegając nawet 125 km , nic nie osiągniemy. Wisełka nie ma pomysłu na skuteczną grę.
17
5
Ocena postu: 12
2018-03-08 13:16
~~~Wisła na zawsze
Bieganie
Szybkie bieganie to istota piłki. Im szybszy piłkarz tym lepszy. Im szybciej taki piłkarz biegnie tym musi mieć większe umiejętności techniczne aby utrzymać piłkę i lepsze przygotowanie taktyczne aby współgrać z drużyną. Żeby szybko podawać, trzeba też szybko biegać żeby zmienić pozycję, bo inaczej piłkę przejmie przeciwnik.
11
3
Ocena postu: 8
2018-03-08 13:40
stary wiślak
~~~~ Wisla na zawsze!
W 1974 był taki obrońca boczny w kadrze Góskiego,a nazywał się Zbigniew Gut. On biegał setkę na poziomie wręcz niezłego lekkoatlety i co z tego?SZybkość u piłkarza to bardzo wazna cecha,ale musi iść w parze z innymi zaletami. Od samego szybkiego biegania punty się nie zrobią.Jak się umie wymieniać szybko podania,to rywal musi więcej biegać.
8
12
Ocena postu: -4
2018-03-08 13:45
stary wiślak
goraj!
Przecież ja nie napisałem,że bieganie i szybkość jest nieważna. Ja tylko twierdzę,ze bieganie bez umiejętności technicznych,dobrej taktyki i spoosobu gry samo w sobie jest mało przydatne.
9
12
Ocena postu: -3
2018-03-08 13:55
~~~joy
4-3-3 nie jest taki łatwy
Istotą systemu 433, skądinąd mogącego być bardzo efektywnym, widowiskowym i jednocześnie trudnym dla przeciwnika, jest bezwzględnie środek pola. To mózg, serce i płuca drużyny. Naszym problemem jest słaby środek, nie umiejący pokierować grą całego zespołu, niejako "domknąć" pomysł na grę. Ilość przebiegniętych kilometrów i posiadanie piłki nie mają większego związku z jakością gry. Nabite kilometry bardziej już świadczyłyby o bezradności - granie w poprzek i szukanie momentu wejścia w jakiś plan, przy jednoczesnym założeniu potrzeby "kontrolowania" gry. Natomiast brak sprintów już o jakiejś słabości informuje. Tak czy owak gra kuleje, ponieważ słabe ogniwo jest w środku pola. Ani Cywka, ani Mitrović nie mają parametrów na szybkie i niekonwencjonalne granie. Tam potrzeba jest kogoś, kto z cała odpowiedzialnością weźmie odpowiedzialność za całość tego, co dzieje się na boisku. Kogoś z charyzmą, talentem, błyskotliwością. Jeden jedyny zawodnik o takich parametrach diametralnie odmienia oblicze drużyny. Może weźmie to na siebie Brlek, bo któż by inny? Moim zdaniem to dlatego Mitrović wciąż gra, bo jest taką nadzieją dla Carrillo. Rzecz w tym, że taki gracz musi doskonale znać wszystkie boiskowe niuanse i charakterystyki zespołu, a na to potrzeba czasu.
9
1
Ocena postu: 8
2018-03-08 14:05
~~~#*****#
stary wiślak ! Porownanie z Gutem bez sensu !
Byli kiedyś szybki pilkarz, Grzegorz Lato, który obok prędkości wykorzystywali umiejętności strzeleckie ! Nawet na Mundialu zostali królem strzelców ! Potem juz takiego strzelca na Mundialu, z naszego kraju nie byli. Czy prędkość mu przeszkadzala ? Wlasnie braki techniczne nadrabia walka i szybkoscia. Dalej nie ku masz ?
15
6
Ocena postu: 9
2018-03-08 16:16
~~~goraj
do joy
i właśnie o taką dyskusję chodzi. Dzięki za pociągnięcie tematu II linii. Zgadzam się Mitrowić b.słaby / jak wieża na szachownicy/.Co z tego że ma dwa otwierające podania w meczu , a gdzie pozostałe 89 minut. Cywka gra tylko w poprzek też nie ma odbiorów, zresztą Cywa był wskazywany na odejście , a tu nagle "filar" II linii ????. Przecież w sparingach 70% gry miał Halilović . B. szkoda kontuzji Bashy. Boguski statysta jak ambicja mu się włączy to zagra 45 min. na 5 spotkań. Jesze razi mnie brak gry skrzydłami. Spójrz na srednią pozycję Jagi. Ustawili 4 stoperów i po wisełce.A wrzutki Mitrowicia to coś ala Kiko. Dyskutujmy !!./J.C na konferencji znów swoje nie widzę analizy gry i wniosków z tego płynących. NA Marginesie zwracam się do kibiców wspierajcie Małego to mu potrzebne. Serwis klubu nie jest o drużynie nie buduje atmosfery . Jak to możliwe , że Patryk skarży się na brak zaufania na łamach innych mediów , a Arek mówi o gotowości do gry w jakimś radiu. Nie ma informacji co dzieje się z Bashą , dlaczego tak długo nie gra. Są wywiady po meczu typu kopiuj - wklej w serwisie wszystko jest ważne tylko nie drużyna . Tylko nachalne kup, kup to i tamto. Może trochę z inteligencją . Kibice to nie motłoch przekupek. Budujmy wiślacką rodzinę i kontakt z drużyną dla wszystkich , nie tylko w strefie VIP. I to by było na tyle UFFF.
5
3
Ocena postu: 2
2018-03-08 16:25
~~~Wisła na zawsze
@Stary Wiślak
Nie, bieganie to nie ważna zaleta, ale absolutne minimum. Technika i taktyka tylko wspomagają to co jest najważniejsze, bo pozwalają szybciej biegać. Najlepsi piłkarze i zespoły są najszybsze. Ronaldo czy Messi mogą nie biegać dużo, ale jak już biegają to szybko.
4
2
Ocena postu: 2
2018-03-08 17:50
stary wiślak
kolego taki tam!
A gdzie ja napisałem,że szybkość przeszkadza,albo,że jest całkiem nieważna? Dałem przykład Guta,który biegał niczym lekkoatleta,a piłkarsko był mierny. A Lato oprócz szybości miał instynkt strzelecki i wcale nie był słaby technicznie. Od samnej szybkości nie byłby wybitnym piłkarzem. Cały czas mi wmawiasz,że ja neguję znaczenie szybkości. Ja tylko twierdzę,że ona sama w sobie nic nie daje.
5
8
Ocena postu: -3
2018-03-09 15:09
~~~Yoshi
Do tych wszystkich dla których szybkość jest najważniejsza
Odpowiedzcie mi na jedno pytanie.. Dlaczego Usain Bolt, najszybszy człowiek na świecie, nie podpisał kontraktu z United, Realem czy innym PSG tylko kopie się po czole w jakimś klubiku w RPA?? xD A co do artykułu to mnie akurat nie dziwi to, że Wisła wykonuje mniej sprintów oraz pokonują mniejszą odległość w ten sposób. Wszystko to spowodowane jest naszą taktyką, zawodnicy cały czas są w ruchu, przez co nie muszą wykonywać sprintów do przeciwników, gdyż Ci są cały czas blisko. Dodatkowo gra opiera się głownie na grze środkiem, a sprinty raczej wykonuje się na skrzydłach, które u nas nie funkcjonują.
2
2
Ocena postu: 0
Komentarzy na tej stronie: 19.
© 1998-2019 WISLAPORTAL.PL. Portal Kibiców Klubu Wisła Kraków    |    Strona wygenerowana w 0.057 sek.   |    Kontakt: redakcja@wislaportal.pl
Korzystając z portalu akceptujesz jego politykę prywatności & politykę cookies »