W związku ze zmianą prawa i wprowadzeniu przepisów RODO, czyli Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE - aby nadal móc aktywnie i w dotychczasowy sposób korzystać z naszego serwisu - musisz zaakceptować naszą uaktualnioną politykę prywatności.
Jej pełna treść dostępna jest tutaj »

W jej ramach informujemy również, że serwis wislaportal.pl do swojego prawidłowego działania wykorzystuje pliki cookies »
Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Akceptuję, zamknij!
główna   piłka   kosz   siatka   kalendarz   kadra   tabela   archiwum   foto   multimedia   live   typer   rss   szukaj   zaloguj się          
Piątek, 16 marca 2018 r.
Zapowiedź 28. kolejki LOTTO Ekstraklasy
A- A+

Rozgrywana tuż przed zbliżającą się przerwą na spotkania reprezentacyjne 28. kolejka Ekstraklasy zapowiada się nad wyraz ciekawie. Na trzy serie gier, przed końcem sezonu zasadniczego, o miejsce w "ósemce" powalczy w niej m.in. Zagłębie, które zagra z Piastem - i spotkanie to zainauguruje tę kolejkę. Nie mniej ciekawie będzie w Białymstoku, gdzie podrażniony ostatnią klęską lider, którym wciąż jest Jagiellonia, podejmie Arkę. "Biała Gwiazda" wybierze się tym razem do stolicy na ligowy klasyk. A czy z sukcesem, o tym przekonamy się w niedzielę!

16.03.2018 r. (godz. 18:00): Piast Gliwice - Zagłębie Lubin
Gliwiczanie przed tygodniem, po negatywnych emocjach spotkania derbowego z Górnikiem, "zareagowali pozytywnie", wygrywając pewnie z Sandecją. I w piątkowy wieczór powalczą o kolejne kluczowe punkty - w kontekście walki o utrzymanie. "Oczek" jak tlenu potrzebuje też jednak, czujące na plecach oddech Arki i Cracovii, Zagłębie, przed którym - przynajmniej "na papierze" - teoretycznie najłatwiejsze spotkanie z trzech, które pozostały im do rozegrania w rundzie zasadniczej. Po przerwie na kadrę lubinianie zmierzą się bowiem z Jagiellonią i Cracovią. Ewentualna więc strata punktów w Gliwicach, może w dużym stopniu oddalić ich od grupy mistrzowskiej.

16.03.2018 r. (godz. 20:30): Lech Poznań - Lechia Gdańsk
Dla "Kolejorza", który w tym sezonie jeszcze przy Bułgarskiej nie przegrał, mecz z Lechią jest istotny z psychologicznego punktu widzenia. Kolejnym zwycięstwem, przed własnymi kibicami, Lech może bowiem udowodnić, że pogrom lidera z Białegostoku nie był tylko "dziełem przypadku", ale to sygnał zwyżki formy. Mając jednak na uwadze piątkowego przeciwnika oraz to, że Lechia nie wygrała meczu od początku grudnia, ewentualna strata punktów przez gospodarzy może być traktowana w kategorii dużej niespodzianki.

17.03.2018 r. (godz. 15:30): Bruk-Bet Termalica Nieciecza - Pogoń Szczecin
Mecz, który wydaje się być idealną definicją tych, które określane są mianem "za sześć punktów". W nim faworytem wydaje się być Pogoń, która po zmianie trenera przeszła prawdziwą metamorfozę, ostatnimi czasy odnosząc wyniki, które pozwoliły jej wydostać się ze strefy spadkowej. O taki sam stan rzeczy walczy jednak również Bruk-Bet Termalica, która w pozostałych meczach rundy zasadniczej ma przed sobą spotkania z ekipami aktualnie zajmujące miejsca w dolnej ósemce. Czy pozwolą się one niecieczanom, przed podziałem ligi na dwie grupy, wydostać ze strefy spadkowej?

17.03.2018 r. (godz. 18:00): Jagiellonia Białystok - Arka Gdynia
Kluczowy mecz dla końcowego układu tabeli zostanie rozegrany w Białymstoku, gdzie Arka, nadal mającą nadzieje na miejsce w górnej "ósemce", zagra z podrażnioną "Jagą". Podrażnioną bo przed tygodniem wracała z Poznania na Podlasie z taką samą liczbą bramek "zapakowanych" do własnego bagażnika, jak kolejnych wygranych spotkań do meczu z Lechem. Pięć kolejnych zwycięstw to już jednak historia - Jagiellonia aby utrzymać miejsce na fotelu lidera musi po prostu z Arką wygrać.

17.03.2018 r. (godz. 20:30): Korona Kielce - Górnik Zabrze
Mimo interesującej dyspozycji w bieżącym sezonie kielczan oraz zabrzan - w bieżącym roku ewidentnie brakuje im efektów końcowych w postaci punktów. Tych, szczególnie zabrzanie, z mocno rozbudzonymi ambicjami, potrzebują na "tu i teraz" bowiem miejsce na podium wydaje się im odjeżdżać w alarmującym tempie. Aby dołączyć do samej czołówki ekipa Marcina Brosza musi przede wszystkim wyzbyć się dużej niefrasobliwości z końcówek spotkań. Właśnie z tego powodu, w pierwszym starciu tych drużyn, Górnik nie dowiózł prowadzenia do końcowych minut. Jak będzie tym razem?

18.03.2018 r. (godz. 15:30): Śląsk Wrocław - Wisła Płock
Dołujący Śląsk, który z kolejki na kolejkę wygląda coraz to bardziej zatrważająco, podejmie na własnym stadionie będącą w dobrej formie Wisłę Płock. "Nafciarze", którzy wygrywając przed tygodniem z Koroną wydaje się, że osiągnęli już swój cel minimum na trwający sezon, teraz walczyć będą o coś "ekstra". W naszej lidze często jednak bywało tak, że zespołom, które spełniły już swój "obowiązek" zaczyna "chcieć się" jakby... mniej. Czy płocczanie zaprzeczą tym trendom we Wrocławiu?

18.03.2018 r. (godz. 15:30): Cracovia - Sandecja Nowy Sącz
Patrząc na układ tabeli ciężko spodziewać się żeby którakolwiek z drużyn w niedzielnym "spotkaniu przyjaźni" na placu gry wykazała się jakimkolwiek koleżeństwem, do drużyny przeciwnej. Dla Sandecji jest to bowiem jeden z ostatnich dzwonków, aby przedłużyć nadzieje na utrzymanie, a dla "Pasów" mecz z kategorii "must win" - w kontekście walki o pierwszą "ósemkę". Ten cel, mając w pamięci ostatnie wyniki, dość sprzyjający terminarz i postawę ekipy Michała Probierza, wydaje się być już na wyciągnięcie ręki.

18.03.2018 r. (godz. 18:00): Legia Warszawa - Wisła Kraków
Mając na uwadze przedsezonowe zapowiedzi o poprawie organizacji gry oraz szeroko pojętego stylu, w niedzielny wieczór Joana Carrillo i jego pomysł na Wisłę czeka prawdziwy test weryfikacyjny. Żeby ten "Biała Gwiazda" przeszła tzw. "suchą nogą" - wszystkie trybiki, które dotychczas niekoniecznie się zazębiały, tym razem muszą zadziałać bez zarzutu. W podobnych słowach można jednak wypowiadać się o Legii, która niejednokrotnie w bieżącym sezonie udowadniała, że jest "do ukłucia". Czy Wisła wygra w Warszawie po raz pierwszy od 2010 roku? Mocno na to liczymy!

Aktualna tabela:

1. Jagiellonia Białystok 27 51 41-30
2. Legia Warszawa 27 51 40-28
3. Lech Poznań 27 46 40-21
4. Górnik Zabrze 27 42 51-39
5. Wisła Płock 27 42 37-33
6. Korona Kielce 27 40 40-34
7. WISŁA KRAKÓW 27 40 38-33
8. Zagłębie Lubin 27 38 36-31
9. Arka Gdynia 27 37 33-25
10. Cracovia 27 35 36-35
11. Śląsk Wrocław 27 29 31-43
12. Piast Gliwice 27 28 27-36
13. Lechia Gdańsk 27 27 35-45
14. Pogoń Szczecin 27 25 27-41
15. Bruk-Bet Termalica Nieciecza 27 25 27-47
16. Sandecja Nowy Sącz 27 23 24-42

Dodał: KK
Tagi: Zapowiedź kolejki | Ekstraklasa |

    Dodaj komentarz »
    Zanim skomentujesz »
 
    Komentarze:

2018-03-16 09:37
~~~Jarek
Zza bramki
Do boju Piast , W Poznaniu czysty remis ( tak po starej znajomości ) w sobotę , Portowcy 02 , Jaga czas na rehabilitację , Koroniarze zróbcie to co macie zrobić , w niedzielę , czas na przełamanie Sandecji 02 , mile widziane , WKS nie możecie tego przegrać , W warszawie nie ma wyjść trzeba wygrać , bo czas mieć lepsze bezpośrednie z TOP 3 , na koniec pokuszę się o zwycięski skład . Cuesta - Palcić ( Bartkowski też jest zdrowy) Głowacki , Zoran , Sadlok- dwóch defensywnych Llonch , Velez ( asysta Cywki w ostatnim meczu mnie nie przekonuje ) Petar boki Imaz , Boguski ( czekam na Małeckiego ewentualnie Wojtkowskiego po godzinie ) - Carlos ( po godzinie przechodzimy na dwóch napastników , Brożek ma idealny mecz na przełamanie się nawet z karnego)
6
20
Ocena postu: -14
2018-03-16 10:16
woytek1974
Dokonać niemożliwego
Ograć Legię i stworzyć sobie szansę na uratowanie sezonu! Od lat czekamy na zwycięstwo w ważnym prestiżowym meczu. Kiedy jak nie teraz?! Cały Poznań i Białystok modlą się o nasz triumf w stolicy!
28
4
Ocena postu: 24
2018-03-16 10:22
GrzegorzS
Ciekawa kolejka
Piast gra lepiej niz Cracovia więc moim zdaniem, dla Zagłebia lizącgo rany po zimowym okienku transferowym nie będzie łatwych nawet na "papierze" meczy. Jednak, że to nasza liga to remis lub zwycięstwo gości nie zaskoczy, choć jednak w związku z walka Piasta o ligowy byt, typowym dla naszej ligi zebraniem się w sobie po walkowerze oraz wiedza Fornakika o naszej lidze to punk lub punkty dla przeciętnie i szczęsliwie grającego Zagłębia były by potwierdzeniem wszystkiego czym ta nasza liga jest. Lech napedzony pokonaniem Jagielloni po prostu rozjedzie Lechię i na szczescie dla nas następny mecz zagra dopiero w Wielkanocny Poniedziałek. Co do Lechi to pewnikiem pozbiera sie do kupy najwcześniej w okresie Świąt. Termalika przegrywając mecz wsiadzie do windy szybko podążającej do nizszej ligi więc w ten mecz włoży ile daje elektrownia i możliwości zespołu. Pogoń po dobrym starcie powoli będzie się skupiac na końcówce ligi i tym by być wyżej w tabeli więc remis ich zadowoli inna sprawa, że za chwilę maja mecz ze słabiutkim Śląskiem. Jak Arka zrobi niespodziankę w Białym stoku to nam sie woda w chłodnicach zagotuje. Do jagielloni po prostu nie należy miec zaufania w dotychczasowych opiniach o niej więcej pompowania balonika niż jakości co pokazał mecz w Poznaniu. Co wiecej widac w Białymstoku zmęczenie wyniki były ponad stan własnych możliwości wynikały z błedów i wpadek rywali. Jagiellonia jest obecnie w szoku i jak się ne pozbiera to ja się nie zdziwę. W dogrywce ligi kibiców z Białego stoku czeka więcej rozczarowań niż sukcesów. Taka jest moja opinia. Korona musi wygrać bo inaczej zrobi się tam przy dobrych wynikach zespołów z za ich pleców zrobi się w Kielcach nerwowo a widać, że paliwo w Kielcach się kończy i jadą na oparach inna sprawa, że kończą z Lechią i Ślaskiem i będą szukać rozpaczliwie punktów by pojechac spokojnie na mentalne wakacje już na początku maja. Ślask walnął głupotę ze zmianą trenera wedle idei, że Pawłowski uratuje górną ósemke i dołączył do walki o utrzymanie ligi. Ich nadzieja w tym, że zespoły z Nowego Sącza i Niecieczy sa po prostu głównymi kandydatami do spadku i lecą tylko dwie a nie trzy ekipy. Więc w dogrywcze ligi na maksymalnym sprężeniu będa punktowac. Czy z Wisłą Płock, która juz praktycznie zrobiła maksa w tym seonie i już chłopaki głównie dumają jak bez urazów dograc tę lige i jechac na wakacje, choć brakuje im punktu, ale brakuje im punktu dwoch a w perspektywie mecz z Piastem i Jagiellonią, więc remis wszystkich urządzi. Srakowia musi Sandecja nie jest w stanie a raczej (mimo moich sympatli dla Moskala) jest w stanie rozkładu i rozpadu, to znaczy, że patrząc na przewrotnośc naszej ligi może pzyjaciołom zamknąc drogę do gry w pierwszj ósemce. Ale była by to sensacja na miare porażki Lecha z Lechią na co tez się w tej kolejce nie zanosi. I na deser nasza walka w Warszawie. Zapowiada sie mecz weryfikacja dla obu ekip. Co przyniesie ? ą jakieś nadzieje ale porażka rozczarowania nie powinna przynieść, bo dla nas w perspektywie walki o pierwszą ósemkę a Legii o wyprzedzenie Jagiellonii na koniec rundy nie będzie zmiłuj. Cóz chcieliśmy walczyć o tytuł to dobrze będzie się pokazać na tle faworyta o tego tytułu, który nie zachwyca, ale gra solidnie i skutecznie. Czasami tak bywa w naszej lidze, że ni z tego czy owego podobny układ meczy w danej kolejce sypie niespodziankami. Bo tak po prawdzie to Piast, Lech, Jagiellonia, Sracowia, Legia powinny wygrać Bruk-Bet, Korona i Śląsk wygrać muszą i wówczas w naszej lidze dzieją sie cuda. Jak ich nie będzie to mimo bardzo prawdopodobnej straty punktów w Warszawie będziemy bliżej awansu do pierwszej ósemki.
11
10
Ocena postu: 1
2018-03-16 10:38
GrzegorzS
Drogi woytku ubawiłeś mnie a czy ty nie przesadzasz
i to mocno. Wygrana Wisły na Legi wczel nie lezy w sweże "dokonania niemożliwego". Dalej nasze punkty w Warszawie nie uratują naszego sezonu, bo do jego końca to naprawde sporo meczy. Co najwyżej dadza kpa. Porażka tez niczego nie zmieni bo sa inne mecze i inni grają. Wróc na ziemię Wisła jeszcze musi sporo pozmieniac i długo popracować, byśmy nie musieli czekac na zwycięstwo w prestiżowym meczu. Dalej piszesz, że w Poznaniu i Białymstoku się modlą kurcze to niech sie modlą , za chwilę bbęda sie modlic o zwycięstwo nad nami więc odpuść my im takie nieszczre modlitwy. Tyen mecz nie zakończy rywalizacji ani w tym sezonie ani w kolejnych. Pytanie Kiedy jak nie teraz wybacz to strzał w swoją włsna stopę, które Cie i wielu zdołuje. Wisłą jedzie tam w roli zespołu, który raczej przegra ten mecz, ale jak się pokaże jak zawalczy to zdobędzie punkty a jak to się nie uda to da sobie nadzieję na lepsze jutro. nasza zwyciestwo to będzie co najwyżej miła sercu niespodzianka a nie jednorazowy cud. Ja bym tak wolał i napisze tak z przekorą by Wisła w Warszawie wygrała następny mecz toczony już w fazie finałowej i to po np. wkopnięciu piłki z metrowego autu, ale to już marzenia ściętej głowy bo mamy ten cały VAR i tk już się nie odkujemy a lata przekrętów. Pozdrawiam woytku więcej wiary spokojnego oglądu rzeczywistości i mniej patosu.
13
12
Ocena postu: 1
2018-03-16 11:18
Pomian
Mecze z czołówką.
Czas powiedzieć sobie prawdę, że pierwsza ósemka, to wszystko na co było nas stać w tym roku i ciężko liczyć na więcej. Warto pamiętać, że na 4 edycje obecnego systemu w pierwszej ósemce byliśmy tylko dwa razy. Marzenia o pucharach od 2011 r. to wizja ponad stan naszych możliwości finansowych, kadrowych, ale nie organizacyjnych. Ciężko było nam unieść bagaż trudnych doświadczeń i ciągle pojawiających się nowych problemów. Teraz pożar został ugaszony i wydaje mi się, że od następnego sezonu będzie możliwość na coś więcej. Dzisiaj w naszej lidze nikt bezwzględnie nie dominuje, wszystkie drużyny są bardzo wyrównane. Żeby Wisła na nowo zaczęła się liczyć potrzebuje 2-4 poważnych transferów, zawodników typu Carlitos, Brlek. Są to transfery typowo jakościowe, zawodników, którzy potrafią sami wygrać mecz, gdy nie idzie drużynie, a dodatkowo mogą rozstrzygnąć mecze z czołówką. Wisła z czołowymi drużynami jeszcze w tym roku nie wygrała, może uda się to z Legią i Lecham.
19
Ocena postu: 19
2018-03-16 11:25
~~~Jocker 30
...
Obstawiał bym ta kolejkę patrząc na tabelę inaczej sercem, a inaczej rozumem. Jednak realnie widział bym to tak Piast-Zagłębie 1X, Lech-Lechia 1, Jagiellonia-Arka 1, Korona-Górnik 1X, Śląsk-WisłaP. X2, Cracovia-Sandecja 1 (X remis w meczach przyjaźni jest najczęściej powtarzającym się wynikiem, ale w tym przypadku bym się zdziwił bardzo jak by do Nowego Sącza pojechał choćby jeden punkt). No i Legia-WISŁĄ KRAKÓW 1X. Uważam że jesteśmy w stanie ugrać minimum jeden punkt, a i może , może coś więcej pod warunkiem że cały mecz będziemy grali na pełnej mocy i uważali na kontry Legionistów w których to sa piekielnie skuteczni. Ale żeby tak grać potrzebni nam są w składzie same walczaki z motorem w nogach którzy wybiegają wynik. Dlatego też zamiast Mitrovica widzę Pola w wyjściowym składzie, a na ostatnie 30 min Wojtkowskiego i Halilovica. 3 zmiana podyktowana była by wynikiem. Nie liczę na puchary w tym sezonie, ale na wynik i miejsce które spowoduję że zaczną sie z nami znowu liczyć. Ten mecz może pokazać kto zasługuję na nowy kontrakt i o poważną podwyżkę. Jaga pokazała że nie taki diabeł straszny jak go media malują, więc jak to powiedział kiedys klasyk "Panowie kiełbasy w górę i golimy frajerów"
10
1
Ocena postu: 9
2018-03-16 11:27
woytek1974
@GrzegorzS
Grzesieńku Drogi, nie pierwszy raz mam wrażenie, że bujasz w chmurach i z wysokości niebios nie doczytujesz tego co piszą Forumowicze, w tym ja. Otóż, masz wyraźnie napisane, że nasze ewentualne zwycięstwo w Warszawie to stworzenie sobie szansy aby sezon uratować. Gdzie Ty przeczytałeś, że to uratowanie sezonu? Dla nas uratowanie sezonu to miejsce zapewniające grę w europejskich pucharach. Aby to się stało potrzebujemy zwycięstw, tego w Warszawie również. Oczywiście, to co prezentuje obecna Wisła nie nastraja optymistycznie ale prawem kibica jest wierzyć do samego końca więc wierzę w zwycięstwo Wisły i w to, że sędziowie będą uczciwie gwizdali. My potrzebujemy tego zwycięstwa nie tylko z racji punktów ale także w aspekcie psychologicznym, o którym wspomniałeś. Jest jeszcze jedna bardzo istotna sprawa: nasze zwycięstwo w Warszawie to najlepsza akcja marketingowa przed meczem z Lechem. Jestem pewny, że gdy w Warszawie zwyciężymy to 2 kwietnia na meczu z Kolejorzem braknie biletów, a wtedy nasza główna księgowa będzie radowała się nie tylko z racji Zmartwychwstania Pańskiego ale także z pełnej kasy. Co zaś do szczerości modłów kibiców z Poznania i Białegostoku to zapewniam Cię, że szczerze i gorąco modlą się o to aby Legia punkty straciła, nie z racji sympatii do Wisły ale z powodu interesu klubów którym kibicują! Z jednym się z Tobą zgodzę nie mam nic przeciwko temu aby także w rundzie finałowej Wisła pokonała Legię! W ogóle nie mam nic przeciwko temu aby w zbliżających się 10 kolejkach Wisła zdobyła 30 pkt. Wiem, wiem jest to bardzo mało prawdopodobne ale spróbujmy dokonać niemożliwego. Pierwszy krok zróbmy już w niedzielę! Pozdrawiam.
13
1
Ocena postu: 12
2018-03-16 11:29
Kosmaty
@GrzegorzS
Generalnie się z Tobą zgadzam. Ani to koniec rywalizacji, ani ogranie Legii nie należy do kategorii "mission impossible", ani Lech czy Jagiellonia niespecjalnie mnie interesują. Jednak z drugiej strony trzeba pamiętać, że nad Arką mamy 3 punkty przewagi, a nad Zagłębiem 2, a przed sobą mecze z Legią, Lechem i Sandecją. Nawet 3 punkty z Sandecją nie dają nam gwarancji górnej ósemki, musimy więc punktować z Legią i Lechem. Z drugiej strony mamy tylko 2 punkty do 4 miejsca i 6 punktów do podium, a w perspektywie 10 kolejek by to nadrobić (oczywiście zakładając, że rundę finałową zagramy w górnej ósemce), z jednej strony to mało punktów i dużo kolejek... z drugiej jednak ostatnie 7 spotkań będzie z najlepszymi w tym sezonie i o każde punkty będzie trudno, więc robi się z tego dużo punktów i mało kolejek. Z tej perspektywy każde punkty mogą nam teraz zarówno zaprzepaścić sezon (dokończenie go w dolnej ósemce) lub uratować go (a nawet dać nam puchary) i najbliższe 3 spotkania są tu szczególnie ważne. Ogranie Legii nie jest niewykonalne, jednak na jej terenie szczególnie trudne. Tym trudniejsze, że ścigają się z Jagiellonią i doskonale o tym wiedzą, że każdy 1 punkcik może decydować o tytule mistrzowskim, a obecnie to oni gonią. Doskonale wiedzą to zarówno Legioniści, jak i PZPN (który ma w zwyczaju wyciąganie ich za uszy, gdy sportowo nie dają rady). Co do Lecha i Jagiellonii... nieszczególnie mnie interesują, ale z bardzo wielu powodów zdecydowanie nie chcę Legii na tronie, a na chwilę obecną jedynymi zespołami mogącymi strącić Legię z piedestału są właśnie te 2 kluby. To byłoby dobre dla każdego zainteresowanego. 1. utarcie nosa zarozumiałemu klubowi. 2. pozytywny impuls dla tych klubów i zwiększenie rywalizacji na krajowym podwórku, co może tylko pozytywnie wpłynąć na wyniki w pucharach. 3. udowodnienie, że to jeszcze jest sport i boisko znaczy więcej od zakulisowych zagrywek decydentów zapatrzonych w konkretny "jedynie słuszny" klub.
14
2
Ocena postu: 12
2018-03-16 12:44
GrzegorzS
Kurcze drogi woytku
czy oby napewno uratowanie sezonu to wystawienie się na grę w pucharach? Wisła jako zespół nie jest na to gotowa, by grac w pucharach. Piszesz, że bujam w chmurach i nie doczytuję. Właśnie nie bujam i doczytuję. Za dużo w tekstach masz patosu. Obawiam się, że Wisła nie jest gotowa do gry w pucharach, co nie znaczy, że nalezy to odpuszczać. Wisła nie musi narazie niczego ratowac, bo nic nie straciła. Celem na ten sezon Wisły powinno byc odbudowywanie pozycji w lidze i budowa na przyszłośc drużyny. Jak piszesz, że nasza gra nie wygląda budująco więc na czym opierasz swoje nadzieje na zwyciestwo i punkty w Warszawie tym bardziej na 30 punktów w 10 kolejkach. Niestety napisze Ci też, że nawet jak ogramy Legie w Niedzielę, to 2.04 na meczu nie będzie kompletu widzów. To nie wykonalne to drugi dzień Wielkanocy i po prostu to się nie uda. Taka jest brutalna prawda. Pytanie czy Wisła moze awansowac do pucharów napisze tak patrząc na poziom naszej gry mimo, że go negujesz i poziom gry innych zespołów tak. Pod warunkiem, że w ostatnich trzech kolejkach nie stracimy więcej niż 4 punkty. Dalej musimy liczyć, na to, że puchar polski zgarnie zespół z pierwszej tróji w tabeli na ten moment Legia, co pozwoli awansowac do rozgryek pucharów europejskich z 4 miejsca w tabeli. Raczej cięzko będzie dogonic Legię i Lecha przy 11 punktach straty na ten moment. Prędzej dało by się dogonić Lecha, ale trzeba po prostu grac skutecznie i wygrywać. To jest możliwe, ale trzeba grac skutecznie w ostatnich 10 meczach, co pozwoliłoby nawet na zajęcie 4 miejsca w tabeli i zagranie czterech meczy u siebie. Choc z punktu widzenia z kim jak się gra najlepiej było by zgarnąć miejsce 8. Ale patrząc realnie czy obecna Wisła, która zapowiada, że latem ma zamiar przebudowac ciut zespół ściągnąc młodszych piłkarzy powinna sobie zakładac za cel puchary europejskie???? To są istotne pytania. Sukces na koniec rozgrywek i droga na skróty i koniecznośc grania tych pucharów juz w czerwcu? Przeciez zagramy góra 4 mecze i odpadniemy. Drużyna moze ma i ambicje, ale nim zagra w pucharach musi zbudowac mocny kadrowo zespół. Co to dla Ciebie w perspektywie jest ratowanie sezonu. Tu moim zdaniem popełniasz bład chcesz coś zrobić szybko na skróty. Wisła przede wszystkim musi poprawić grę złapac dobre ustawienie, przebudowac zespół. O pucharach to ja bym myślał dopiero w kolejnym sezonie, gdy wszystko pójdzie dobrze i bedziemy miec poukładany w systemie 4-3-3 zespół z dwiema trzema gwiazdami takimi jak Carlitos. Załapanie się do pucharów ma uzasadnienie tylko z dwóch punktów widzenia. Była by szansa pokazania w paru kolejkach Carlitosa na arenie międzynarodowej podicia jego ceny i korzystnego transferu tego chłopaka nie za 1 milion euro, ale np. za 3/4. Drugi powót do danie kibicom troche radości i przypomnienie Europie naszej marki. Oby nie skompromitowanie. Wisła w naszej lidze jest predystynowana do bycia w trójce rzadzących nią klubów, ale by tego się dochrapać trzeba jeszcze dużo czasu. To jest miara cukcesu a nie to, że pojutrze pokonamy Legię. Jeśli mamy ją pokonac to dla siebie a nie dla klubów z Poznania czy Białegostoku. Jeśli mamy ja pokonac do niech to nie będzie wymoflony cud dla Wisły, ale po prostu dobrze zagrany mecz, który da nam kopa w tyłek i wiatr w żagle. Wówczas może ziści sie nadzieja na komplety. BY to zrobić musimy zagrac dobry skuteczny mecz nawet jak go przegramy to napisze tak wynik w niedzielę dla ratowania sezonu ma małe znaczenia. Ważna jaet jakośc gry. Niech będzie taka jak w Białymstoku to będe zadowolony, bo to będzie świadczyło mo możliwości powtazalności wzgledem jakości gry. Jedyną droga to zbudowania mocnej Wisły jest poprawa jakości gry za tym pójdzie z czasem efektywnośc. BY to osiągnąć trzeba pracy na treningach spokoju, stabilizacji na ławce trenerskiej, zmian w kadrze drużyny, wsparcia kibiców, wzmocnienia poziomu finansowania. Proponuję nie pompowac balonów stac na gruncie rzeczywistych mozliwości unikać zadęcia. Twoim błedem moim zdaniem jest uciekanie od rzeczywistości i podażanie za ideą Wielkości Wisły na miarę Twoich marzeń. Fajnie mnie się to podoba. Ale efekt tego jest taki, że jak jest porażka to masz zjazd nastrojów i popadasz z powodu jkichc porażek we flustrację. Rozumiem, że uważasz nasza grę za słaba, dalej piszesz, że pokładasz nadzieję w nasze zwyciestwo w swerze wiary. Ja ci napisze ja nie mam nadzieji na zwycięstwo w meczu z Legią, ale widze szanse by jednak Wisła ten mecz wygrała. Na tle Legii i ligi my gramy dobrze taktycznie gramy piłke zrównoważona dobrze bronimy widac energię i wiarę w zespole. Widac pracę trenera i to, że zespół rozumie co gra. Jesteśmy nie skutecznie, ale mamy sytuacje. Pewnie, ze sa różne okresy w grze, różne mecze wyniki, ale nie gramy parówy jak to miały i maja w zwyczaju inne zespoły. Nasze mecze da się ogladać widac w tym myśl. Nie schodzimy poniżej pewnego poziomu gry. Najlepszy mecz jaki zagraliśmy przegraliśmy. Grając słabiej wygrywaliśmy. Utrzymujemy poziom naprawdę niewiele trzeba by z obecnego pułapu skoczyć jedno piętro wyżej i przy poprawie elementu skuteczności w grze po prostu ograc kazdy zespół w Polsce bez oglądanie się na sędziów i miejsce meczu. Wówczas zmieni się ogląd tego co gramy, znaczy poprzeczka pójdze w góre. Tytanie czy wówczas utrzymamy poziom. I to jest pytanie istotne. Wisła swoje szanse na ogranie Legii już w Niedzielę nie musi pokładac w strateńczej wierze, że kiedyś cos się musi stac, że wierzymy wbrew faktom. My mamy twarde realia, które pozwalają nie wierzyć, ale oczekiwac zwyciestwa. Co nie znaczy, że jak przegramy to będzie tragedia. Nie będzie bo to rywal jest faworytem. Co więcej on musi my możemy. Nas zadowoli każdy remis i zwycięstwo porażka nie będzie dramatem jeśli mecz będzie stał z naszej strony na dobrym poziomie. Legia musi wygrać. Woytku byśmy się zrozumieli nie neguję Twoich wizji i pracy, ale czesto za bardzo pompatycznie popmujesz balona nawet po bandzie nie patrzysz na realia. Tak jak z tym ewentualnym kompletem na meczu 2 kwietnai po naszym ewentualnym zwycięstwie w Warszawie. Nie ma szans, co nie znaczy, że była by szansa na jakieś 20/25 tysięcy publiki przy dobrej akcji marketingowej. I dopiero pokonanie Lecha przy tekiej publice w Święta to był by psychologiczny ped dla zespołu na te ostatnie wówczas 8 meczy, który mógłby pozwolić góry przenosić. Jak tak się stanie to bedziemy operować w innej niż dziś rzeczywistości miec inne cele i warunki. Pytanie jakie sa na to szanse. Pożyjemy zobaczymy.
9
3
Ocena postu: 6
2018-03-16 13:15
GrzegorzS
Kosmaty za dużo myślisz o innych i ich
interesac. Ja ci napisze tak w interesie Wisły jest jej własny interes. jak mamy wygrywac mecze do la Wisły a nie dlatego, ze ktoś dzięki temu cos tam zdobędzie albo nie zdobędzie. Co nas interesi kto będzie mistrzem a kto nie i komu ktos utrze nosa. Ja chce by to Wisła utarła nosa wszystkim i w maju popatrzyła na wszystkich za jej plecami. To mało realne ale wykonalne. Trzeba by tylko wygrac 10 meczy i liczyć, że inni "pozabijaja" się między sobą. Pytanie wówczas co dalej. napisze tak pocieszymy się wyjdziemy na Rynek i co będzie śpiwe, ze Legia czegoś nie ma fajnie. Ale co dalej my jako klub narazie nie spełniamy warunków finansowych. By je spełnic musimy skupić się na patrzeniu na siebie a nie na graniu dla innych. Dwa jak widze masz obawy, że nie awansujemy do czołowej ósemki. No pewnie jest taka możliwośc, ale to zakładało by, że nasi rywale w walce o awans do tej ósemki będa ogrywac po drodze Legię, Jagielonię (Arka) a my wtopimy wszystkie mecze i nam sa punkty na gwałt potrzebne. Kurcze boisz się swojego cienia. A co się stanie jak nie awansujemy z ligi nie polecimy prasa troche podziwaczy, będzie wolne pole do sparingów i pewnie szybko będziemy przebudowywac zespół a nie będziemy się spinac na .... Naprawdę nie rozumiem tego strach nie awansujemy no to nie awansujemy. Po co sobie petac tym strachem nogi przed meczami w Legią i Lechem. Tabelę to sie zobaczy po rundzie. Mecze z legią i Lechem to mecze w innym wymiarze. Oba moiżna wygrac i wówczas nie bedziesz patrzył na innych co zrobia czy nie zrobia. Wielu wówczas pomysli, że już beda same sukcesy i bedzie nam wsadzać koronę na głowe. A jak przegramy to co inni wygrają wszystko o będzie dramat. paranoiczne podejście do sprawy. Moim zdaniem by awansowac do tej ósemki wystarczą 42/43 punkty. Bo nasza liga taka jest jaka jest, ale globalnie jest w swej niepowtarzalności powtarzalna. Jeśli nikt nie będzie handlował walka będzie na całego tak o utrzymanie jak i tytuł i awanse do ósemki. To tracić punkty będą wszyscy i Wisła i jej rywale. A sukces osiągną Ci, którzy straca ich mniej. Patrz na to tak mamy teraz dwa prestiżowe mecze przedzielone dwutygodniowa przerwą reprezentacyjną. Te mecze to na ten moment fajny punkt by zobaczyć na co Wisłę w stroju galowym stać. Moimi zdaniem do końca rundy zasadniczej nawet Sraksa 9 punktów nie zrobi. Dlaczego bo ostatnio ma wyniki ponad stan gry. Ich mecze to parówy poparte łutem szczęścia. Patrz wygrana ze Ślaskiem przy kiksie rywala. Dalej masz Arke co nagle z tym stanem posiadania ogra Jagielonię, Legie i wyjazdowe wygra derby. Kolejne Zagłębie ogra dobrze grającego piast, stuknie Jagiellonię i pojedzie sraksów. . No to jak tak się stanie a my nie ogramy Sandecji. To czapki z głów. Awansują oni bo byli lepsi a nie my. Zaś na poważnie Wisła musi zrobić potrzebne punkty i zrobi bo na tle ligi gra dobrą piłkę. Liga jest jaka jest, jeśli jej nikt nie będzie reżyserował to o tym kto wskoczy do ósemki obok Wisły decydowac będzie mecz Craksa Zagłębie w ostatniej kolejce. I będą opiweści jak to kiedyś te zespoły miedzy soba handlowały. Kosmaty jak pójdzie tak jak pokazują to dotychczasowe spotkania to Arka po walce i w walce o awans nie będzie sie liczyć już po meczu z Legią. A Zagłebie i Sracovia będa oczekiwać na ostatnie decydujące zwarcie pod warunkiem, że sracovia nie straci punktów z zespołami, które oddadza jaj piłke i ustawią sie na kontre. I wówczas wyjdzie, że to inna zabawa i wydzie z tego np. remis z Sandecja i porażka z Termaliką. Co mnie wczale nie zdziwi.
5
3
Ocena postu: 2
2018-03-16 13:41
woytek1974
@GrzegorzS
Wybacz Grzegorzu ale moja odpowiedź nie będzie tak długa jak Twoja. Zapewniam Cię, że nie popadam w "flustracje", co najwyżej po porażkach i remisach Wisły jestem wściekły. Nadal uważam, że Wisła aby zbudować liczący się zespół w Europie potrzebuje już teraz awansu do europejskich pucharów. Bardzo istotne jest to co w jednym z wywiadów powiedział Kiko Ramirez (cyt. z pamięci): "aby do Wisły przychodzili lepsi piłkarze z Hiszpanii muszą mieć możliwość pokazania się w Europie". Chcemy lepszej Wisły to musimy wygrzebać się z ekstraklasowego średniactwa. Lepszą Wisłę będzie można zbudować tylko w oparciu o lepszych piłkarzy. A oni żeby tu zechcieli przyjść muszą mieć jakiś magnes. Gra w Europie jest takim magnesem. Nie będę rozwijał takich oczywistości jak to, że poważni sponsorzy aby wyłożyć poważne pieniądze także patrzą na to czy dany klub gra w Europie. Co do kibiców naszego klubu to od dłuższego czasu mam mocno krytyczne zdanie nt. postawy części z nich. Ale nie zmieniam zdania i nadal uważam, że kibice powinni być jednym z filarów funkcjonowania klubu. Dlatego umocniony brakiem Twojej wiary ponawiam hasło: Wielki Mecz Wielkanocny #ZnowuZróbmyKomplet i proszę Cię nie pisz mi o "pompatycznym pompowaniu balona" bo dla mnie fakt, że kibic kupuje bilety, pamiątki i na miarę swoich możliwości wspiera swój klub jest "oczywistą oczywistością". Serdecznie Cię pozdrawiam i wierzę, że na Kolejorzu pojawisz się z licznym gronem znajomych!
8
2
Ocena postu: 6
Komentarzy na tej stronie: 11.
© 1998-2019 WISLAPORTAL.PL. Portal Kibiców Klubu Wisła Kraków    |    Strona wygenerowana w 0.062 sek.   |    Kontakt: redakcja@wislaportal.pl
Korzystając z portalu akceptujesz jego politykę prywatności & politykę cookies »