W związku ze zmianą prawa i wprowadzeniu przepisów RODO, czyli Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE - aby nadal móc aktywnie i w dotychczasowy sposób korzystać z naszego serwisu - musisz zaakceptować naszą uaktualnioną politykę prywatności.
Jej pełna treść dostępna jest tutaj »

W jej ramach informujemy również, że serwis wislaportal.pl do swojego prawidłowego działania wykorzystuje pliki cookies »
Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Akceptuję, zamknij!
główna   piłka   kosz   siatka   kalendarz   kadra   tabela   archiwum   foto   multimedia   live   typer   rss   szukaj   zaloguj się          
Wtorek, 3 kwietnia 2018 r.
Obserwujemy grę. Po meczu Wisła - Lech
A- A+

Spotkanie Wisły Kraków, z poznańskim Lechem, obejrzało na stadionie przy ulicy Reymonta ponad 20 tysięcy kibiców, jednak Ci sympatyzujący z "Białą Gwiazdą" opuszczali go mocno rozczarowani. Wiślacy przegrali bowiem 1-3, a czemu tak się stało, próbujemy znaleźć odpowiedź w naszej pomeczowej analizie.

Wisła nie znalazła sposobu na przeciwstawienie się nowemu ustawieniu Lecha. W obliczu problemów po bokach defensywy trener "Kolejorza", Nenad Bjelica, zdecydował się wprowadzić na plac gry pełniącego ostatnio w Lechu raczej rolę rezerwowego Piotra Tomasika, a także dla wielu niespodziewanie, 18-letniego Tymoteusza Klupsia. Mimo, że "na papierze" poznaniacy "rozrysowani" byli w ustawieniu 4-5-1, to już w praktyce wyglądało to zupełnie inaczej, z trójką środkowych obrońców i ze wspomnianą dwójką ustawioną w roli "wahadłowych". Pod tym względem z bardzo dobrej strony zaprezentował się bez wątpienia Tomasik, który raz za razem dublował "papierową" pozycję Darko Jevticia, Szwajcara funkcjonującego na całej szerokości boiska, "nieprzyspawanego" do jednej, z góry określonej pozycji. Takie ustawienie dawało poznaniakom pozytywne efekty, bo i wiślacy zupełnie nie byli na to przygotowani. W pierwszej odsłonie spotkania aktywny Tomasik nie tylko wywalczył dla swojej drużyny rzut karny, ale również, jeszcze przy stanie 0-0, mógł zaliczyć asystę, ale tylko dzięki ofiarnej i szczęśliwej interwencji Zorana Arsenicia, Lech nie zdobył przy Reymonta swojego pierwszego gola wcześniej.

Poniedziałkowy przeciwnik Wisły grał jednak konsekwentnie próbując wykorzystywać m.in. dość pasywne ustawienie Nikoli Mitrovicia i niezdecydowanie w poczynaniach defensywnych Mateji Palčiča. We wspomnianych sytuacjach z pierwszej połowy oraz akcji bramkowej z drugiej, wyżej wymienieni zawodnicy Wisły ewidentnie nie nadążali za szybko przemieszczającymi się piłkarzami Lecha, ustawionymi po bokach boiska. Każdorazowo w tej strefie boiska goście mieli jakby o jednego piłkarza więcej. A wszystko to zobaczyć możecie na zamieszczonym poniżej obrazie z tego spotkania. Zwróćcie uwagę jak wiele miejsca ma Tomasik, który za moment szukać będzie w naszym polu karnym podaniem Christiana Gytkjæra - i tylko wspomniana wyżej interwencja Arsenicia - uchroniła nas wtedy od straty gola.


Potwierdzeniem tego faktu jest też początek drugiej połowy, teraz mamy okazję zobaczyć jak wiele miejsca ma ponownie Tomasik, który za chwilę dogra piłkę, a po strzale głową Gytkjæra, tylko udana interwencja Juliána Cuesty uratuje nas od straty bramki...


Widząc problemy ze skrzydłowymi Lecha, jak i chęć doprowadzenia do wyrównania, sprawiły że trener Joan Carrillo zdecydował się na poniekąd "skopiowanie" ustawienia "Kolejorza". "Biała Gwiazda" przeszła na grę z trzema obrońcami, a na "wahadłach" biegać mieli Rafał Boguski oraz Petar Brlek. Nie zmieniło to jednak obrazu gry, w ostatnim kwadransie Lech czterokrotnie oddawał strzały na bramkę Wisły, podczas gdy nasza drużyna odpowiedziała tylko jedną taką próbą. Taki stan rzeczy zaowocował zresztą trzecim golem dla "Kolejorza", a akcję zapoczątkował osiemnastoletni Klupś, odbierając piłkę Brlekowi i w dziecinny sposób mijając brzydko faulującego go zresztą Macieja Sadloka. Lech wykorzystał więc słabości Wisły w trwającej rundzie - a tą są ogromne wolne przestrzenie na bokach naszej defensywy. W ten sposób, po akcjach przeprowadzonych skrzydłami, za panowania Carrillo, Wisła straciła 70% wszystkich bramek.

W związku ze zmianą ustawienia naszego zespołu na 4-3-3, ale też słabszą formą Sadloka oraz zachowawczą postawą Palčiča - w trwającej rundzie Wisła kompletnie zatraciła swój atut skrzydeł, które, co tu dużo mówić, poniekąd nie istnieją. Zauważył to Lech, zagęszczając środek pola, wytrącając z rąk Wisły pomysł na grę, który zaważył o zwycięstwie przed dwoma tygodniami z Legią Warszawa. Wahadłowi "Kolejorza", którzy tak dużo dawali w ataku, w obronie pełnili rolę bocznych defensorów, a broniący się Lech przechodził na ustawienie z pięcioma ustawionymi w tyłach zawodnikami. Taka taktyka przyniosła zamierzony efekt - Wisła nie stwarzała sobie dogodnych sytuacji, a jeden przebłysk Carlitosa, to ewidentnie za mało, aby Wisła ograła lepiej dysponowanych w poniedziałek poznaniaków.



    Dodaj komentarz »
    Zanim skomentujesz »
 
    Komentarze:

2018-04-03 22:09
~~~joy
trafna ocena
Lech nas obnażył. Bjelica świetnie odrobił zadanie i uszykował drużynę na miarę niedoborów Wisły. Do tego dołożył całkiem niezły warsztat piłkarski poznaniaków, ambicję i wolę wygrania - i poszło jak z płatka. Wisła w tej rozgrywce była niemal całkowicie bezradna, bo na każdy jaj atut Lech był przygotowany, a na każdą wadę - głownie wymienione tu wolne boczne pola na jej połowie - miał dokładny plan. Było to zresztą kilka razy świetnie widać, jak lechici z zamkniętymi oczami rozrzucali ją po bokach jak po swoje. I o ile Legia nas zlekceważyła nie przygotowując się taktycznie - dlatego wchodziliśmy jak w masło, to Lech zrobił to fantastycznie. Ale my też mamy taktyka na ławce. Pytanie więc dlaczego tak słaba była reakcja trenera po przerwie? Bili nas i objeżdżali na skrzydłach, zdławili i stłamsili w środku, ucięli większość atutów, więc został szarpiący bezsensownie Carlitos. To za mało. Za mało mamy wariantowości w grze, nie mamy pomysłu, gdy nas przeczytają. To boli. I pokazuje, że jeszcze nie mamy jakości na stabilną, efektywną grę. A najbardziej kuleje środek pola, bo od jakości tej formacji zależy cały Carrillowski pomysł na grę.
35
1
Ocena postu: 34
2018-04-03 23:07
~~~m
!
Powiecie pewnie ze żaden ze mnie kibic,bo co prawda piłkę i Wisle b.lubie, ale na stadion przychodzę od czasu do czasu z dzieckiem-nie mniej jeśli się mogę wypowiedzieć to kilka zdań ode mnie: m.zd. poziom meczu był żenujący, przed wszystkim intensywność przemieszczania się formacji jest żadna, a do tego wisla w ogóle nie szuka ani nie wykorzystuje wolnych przestrzeni na boisku; ile razy przy 1:2 wisla przejmowala piłkę w środkowej strefie i dalej za linia piłki było 10 zawodników wisly, a z przodu tylko lopez między 6leChitami... to jest sposób gry z lat 90-tych,nikt w żadnej poważnej lidze tak nie gra;a nawet w naszej lidze nie da się wygrywac regularnie z taką gra bo za dużo zależy od przypadku; równie dobrze można okregowke oglądać-nie będzie tam lopeza ale przeciętna techniczno-taktyCzna reszty będzie podobna... przykro ale niestety dobrej piłki na r22 od bardzo dawna nie było i obawiam się że jeszcze długo nie będzie przy tym sposobie gry
12
10
Ocena postu: 2
2018-04-03 23:10
~~~AVE WISŁA
TYLKO WISŁA
nic dodac , nic ujac ,nie wiem czy Bartkowski nie jest lepszym obrońca niz Palcic
14
2
Ocena postu: 12
2018-04-03 23:12
mkayw1
skrzydla i lech
Ja juz dawno pisalem ze wczesniej bartkowski a teraz palcic niestety nie daja za wiele w ofensywie przez co mamy zablokowana prawą strone.... Wisła ma swoje atuty ale tez niestety mamy takich pilkarzy jakich mam... nie oszukujmy sie potencjal jest mamy na miejsca 4-8 . Co do meczu to oglądając ostatnie kolejki to lech jest w najlepszej formie obecnie, więc nie ma co rozpaczac. Z meczów z legia i lechem mamy 3 punky, kazdy wczesniej bralby je w ciemno. Przegralismy do tej pory z jaga i Lechem, wstydu naprawde nie ma!
22
4
Ocena postu: 18
2018-04-03 23:30
~~~Stachu
Ciężko coś napisać
Można przegrać ale po walce a nie przechodząc obok meczu. Do tego dochodzi ściema włodarzy że walczymy o puchary, a ciekawe czy nas stać finansowo na to. Z tą grą w pucharach jest jak z inwestorem. Zarząd cały czas mówi że już czas a efektów zero
12
18
Ocena postu: -6
2018-04-03 23:47
~~~dr
Dlaczego Sadlok gra słabiej? Nie ma przed nim zawodnika
który idealnie się z nim uzupełniał. Numer na koszulce 88.
9
36
Ocena postu: -27
2018-04-04 00:33
~~~Wislak999
Analiza
Dziś tak na chłodno w głowie analizuje ten mecz i tak sobie myśle .. mecz identyczny jak grudniowy z Górnikiem. Fajerwerków nie ma, ale mamy kontrole. I nagle dostajemy brankę po indywidualnym błędzie. Z Górnikiem podobnie. Wychodzimy na druga polowe z Lechem znowu błąd. Z Gornikem błąd Buchala. Szkoda, ze tracimy łatwe bramki..a jeszcze większa ze nie umiemy reagować po starcie.
21
Ocena postu: 21
2018-04-04 07:59
szymasss
mecz na remis
Uważam że mecz był wyrównany. Zadecydowały nieszczęśliwe bramki po błędach indywidualnych oraz to że po ich stracie piłkarze "stracili głowy". Dokładnie tak jak to podsumował trener: "grali bardziej sercem niż głową" czyli rwani przez kibiców na hurra byle do przodu. Stąd haos i kolejne sytuacje lecha. Gdyby duńczyk nie miał takiej formy strzeleckiej też wynik mógł być inny.
9
5
Ocena postu: 4
2018-04-04 09:09
ja-n
Dwa tygodnie
Zmarnowane dwa tygodnie przygotowań do meczu. Żadne błędy indywidualne, ale fatalna taktyka lub jej realizacja
13
8
Ocena postu: 5
2018-04-04 09:12
~~~spartakus
31 kolejka
Od 31 kolejki bez względu na to w której Wisła będzie grupie powinna grać w składzie z przynajmniej jednym młodym nieogranym zawodnikiem. Wojtkowski, Kolar, Bałaniuk, Kostal, Świątko.
19
Ocena postu: 19
2018-04-04 09:35
hobiz
do ja-na i joy,a
Bardzo dobry i trafny komentarz . I tu nasuwa się pytanie , które również was dręczy. Do bani taktyka czy też świadoma niesubordynacja zawodników. Zaczynam odnosić wrażenie , że źle się dzieje w szatni . Zawodnicy widzą kto jest dobry i powinien grać , a kto jest cienias . W podsumowaniu to widać . I powoli przestaję się dziwić reakcji Małeckiego . Pan trener powinien się chyba jednak zastanowić . Ciekawe czemu nie gra Głowacki , skoro w meczu sparingowym z Piastem , jak to opisywali , był super i że inni powinni się od niego uczyć . Pytań jest dużo , ale mam jakieś dziwne skojarzenie a,la Maskant . Obym się mylił . I na koniec , jak spaskudzimy mecz z Sandecją , to co na to powiedzą wielcy obrońcy " hiszpańskiej " taktyki w Wiśle . Pozdrawiam
7
11
Ocena postu: -4
2018-04-04 10:07
GrzegorzS
Wisła to przede wszystkim
była w tym meczu za daleko od siebie w drugiej połowie, w efekcie mielismy za dużo strat. Wszystkie stracone gole to efekt błedów indywidualnych. Halilović zamiast wywalić piłke do przodu wchodzi w bezsensowna kiwke z rywalem. Palcić zamiast wywalić bezpiecznie piłke na aut i zatrzymac akcję bezpiecznie pozwala się piłce odbić i przegrywa pojedynek. Brlek zamiast cofnąć piłke do tyłu traci ja jak junior zresztą. Jego zmiana to był ciąg błedów, złych zagrań i strat. Ile jeszcze razy dostawał będzie szanse a my będziemy czekać na cud jego powrotu do formy. Kolejna sprawa. Wisła grała za daleko do siebie byliśmy rozciągnięci na 60 metrach w poprzednich meczach graliśmy wysoko góra na 40 metrach. Efekt był taki, że wysoko atakowany nasz zawodnik nie miał do kogo odegrać i był zmuszony do waliki o utrzymanie piłki. W drugiej połowie zagraliśmy o tempo za wolno nie potrafiliśmy tez spokojnie przeciwstawić się pressingowi rywala na naszej połowie. Nie potrafiliśmy co byłonaszym atutem spokojnie rozegrać piłki tylko waliliśmy ja do przodu co rodziło straty. Czty ten mecz trzeba było przegrac nie. Można go było wygrać, ale należało zagrac spokojniej i zespołowio co zrobił Lech, któremu po karnym wychodziło w grze do przodu wszystko a nam niewiele.
11
1
Ocena postu: 10
2018-04-04 15:48
macio1906
Wisla
mam takiego czuja ze jednak puchary beda ale takiej Wisly nie chce ogladc decyzje trenera trudne do zrozumienia mecz zawalil halilowicz a wpuszczenie brleka na koncowke ktory jest bez formy to gorzej niz kikotatkiko
6
6
Ocena postu: 0
Komentarzy na tej stronie: 13.
© 1998-2019 WISLAPORTAL.PL. Portal Kibiców Klubu Wisła Kraków    |    Strona wygenerowana w 0.047 sek.   |    Kontakt: redakcja@wislaportal.pl
Korzystając z portalu akceptujesz jego politykę prywatności & politykę cookies »