W związku ze zmianą prawa i wprowadzeniu przepisów RODO, czyli Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE - aby nadal móc aktywnie i w dotychczasowy sposób korzystać z naszego serwisu - musisz zaakceptować naszą uaktualnioną politykę prywatności.
Jej pełna treść dostępna jest tutaj »

W jej ramach informujemy również, że serwis wislaportal.pl do swojego prawidłowego działania wykorzystuje pliki cookies »
Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Akceptuję, zamknij!
główna   piłka   kosz   siatka   kalendarz   kadra   tabela   archiwum   foto   multimedia   live   typer   rss   szukaj   zaloguj się          
Sobota, 7 kwietnia 2018 r.
Liczyć tylko i wyłącznie na siebie! Wisła gra z Sandecją
A- A+

Przystępując do ostatniego spotkania rundy zasadniczej w sezonie 2017/2018 z Sandecją Nowy Sącz, wszystkie atuty związane z walką o "grupę mistrzowską" stoją po stronie "Białej Gwiazdy". Ta, aby po końcowym gwizdku sędziego mogła śmiało powiedzieć, że w tym sezonie jest w najlepszej "ósemce" ligi, musi po prostu wygrać. Nie liczyć na korzystne wyniki innych spotkań, nie grać "na remis", broniąc dostępu do własnej bramki... Musi wygrać! Będąc Wisłą Kraków nieistotne są wyniki na innych stadionach, będąc Wisłą Kraków trzeba liczyć tylko i wyłącznie na siebie!

"Biała Gwiazda" zagra dziś bowiem o to, aby udowodnić, że miejsce w mitycznej "górnej ósemce" jej się po prostu należy!

Jeżeli pozwolicie, nie będziemy skupiać się na wszystkich scenariuszach, które oznaczałyby dla Wisły szczęśliwe zakończenie. Nie chcemy również pisać o tym, że ewentualny remis da Wiśle pewne utrzymanie nadrzędnego celu. Mierząc się dziś z drużyną, która ostatni raz w Ekstraklasie wygrała… w połowie września, nie ma mowy o żadnych kalkulacjach. Takie spotkania trzeba po prostu wygrywać. Gdyby jednak Wisła z Niecieczy wróciła bez żadnej zdobyczy punktowej, oznaczałoby to - ni mniej, ni więcej - że na "górną ósemkę" ligi zwyczajnie nie zasłużyliśmy!

Wspomniana seria naszego dzisiejszego przeciwnika, borykającego się z wieloma problemami, przez wielu skazywanego na rychły spadek z ligi, jest absolutnie zatrważająca. Siedem miesięcy bez zwycięstwa przekłada się na… dwadzieścia rozegranych spotkań! Nic więc dziwnego, że podopieczni dobrze nam znanego trenera, Kazimierza Moskala, od wielu kolejek mogą "pochwalić się" mianem "czerwonej latarnii" ligi, szorując dno ekstraklasowej tabeli. Jakby tego było mało, Sandecja to drużyna, która grając na obcym terenie w Niecieczy, teoretycznie w roli gospodarza, punktuje najgorzej z całej ligowej stawki, a jedyną drużyną, która na własnym boisku zdobywa mniej bramek, niż nowosądeczanie, jest Piast Gliwice. Duży wpływ na taką sytuację ma fakt, że w praktyce nasi dzisiejsi przeciwnicy wszystkie swoje spotkania rozgrywają właściwie na wyjeździe. Jakby tego było mało, jako konsekwencja protestu, kibice z Nowego Sącza nie wspierają zbyt licznie swoich ulubieńców, podczas spotkań rozgrywanych na stadionie w Niecieczy. W związku z tym, że na trybunach kameralnego stadionu pod Tarnowem zjawi się mocna grupa "Armii Białej Gwiazdy", będzie więc można śmiało powiedzieć, że dziś… "gramy u siebie".

Wsparcie na pewno będzie wskazane, bo mimo czynników, które wyraźnie za krakowianami przemawiają, ci zmagają się z poważnymi problemami. Jednym z nich jest obsada formacji defensywnej - z powodu czwartej żółtej kartki w dzisiejszym starciu trener Joan Carrillo nie będzie mógł liczyć na dotychczas podstawowego stopera, Zorana Arsenicia. Innym zawodnikiem wyjściowego składu, który dzisiejsze spotkanie oglądać będzie z perspektywy co najwyżej trybun jest Maciej Sadlok, którego z gry wykluczyła kontuzja. Zapominając już o słabszej formie Sadloka z obecnej rundy, trudno nie stwierdzić, że są to poważne ubytki. Prawdopodobnie na środku obrony kolejny raz zobaczymy więc wracającego do zdrowia Marcina Wasilewskiego, a na lewego obrońcę przemianowany zostanie Jakub Bartkowski. Co prawda do ekstraklasowych rozgrywek został zgłoszony siedemnastoletni Damian Korczyk, nominalny boczny defensor, jednak trudno spodziewać się jego ewentualnego debiutu, mając na uwadze rangę tego spotkania.

Wiślacy zagrają bowiem o otwarcie się na możliwość rywalizacji z drużynami, których aktualne aspiracje, a przede wszystkim punktowe możliwości, sięgają nieco wyżej. Co oczywiste, chcielibyśmy aby krakowianie walczyli o jak najwyższe cele, jednak takie zapewnienia muszą być poparte popisami boiskowymi. Musimy jednak pamiętać, że nasza drużyna wciąż jest na etapie przebudowy, z nowym szkoleniowcem na ławce trenerskiej, który zasiada na niej od nieco ponad trzech miesięcy! Tylko niepoprawni optymiści mogli spodziewać się więc tego, że ten poprawi grę naszego zespołu niczym za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Budowa drużyny to bowiem często katorżnicza praca, pełna wzlotów i upadków. Co zaś niewątpliwie przemawia za hiszpańskim opiekunem "Białej Gwiazdy" to fakt, że w naszej postawie widać ewidentną poprawę. Wszystkich malkontentów, którzy nie zgodzą się z tym stwierdzeniem, odsyłamy do ostatniego meczu Wisły z Legią Warszawa.

Mamy więc nadzieję, że jako oddani kibice "Białej Gwiazdy" dacie jeszcze trochę w spokoju popracować trenerowi, jak i również na to, że kolejne jasne strony "Białej Gwiazdy" oglądać będziemy dziś w Niecieczy. Siedem dodatkowych spotkań z drużynami z górnej półki, to bowiem nie tylko większy zastrzyk finansowy dla klubowej kasy, ale również ważne przetarcia dla Joana Carrillo. Tak to już bowiem bywa, że prawdziwą wartość drużyny, ale również jej progres, poznaje się w spotkaniach z zespołami z ligowego szczytu. W związku z tym, dajmy sobie szansę na zweryfikowanie pracy szkoleniowca w starciach z najlepszymi!

Do boju Wisełka!



    Dodaj komentarz »
    Zanim skomentujesz »
 
    Komentarze:

2018-04-07 07:15
~~~Furiat
Mecz
Musimy to wygrać, aby być w ósemce i walczyć o puchary.Puchary w tym roku będą oznaczały że idziemy w kierunku szczytu gdzie nasze miejsce
27
5
Ocena postu: 22
2018-04-07 08:09
~~~kamb
Po zwycięstwo!
Słusznie - liczmy tylko na siebie i do boju! Chcę w tych strzępach meczu (o ile w ogóle jakieś pokażą w tej wspaniałej multilidze) zobaczyć Wisłę z Warszawy. Zróbcie ten krok!
27
1
Ocena postu: 26
2018-04-07 09:12
~~~FanNatic90Abg !!!
Właśnie teoretycznie dziś najlepszy remis
BO dziś Nie wygrywając zajmujemy 7 lub 8 miejsce i wtedy mamy dwa mecze z drużynami z pierwszej trójki u siebie a WYGRYWAJĄC tylko jeden u siebie a 2 na wyjeździe.
10
31
Ocena postu: -21
2018-04-07 11:08
Grzes22
@~~~FanNatic90Abg!!!
i dwa punkty mniej, które mogą być decydujące np o pucharach, i których może się już nie udać odrobić nawet meczami u siebie...
14
4
Ocena postu: 10
2018-04-07 11:14
Tss
FanNatic90Abg !!!
Grając teoretycznie dziś na remis skończy się grą w dolnej ósemce. Żadnej kalkulacji, mamy dominować i przekonująco wygrać!
15
6
Ocena postu: 9
2018-04-07 12:21
~~~raulo
Realnie
mamy szanse najwyżej na 4 miejsce na koniec sezonu, bo dzisiaj Jagielonia, Lech i Legia zdobędą po 3 punkty. My powalczymy z Górnikiem o 4 miejsce, a puchary daje miejsce 3. Wniosek taki, że Legia musi być przed nami w lidze i wygrać Puchar Polski
7
1
Ocena postu: 6
2018-04-07 12:23
~~~britney
1-4-4-1-1
Cuesta- Cywka Wasilewski Velez Bartkowski- Pirania, Brlek, Boguski, Imaz- Halilovic- Lopez Bez Sadloka, Arsenica i Spicica (przestępców z ostatniej porażki)
3
20
Ocena postu: -17
2018-04-07 13:23
Kosmaty
@~~~FanNatic90Abg!!!
Nie można kalkulować z kim gdzie chcemy grać... No bo zacznijmy od tego w czym miałoby to pomóc. W czym byłaby różnica czy 2 drużyny z podium zawitają do Krakowa, a tylko 1? 1. Z pewnością łatwiej byłoby przyciągnąć kibiców na stadion, to fakt... choć nie taki niepodważalny. Dobra gra i rzeczywista walka o puchary przyciągną kibiców równie skutecznie, może nawet skuteczniej. Więcej kibiców przyjdzie na mecz z Zagłębiem decydujący powrocie po wielu latach do pucharów niż na mecz z Jagiellonią o pietruszkę. 2. pół żartem - pół serio: ostatnie 2 spotkania to zwycięstwo na terenie wicelidera tabeli i porażka na własnym stadionie z 3 drużyną w lidze... czy aby na pewno chcemy grać u siebie z czołówką? Teraz już poważnie, to przy stylu gry Wisły, gdzie zdecydowanie łatwiej gra się nam gdy przeciwnik bardziej się otwiera i chętniej atakuje, to przeciwko czołówce chyba łatwiej będzie grać na wyjeździe. U nas jednak bardziej się pilnują, u siebie zawsze czują się pewniej i grają jeszcze bardziej otwartą piłkę niż zwykle, a to działa na naszą korzyść. 3. Cóż, remis to jednak 2 punkty mniej i jeśli drużyna chce jeszcze walczyć o puchary, to możliwe że kolejna ekipa do przeskoczenia w tabeli (a wtedy nie wystarczy wyrównać punktów i liczyć na lepszy bilans, bo tego nie ma, wtedy musielibyśmy przebić ich punktami i tylko to dałoby awans w tabeli). W zeszłym sezonie 4 ekipę od mistrzostwa dzieliło 3 punkty, a od pucharów, a nawet wicemistrzostwa... wyłącznie niższe miejsce po rundzie zasadniczej. Już teraz do 4 miejsca (i możliwych pucharów jeśli Legia wygra Puchar Polski lub - co znacznie mniej prawdopodobne - Górnik jednocześnie wygra PP i awansuje na podium) dzielą nas 4 punkty, a od podium i gwarancji miejsca w pucharach 8 punktów. To dużo (szczególnie do podium, już dziś jest to strata którą niezwykle ciężko będzie nadrobić i choć nie jest to niemożliwe, to osobiście niestety obawiam się, że szanse na to są dziś są raczej tylko w teorii), a jeśli strata ta powiększy się do 6-10 punktów to podium już zupełnie będzie poza zasięgiem, a 4 miejsce będzie bardzo daleko i z pucharami będzie można się pożegnać już przed rundą finałową. 4. no i na koniec: grając o remis... przegrywa się, a przegrywając możemy jeszcze wypaść poza 8 (sytuacja, która po zwycięstwie nad Legią była całkowicie poza wszelkimi przewidywaniami, nawet zakładając porażkę z Lechem (przed tamtym spotkaniem), a jednak po raz kolejny w naszej lidze wyniki ułożyły się tak nieprawdopodobnie, że jeszcze nie mamy ósemki... nie ma gwarancji, że taki zbieg niekorzystnych okoliczności może zaistnieć jeszcze raz. Dla tego nie wolno kalkulować, trzeba grać o 3 punkty, bo grając minimalistycznie... przegrywa się.
14
Ocena postu: 14
2018-04-07 13:24
~~~awizisz
Walka o puchary
Dzisiaj albo wygrywamy i tracimy punkt do miejsca w pucharach (przy porażce Górnika z Lechem), albo gramy o pietruszke w tym sezonie.
23
1
Ocena postu: 22
2018-04-07 17:51
Kosiarz
@~~~awizisz
przy ewentualnych wygranych Płocka i Kielc niekoniecznie to może być 1 pkt. do 4 miejsca
1
Ocena postu: 1
Komentarzy na tej stronie: 10.
© 1998-2019 WISLAPORTAL.PL. Portal Kibiców Klubu Wisła Kraków    |    Strona wygenerowana w 0.058 sek.   |    Kontakt: redakcja@wislaportal.pl
Korzystając z portalu akceptujesz jego politykę prywatności & politykę cookies »