W związku ze zmianą prawa i wprowadzeniu przepisów RODO, czyli Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE - aby nadal móc aktywnie i w dotychczasowy sposób korzystać z naszego serwisu - musisz zaakceptować naszą uaktualnioną politykę prywatności.
Jej pełna treść dostępna jest tutaj »

W jej ramach informujemy również, że serwis wislaportal.pl do swojego prawidłowego działania wykorzystuje pliki cookies »
Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Akceptuję, zamknij!
główna   piłka   kosz   siatka   kalendarz   kadra   tabela   archiwum   foto   multimedia   live   typer   rss   szukaj   zaloguj się          
Niedziela, 6 maja 2018 r.
Korona grała, Wisła strzelała. Korona - Wisła 0-3
A- A+

Mecze Wisły Kraków, przeciwko Koronie Kielce, są w ostatnich latach zawsze niezwykle emocjonujące. I nie inaczej było i tym razem. I najważniejsze, że spotkanie rozpoczęło się dla wiślaków kapitalnie, bo już w 5. minucie podanie Zorana Arsenicia na gola świetną akcją zamienił Carlos López. I choć kolejne fragmenty należały zdecydowanie do gospodarzy, to gola "do szatni" zdobył dla nas Jesús Imaz. Po przerwie wiślacy dołożyli jeszcze jedną bramkę, którą zdobył Carlitos, i całe spotkanie zakończyło się efektownym zwycięstwem "Białej Gwiazdy", bo aż 3-0.

Wiślacy mecz w Kielcach rozpoczęli najlepiej jak tylko mogli. Występujący na pozycji prawego obrońcy Zoran Arsenić odważnie ruszył w 5. minucie do przodu i tak prostopadle podał do Carlosa Lópeza, że temu wystarczyło już tylko przepchnąć się między obrońcami, dzięki czemu wyszedł sam na sam ze Zlatanem Alomeroviciem. Hiszpan świetną podcinką przerzucił zaraz potem piłkę nad kieleckim bramkarzem i prowadziliśmy 1-0!

Niestety kolejne minuty w wykonaniu wiślaków były... bardzo słabe. I tylko sporej dozie szczęścia zawdzięczamy, że kielczanie nie zdołali wyrównać. Dwa niepewne wyjścia zanotował bowiem m.in. Julián Cuesta, który najpierw wypuścił piłkę z rękawic, a zaraz potem ratować musiał go Arsenić. Każda zaś kolejna akcja mocno nakręcała kielczan, których do gry niosła jak zawsze wrogo nastawiona do Wisły kielecka publiczność. Emocje sięgnęły zresztą zenitu w minucie 23., kiedy to strzał Marcina Cebuli ręką w polu karnym zablokował Fran Vélez. Sędzia Łukasz Szczech długo sprawdzał tę sytuację na video, ale ostatecznie nie wskazał na "jedenastkę". Czym mocno rozwścieczył nie tylko piłkarzy Korony, ale i kibiców. 

Wiślakom na zdecydowaną przewagę Korony mogło udać się odpowiedzieć w minucie 30., kiedy to wyszliśmy z kontratakiem e piątkę na trzech obrońców. Całość strzałem do siatki zakończył wprawdzie Carlitos, ale sędzia odgwizdał jego pozycję spaloną. Bez wątpienia piłkarze Joana Carrillo mogli rozwiązać tę akcję znacznie lepiej. 

W 32. minucie ze szczęścia oszalał już na dobre kielecki stadion, bo podanie Mateusza Możdżenia skutecznie zakończył Nika Kaczarawa, ale... znów w roli głównej wystąpił VAR, który słusznie wskazał pozycję spaloną pomocnika zespołu z Kielc. To oczywiście jeszcze bardziej rozwścieczyło kibiców. Te sytuacje nie podłamały jednak kielczan i w 37. minucie Możdżeń sam mógł wpisać się na listę strzelców, ale uderzył sprzed pola karnego minimalnie niecelnie.

Końcówka pierwszej połowy należała już jednak do wiślaków. W 40. minucie nasza kontra zakończyła się indywidualną akcją Rafała Boguskiego, ale ten spychany przez Bartosza Rymaniaka wywalczył tylko rzut rożny.

W 43. minucie ogólnie "stłamszona" w pierwszej połowie Wisła zadała jednak kielczanom kolejny cios. Świetnie Jesúsa Imaza wypatrzył bowiem Pol Llonch, a Imaz pewny strzałem "po długim", ustalił wynik pierwszej połowy na 2-0!

Na drugą część meczu kielczanie wyszli z jeszcze bardziej ofensywnym nastawieniem, zresztą trener Gino Lettieri od jej początku postawił na grę dwoma napastnikami, wprowadzając do gry Elię Soriano. To jednak Kaczarawa pokazał się jako pierwszy, ale tym, że próbował... wymusić "jedenastkę". Kolejne minuty to wprawdzie wciąż przewaga gospodarzy, ale jedyne co udawało im się osiągnąć, to kolejne wywalczone rzuty rożne. W 58. minucie blisko szczęścia mógł być jednak Rymaniak, który dla odmiany doszedł do dośrodkowania z rzutu wolnego, ale przerzucił piłkę nie tylko nad wychodzącym do niego Cuestą, ale też ponad bramką. Wisła odpowiedziała na to już minutę później kolejną akcją Arsenicia, ale tym razem jego dogranie wyłapał bramkarz.

W 60. minucie mogło być za to już... 3-0. Carlitos odszukał podaniem Imaza, ale ten będąc w sytuacji sam na sam z Alomeroviciem uderzył źle, bo jego strzał został wybity na rzut rożny przez obrońcę. Po nim mieliśmy kolejną kontrowersję, bo korner, zanim został wykonany, z Adnanem Kovačeviciem starł się Marcin Wasilewski i obrońca Korony upadł na murawę, czego nie zauważył jednak ani sędzia, ani VAR.

Uważniejszy od arbitra był za to Carlitos, który w 70. minucie przejął niedokładne podanie wszerz boiska Ákosa Kecskésa i skorzystał z tego prezentu, bo wychodząc sam na sam z Alomeroviciem pozostawił mu już tylko jedno zadanie - wyciągnięcie piłki z siatki. I było 3-0!

Sześć minut później mieliśmy kolejną kontrowersję, bo z obrońcami kielczan ponownie zabawił się Carlitos i został zahaczony w "szesnastce" przez Łukasza Kosakiewicza, ale sędzia był można powiedzieć... konsekwentny. Skoro nie wskazał na "wapno" za rękę Véleza, to nie wskazał i tym razem.

W 82. minucie na honorowego gola dla Korony szansę miał Jacek Kiełb, który uderzył mocno z rzutu wolnego, ale futbolówka nieznacznie minęła naszą bramkę. Zdobycia kolejnego gola blisko był z kolei w 84. minucie Carlitos, który ponownie "zabawił" się z obrońcami, ale ostatecznie tym razem nie udało mu się przelobować Alomerovicia. Carlitos na hat-tricka miał jeszcze okazję w 89. minucie, ale tym razem przerzucił piłkę nie tylko nad bramkarzem Korony, ale i nad bramką.

Ostatecznie całe spotkanie zakończyło się i tak pewną wygraną "Białej Gwiazdy", bo aż 3-0. A ta pozwala nam awansować na szóste miejsce w tabeli.

Dodał: Redakcja
Foto: Krzysztof Porębski
Tagi: Mecz | Ekstraklasa | Korona Kielce | Carlos López | Jesús Imaz |

    Dodaj komentarz »
    Zanim skomentujesz »
 
    Komentarze:

2018-05-06 17:26
~~~C
Wow!Brawo pilkarze!
Panie Carlitos, za mniej niż 4 bańki jurków Pana nie puscimy Panowie gramy do konca!
57
7
Ocena postu: 50
2018-05-06 17:27
~~~FanNatic90Abg !!!
!!!!
Klasowa druzyna z Reymonta !!! Pokazali MOC !!! A NIEWIERNYM NIEcH R...y...j..a krzywi!!
36
26
Ocena postu: 10
2018-05-06 17:27
~~~WIELKA WISŁA
#MitrovicOut
Wystarczyło, że nie ma Mitrovića i od razu gra ruszyła do przodu. Brawo dla całej drużyny! #MitrovicOut
80
73
Ocena postu: 7
2018-05-06 17:28
~~~asdasd
A myślałem,
że limit szczęścia mamy wyczerpany :D No ale brawo za 3 punkty, może jeszcze nie wszystko stracone w tym sezonie.
49
4
Ocena postu: 45
2018-05-06 17:31
Wqrwiony
Jestem dumny
Panie Carrilo, mozna bez Mitrovica zagrac wspaniale spotkanie? Mozna!!!!!!!! Wiec prosze nie mowic ze brak tego zawodnika to oslabienie zespolu. Jestem taki szczesliwy. Moja daleka rodzina pewnie zalamana tym wynikiem. Trudno. Ja jestem w” siodmym niebie”
63
17
Ocena postu: 46
2018-05-06 17:32
~~~felo-tsw
Wspaniale jest
ograć tę kielecką k... i to u niej. Co nie zmienia faktu, że szanse na puchary pozostają matematyczne
61
8
Ocena postu: 53
2018-05-06 17:34
TTT
Drużyna !!
Teraz widać jak wygląda nasza drużyna bez Mitrovicia. Przypadek ? nie wydaje mi się .
44
23
Ocena postu: 21
2018-05-06 17:36
woytek1974
No to
Ogrywamy Zagłębie i robimy komplet na Kolejorza. Cały stadion na czerwono. Na zawsze.
64
7
Ocena postu: 57
2018-05-06 17:42
Wiślak90
Brawo
za zwycięstwo i walkę do końca, najlepsze jest to że ten DREWNIAK CYWKA w przyszłym roku u nas nie zagra!
22
38
Ocena postu: -16
2018-05-06 17:43
~~~Paweł
Mitro
Bez Mitrovica nie ma posiadania piłki
48
13
Ocena postu: 35
2018-05-06 17:43
Pomian
Brawo!
Wygraliśmy dwa mecze na bardzo trudnych terenach, co bardzo cieszy. Jest to bardzo dobra, lecz smutna niespodzianka na koniec sezonu, dlatego, że te dwa mecze to jedynie dobry prognostyk na przyszły sezon. O 4 miejscu możemy w tym sezonie zapomnieć, a i w konsekwencji o pucharach także. Gdyby dzisiaj Górnik z Zagłębiem chociaż zremisował, to jeszcze byłaby realna, a nie matematyczna szansa. Nie wierzę, że tak grający Górnik nie zremisuje i nie wygra jeszcze dwóch meczów, a my wygramy wszystkie 3 mecze do końca. Jakby Górnik nie dał rady, to jest jeszcze silny Płock. Przy równej ilości punktów i tak te kluby będą wyżej od nas. Bilans do dzisiaj od kiedy prowadzi nas trener Carillo w ekstraklasie: Z:6, R:5, P:3. Trzy porażki z pierwszą trójką. Nie jest to zły bilans przy tym co na R22 mamy i jaka nasza sytuacja była jeszcze 2 lata temu (z IV ligą w tle). Moim zdaniem i nie tylko, sezon przegraliśmy remisem z Niecieczą w listopadzie i 3 porażkami w grudniu. Nieumiejętność prowadzenia w kwietniu gry w przewadze z Legią u siebie, gdzie mieliśmy wszystko, kreująca z nami grę Sandecja w ostatnim pojedynku oraz kolosalna przewaga Lecha w Poznaniu, który z nami zremisował jest na tym poziomie niedopuszczalna. Moglibyśmy być wyżej w tabeli, gdyby zmiana trenera nadeszła po porażce z Legią, albo po odpadnięciu z PP. W tej sytuacji, w której dzisiaj jesteśmy, trzeba budować drużynę na przyszły sezon (zrobić przemyślane transfery, mądrze przepracować okres przygotowawczy), od początku wygrywać co się da i poważnie potraktować PP, nawet dla samej promocji Wisły w Polsce.
38
5
Ocena postu: 33
2018-05-06 17:45
ddd
Carlitos
przepraszam,że w ciebie wątpiłem,królu Krakowa. Świetny mecz Wisły,sedziowanie to była parodia,ale udało się! Zagrajmy tak samo z Lubinem,a hype i oczekiwania przed Lechem będą niebotyczne- BRAWO!! 4 miejsce cały czas jest możliwe- mecz w Zabrzu to może być mecz o wszystko. Ale najpierw słaby lubin i frajerzy z Amici . JJJBG!!!
36
8
Ocena postu: 28
2018-05-06 17:47
~~~abroad Wiślak
mecz
Jakie wspaniale spotkanie bez Mitrovica? przestancie juz biadolic na tego biednego chlopa, zareczam ze z Mitroviciem ten mecz wygladalby tak samo. Carillo po prostu przemyslal sobie nasza ekstraklape i w ostatnich meczach Wisała robi to co inne druzyny do tej pory robily Wiśle tj. skuteczna gra z kontry i mocna defensywa. Do tej pory to Wiślacy grali pieknie dla oka za to słabo z tyłu przez co tracili głupie bramki. Ten mecz oprócz pięknych akcji przy bramkach był brzydki w wykonaniu Wisły. Wygraliśmy dzięki świetnie przemieszczającej się drużyny w obronie i wysokiej suteczności. Z Mitrovicem byłoby tak samo.
47
13
Ocena postu: 34
2018-05-06 17:50
matmax
Korona zrzuciła koronę
Wisła pojechała do Kielc i założyła ich koronę. Dobry mecz w wykonaniu Wisły.
28
3
Ocena postu: 25
2018-05-06 17:56
Fred1906
Wynik
swietny!!! Gra momentami tez, dobrze grali Ci ktorzy otatnio troche zawodzili jak Imaz, Carlitos i Arsenic. Trzeba wyeliminowac glupie straty w srodku jak te Halilovica czy Lopeza po ktorych Korona stworzyla najlepsze okazje. Szkoda tez glupio wyprowadzanych kontr z przewaga ale w sumie glupota czepiac ie po wygranym 3:0 spotkaniu na wyjezdzie ;d Brawo i chyba jestem 1diota bo marzy my sie by ostatni mecz z Gornikiem decydowal o pucharach dla jednej lub drugiej druzyny a wcale nie jest to taki nierealny scenariusz!
24
3
Ocena postu: 21
2018-05-06 17:58
~~~Combo 1906
Oj pieknie
Powiem wam że było napięcie w pierwszej połowie mogło być różnie Velez coś często gra rękami Brawo Wisla a Mitovica i tak Lubie ☺
26
7
Ocena postu: 19
2018-05-06 17:58
~~~dr
Taki wpis z innego forum
Przyjechała szlachta z miasta. Zobaczyła co się dzieje. Roz.eb.ła majonezik. Stara k nie istnieje!
36
5
Ocena postu: 31
2018-05-06 18:02
rakdar
Dobry tytul - Korona grała, Wisła strzelała
Carlitos nareszcie sie odblokowal i mozemy sie cieszyc z 3 pkt. Ciagle jednak popelniamy ten sam blad. Po strzeleniu pierwszego gola, calkowicie oddajemy inicjatywe przeciwnikowi, szybko tracimy pilke i sami prosimy sie o strate gola. Vélez znowu w polu karnym rozstawia rece i mecz moglby potoczyc sie inaczej, gdyby sedzia podyktowal karnego. Szkoda, ze Gornik tez wygral.
24
2
Ocena postu: 22
2018-05-06 18:05
chimba
Mitrovic
Mitrovic nie zagrał i odrazu zwycięstwo. Myślę, że Carillo to w końcu zauważył i posadzi to na ławę.
23
35
Ocena postu: -12
2018-05-06 18:16
~~~wisla1908
Największe szansy na puchary ma Biała Gwiazda!!
Kolejka 35 WISŁA-Zagłębie Lubin 1 ,Legia-Wisła Płock 1X Górnik Zabrze-Krona Kielce X2 Kolejka 36 WISŁA-Lech Poznań 1 ,Korona Kielce-Wisła Płock 1X, Legia-Górnik Zabrze 1, Kolejka 37 Górnik Zabrze-WISŁA 2, Legia-Lech Poznań X2,Jagiellonia Białystok-Wisła Płock 1X............Tabela 4.WISŁA 60 pkt 5. Górnik Zabrze 57 pkt 6. Wisła Płock 55 pkt
20
12
Ocena postu: 8
2018-05-06 18:20
mackub
akcja meczu-Wasyl!!!
Chodzi mi o sytuacje gdy Kovacevic usilnie chciał się umówić z Wasylem na gej-party no i mu Wasyl delikatnie wytłumaczył, że nic z tego. Był koleś wyjątkowo natrętny stąd i zdecydowana odpowiedź-tak szybka, że nawet VAR nie uchwycił. Szacun Wasyl!!!
45
5
Ocena postu: 40
2018-05-06 18:24
Realista80
mecz
Wynik znakomity po co wam posiadanie pilki, to sie skonczylo dawno temu, moze i trener tak chcial grac, ale szybko doszedl do wniosku, nie zabierajmy sie za cos czego nie umiemy,mamy prawie samych pilkarzy lepszych w odbiorze niz graniu i znakomitego Lopeza.
13
1
Ocena postu: 12
2018-05-06 18:29
Fred1906
@mackub
Var pewnie uchwycil ale za cos takiego zgodnie z przepisami zolta kartka wiec interwencji byc nie moglo. Ogolnie sedziowanie slabiutkie...
11
9
Ocena postu: 2
2018-05-06 18:32
GrzegorzS
drogi mackub
szacunek to można miec dla zawodnika, który ogdrywa się bezpiecznie dla własnej drużyny a nie wali rywala w żołądek i daje sędziemu pretekst do pokazania nawet czerwieni. Wasyl był o krok od spartolenia nem tego spotkania. Jak nie potrafi się odkuć to niech idzie po naukę do Głowackego, Kałużnego lub poprosi np. Trenera Musiała by mu wskazał jak się temperuje bezpiecznie dla swojego zespołu rywala. Było chwilę odczekać "zawalczyć" o piłkę przy wyskoku i wskoczyć kolesiowi skuteczniena plecy, góra żółtko jak sędziauzna, że to był rewanż. Inna sprawa, że Korona to ***e, którzy po prostu niepotrafią grac w piłke w ragby owszem, ale niew piłkę.
23
11
Ocena postu: 12
2018-05-06 18:32
~~~abcdefgh
Sezon
Taki sam jak kilka poprzednich ale...dwa razy wygrane derby w tym wysoko te na tesco. Piekna wygrana na 7egłej, szkoda ze dwa razy w plecy z poległą u siebie...i teraz efektowne zwyciestwo u najwiekszych wieśniaków w lidze. Jakaś pociecha jest
32
2
Ocena postu: 30
2018-05-06 18:40
~~~Krakowa Obserwator
MAŁOPOLSKA " ŚWIĘTOKRZYSKIE
3-0. Wynik idzie w świat. Teraz Lubin. Gramy dalej!!! Szacun dla Carlitosa, że wytrzymał to uderzenie klata w klatę z Wasylem po trzecim golu Szkoda, że choć parę minut nie zagrał Paweł Brożek...
26
3
Ocena postu: 23
2018-05-06 18:53
GrzegorzS
No to jazdaBiała Gwiazda
Pytanie w co grała Korona bo moim zdaniem jak to zwykle bywa w rakgy lub góra piłke ręczną. Taktycznie trener rywala się cieszy, że rozgrywali dobrze po obwodzie. I co z tego. Niech się Latierri cieszy, że w paru kontrach brakło nam koncentracji i cut innych decyzji, bo był by blamaż. Korona miała optczne więcej z gry i tak po prawdzie przy poprawnej grze naszego bramkarza i obrowyńców zero zagrożenia dla naszej bramki. Co więcej Wisła znowu ten mecz taktycznie rozegrała bardzo dobrze i wybiegała ten mecz realizując przyjęta taktykę. Znowu kilka kilometrów więcej zrobiło róznicę, a że tym razem nie zmarowaliśmy swoich okazji to skończyło się tym 3-0 co jest najniższym wymiarem kary. Korona jak zwylke chciała grac w kości, ale byli wolniejsi więc imta gra nie wychodziła. Techniczne obazespoły jak to bywa zwykle dzieliła różnica klasy na naszą korzyść. W efekcie przy naszej lepszej motoryce, koncentracji na grze w aktywnej obronie było kwestią czasu, kiedy padną kolejne gole. Realnie ten mecz można było szybciej zamknąć wynikowo tak w pierwszej jak i drugiej połowie, ale wypada się cieszyć z tego co jest. Idziemy do przodu przed nami mecz z Zagłębiem pytanie czy przełamiemy swoje statystyki i po raz pierwszy w tym sezonie zalicytujemy trzece zwycięstwo w ciągu jednej serii. Jeśli się to uda to pojawi się wreszcie powtażalnośc i szansa na realne puchary. A o tym czy w nich zagramy czy nie zdecyduje ostatni wyjazdowy mecz w Zabrzu, który trzeba będzie po prostu wygrać. I jeśli to zrobimy to moimzdanem zrobimy to czwarte miejsce. Jesteśmy na fali i złapaliśmy chyba drugi finałowy dech. Owocuje przygotowanie motoryczne i długa ława.
20
6
Ocena postu: 14
2018-05-06 18:55
GrzegorzS
I do woytek 1974
kurcze to ty nie na wakacjah, bo coś pamiętam, ze po porażce z Legią się wybierałeś
27
8
Ocena postu: 19
2018-05-06 19:16
logistyk
@woytek1974
Ty się kolego od Wisły po meczu z Płockiem odwróciłeś, więc proszę, daruj sobie swoje akcje, mobilizacje i nie wracaj tylko dlatego, że Wisła zaczęła wygrywać.
16
16
Ocena postu: 0
2018-05-06 19:53
~~~tw Bolek
Logistyk
Ciekawe jaki Ty chojraczek byłeś wtedy .Grzegorzowi to uwierzę bo on nawet po porażce 10 zero szuka pozytywów.Nie zdziwi mnie po takim olewnictwie w tylu meczach że ktoś obraża się na kopaczy. Mniemam że Wojtek na klub się nie obraził.
12
7
Ocena postu: 5
2018-05-06 20:11
Kosmaty
Byliśmy do bólu skuteczni.
Szczególnie w pierwszej połowie oddaliśmy 3 strzały/2 celne/2 gole, a w całym spotkaniu 4 celne strzały dały nam 3 bramki. Z drugiej strony to oznacza, że trener tym razem doskonale odczytał przeciwnika i idealnie ustawił przeciwko niemu zespół... Mecz był bardzo podobny do tego z Jagiellonią, nawet statystyki są mniej więcej tak samo rozłożone (może poza tym, że Korona miała jeszcze większą przewagę w posiadaniu piłki) i różnica polega na tym, że dziś Wisła miała lepiej ustawione celowniki, dzięki czemu nie było tak nerwowej końcówki. Swoją drogą ten mecz zadał kłam twierdzeniu "Mitrović na ławkę i z miejsce będzie lepsza gra". Wcale nie było więcej sytuacji, posiadanie piłki (co reguluje przede wszystkim środek pola) tragiczne (1/3 czasu gry). To Korona kontrolowała przebieg gry, Wisła poprostu punktowała jej błędy, których wcale wiele nie było... na szczęście dla nas okazały się krytyczne. Jednocześnie wielkie słowa pochwały dla obrony, bo to drugi mecz z rzędu, w którym gra defensywna Wisły jest na wysokim poziomie i to pomimo tym razem kilku "elektrycznych" interwencji bramkarza (choć w krytycznych sytuacjach idealnie odbijał piłki i żadna do bramki nie wpadła). Teraz nie ma sensu pisać o co jeszcze można grać, co wywalczyć... poprostu należy skupiać się na każdym kolejnym spotkaniu. Wygrać w środę z Zagłębiem, następnie wygrać kolejne spotkanie z Lechem i ostatnie z Górnikiem. Wtedy, jeśli sami wywalczymy 3 zwycięstwa, to być może na koniec sezonu osiągniemy wynik dający wielką satysfakcję i realne korzyści. Zdecydowanie na naszą korzyść działa fakt, że przy tak ściśniętym terminarzu (3 spotkania w ciągu tygodnia) pierwsze mamy niedaleko (w Kielcach), a 2 kolejne w domu, więc można się spokojnie regenerować i przygotowywać, podczas gdy inni jeżdżą z miejsca na miejsce.
23
1
Ocena postu: 22
2018-05-06 20:27
logistyk
@~~~tw Bolek
Taki sam jak przed erą Cupiała. Pamiętasz jeszcze tamten okres?
8
4
Ocena postu: 4
2018-05-06 20:30
~~~Gammay
Wisła zameczyła Koronę
po dzisiejszym meczu już chyba każdy mógł się zorientować dlaczego grają Cywka i Boguski poniewierani przez niektórych "znawców" na tym forum. Po prostu trener najwyraźniej wymaga od pomocników że muszą biegać i bierze do składu tych, którzy są w stanie zasuwać przez cały mecz po 12 km i wiecej. Gdyby nasi pomocnicy "mądrze stali zamiast głupio biegać", jak niektórzy lubią radzić to Carlitos miałby dobrych kilka bramek mniej strzelonych a Wisła znacznie mniej punktów. Wisła zadręczyła dziś Koronę bo w obronie miała 7-8 zawodników a nagle wychodziła z kontrą do której błyskawicznie podłączało się znowu kilku zawodników. Ale do tego trzeba zawodników z nadzwyczajną wydolnością i póki co takich mamy
34
4
Ocena postu: 30
2018-05-06 20:55
~~~tw Bolek
Logistyk.
Oczywiście że tak ale musisz przyznać że Wuj Cupial wszystkich skaził swym dobrodziejstwem i teraz ciężko się przestawić na inną miarę.Dodam że w z tamtego okresu biedy to raczej zapamiętałem walkę co dziś nie jest normą.Szkoda mi Wojtka bo tysiące ludzi tak stwierdziło a jemu się dostało. Co więcej Jeszcze nie wiemy czy nie miał racji.
12
3
Ocena postu: 9
2018-05-06 21:24
~~~tw Bolek
Logistyk
W tamtym okresie grali nasi chłopcy którzy mogli pomarzyć o warunkach jakie mają teraz nasi stranieri a walczyli . Ja się nie dziwię że ludziska się wkurzają .Te okresy dzieli kosmos
11
3
Ocena postu: 8
2018-05-06 21:50
logistyk
@woytek1974
Pisałem swój komentarz w emocjach pomeczowych. Ty po meczu w Płocku zapewne, też byłeś w emocjach, więc przepraszam za atak personalny Opinie kibiców sukcesu i chorągiewek mnie nie interesują, dlatego tak zabolał mnie Twój komentarz i utkwił mi w pamięci, bo wiem, że jesteś prawdziwym Wiślakiem i sporo robisz dla klubu i kibiców.
15
3
Ocena postu: 12
2018-05-06 22:07
~~~Zbych
Zbych
Czytając to wszystko z tego forum dzisiaj, tydzień temu i jeszcze wcześniej, na temat gry Wisły Kraków. Chcę zabrać zdanie. Polskie przysłowie:" Łaska pańska na pstrym koniu jeździ "jest w 100 % uzasadniona. Wystarczy kiepskie 2:1 w Białymstoku, 3:0 w przeciętnym stylu w Kielcach, a już wszyscy zapominają o problemach i o tym że w pucharach grać nie będziemy , ale tylko dlatego że nas na nie nie stać. Nie stać nas bo finanse i nie stać nas, bo poziom kadrowy nie zapewnia awansu do fazy grupowej. A tylko ten awans daje jakieś profity dla klubu. A o kompromitację nie jest trudno. Dlatego tego, za wszelka cenę chcę uniknąć. Tyle w temacie
7
19
Ocena postu: -12
2018-05-06 22:39
~~~WisłaNaZawsze
z innej beczki
co myślicie o Wojtku Słomce (wypożyczenie do GKS Katowice,19l.). Chłopak sporo gra w zespole walczącym o awans więc da radę również w Ekstraklasie. A co do meczu, pierwsza połowa mimo 0-2 to było proszenie się o kilka bramek. Na szczęście po tej sytuacji kiedy padła bramka ze spalonego Wisła zaczęła troszkę lepiej wyglądać. Co do karnego, myślę że 8/10 mogłoby odgwizdac rękę, ale co nas to obchodzi, ile razy mylili się na nasza niekorzyść?
11
5
Ocena postu: 6
2018-05-07 00:06
woytek1974
@GrzegorzS
Skróciłem urlop A tak na poważnie to nadal, jako kibic, czuję się zlekceważony postawą piłkarzy Wisły w meczu z Legią. Wprawdzie rozumiem, że tzw. "mądrość etapu" nakazuje aby zrobić wszystko by tytuł Mistrza Polski został w Warszawie. Być może nawet jakiś bonus skapnie do klubowej kasy za ewentualny udział Mąki w LM ale będąc Wisłą Kraków pewnych rzeczy robić się nie powinno! I nie śmiejmy się z Legii i jej (nie)zdobytego tytułu bo śmiejemy się wtedy z samych siebie. Wszak trzeba pamiętać kto się wtedy podłożył. Ja pamiętam i od tamtej pory nie mam bałwochwalczego stosunku do piłkarzy. Co nie zmienia faktu, że kibice powinni wymagać od samych siebie.
22
3
Ocena postu: 19
2018-05-07 00:16
woytek1974
@logistyk
Masz fajny nick ale kłopoty z logicznym myśleniem. O tym, czy odwrócę się od Wisły mogę zdecydować tylko ja sam. Rozczaruję Cię: nie planuję żadnego odwrotu a kibicowanie i zaangażowanie nie zwalnia nikogo od wyrażania krytycznych opinii. Piłkarze Wisły swoją postawą w kilku meczach w tym sezonie na taką krytykę zasłużyli. Dzisiaj już nic od nich nie zależy bo nawet jeśli wygrają wszystkie mecze do końca sezonu to i tak mogą nie zagrać w LE. Musimy liczyć na innych. A tego nie lubię.
15
3
Ocena postu: 12
2018-05-07 00:30
woytek1974
@~~~tw Bolek
Masz rację, na Wisłę Kraków nie można się obrazić! Wisła Kraków to coś więcej niż piłkarze, trenerzy, dyrektorzy, prezesi i kibice. Wszyscy wyżej wymienieni się zmieniają a Wisła wciąż trwa. I choć wiem, że Wisła to tylko przyjemność to źle byłoby nam bez Niej i dlatego warto o Nią dbać. A skoro płacimy za bilety to mamy prawo wymagać.
26
Ocena postu: 26
2018-05-07 07:54
~~~Yak
kto wie..
Mecz mógł się potoczyć i zapewne potoczylby się inaczej gdyby ten pseudo sędzia podyktował ewidentnego karnego....
3
21
Ocena postu: -18
2018-05-07 08:39
woytek1974
@logistyk
Przeprosiny przyjęte. Ja również przepraszam za złośliwość zawartą w mojej wcześniejszej odpowiedzi. Jako kibicowi emocje nie są mi obce. Czasami pod wpływem tychże napiszę coś ostrego. Nie kryję, że liczyłem, że w tym sezonie wrócimy do europejskich pucharów. I kto wie, może zdarzy się cud... choć nie tak to powinno wyglądać. Co zaś się tyczy naszego kibicowania i wymiany opinii to musimy uważać bo bardzo łatwo się poobrażać a przecież to od nas, Starych Kibiców powinien iść przekaz do młodzieży, że Wisła jest jedna i powinniśmy trzymać się razem. Pozdrawiam z wiślackich Bronowic.
26
Ocena postu: 26
Komentarzy na tej stronie: 43.
© 1998-2019 WISLAPORTAL.PL. Portal Kibiców Klubu Wisła Kraków    |    Strona wygenerowana w 0.104 sek.   |    Kontakt: redakcja@wislaportal.pl
Korzystając z portalu akceptujesz jego politykę prywatności & politykę cookies »