W związku ze zmianą prawa i wprowadzeniu przepisów RODO, czyli Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE - aby nadal móc aktywnie i w dotychczasowy sposób korzystać z naszego serwisu - musisz zaakceptować naszą uaktualnioną politykę prywatności.
Jej pełna treść dostępna jest tutaj »

W jej ramach informujemy również, że serwis wislaportal.pl do swojego prawidłowego działania wykorzystuje pliki cookies »
Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Akceptuję, zamknij!
główna   piłka   kosz   siatka   kalendarz   kadra   tabela   archiwum   foto   multimedia   live   typer   rss   szukaj   zaloguj się          
Niedziela, 13 maja 2018 r.
Godnie pożegnać Wiślackie Legendy! Wisła gra z Lechem!
A- A+

Drugi raz, na przestrzeni miesiąca, zespół "Białej Gwiazdy" podejmować będzie ekipę Lecha Poznań. Tym jednak razem "Kolejorz" przyjedzie na Reymonta jako drużyna rozbita, niczym nie przypominająca zespołu z poprzedniego starcia. Na przeciwległym biegunie wydaje się być z kolei krakowska Wisła, na której horyzoncie wciąż tli się nadzieja promocji do europejskich pucharów. Aby jednak marzenia te przeistoczyły się w czyn, krakowianie muszą zaprezentować się z diametralnie innej strony, niż miało to miejsce przed miesiącem!

Miejsce tuż za podium wydaje się być coraz bardziej realne, w czym zasługa nie tylko "matematyki", ale również efektywnej postawy krakowian, w ostatnich tygodniach. Wisła, dzięki trzem kolejnym wygranym, należy bowiem do grona najlepiej punktujących drużyn w grupie mistrzowskiej! Co więcej, wiślacy od trzech kolejnych meczów cieszyć mogą się serią spotkań bez straty bramki, zdobywając ich aż siedem! Do kolejnego spotkania z Lechem wiślacy przystąpią więc w podobnych nastrojach jak… do ostatniego, rozgrywanego przeciwko poznaniakom! Wtedy, opromienieni świeżym zwycięstwem w Warszawie, nad Legią, wszyscy windowaliśmy krakowian na coraz to wyższą pozycję w ligowej stawce. Teraz dobre nastroje pod Wawelem wydają się być jednak o wiele bardziej uzasadnione, bo Wisła z meczu na mecz wygląda coraz to lepiej i mamy nadzieję, że podobny trend zostanie podtrzymany również dzisiaj!

Wisła wygląda coraz lepiej, a Lech coraz gorzej, bo poznaniacy zupełnie nie przypominają zespołu, który miesiąc temu wyjeżdżał z Krakowa po rozbiciu swojego przeciwnika. Teraz poznaniacy zjawią się na Reymonta z zupełnie innym nastawieniem, bo ostatnimi czasy wpadli w ogromny sportowo-mentalny dołek. Tylko jedno zwycięstwo w finałowych play-offach i aż trzy kolejne porażki przed własnymi kibicami, a w konsekwencji chyba już definitywne wypisanie się z mistrzowskiego wyścigu sprawiły, że w Wielkopolsce miarka się przebrała. Efektem zatrważająco słabych wyników było pożegnanie się z dotychczasowym trenerem, Nenadem Bjelicą, oraz zastąpienie go trenerskim trio, który w końcówce sezonu stanowić będą Rafał Ulatowski, Tomasz Rząsa i Jarosław Araszkiewicz. Przed nowym sztabem szkoleniowym postawiono zadanie odbudowania drużyny na samym finiszu sezonu, choć zdaje się to być tym z gatunków "mission impossible". Aktualnie, poznaniakom bardziej grozić może bowiem wypadnięcie ze ścisłej czołówki ligi, niż walka o mistrzowską koronę. Lechowi w oczy zagląda wręcz brak promocji do europejskich pucharów, co stracić może kosztem krakowskiej Wisły, a to mogłby skończyć się dla Lecha fatalnie w skutkach. Dlatego też ci, na podróż do Krakowa, wybierają się samolotem, aby w jak najlepszy sposób zaoszczędzić na niezwykle cennym czasie. Ostatnio jednak, sportowa forma "Kolejorza", każe sądzić, że mogą to być jedne z ostatnich momentów tego sezonu, kiedy ci wzniosą się ponad chmury.

W zupełnie innych słowach określać należy zespół "Białej Gwiazdy", który szybuje nadzwyczaj wysoko. Ten z pewnością mocno zaskoczył wszystkich jej kibiców, bo po pierwszych dwóch spotkaniach play-offów powiedzieć, że nie zanosiło się na taki rozwój wydarzeń, to nic nie powiedzieć. Po remisie w Płocku i porażce z Legią, przyszły jednak trzy zwycięstwa, w których metamorfoza drużyny prowadzonej przez trenera, Joana Carrillo, jest widoczna gołym okiem. Dzięki niej krakowianie poważnie włączyli się do walki o europejskie puchary i tylko od nich zależy, czy marzenia te zmienią się w rzeczywistość. Oczywiście, pamiętamy o tym, że aby zająć czwarte miejsce Wisła, w dwóch ostatnich ekstraklasowych kolejkach, będzie musiała liczyć na korzystne wyniki także na innych boiskach, jednak tylko od niej zależy, czy w tej batalii pomoże… sobie sama.

Łatwo o to jednak nie będzie, bo przyjdzie nam tym razem radzić sobie bez naszego najlepszego snajpera, Carlosa Lópeza, który zmuszony jest pauzować za kartki, ale też nie bez ogródek trener Carrillo podkreślał, że zespół tworzy jedenastu zawodników, a nie jeden - i jeśli ta jedenastka dążyć będzie do zwycięstwa - to może go osiągnąć. Dlatego też mocno liczymy na to, że drugie "domowe podejście" do drużyny "Kolejorza", tym razem okaże się w naszym wykonaniu skuteczne. Warto przy tym przypomnieć, że data tego spotkania zbiega się w czasie z piętnastą rocznicą zdobycia przez nasz zespół dubletu, mistrzostwa oraz Pucharu Polski. Co więcej, ostatnie spotkanie przed własnymi kibicami w tym sezonie, to również czas pożegnań naszych "Wiślackich Legend", Arkadiusza Głowackiego oraz Pawła Brożka. Dla wielu młodszych kibiców odejście tak zasłużonych zawodników, to koniec pewnej epoki oraz symbolu. Tym właśnie byli "Głowa" i "Brozio". Symbolem "Białej Gwiazdy" oraz uosobieniem tego, czym dla wielu z nas jest Wisła. Dobrze więc byłoby, gdyby pomeczowe pożegnania odbywało się w szampańskich nastrojach, po odniesieniu czwartego zwycięstwa z rzędu. Piłkarzom tym należy się bowiem huczne rozstanie z R22, szczęśliwe i pełne nadziei na lepsze jutro. Aby tak się stało, zawodnicy, którzy dzisiejszego wieczoru wybiegną na plac gry, właśnie w miejsce Legendy - Arkadiusza Głowackiego, oraz Legendy - Pawła Brożka, będą musieli zagrać przynajmniej na tym samym poziomie, na którym przez wiele lat występowali obydwaj panowie. Tylko wtedy sen o europejskich pucharach pozostanie w Krakowie czymś więcej, niż tylko niespełnionym marzeniem!

Do boju Wisełka!



    Dodaj komentarz »
    Zanim skomentujesz »
 
    Komentarze:

2018-05-13 07:41
~~~FanNatic90Abg !!!
Potrzeba wygranej dziś i za tydzień i
może być pięknie.!! ps. jeśli piast spadnie to brać sase ziviec i konczkowskiego. 2 dobrych do wzięcia😉
12
24
Ocena postu: -12
2018-05-13 08:15
~~~Kamil8473729
Bilet
Czy w dniu meczowym kupię bilet przez internet ?
17
Ocena postu: 17
2018-05-13 08:48
Żniwiarz
Bilety
~~~Kamil8473729 - Przez neta tylko do 12.00
17
Ocena postu: 17
2018-05-13 08:49
~~~Ryan
Legendy wiecznie żywe...
Dwie Legendy żegnają się z czynną grą, ale być może powróci do klubu Kuba Błaszczykowski jeśli nie w zbliżającym się sezonie to w 2019... takie są me przypuszczenie, na pewno na plus byłby awans do europejskich pucharów
29
1
Ocena postu: 28
2018-05-13 08:49
WisłaPychowice
Krzesełko z X
Przepraszam, że nie na temat ale czy jest szansa od kogoś odkupić pamiętne krzesełko z sektora X które swego czasu były sprzedawane na aukcji?
19
1
Ocena postu: 18
2018-05-13 09:34
Tss
klub mnie rozczarował
Była szansa zapełnić stadion. Tą szanse stwarzają dobra gra Wisły, przeciwnik, a przede wszystkim pożegnanie Brozia i Głowy. Trzeba było to nagłaśniać i promować od 2 tygodni, a do czwartku czyli 3 dni przed meczem nie było praktycznie wzmianki o niedzielnym meczu. Z drugiej strony żeby sami kibice nie chcieli pożegnać tak zasłużonych zawodników pokazuje w jakim miejscu na mapie kibicowskiej jesteśmy i trochę też dlaczego. Wstyd. Co do meczu to napiszę tylko że bedzie to bardzo cięzkie spotkanie dla Cywki. Wie że jak popełni jakiś błąd to na zawsze zostanie okrzyknięty sprzedawczykiem. Mimo że zrobiłby to niecelowo jak chodź by Furman w ostatnim meczu z swoim ukochanym klubem
11
52
Ocena postu: -41
2018-05-13 10:41
~~~FanNatic90Abg !!!
Tss
Człowieku prawdziwy Wislak jest zawsze na R22 nie zależnie z kim Wisła gra.. ciebie zozczarowuje zarząd a mnie to że mamy tak mało Wiernych kibiców..
17
5
Ocena postu: 12
2018-05-13 12:05
Kosmaty
Myślę, że najlepszym uhonorowaniem dla
Głowy i Brożka byłoby na pożegnanie ich przygody z Wisłą jako piłkarzy powiesić im na szyi medal (nawet jeśli szansa jest najwyżej na brąz, a oni mają o wiele cenniejsze trofea na koncie... to brąz za obecny sezon i tak miałby szczególny wydźwięk). Paradoksalnie na podium mamy takie same szanse jak na 4 miejsce. Co więcej zzważywszy na to, że w meczach Legii z Górnikiem i Lechem na papierze większe szanse Legia ma na zwycięstwa niż Górnik czy Lech choćby na remisy, to rzekłbym nawet że nasze szanse na podium są takie same jak na 4 miejsce i pozostaje pytanie czy z Lechem będzie remis i 4 miejsce czy zwycięstwo i 3 lokatę. Oczywiście to lekko brzmi, najpierw trzeba samemu wygrać, a to niezwykle trudne, to my gonimy i nie mamy miejsca na wpadki, a poza tymi dwiema ekipami, z którymi gramy bezpośrednio (można więc powiedzieć, że 90% sprawy jest tu w naszych własnych nogach) między nami i podium stoi jeszcze Wisła Płock i też musi się gdzieś potknąć
14
2
Ocena postu: 12
2018-05-13 12:11
~~~micz
Pożegnanie
Najlepszym prezentem dla nich byłby pełen stadion w dzisiejszym dniu
23
2
Ocena postu: 21
2018-05-13 14:40
~~~Daro , kibic STADIONOWY
TSS, NIE PODZIELAM TWOJEGO PUNKTU WIDZENIA.
Hmm, upraszczając. Na WISEŁKĘ to się chodzi z WIERNOSCI, WIARY, SZACUNKU i wielu też z MIŁOSCI. KIbicowanie Swojemu KLubowi to w Kraku kwestia patriotyczno kulturalno światopoglądowa :D. Nigdy nie zrozumiem zrywów typu fety, puchary , lLegie , Amiki, derby.Wtedy zryw i szalik wykopujemy. Wierny kibic wie że Wisłą jest w potrzebie. Tłuste lata minęły i PORA DAĆ COŚ OD SIEBIE a nie tylko ROSZCZENIA I UWAGI. Sorry ale tak to widzę
15
3
Ocena postu: 12
2018-05-13 16:44
Tss
Daro , kibic STADIONOWY
Ja nie wysuwam żadnych roszczeń. Jest tak jak piszesz, ale nie każdy rodzi się Wiślakiem i nie każdy pała do niej miłością od razu. Tą miłość i wierność trzeba w niektórych zaszczepić. Czy ktoś kto idzie pierwszy raz na Wisłę w wieku 20 lub więcej lat, bo nigdy nie obracał się w środowisku które by miało wpływ na jego zamiłowanie do piłki nożnej nie może złapać przysłowiowego bakcyla i zakochać się w Wiśle by potem być jej wierny obdarzać ją szacunkiem? Czy tylko dlatego, że nie urodził się w rodzinie kibiców piłkarskich lub wychowywał na wiślackich osiedlach ma nigdy nie zostać prawdziwym wiślakiem? To klub powinien takich ludzi przyciągać wychodzić im naprzeciw bo mogą to być niejednokrotnie bardziej oddani Wiśle kibice niż ci niektórzy z c ubrani w bluzy Wierność i obwieszeni tysiacemi smyczek. Ja niestety nie mieszkam w Polsce ale cyklicznie kupuję bilety komuś na mecze. Dziś ,,wysyłam`` znowu cztery osoby w tym dwie idą pierwszy raz i jestem pewny że nie bedzie to ich ostatni mecz na R22. Napisałem i dalej tak uważam że klub który ciągle się zmaga z kłopotami finansowymi nie może przegapiać takich możliwości na pozyskanie nowych kibiców jakim jest dzisiejsze spotkanie.
3
Ocena postu: 3
Komentarzy na tej stronie: 11.
© 1998-2019 WISLAPORTAL.PL. Portal Kibiców Klubu Wisła Kraków    |    Strona wygenerowana w 0.059 sek.   |    Kontakt: redakcja@wislaportal.pl
Korzystając z portalu akceptujesz jego politykę prywatności & politykę cookies »