W związku ze zmianą prawa i wprowadzeniu przepisów RODO, czyli Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE - aby nadal móc aktywnie i w dotychczasowy sposób korzystać z naszego serwisu - musisz zaakceptować naszą uaktualnioną politykę prywatności.
Jej pełna treść dostępna jest tutaj »

W jej ramach informujemy również, że serwis wislaportal.pl do swojego prawidłowego działania wykorzystuje pliki cookies »
Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Akceptuję, zamknij!
główna   piłka   kosz   siatka   kalendarz   kadra   tabela   archiwum   foto   multimedia   live   typer   rss   szukaj   zaloguj się          
Sobota, 25 sierpnia 2018 r.
Marcin Brosz: - Przygotowanie to jedno, a realizacja drugie
A- A+

- Dla nas bardzo ważny był początek meczu. Przed utraconą bramką mieliśmy swoje sytuacje, natomiast później rozpędzona Wisła - po strzeleniu pierwszej, drugiej bramki - wybiła nam nasze argumenty. Podobnie było w drugiej połowie, na którą wyszliśmy z dużym animuszem, a naszym głównym założeniem było szybko strzelić bramkę, dać sobie wiarę i nadzieję. I tego chyba najbardziej szkoda, że nam się to nie udało, bo zdawaliśmy sobie sprawę, że jest to dla nas szansa - powiedział po porażce w Krakowie, trener Górnika Zabrze, Marcin Brosz.

- Chciałem podziękować kibicom, za to, że w tak licznej grupie byli i wspierali zespół do samego końca - dodał szkoleniowiec drużyny Górnika.

Brosz został zapytany o nieobecnego w Krakowie Szymona Żurkowskiego, którego z gry wyeliminowała kontuzja.

- Pierwsza diagnoza była bardzo sceptyczna, natomiast każdy dzień rehabilitacji powodował, że Szymon coraz lepiej się czuł i braliśmy nawet pod uwagę to, że w piątek wyjdzie na rozruch i dziś wystąpi, ale to się nie udało. Zobaczymy tak naprawdę, bo to sztab medyczny musi podjąć decyzję, czy on jest zdolny do gry, czy nie. Wygląda jednak na to, że uraz Szymona jest z każdym dniem jest coraz mniej dotkliwy - mówił opiekun zespołu z Zabrza.

Na zakończenie trener Górnika został zapytany o to dlaczego nie udało im się zatrzymać Martina Košťála, który był największym zagrożeniem dla ekipy gości. Zresztą każda z trzech bramek dla Wisły padła po akcjach przeprowadzonych na lewej stronie boiska.

- Nie odbierajmy Košťálowi jego umiejętności, bo jego gra "jeden na jeden" jest w ostatnim czasie na wysokim poziomie, więc tak naprawdę wykorzystał to, że wygrał w bocznym sektorze pojedynek i dobrze dograł. A to w piłce jest jak gdyby najważniejsze. Byliśmy na to przygotowani. Wiedzieliśmy jak to może wyglądać, ale o wszystkim decyduje boisko. Przygotowanie to jedno, a realizacja to jest drugie - zakończył Brosz.


Dodał: OŚ, Redakcja
Tagi: Marcin Brosz | Górnik Zabrze |

    Dodaj komentarz »
    Zanim skomentujesz »
 
    Komentarze:

2018-08-25 23:17
~~~pawel
wisla
brawo trenerze za prawde a nie zaciemnianie obrazu brawo ja jako wislak
41
Ocena postu: 41
Komentarzy na tej stronie: 1.
© 1998-2019 WISLAPORTAL.PL. Portal Kibiców Klubu Wisła Kraków    |    Strona wygenerowana w 0.042 sek.   |    Kontakt: redakcja@wislaportal.pl
Korzystając z portalu akceptujesz jego politykę prywatności & politykę cookies »