W związku ze zmianą prawa i wprowadzeniu przepisów RODO, czyli Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE - aby nadal móc aktywnie i w dotychczasowy sposób korzystać z naszego serwisu - musisz zaakceptować naszą uaktualnioną politykę prywatności.
Jej pełna treść dostępna jest tutaj »

W jej ramach informujemy również, że serwis wislaportal.pl do swojego prawidłowego działania wykorzystuje pliki cookies »
Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Akceptuję, zamknij!
główna   piłka   kosz   siatka   kalendarz   kadra   tabela   archiwum   foto   multimedia   live   typer   rss   szukaj   zaloguj się          
Niedziela, 16 września 2018 r.
Maciej Sadlok: - Cały czas musimy twardo stąpać po ziemi
A- A+

- Ogromnie cieszymy się, że tak się to wszystko potoczyło. Pokazaliśmy, że naprawdę potrafimy grać w piłkę, że potrafimy iść do przodu nawet po tym, gdy przegrywaliśmy. Szybko się podnieśliśmy i o to w tym chodzi, super sprawa - mówił po efektowym zwycięstwie nad Lechią Gdańsk Maciej Sadlok.

- Mamy gdzieś zakodowane, że co by się nie działo musimy robić swoje, musimy iść po bramki, czy wygrywamy, czy przegrywamy - chcemy strzelać kolejne. To jest dobre, drużyna się tym zaraziła i oby to trwało jak najdłużej - cieszył się wiślak.

- Nie weszliśmy dobrze w drugą połowę, ale są takie momenty w meczu, że nie zawsze ta gra będzie się układała i klucz jest w tym, żeby przetrwać ten moment, a gdy doda się do tego strzeloną bramkę, to drużyna łapie wiatr i podwójnie się podnosi - przyznał obrońca "Białej Gwiazdy".

Maciej Sadlok nie może być jednak do końca zadowolony ze swojego występu, bo przy stanie 4-2 nie wykorzystał rzutu karnego.

- Na gorąco nie chcę o tym mówić, muszę jeszcze zobaczyć tę sytuację. Dušan Kuciak super się zachował, nie ma dwóch zdań. Odsłonił mi róg i zrobił fajną interwencję, ale muszę to jeszcze zobaczyć. To nasz następny niestrzelony karny, jest nad czym pracować. Są następni w kolejce, taka jest piłka. To jest błąd i cieszę się, że drużyna wygrała i zdarzyło się to przy takim wyniku - powiedział.

Sadlok z "wapna" mógł strzelić na 5-2, ale i tak błyskawicznie ten wynik udało się osiągnąć, bo po interwnecji Dušana Kuciaka mieliśmy rzut rożny, a po nim do siatki futbolówkę wpakował Rafał Boguski.

- Dobrze, że to się tak skończyło. Śmialiśmy się, że mam asystę, oczywiście żartem, ale fajnie, że się nie zraziliśmy, że robiliśmy swoje i od razu po kilkunastu sekundach strzeliliśmy bramkę - śmiał się wiślak.

- Bardzo cieszy, że jesteśmy liderem. Zwycięstwa cieszą, bramki cieszą, ale cały czas musimy mieć z tyłu głowy, że jest jeszcze tak dużo meczów, że musimy z tygodnia na tydzień udowadniać to, w którym miejscu jesteśmy, dlatego pokora i cały czas musimy twardo stąpać po ziemi, żeby jak najmniej błędów się przytrafiało, a piłka jest taka, że na pewno one będą - zakończył obrońca Wisły Kraków.


Dodał: AG, Redakcja
Tagi: Maciej Sadlok |

    Dodaj komentarz »
    Zanim skomentujesz »
 
    Komentarze:

2018-09-16 15:43
~~~Castorp
A mnie się podobało
,że gdy nie strzelił karnego cały sektor C go dopingował. I tak ma być - Wiślacy z Wiślakami na dobre i złe.
20
1
Ocena postu: 19
Komentarzy na tej stronie: 1.
© 1998-2018 WISLAPORTAL.PL. Portal Kibiców Klubu Wisła Kraków    |    Strona wygenerowana w 0.026 sek.   |    Kontakt: redakcja@wislaportal.pl
Korzystając z portalu akceptujesz jego politykę prywatności & politykę cookies »