W związku ze zmianą prawa i wprowadzeniu przepisów RODO, czyli Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE - aby nadal móc aktywnie i w dotychczasowy sposób korzystać z naszego serwisu - musisz zaakceptować naszą uaktualnioną politykę prywatności.
Jej pełna treść dostępna jest tutaj »

W jej ramach informujemy również, że serwis wislaportal.pl do swojego prawidłowego działania wykorzystuje pliki cookies »
Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Akceptuję, zamknij!
główna   piłka   kosz   siatka   kalendarz   kadra   tabela   archiwum   foto   multimedia   live   typer   rss   szukaj   zaloguj się          
Wtorek, 25 września 2018 r.
Odpadamy po rzutach karnych. Wisła - Lechia 1-1, karne: 4-5
A- A+

W spotkaniu 1/32 finału Pucharu Polski Wisła Kraków przegrała z Lechią Gdańsk, ale do wyłonienia zwycięzcy potrzebna była seria rzutów karnych. W regulaminowym czasie gry był remis 1-1, a warto nadmienić, że niemal całą dogrywkę grać musieliśmy w osłabieniu. Czerwoną kartkę obejrzał bowiem strzelec jedynej dla nas bramki - Zdeněk Ondrášek.

Spotkanie o awans do 1/16 finału Pucharu Polski zdecydowanie lepiej rozpoczęli piłkarze z Gdańska. Już zresztą w 1. minucie przed szansą na pokonanie Michała Buchalika stanął Konrad Michalak, ale z tego pojedynku lepiej wyszedł nasz bramkarz. I dokładnie tak samo było też dziesięć minut później.

Nie zmienia to jednak faktu, że początek należał do gdańszczan, którzy po kwadransie objęli prowadzenie. Bardzo dobrze z rzutu wolnego piłkę w nasze pole karne wrzucił Patryk Lipski, najlepiej do dośrodkowania wyskoczył Michał Nalepa i celnym uderzeniem głową zdobył bramkę dla Lechii.

Wisła szybko starała się rzucić do odrabiania strat i sygnał do ataku dał Jakub Bartkowski, ale choć w 17. minucie dobrze wpadł w pole karne naszego rywala, to niestety dograł niedokładnie.

Kolejne akcje należały już jednak ponownie do gości, bo po błędach naszej defensywy w 18. i 22. minucie sam na sam z Buchalikiem znalazł się najpierw Jakub Arak, a następnie Michał Mak, ale za każdym razem "Buchal" nie dał się pokonać.

Wiślacy w porównaniu do gdańszczan spisywali się w ofensywie słabo, bo choć Jesús Imaz dobrze wyszedł do długiej prostopadłej piłki, ale nie zdołał jej opanować. W 27. minucie na strzał zdecydował się Bartkowski, ale po odbiciu od Stevena Vitórii mieliśmy tylko rzut rożny.

Po półgodzinnej grze nieporadność wiślaków obnażyła dobitnie sytuacja z rzutem wolnym, wykonywanym przez Rafała Pietrzaka. Ten chciał dograć do stojącego przed szesnastką Vullneta Bashy, ale zrobił to w na tyle sygnalizowany sposób, że goście przejęli piłkę i wyszli z kontratakiem. I po nim tylko nieznacznie pomylił się Michalak...

Na szczęście końcówka pierwszej połowy to już bardziej wyraźna przewaga Wisły, która mogła w 39. minucie wyrównać. Po rzucie rożnym piłka trafiła do Bashy, ten huknął bardzo mocno, ale tylko obił słupek!

W 44. minucie po ładnie rozegranej akcji i podaniu od Zdenka Ondráška nieznacznie pomylił się z kolei Imaz i choć po pierwszej połowie przegrywaliśmy, to przynajmniej końcówka pierwszej połowy dawała nadzieję, że w drugiej uda się odrobić straty.

Niestety po wznowieniu gry to Lechia znów była bliższa zdobycia bramki i w 51. minucie "wróciliśmy z dalekiej podróży". Po dobrze wycofanej piłce od Michalaka w poprzeczkę naszej bramki trafił bowiem Lipski!

I ta niewykorzystana okazja się na Lechii zemściła. W 58. minucie do kapitalnej prostopadłej piłki od Imaza wyszedł bowiem Marko Kolar i został sfaulowany przez Zlatana Alomerovicia. A że miało to miejsce w polu karnym, więc sędzia Piotr Lasyk musiał wskazać na "jedenastkę". Z tej pewnym strzałem gola zdobył Ondrášek i od 60. minuty było 1-1. Niestety wywalczenie rzutu karnego Kolar okupił kontuzją barku i musiał opuścić murawę.

Na wyrównującego gola Wisły odpowiedzieć spróbowała Lechia, ale w 65. minucie strzał Araka pewnie obronił Buchalik. Co ciekawe - kolejne minuty to zdecydowanie cofnięta Lechia, szukająca okazji do kontrataków oraz próbująca swoich szans w ataku pozycyjnym Wisła. I właśnie po takim, w 73. minucie, okazję na zdobycie gola mógł mieć Imaz, ale uderzył wysoko ponad bramką. Podobnie niecelnie, w 77. minucie, strzelił sprzed linii pola karnego Basha.

W 85. minucie to jednak Lechia miała doskonałą okazję na zdobycie gola. Świetnie w naszym polu karnym "zakręcił" Lukáš Haraslín, ale zagrana przez niego piłka tylko przeleciała wzdłuż bramki.

Wisła odpowiedzieć mogła na to w najlepszy możliwy sposób. Niestety wracający na Reymonta Paweł Brożek nie zdołał dograć do będącego na idealnej pozycji Imaza, bo całość przeciął obrońca. Wiślacy mieli jeszcze rzut rożny i choć po nim bardzo dobrze uderzył głową Imaz, to równie dobrze spisał się Alomerović.

Obydwa zespoły zdecydowanie chciały uniknąć dogrywki, ale w 88. minucie choć dobrze szarpnął Bartkowski, to po jego podaniu tym razem Imaz nie trafił w piłkę. Lechia także starała się "otworzyć" i ruszyć do ataków, ale choć swoją okazję miał Haraslín, to ostatecznie czekało nas dodatkowe 30 minut gry.

I dogrywka rozpoczęła się dla nas bardzo źle. Walka o piłkę przed polem karnym Lechii zakończyła się żółtą kartką dla Ondráška, ale po weryfikacji wideo sędzia Lasyk pokazał wiślakowi czerwoną kartkę! A to oznaczało, że od 96. minuty grać musieliśmy w osłabieniu!

I Lechia szybko ten fakt chciała wykorzystać, ale znów w sytuacji sam na sam - tym razem z Filipem Mladenoviciem - lepszy okazał się Buchalik! Na kolejną akcję tego meczu czekaliśmy do 104. minuty, ale wtedy bardzo nieznacznie z rzutu wolnego pomylił się Pietrzak. W odpowiedzi z dystansu spróbował Jarosław Kubicki, ale piłka przeleciała obok naszej bramki. W tę trafił za to Lipski, ale Buchalik nie dał się zaskoczyć. Po pierwszej części dogrywki wciąż było więc 1-1, ale na boisku było niestety o jednego zawodnika luźniej. Inna sprawa, że sędzia Lasyk zaliczył jeszcze inną kontrowersję. Odgwizdał bowiem pozycję spaloną Imaza, który do podania wychodził z własnej połowy...

Drugą połowę dogrywki ofensywnie rozpoczęła Lechia, ale poza próbami dryblingu Haraslína i niecelnym strzałem Mladenovicia - grający z handicapem goście nie zdziałali zbyt wiele. No chyba, że doliczymy kolejne rzuty rożne. Niezmiennie po nich - i nie tylko - bezbłędnie spisywał się w naszej bramce Buchalik, a to oznaczało, że czekały nas rzuty karne.

Te lepiej egzekwowali gdańszczanie, bo choć po naszej stronie nie pomylili się kolejno Brożek, Martin Košťál i Pietrzak, to pomylił się Maciej Sadlok i choć po nim nie spudłował Bartkowski, to trafienie Mladenovicia dało awans Lechii.


Dodał: Redakcja
Foto: Krzysztof Porębski
Tagi: Mecz | Puchar Polski | Lechia Gdańsk | Zdeněk Ondrášek | Maciej Sadlok | Kontuzja | Marko Kolar | Byli wiślacy | Michał Nalepa |

    Dodaj komentarz »
    Zanim skomentujesz »
 
    Komentarze:

2018-09-25 23:20
~~~kibic Wisełki
Sadlok
Jak po poprzedniej wpadce mógł nie trenować przez cały tydzień karnych aby strzelać je z zamkniętymi oczami ?! To przecież nie młodziak tylko profesjonał ((
33
7
Ocena postu: 26
2018-09-25 23:20
~~~diego
Sadlok
Ogarnij się , dramat w obronie , a karne to daj sobie spokój najlepiej do końca kariery
65
13
Ocena postu: 52
2018-09-25 23:20
~~~Uber
Sadok
Jak go zobaczyłem przy 11 wiedziałem że nic z tego nie będzie
52
12
Ocena postu: 40
2018-09-25 23:20
~~~Wiesiek
Dobrze, że odpadamy. Nie mamy szerokiej ławki...
więc po co się męczyć? Dobrze, że teraz.
50
24
Ocena postu: 26
2018-09-25 23:21
~~~blebleble
Szkoda
Głową do góry i z Koroną 3 punkty. Wygląda na to, że do pucharów trzeba będzie wejść z ligi
59
5
Ocena postu: 54
2018-09-25 23:21
Kosmaty
***a.
Sadlok lubię Cię, szanuję to ile zdrowia zostawiasz na boisku, zawsze walczysz. Doceniam wartość Twojej gry dla Wisły. ALE NIGDY, powtarzam NIGDY więcej nie podchodź do karnych. Bez względu na to czy to w spotkaniu, czy w serii jedenastek. Proszę Cię.
91
10
Ocena postu: 81
2018-09-25 23:22
~~~Fafik
Sadlok
Chyba czas już sobie dać spokój z karnymi.
44
6
Ocena postu: 38
2018-09-25 23:22
~~~Kwadrat
Refleksja
Czas na ławke panie Sadlok zawalony karny i koleny słaby mecz w jego wykonaniu! Bramka stracona tez jego masakra
42
13
Ocena postu: 29
2018-09-25 23:22
~~~Lando
TSW1906
Powiem tylko jedno... Buchalik do bramki, Lis na ławę...
92
8
Ocena postu: 84
2018-09-25 23:22
~~~Socratis
Nie ma trenera ktory chcialby
powalczyc w PP. Ta sama historia co roku. Pozostaje gra o utrzymanie.
20
61
Ocena postu: -41
2018-09-25 23:23
przemo14412
stara prawda
no cóż... nie ma sianka, nie ma granka... poza jednym Cobrą który jak zwykle walczy i biega, reszta na wyjebce, zero ryzyka, wszystko na alibi, zagrania do tyłu drugi mecz z rzędu. Cudów się nie spodziewałem przed sezonem, i liczba pkt mnie zaskakuje, ale warto tu przypomnieć słowa H. Reymana " Nikt nie wymaga od was samych zwycięstw..."
19
42
Ocena postu: -23
2018-09-25 23:25
~~~jd
sadlok
i do czego się tak pchał? ostatnio w lidze pokzał że nie umie strzelać karnych, teraz będzie z nim wywiadzik bla bla, gościu fajnym jesteś kapitanem, ale po co ci to było
23
8
Ocena postu: 15
2018-09-25 23:25
~~~UcheJ1
Oczy go zdradzily
Juz wiedzialem ze strzeli w trybuny
22
8
Ocena postu: 14
2018-09-25 23:26
Burczga28
Sadlok
2 karne 2 spieprzone. W obronie mało pewny sporo błędów. Jedyny plus Buchal w 1 skladzie na następny mecz
46
4
Ocena postu: 42
2018-09-25 23:27
~~~Miron
Brawo Buchalik
To jest bramkarz Wisły nr 1.On powinien bronić w lidze. Podobali mi się w tym meczu też Matysek z Lasykiem.Pierwszy to kapitalne komentarze ,drugi to zwłaszcza debeściacka decyzja o spalonym Imaza,który spalił na własnej połowie.Jestem pod wrażeniem. Ogólnie chłopaki dzięki za walkę i jestem przekonany,że w pełnym składzie wygralibyście to.
54
4
Ocena postu: 50
2018-09-25 23:28
~~~jajo
trochę ciężko
bo graliśmy niemalże pierwszym składem na rezerwy lechii, powinno być lepiej. Do tego 120 minut a już za 4 dni ten sam skład gra ligowe spotkanie. trzeba będzie wciąga amoniak jak ruskie
22
9
Ocena postu: 13
2018-09-25 23:28
~~~kosmii
Buchal
Pierwsza polowa ... Druga lepiej. Buchal powinien zostac na lige. Sadlok 2 karne nie strzelone daj se spokoj... Pozytywnie chyba tylko bramkarz... Szkoda ze nie bylo Kamila i Tibora
36
3
Ocena postu: 33
2018-09-25 23:28
Wiślak90
Szkoda że Puchar Polski tak szybko się dla nas
skończył, pozostaje liga, ja wierzę w ten zespół, wierzę w tego trenera, od kołyski aż po grób tylko WISŁA KRAKÓW!!! Brawo za walkę dla zespołu i chylę czoła przed chłopakami za dzisiejsze zaangażowanie, no cóż nie tacy zawodnicy nie strzelali rzutów karnych, trzymaj się Maciek!!! Z koroną tylko 3 punkty u siebie! Jazda Jazda Biała Gwiazda!
25
3
Ocena postu: 22
2018-09-25 23:29
~~~z podgórza
Mecz
Trudno psy szczekają karawana jedzie dalej, dzięki za ambicję. Najlepszy zawodnik meczu Buchalik. Sędzia czy mnie się tylko zdawało gwizdał pod Lechię, każdy faul, nawet spalone których nie było.
41
5
Ocena postu: 36
2018-09-25 23:30
Meluzyna
Co za polityka
Wystarczyłoby 6 meczy i awans do pucharów ale po co jak bedziemy walczyć w 37 meczach. Aż hemoroidy sie chowają.
15
23
Ocena postu: -8
2018-09-25 23:31
charlie
Po kiego grzyba?
Maciek, chyba cię diabeł skusił aby podejść do tego karnego.
23
5
Ocena postu: 18
2018-09-25 23:31
~~~Wisła Sarajevo
Wina Stolara
Przyjezdza topowy zespol, w formie, na ktorego trzeba zapodac 100%, no i... gramy w niepelnym skladzie. No bo po co probowac zdobyc puchar, zagrac z Olympiakosem, Beskitasem, Roma, Milanem, Werderem, Arsenalem. Szkoda, ze w Wisle mamy TAK AMATORSKIE podejscie do PP. Male/biedne kluby powinny stawac na rzesach zeby powalczyc o to trofeum. Legia, Lech, Arka pewnie znow dotra do polfinalow BO SIE PRZYKLADAJA.
14
35
Ocena postu: -21
2018-09-25 23:32
ddd
Buchal
MUSI być w 11 na Korone- jakby nie on to byłoby ze 3 do przerwy Przy okazji: Zdenek,chłopie.. Naprawdę ciężko utrzymać nerwy na wodzy..??? A Brozio grał naprawdę fajnie- jeszcze nam się przyda. I brawa za karnego,bo się bałem,że to on zepsuje. A Sadlok musi sobie uswiadomic- Cleberem NIE BEDZIE. Ten to walił z karnych..!!
42
5
Ocena postu: 37
2018-09-25 23:32
szczebelek
Atmosfera siadła w drużynie... dziękujemy :-/
Jeden mecz Arsenicia od pierwszych minut i mam nadzieję, że Sadlok spóźniający się do interwencji, prowokator karnych i groźnych sytuacji pod bramką jak również nie potrafiący poradzić sobie z presją powinien na jeden lub dwa spotkania usiąść na ławce... Co do sędziowania przy karnym zgoda żółta dla bramkarza, bo faul w polu karnym gdyby był za szesnastką to czerwona jak Buchalik z Jagiellonią. Ondreasek czerwona? Haraslin żółta? Faule z tego samego zakresu gatunkowego albo dwie czerwone albo dwie żółte w innym wypadku to skrzywdzenie jednej ze stron. Uryga, Buksa i Nalepa bramki strzelają, w Wiśle statyści przeciwko nabuzowani jak koksy... Po co ściągać Imaza dla mnie był pewniejszy niż Kostal i Pietrzak nie wspominając o Boguskim i Sadloku. Brożek nadaje się na klepkę i szybkie granie piłką wejście w buty Czecha jest dla niego zbyt trudne. Cała drużyna wygląda mentalnie jak dętka bez powietrza obecnie...
18
19
Ocena postu: -1
2018-09-25 23:34
~~~mopek
Arsenic
arsenic najlepszy zdecydowanie
17
14
Ocena postu: 3
2018-09-25 23:35
TTT
Powrót
No i wrócił nasz stary człapiący Paweł. Co do Sadloka trochę mi go szkoda bo teraz jadą po nim wszyscy za te karne. Ale z drugiej strony może to go zmobilizuje do jeszcze większej pracy. A jak już jesteśmy przy wykonywaniu stałych fragmentów to poprostu nie mamy takiego gościa co by to dobrze robił. Pietrzak może co najwyżej auty bramkowe wybijać bo reszta to dramat. Na tyle rzutów wolnych raz w bramkę nie może trafic a pozycje już miał ku temu odpowiednie.
16
29
Ocena postu: -13
2018-09-25 23:49
~~~Marko Pajszął
Zmiany
Buchalik za Lisa, Arsenić za Sadloka. Natychmiastowo... :/
55
5
Ocena postu: 50
2018-09-25 23:56
~~~proch
pewny punkt
sadlok pewnym punktem bukmacherów
15
5
Ocena postu: 10
2018-09-25 23:57
rakdar
No to se pogralismy w pucharze p
Mecz przegralismy pierwszą polową. Znowu dalekie wrzutki od obroncow, chaotyczna gra, proste bledy. W 2 polowie grala ta Wisla, ktorą chcemy ogladac , szybkie podania z klepki, ruch i wybieganie na pozycje. Buchalik powinien wrocic na bramke, w tej chwili jest lepszy od Lisa.
18
3
Ocena postu: 15
2018-09-26 00:04
~~~pinta
Sadlok
qurde Maciek dramat!!!!
17
2
Ocena postu: 15
2018-09-26 00:04
~~~WisłaNaZawsze
Maciek głowa
do góry. Nic się wielkiego nie stało. To tylko PP i to tylko 1 runda. Nie mam pretensji, spotkały się dwa równe zespoły, na boichu remis, w karnych jedna pomyłka na dziesięć strzałów. Klasa światowa jeśli chodzi o wykonywanie 11. Wisła Sarajewo uspokój się, Stolar rzucił wszystko co miał. No chyba, że uważasz że Arsenić robił w tym meczy różnicę in minus, czy może Kolar który wywalczył karnego, a może Buchalik zagrał słabo? Moim zdaniem sędzia nie musiał dawać czerwonej kartki dla Zdenka, nic wielkiego piłkarzowi Lechii nie zrobił. To nie było niesportowe zachowanie, po prostu Zdenek jako napastnik rzadko robi wślizgi i nie bardzo widział jak się zachować. Żółta kartka byłaby w sam raz.
15
7
Ocena postu: 8
2018-09-26 00:32
~~~HoustonMamyPr oblem
...
Beznadziejny mecz w naszym wykonaniu. Widać, że dobra gra już się zakończyła. Od czego tu zacząć? Może od Bartkowskiego, który kręci się chyba do tej pory, to Haraslin z nim wyprawiał to przechodzi ludzkie pojęcie. Sadlok szkoda słów. Żenada. W obronie był tak niepewny, że szok, a karny? To było oczywiste że nie strzeli. Gość grał beznadziejny mecz i podchodzi do karnego dramat. Zdenek... Odebrało mu mózg, a szkoda bo póki był na boisku przynajmniej coś robił. Ogólnie dramat naprawdę, zero gry poza trzema akcjami. Po naszym zespole od lat od razu widać jak coś jest nie tak więc pewnie kolejnych wypłat nie ma. Aaaa no i ewentualna strata punktów z korona jest już wytłumaczona. Byłem ciekaw kiedy wróci prawdziwa Wisła i dość szybko się to stało. A jeszcze Paweł Brożek... Uwielbiam gościa za wszystko, naprawdę jest legendą, ale gościowi się nawet biegać nie chciało... W ogóle obrona bez Wasyla to jak dzieci we mgle. Z korona będzie bardzo ciężko. Obstawiam wymeczony remis.
13
35
Ocena postu: -22
2018-09-26 00:36
~~~HoustonMamyPr oblem
...
Nie kumam tego olewania PP. Wolałbym zająć 12 miejsce w lidze, ale wygrać puchar niż kolejne nic nie znaczące 5/6/7 miejsce. Parodia. Demony wracają. Za długo było dobrze.
20
30
Ocena postu: -10
2018-09-26 07:01
adaś
PP
Największa błazenada to wasze komentarze, pierwsza połowa słaba, druga lepsza. Słabo obrona, niewidoczny Plewka, dosyć dobrze wyglądał Paweł. A co do Pucharu, po co nam gra w nim? My mamy się utrzymać w lidze! Na puchary i tak nie dostaniemy licencji!
22
21
Ocena postu: 1
2018-09-26 09:27
~~~Kibol z Reymonta
Stolarczyk zaczyna się gubić.
Skoro wystawił praktycznie podstawowy skład to ten mecz trzeba było na 100% wygrać za wszelką cenę.Stokowiec wystawił rezerwy i wygrał podwojnie.Awansował dalej a podstawowi zawodnicy na mają 120 minut w kosciach.A to ważne.Ciężko zrozumiec,jak druzyna ktora grała najładniejszą i skuteczną piłkę w lidze nagle jak za dotknieciem zaczarowanej różdżki w ciagu kilku dni gubi gdzies te wszystkie swoje atuty.Wystarczy poczytać wypowiedzi zawodnikow sprzed dwoch tygodni.Wszystko było super,aż chciało się trenować i grać.I nagle wszystko pier.......ło.Mecz z Koroną wyrasta na mecz sezonu.Pokaże w ktora stronę to pojdzie.A potem przecież Pejsy i Cwelka.Jezeli prawdą jest ,ża ta nagła obniżka formy ma związek z kasą to pamiętna seria 7 porazek z rzędu z sezonu 2016/17 ktora wydaje się być nie do pobicia,wcale taka być nie musi.
9
18
Ocena postu: -9
2018-09-26 10:27
GrzegorzS
Jak się słucha tych narzekających, że nie ma awansu, lub gra
nie taka wynik taki, ten strzelił ten nie strzelił, zawodnicy olali. To człowieka szlag trafia. To nie trener i zawodnicy nie klub olali ten puchar. Mecz olało 17 tysięcy kibiców, którym się dupsk nie zechciało ruszyć na stadion by wesprzeć zespół w tym meczu. Pretensje to moge miec ja lub te ciut ponad 6200 osób, które Wisłę wspierały. Czy mam pretensję. Tak do Pana Lasyka, który ten mecz zrobił tak by Lechia awansowała i awansował. Brak czerwieni dla bramkarza rywali, notoryczne faule obrońców rywala na naszych piłkarzach, których Lasyk nie widział. W końcu wydomana kartka dla Ondraszka, który prawidłowo zagrał piłkę, przy której był pierwszy. Zenada. Mimo kilku istotnych zmian personalnych Wisła zagrał na przyzwoitym poziomie. Lechia zaś zagrała inaczej nie starała się atakowac jak 10 dni wcześniej nie grała otwartej piłki tylko czekała i starała się grac z kontry, co w pierwszej połowie zaowocowało kilkma grożnymy wypadami, z którymi nie radzili sobie nasi obrońcy. Stokowiec odrobił lekcje jaka dostał. Pewnie tez gdyby nie Buchalik to mecz do przerwy dzięki temu skończył by się takim 0-3 dla Lechi, ale Buchal pokazał klasę i nam ten mecz wybronił. W pierwszej połowie zrobił to mimo błedów Sadloka, Pietrzaka, Bashy, którzy ciężko wchodzili w to spotkanie. Mało widoczny był tez Imaz, widać też było brak ogrania Arsenicia, w efekcie cała grę ciągnęli Ondraszek, Bartkowski, Kort i Kolar. Bardzo dobrze zreszta przez całe spotkanie pokazał się Plewka moze z niego byc grajek nie spietrał walczył odbierał dogrywał rozgrywał miał kilka dobrych wejśc w ofensywie. Ogólnie Wisła bardzo wolno i z problemami wchodziła w to spotkanie. Nie żeby ktoś odpuścił, ale wiele spraw się nie zazebiało widac było kryzys ze Szczecina. Nie żeby brakowało pary, motywacji, chęci, ale nie wyglądalo to przez 35 dobrze. Za dużo było strat własnych, gra była wolna statyczna. Poprawa nastąpiła około 35 minuty, co zaowociwało kilkoma ciekawymi akcjami w końcówce, gdy rywal zaczął trochę przymierac fizycznie. Druga połowa był a juz o wiele ciekawsza w naszym wykonaniu i choc zaczeła sie od setki Lechi to Wisła grała juz na swoim poziomie i im dalej w mecz to uwidaczniała sie nasza przewaga, która powinna zowocować więcej niż jednym golem. Rywal stawiał bardziej na indywidualne zagrania my pokazaliśmy kilka fajnych akcji zespołowych. Liczyłem nie skłame, ze Wisła dobije rywala fizycznie w dogrywce i po prostu wygra. Ale Inaczej zdecydował Pan Lasyk. W sumie te 20 minut grane w osłabieniu nie było dla nas grożne. Wisła dobrze broniła utrzymywała się przy piłce. Bardzo dobrze spisał się Buchalik, który wyjął kilka dośrodkowań. Co do karnych to ciut loteria nie wiele brakło by Michał wyjął strzał Lipskiego. Sadlok pomylił się czasem tak bywa. Ogólnie zaczął słabo potem było lepiej, ale może warto by mu dać odpocząc ze dwa mecze, bo Arsenić wraz z biegiem meczu powoli się rozkręcał. W drugiej połowie już na dobrym poziomie grali Basha, Pietrzak, Imaz utrzymali poziom grania Kord, Ondraszek, Plewka, Bartkowski, Kolar. Szkoda tego urazu tego ostatniego bo zagrał fajny mecz a został brutalnie wycięty, przez bramkarza rywal. Przy tym faulu czerwień dla Ondraszka to kpina w żywe oczy. Dobrą zmianę dali Kostil i Brożek, który w karnych zrobił to co do niego należało. Boguski w końcówce wszedł i dobrze wsparł swoim ustawieniem i aktywnością kolegów. W sumie szkoda, że nie ma awansu, ale mecz był ciekawy mam nadzieję, że w trakcie tego meczu widzieliśmy mozolne wychodzenie ze szczecińskiego dołka. Fajnie pokazali się Plewka, Arsenić, Kolar. W sumie na tle mocnej Lechi było sporo pozywtywów mimo braku awansu.
23
15
Ocena postu: 8
2018-09-26 10:44
~~~Bartso
Białe koszule
Proszę zwrócić uwagę ze jak Wisła gra w białych koszulkach to prawie zawsze przegrywa może się mylę ale białe nam przynoszą pecha
17
7
Ocena postu: 10
2018-09-26 12:53
~~~Tsw slafko
Szkoda sezonu
Dwie sprawy, pierwsza to koniec sezonu, druga ze znow nieprzypadkowo gramy z najtrudniejszym rywalem a cwele z ogorami
8
6
Ocena postu: 2
2018-09-26 12:55
GrzegorzS
No kibolu z tego co widziałem to te 100% składu obyło sie
w 11 meczowej bez pierwszego bramkarza - Lis, filaru obrony - Wasilewski, chwalonego przez wszystkich skrzydłowego - Kostil i ważnego dla koncepcji gry kapitana Boguski. W pierwszej jedenastce grał przez cały mecz obiecujący ale mający raptem na liczniku parę minut w meczu o coś Plewka, wracający po kontuzji i bez gry Arsenić. Dalej zupełnie inne było ustawienie Korta i Imaza. No fajne prwie 100% składu. Fajnie, że to zagubił się Stolarczyk a nie ty. I na koniec tem mecz sezonu z Koroną niezłe !!!! Ten mecz to było ważne starcie o awans w pucharach i widac było, że zespół chce awansować. Nie wyszło tak bywa. Ważne jest to, ze w naprawdę ważnych spotkaniach sezonu będziemy mogli skorzystac z Bashy.
8
11
Ocena postu: -3
2018-09-26 13:24
Haveaker
Szanowni Wiślacy!
Czasem i przegrać przychodzi.. Wiadomo, każdy z nas chciałby, aby Wisła wygrywała ciągle i zawsze, ale obecnie te czasy są coraz bardziej odległe, niemniej - wszyscy wierzymy gorąco, że znowu nadejdą i Wisła będzie na powrót tam, gdzie jej miejsce. W naszej obecnej sytuacji nawet z porażek musimy wyciągać wnioski i szukać w nich optymizmu, w tym przypadku powód do optymizmu jest może i wielokrotnie powtarzanym banałem, jednak brak obciążenia (śladowymi co prawda) meczami PP może zostać spożytkowany na lepsze wykorzystanie mikrocykli treningowych, odpoczynku, ponadto nie będzie generował dodatkowych kosztów organizacyjnych. Czyli klasyczne: "skupimy się na lidze". Mam świadomość, że to głupota powtarzana za każdym razem, gdy polskie zespoły odpadają szybciutko z europejskich pucharów, no ale tylko to nam pozostało na chwilę obecną. Tak więc trudno - stało się, walczymy dalej w lidze. Jeśli zaś chodzi o wnioski, to jest ich kilka. Po pierwsze, Michał Buchalik powinien być naszym pierwszym bramkarzem. Jest zwyczajnie lepszy, pewniejszy i bardziej doświadczony. Na ten moment. Za błąd uważam wystawianie Lisa w celu jego promocji i jak najszybszego zysku, a tak to na dziś dla wielu osób wygląda. To będzie krzywda przede wszystkim dla niego. Na tę chwilę powinien on nabierać doświadczenia i ciężko pracować, a jego moment jeszcze przyjdzie, ponieważ widać u niego spory potencjał. Powinno się to dokonać naturalnie, w momencie, gdy Michał Buchalik zwyczajnie nie będzie o poziom wyżej, tylko zacznie mu ustępować umiejętnościami. Próba przyspieszenia niektórych naturalnych procesów może się skończyć bardzo źle. Po drugie, należy potrenować solidnie rzuty karne. Jak ważne w dzisiejszym futbolu są stałe fragmenty gry pokazał m. in. ostatni Mundial. Widać, że nasza drużyna poczyniła bardzo duże postępy w tej materii, chociażby rzuty rożne czy wolne i bramki po nich zdobywane, jednak nie możemy sobie pozwolić na seryjne marnowanie rzutów karnych, które przecież w teorii powinny być najprostszą drogą do strzelenia bramki. W ten sposób uciekają cenne punkty (jak w meczu z Arką, w meczu z Lechią na szczęście nie miało to wpływu na zdobycz punktową). Po trzecie, jak na dłoni widać, że Maciek Sadlok ma gorszy moment. Jest jednak bardzo ważną dla Wisły postacią i moim zdaniem należy mu się wsparcie. Owszem, nie oznacza to, że powinien grać ciągle i zawsze. Jeśli jego zmiennik jest na daną chwilę lepszy - powinien grać. A Maciek powinien walczyć na treningach. Jednak nie godzę się z obarczaniem Maćka winą za wszelkie nasze problemy. Po czwarte, jak Jesus Imaz się wreszcie na porządnie przełamie, to w duecie ze Zdenkiem możemy mieć bardzo bramkostrzelną ofensywę. W dniu wczorajszym sam Imaz mógł wygrać nam ten mecz, ale ma bardzo poważne problemy ze skutecznością. Pomimo gola w meczu w Szczecinie, ta sprawa pozostała bez zmian. Myślę, że klucz tkwi w jego głowie i przydałaby się praca nad sferą mentalną i psycholog. Po piąte, cieszy powrót do składu Zorana! Bardzo mi imponuje swoją grą i mam nadzieję, że będzie grał w pierwszym składzie, bo to chłopak z potencjałem na grę w topowych ligach zachodnich (podobnie jak Halilovic, który niestety nie mógł zagrać). Po szóste, fajnie że na C trenowali nowe przyśpiewki - uważam, że kolorowy i zróżnicowany doping wyjdzie nam tylko na dobre. Jako ciekawostkę przypomnę, że podobną piosenkę śpiewali kiedyś fani Twente w meczu przeciwko naszej Wiśle! link ». Po siódme i ostatnie, wszyscy na Koronę! Widzimy się w sobotę! Pozdrawiam.
15
1
Ocena postu: 14
2018-09-26 14:51
~~~Kuba
Opinia
Widac golym okime ze medialna sytuacja odbila sie na zespole. Widac to po zachowaniu ze morale poszly w dól. Z calym szacunkime dla Macka Sadloka ale mysle, ze w nastepnym meczu powinnien usiasc na lawce i nie chodzi o karnego. Popelnia katastofalen bledy i polowa sytuajci jakie wypracaowal Lechia bylo przez jego bledy. Dac szanse Arsenicovi wraz z Marcinem. Pawel Brozek... cigle macha rekami. Moze to tez on jest po czesci przyczyna ze morale juz nie takie?! Plewka, oddac do pierwszej ligi. GrzegoszS - jaki dobry mecz? Przeciez tego chlopka na boisku nie bylo. Nie chce sie pastwic ale duzo pracy przed nim. Potrzebuje gry ale na wyzszym poziomie nie CLJ. Ekstraklasa to za duze probi puki co. Szkoda Kolara, miejemy nadzie ze przerwa nie potrwa dlugo... Mam nadzieje ze Tibor bedzie gotowy na weekend bo jakos nie widze kto mogl by zagrac za Bashe na srodku.
6
10
Ocena postu: -4
2018-09-26 15:35
GrzegorzS
Na trzy dni do meczu nie zeszło nawet 5000 wejścówek
czyli jak zakręcimy sie wokół 10 000 frekwencji to będzie sukces. Ale to piłkarze ponoc nie angazuja się w walkę na boisku??????
11
14
Ocena postu: -3
2018-09-26 16:17
~~~jaro5634
MOBILIZOWAĆ SIE !
mecz z Koroną za 3 dni a licznik pokazuje ledwie 4800 masakra
7
6
Ocena postu: 1
2018-09-26 16:23
~~~Kibol z Reymonta
GrzegorzS
Czytaj ze zrozumieniem gosciu.Pisałem ,ze "praktycznie " podstawowy skład czyli nie najmocniejszy bo owszem nie grało kilku zawodnikow ktorzy grali z Pogonią.Te 100% odnosiło się do wygrania meczu a nie do składu.Inną sprawą jest to czy obecnie Arsenic,Kolar i Buchalik nie powinni grać w I składzie.A to ,ze nie grał Boguski a grał Plewka to czy to było osłabienie? Boguski ma statystycznie 1 dobry mecz na 5 więc była duza szansa ze w tym meczu zagrał by piach.A co do aktualnej sprzedazy biletow to nie ma sie co dziwić.Porażka z Pogonia a przede wszystkim jej styl odstraszy/ło ok. 10tys. Januszy i kibicow sukcesu.
7
4
Ocena postu: 3
2018-09-26 17:00
Kosmaty
Kilka uwag na już spokojnie i bez emocji.
1. Buchalik brawo, brawo i jeszcze raz brawo. Bardzo dobry występ. 2. Kolar. Byłem bardzo ciekaw jego występu i liczyłem na niego... niestety jego występ był słabszy niż oczekiwałem. Z drugiej strony w 3 kolejnym występie ma bezpośredni udział w golu dla Wisły (po własnym golu w Poznaniu i asyście z Pogonią dziś wywalczył rzut karny. Warto dać mu czas i zainwestować w niego. 3. Imaz. A konkretnie nie tyle jego gra ile pozycja. Przesunięcie go na skrzydło negatywnie odbiło się na grze Wisły jako całości. Drużyna znacznie lepiej wygląda gdy Jesus gra w środku pomocy, a nie na boku. 4. Zdenek. Dobrze rozumie się z Imazam i widać, że panowie lubią ze sobą grać. Niestety wczoraj Ondrasek mimo strzelonego karnego zagrał dość słabo, a występ podsumował bardzo głupią czerwoną kartką. Nie wiem co wtedy myślał, ale taki faul niestety nie mógł się skończyć inaczej jak właśnie wyrzuceniem z boiska. 5. Plewka. Patryk niewidoczny. Każdy występ to dla niego cenne doświadczenie, jednak by w pełni skorzystać z czasu na boisku musi być pod grą, a nie tylko biegać po murawie. We wczorajszym spotkaniu pamiętam go z 2 sytuacji: pierwszej kiedy próbował zwodem minąć rywala i stracił piłkę i drugiej gdy dynamicznie wszedł w pole karne i zakończył strzałem ładną akcję zespołu. W pozostałym czasie jakoś zawsze umykał z pola widzenia. 6. Środek obrony. Sadlok z Arseniciem nie upilnowali strzelca gola i w kilku innych sytuacjach skórę ratował im Buchalik. Po Zoranie ewidentnie widać brak ogrania meczowego, ale już dla Sadloka nie ma okoliczności łagodzących. Ok w tym sezonie to był tak naprawdę ich pierwszy wspólny występ o stawkę i drobne nieporozumienia są akceptowalne... Jednak panowie są razem w klubie od ponad roku, codziennie wspólnie trenują, ba w zeszłym sezonie obaj byli podstawowymi piłkarzami (zdarzyły się nawet spotkania, gdy wspólnie wystąpili na środku obrony), a to co widzieliśmy wczoraj przekracza granicę "drobnych nieporozumień", nasza gra obronna kulała głównie w środku obrony. Generalnie nie był to tak słaby mecz jak ten w Szczecinie, ale drużyna powinna się poprawić.
14
1
Ocena postu: 13
2018-09-26 18:06
szymasss
pozytywy
120 in młodego Plewki, obiecujący występ Brożka, super forma Buchalika
8
6
Ocena postu: 2
2018-09-26 18:19
szymasss
@~~~Bartso
Dokładnie! Kiedy powrót do niebieskich wyjazdówek?
4
3
Ocena postu: 1
2018-09-26 21:08
~~~BaCa
Przesadzacie
Z tym Buchalikiem to was troszkę ponosi Panowie przecież tak naprawdę wszystko co obronił to dlatego bo był trafiony piłką, wejdzie z koroną walnie 2 kiksy i wszyscy będziecie pisać że ręcznik.
9
9
Ocena postu: 0
2018-09-27 20:08
~~~GURULI 76
Dwa powody 2 ostatnich słabych meczów!!!
Wracając do meczu pucharowego z Lechia ogladałem skróty meczu Brożek mówił że w drugiej połowie Wisla była lepsza!!! tylko plan popsuty został przez czerwona kartkę.A prawda jest taka że gdyby nie swietne interwencje Buchalika to dostalibyśmy z dychę!!! Mecz z Pogonia chyba został puszczony żeby odbili sie od dna przypuszczam że kiedyś moga nam pomóc...np przy awansie do Pucharów na koniec sezonu. Reasumujac po ostatnich nie przychylnych informacjach odnosnie sytuacji Klubu (podziekowac mozna dziennikarzom oraz komentatorom sportowy, co spowoduje że w końcu przestana zle pisac o Ległej... ) Są dwa powody albo pilkarze nie dostali sianka lub po prostu sytuacja Klubu staje sie dramatyczna i pilkarzą zaczyna siadać psycha co nie najlepiej o nich swiadczy bo i tak musza otrzymac kaske za podpisane kontrakty.
1
3
Ocena postu: -2
Komentarzy na tej stronie: 49.
© 1998-2019 WISLAPORTAL.PL. Portal Kibiców Klubu Wisła Kraków    |    Strona wygenerowana w 0.119 sek.   |    Kontakt: redakcja@wislaportal.pl
Korzystając z portalu akceptujesz jego politykę prywatności & politykę cookies »