W związku ze zmianą prawa i wprowadzeniu przepisów RODO, czyli Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE - aby nadal móc aktywnie i w dotychczasowy sposób korzystać z naszego serwisu - musisz zaakceptować naszą uaktualnioną politykę prywatności.
Jej pełna treść dostępna jest tutaj »

W jej ramach informujemy również, że serwis wislaportal.pl do swojego prawidłowego działania wykorzystuje pliki cookies »
Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Akceptuję, zamknij!
główna   piłka   kosz   siatka   kalendarz   kadra   tabela   archiwum   foto   multimedia   live   typer   rss   szukaj   zaloguj się          
Sobota, 29 września 2018 r.
Porażka na własne życzenie... Wisła - Korona 0-1
A- A+

Mimo sporej przewagi, mimo kilku wydawałoby się bardzo dobrych okazji do zdobycia gola, w spotkaniu Wisły z Koroną padł tylko jeden. I po naprawdę nielicznym wypadzie - zdobyli go kielczanie, którzy wracają tym samym z Krakowa z trzema punktami. A wiślacy? Przed meczem wiedzieli, że zwycięstwo dawało im awans na fotel lidera Ekstraklasy, ale można powiedzieć chyba tylko jedno. To naprawdę była spora sztuka, aby przegrać ten mecz. Niestety podopiecznym trenera Macieja Stolarczyka się ona udała. Na własne życzenie...

Tak ułożyły się wyniki wcześniejszych spotkań 10. kolejki, że wiślacy przed pierwszym gwizdkiem sędziego Daniela Stefańskiego doskonale wiedzieli, że w przypadku zwycięstwa - co najmniej do poniedziałku - będą znów mogli zostać liderem rozgrywek piłkarskiej Ekstraklasy. Potrzebowali jednak do tego zwycięstwa z Koroną Kielce.

I mecz z tym zespołem zaczęliśmy ofensywnie, a w takich poczynaniach od początku brylował Martin Košťál. To właśnie on przeprowadził pierwszą groźną akcję tego meczu. I choć próba jego strzału została zablokowana, to piłka trafiła jeszcze pod nogi Jesúsa Imaza. Niestety dla Hiszpana Matthias Hamrol dobrze skrócił kąt i uderzenie wiślaka dało nam po interwencji bramkarza kielczan tylko rzut rożny.

W kolejnych minutach obydwa zespoły starały się stwarzać okazje do zmiany wyniku, ale na składniejszą akcję czekać musieliśmy aż do minuty 24. Dobrze za linię obrony wrzucił wtedy piłkę Dawid Kort, Rafał Boguski próbował dograć ją do środka, ale ostatecznie ta opuściła pole karne, a wykańczający całość Rafał Pietrzak - mocno się pomylił.

W 33. minucie groźniej zaatakowała Korona. W naszą "szesnastkę" wpadł Matej Pučko, blisko jego sfaulowania był Pietrzak, ale ostatecznie słoweński pomocnik kielczan dograł piłkę przed naszą bramkę, ale tę udało nam się wybić. I bez wątpienia była to najgroźniejsza akcja gości w pierwszej połowie.

A tę lepiej kończyła Wisła. W dynamicznej akcji znów pokazał się Košťál, swoich szans próbowali również Imaz oraz Zdeněk Ondrášek i w tym zestawieniu najbardziej szkoda akcji z 43. minuty, kiedy to Czech dogrywał do Hiszpana, a ten ostatni nie trafił w piłkę. Stąd też do przerwy było 0-0.

Niestety drugą połowę rozpoczynamy bardzo źle. W 54. minucie w pozoru niegroźnej sytuacji piłka trafiła pod nogi Pučko i choć ten uderzył z ostrego kąta, to między nogami Mateusz Lis przepuścił piłkę do siatki. A to oznaczało, że przegrywaliśmy 0-1.

Wisła mogła jednak dość szybko wyrównać, bo już w 62. minucie. Po kolejnej ładnej akcji Košťála świetną szansę miał Rafał Boguski, ale uderzył nieprecyzyjnie i mieliśmy tylko rzut rożny. Po nim futbolówka ponownie trafiła pod nogi naszego kapitana, ale i tym razem nie udało mu się oddać celnego strzału! Trzy minuty później przed świetną szansą stanął Imaz, ale i on swoją zmarnował, mimo że był sam na sam przed Hamrolem.

Trener Stolarczyk szukał nowych rozwiązań, posłał do gry Pawła Brożka oraz Tibora Halilovicia, na co trener gości, Gino Lettieri, odpowiedział grą... pięcioma obrońcami, co oznaczało, że Korona zamierzała już tylko utrzymać korzystny wynik do końcowego gwizdka. I nie ma się co dziwić, że spotkanie zrobiło się po prostu brzydkie. Wisła nie miała bowiem pomysłu na sforsowanie skomasowanej defensywy Korony, a ta szukała każdej możliwej okazji do tego, aby skraść cenne sekundy i minuty. Dość powiedzieć, ale jedyna poważniejsza okazja w ostatnich dwudziestu minutach dla Wisły to uderzenie Ondráška z 74., które choć celne, to bez kłopotu obronione przez bramkarza. Kolejne próby wiślaków były niestety bez solidniejszego zagrożenia, więc Korona dowiozła cenną dla siebie wygraną do ostatniego gwizdka sędziego, bo już do końca jedynie swoją zbyt dużą niedokładnością, biliśmy głową w kielecki mur...

Marzenia o ponownym liderowaniu trzeba więc odłożyć na bliżej nieokreśloną przyszłość, bo po drugiej porażce z rzędu spadliśmy na miejsce szóste. I w nienajlepszych nastrojach już za tydzień czekają nas wyjazdowe derby.


Dodał: Redakcja
Foto: Krzysztof Porębski
Tagi: Mecz | Ekstraklasa | Korona Kielce |

    Dodaj komentarz »
    Zanim skomentujesz »
 
    Komentarze:

2018-09-29 22:26
~~~ziomek
obiektywnie
Mecz zagrany na stojąco, a to co gral dzisiaj Pietrzak to kryminał...
83
8
Ocena postu: 75
2018-09-29 22:27
~~~Kristof/
Tak to jest
Jak stawia na bramkarza bo jest młody...Lis zawala drugi mecz z rzędu
121
13
Ocena postu: 108
2018-09-29 22:27
milosević
Słaby mecz
Niestety przegraliśmy na własne życzenie. Inna sprawa, że nie rozumiem, po co jest VAR w tej lidze. W 82. minucie Bartkowski ewidentnie jest faulowany - nic. Sprawdzamy za to w jakiejś kompletnie nieistotnej sytuacji w środku boiska, kiedy największa pipa w Ekstraklasie płacze, bo ktoś go smyrnął po nosku. W d.u.pi.e mam taki VAR, wolę już całkowicie bez.
60
11
Ocena postu: 49
2018-09-29 22:29
~~~dr.K
Normalka.
Nie ma sianka nie ma granka.
68
16
Ocena postu: 52
2018-09-29 22:29
~~~Jazda
Jazda
Lis na bramce, Sadlok na stoperze i dodatkowo Arsenic na defensywnym. Wszystko mówi za siebie. A no i drętwy dzisiaj Imaz, który zagrał 90 min.
42
6
Ocena postu: 36
2018-09-29 22:29
~~~Smith
Kasa
Jeśli jedni udają, że płacą to drudzy udają, że grają.
96
10
Ocena postu: 86
2018-09-29 22:29
~~~Bobok
Stolarczyk ma plan
Przegrać trzeci mecz z rzędu!!!Świetna postawa kadrowicza i bramkarza przy golu...Dwie siaty!!!!
47
8
Ocena postu: 39
2018-09-29 22:31
~~~zjebbbbbbb
od 84 do 91 minuty
sadlok show sa punkty haha
29
6
Ocena postu: 23
2018-09-29 22:32
~~~Czesław M
Skład ustala pani prezes
W dniu wczorajszym pisałem o kolejnej porażce. W bramce będzie ten co nie potrafi bronić. Skład ustala chyba pani prezes, licząc na pieniądze ze sprzedaży bramkarza i kilku zawodników. Plewka według trenera taki dobry, a gra obrońca Arsenic. W jakim celu?. To co się wyprawia nie ma racji bytu. Dobranoc
37
19
Ocena postu: 18
2018-09-29 22:32
~~~z podgórza
....
Dziś moim zdaniem najsłabsi Boguski, Pietrzak co z tym chłopakiem się dzieje od czasu powołania do kadry zjazd w dół no i bramka któraś z kolei Lisa, tylko niech ktoś mi nie mówi że młody i że musi się ogrywać, młody to może być Broda z CLJ, a on ma już 21 lat.
45
11
Ocena postu: 34
2018-09-29 22:32
~~~Fan
Ważne
Ważne, że zagrała młodzież, czyli Brożek.
32
21
Ocena postu: 11
2018-09-29 22:33
~~~Kibic znad morza
Wisła
No i się zacznie teraz zjazd w dół tabeli, winnymi braku zwycięstwa są bez dwóch zdań piłkarze z pola, ale winnym braku chociażby remisu jest oczywiście Lis, który całkowicie zawalił gola. Szkoda, że tak niestety to wygląda. Jak co roku tracimy punkty z frajerami - punkty,których na koniec zabraknie aby znaleźć się w pierwszej trójce/czwórce. Aha, bym zapomniał, zapewne frekwencja na następnym meczu u siebie nie przekroczy 11 tysięcy a szkoda bo robił się dobry klimat aby ten sezon troszkę różnił się chociażby sportowo od poprzednich
47
6
Ocena postu: 41
2018-09-29 22:33
~~~M23WK99
Dalej promujcie Lisa ....
We wszystkich przegranych meczach, grał Lis. I nie jest to żaden przypadek. Jest on po prostu na Ekstraklasę za słaby. Buchal pokazał w pucharze jak się broni, szkoda tylko, że trener tego nie widzi. Bo z Michałem w bramce nie przegralibyśmy dwóch poprzednich meczy. Mam nadzieję że to był ostatni występ Lisa w tym sezonie ...
68
6
Ocena postu: 62
2018-09-29 22:33
~~~Jazda
Jazda
No i zapomniałem o wisience na torcie: oto sędziował nam d. stefański, który zawsze nas kartkował za byle co a złudnie sędziuje pod nas wówczas kiedy dostajemy w d.
43
3
Ocena postu: 40
2018-09-29 22:33
TTT
do ~~~ziomek
Myślałem już że tylko ja to widzę ale okazuje się że tego się nie da nie widzieć. Chłop odkąd zagrał w reprezentacji przyjął ich poziom. Zero celnych zagrań w dodatku w defensywie robia z nim co chcą. Broniłem Lisa ale jak się puszcza taką kolejna ci.. to człowieka szlag trafia. Dziś w bramce mając Buchalika był by jeden punkt.
50
3
Ocena postu: 47
2018-09-29 22:34
kibic 357
Sędziowanie
To co wyprawiał biegający gwizdek bo sędziom nazwać go nie można , to woła o pomstę do nieba. Wtórowali mu pseudo sędziowie z VAR nie zauważając faulów w polu karnym na wiślakach , lecz rozpoznającym żółta kartę dla Sadloka. Kompromitacja. Koroniarze szybko się zorientowali , że wszystko im wolno i faulowali i faulowali. Gdy Halilovicia podczas główkowania w polu karnym sfaulował koroniarz to nie tylko miałem nadzieje na karnego , lecz obawiałem się czy nie dostanie on kartki za przeszkadzania obrońcy. Proponuje zlikwidować PZPN i ściągnąć sędziów z Bangladeszu a poziom naszej ligi napewno się podniesie.
47
5
Ocena postu: 42
2018-09-29 22:35
heheheHELMANS NK
Nie sądziłem, że zatęsknię za Buchalikiem...
Lis dostał między nogami w krótki róg. Kwintesencja jego umiejętności. Jeżeli był karny w meczu Polska:Włochy po wejściu Kuby to na Imazie też był. Sory, gość trafia w piłkę, ale potem zabiera Imaza, który ma szansę dojść do piłki. To samo z Tiborem w ~82 min. Tibor wygrywa pozycje bo jest lepiej ustawiony, a gość mu wskakuje na plecy i go kasuje. Teraz sędziowska kasta się wybroni ze wszystkiego, bo każdy sobie może interpretować przepisy jak chce.
51
2
Ocena postu: 49
2018-09-29 22:35
~~~Gienio
Niech Stolarczyk nie podąża drogą Hiszpanów.
Tego się podziewałem się. Wisła lepsza, ale bramkarz junior zawala bramkę. Po Pogoni pisałem: "Jeżeli Lisa będą ciągnąć za uszy do pierwszego składu, to zepsuje wszystko, co Wisła ugrała. Teraz przegrał mecz." No i znowu to samo. Stolarczyk po każdym blamażu Lisa mówi: jeden błąd się może Lisowi zdarzyć (choć nie Buchalikowi). A Lis ma już tych błędów sporo. I dwie bramki zawalone w fatalny sposób. To zaczyna być żałosne. Można spodziewać się kolejnych strat punktów w takiej sytuacji. Stolarczyk podąża drogą Hiszpanów. Znalazł sobie pupilka na bramce (czy mu Głowacki kazał promować inwestycję?) i kosztem wyników wpycha go do składu kosztem lepszego Buchalika. Hiszpanie wykańczali tak Kosztala i Halilowicza. Czy Stolarczyk jest aż tak uparty, żeby ryzykować kolejne porażki (bo w takiej sytuacji będą)?
47
5
Ocena postu: 42
2018-09-29 22:39
~~~Ja
Walka o utrzymanie rozpoczęta
Pachnie 4 porażkami pod rząd po 4 wygranych
34
8
Ocena postu: 26
2018-09-29 22:45
~~~Miron
Sadlok
Maciek,trzeba było kopnąć w dó--pe tego prowokatora górskiego.
35
3
Ocena postu: 32
2018-09-29 22:49
szczebelek
Bramka wielbłąd, a w ataku niemoc... Trzy punkty papa
Po pierwsze napisałem pod inną wiadomością komentarz o tym, że jak Sadlok lub Lis zawalą gola, to będzie wina trenera, że nie reaguje na spadki formy zawodników i co? Lis popełnia błąd i tracimy gola na wagę trzech punktów za chwilę Sadlok notuje stratę idzie kontra, ale tylko głupota piłkarza Korony sprawia, że można odetchnąć do tego to ***owanie z Górskim co mogło osłabić zespół... Arsenić grał w środku pola jak stoper czyli mija się z powołaniem, ale to też kwestia trenera, że wybrał nieodpowiedniego wykonawcę. Zmiany o ile wejście Halilovicia, Brożka i Bartosza to były jedyne dobre wybory, ale nie zmieniałbym Kostala i Korta lepiej byłoby ściągnąć Arsenicia i grać bez szóstki skoro takowa pozycja w tym meczu nie istniała. Halilović sam bez innych ruchliwych piłkarzy nie napędzi gry, a pod koniec meczu oprócz Bartkowskiego i Bartosza to graliśmy na stojąco, ale na pewno lepiej to wyglądało niż w Szczecinie co oznacza, że było stąpnięcie formy całej drużyny i powoli się odbijamy.
17
6
Ocena postu: 11
2018-09-29 22:55
rakdar
Houston mamy problem
Korona nic specjalnego nie grala, a wywozi 3 pkt. Sposob na Wisle - zagescic srodek, stosowac pressing (nawet niezbyt mocny) i tracimy swoje argumenty. O Lisie juz bylo sporo pisane, stracona dzis bramka tez idzie na jego konto.
38
Ocena postu: 38
2018-09-29 22:57
~~~nieistotne
Żenua
Same straty, zero pomysłu, ociężałość we wszelkich fragmentach gry i podania do tyłu. Chciałbym jak najszybciej zapomnieć o tym meczu. Grali jakby się nie znali. Jestem załamany tym co zobaczyłem. Wyróżnić można tylko Kostal`a, reszta dno.
23
1
Ocena postu: 22
2018-09-29 23:03
TTT
do szczebelek
Chłopie co ty gadasz ? odbijamy sie ? chyba od przeciwnika. Gramy taka padake że szkoda na to patrzeć. Wszystko na stojąco brak jakiegokolwiek ruchu. Kort w ogóle nie widoczny, Pietrzak tak słaby że lepiej było cofnąć Arsenica i dać Sadloka na lewa. Boguski kolejny mecz ponad słaby. Lis kolejny mecz jego, bo jak inaczej to skomentować, że strzelają w niego a on i tak tego nie broni. Dlatego Glowacki weź się do roboty i przedłużaj kontrakt z Ondraskiem bo to jedyny chłop co dziś coś walczył i grał.
19
4
Ocena postu: 15
2018-09-29 23:09
Lucyfer
dwie gwiazdy: Boguski i Kort
Boguski i Kort, grali tak aby tylko nam przeszkadzać... Ale co tam... Boguś pewnie znowu będzie graczem kolejki :D Gościowi co 7 mecz piłka dobrze się odbije i wszyscy go chwalą....Narzekacie na Lisa.... A bramkę zawaliła najpierw prawa strona, bo dała się wyrolować jak dzieci, a później lewa. Gość na 2 metrze ma problemy z przyjęciem piłki a mimo to oddaje strzał...
18
10
Ocena postu: 8
2018-09-29 23:10
~~~Wislaczek
Bramkarskie ABC
Przeciez jedna z bramkarskich podstaw od poczatku jest to ze pilka nie ma prawa wpasc z takiego kata jak bramkarz stoi przy slupku, a tym bardziej pomiedzy nogami. To co Lis gra to kryminal. Nie bede tez dzisiaj wspominap o Pietrzaku.
36
1
Ocena postu: 35
2018-09-29 23:12
mati21
bez bramkarza
to q,,,,rządzi w klubie , Buchalik najlepszy w PP i nie gra, w lidze w chodzi koleś LIS i mamy 6 punktów w tył 2 meczach, panie Stolarczyk PROSZĘ wyjaśnienie w co pan gra ?
32
7
Ocena postu: 25
2018-09-29 23:12
aguero2
Obiektywnie
Panowie , nie cisnijmy prosze po pilkarzach , to nie ich wina . Sami z wlasnego doswiadczenia wiemy ze jak mamy problemy , cos sie nie uklada to ciezko pozniej o pelna koncentracje , w zyciu , czy to na zajeciach , czy w pracy . Tutaj dobitnie pokazuje sytuacja Wasyla i Sadloka jacy byli sfrustrowani , oni chcieli ten mecz wygrac , aby nam cos udowodnic . Niestety nie udalo sie . Podziekujmy wiernemu kibicowi jadczakowi oraz naszej kochanej pani prezes . Swoja droga jestem ciekaw czy znalazla chwile dla pilkarzy by dodac im otuchy , wesprzec itp ...
22
16
Ocena postu: 6
2018-09-30 00:07
Jazz
.
Staram się patrzeć realnie na sytuację Wisły i czułem, że będzie tak jak zwykle jest w naszej lidze. Jakiś zespół gra świetnie, wygrywa , pnie się w górę tabeli i nagle koniec, zadyszka i seria słabszych wyników. Wszyscy wiemy jakie były oczekiwania (czy raczej obawy) przed sezonem i to zaczyna być widoczne. Stolarczyk miał jakiś tam pomysł na zespół i wyglądało to dobrze. Teraz można sobie zadać pytanie, czy Wisłą jest słabsza, czy przeciwnicy nauczyli się grać tak, by neutralizować nasze atuty. Powiedziałbym więc, że tragedii nie ma, ale... najgorsze jest to, że ten kryzys przyszedł właśnie teraz. Przegrywamy z tą Koroną, która zawsze nam nie leży i musimy patrzeć jak Kielczanie cieszą mordy i wyzywają Wisłę (sam mam kolegę z Kielc, który dostaje jakiegoś szału jak jest mecz z Wisłą, spokojny gość, który nagle kipi z nienawiści ). Następne mecze są natomiast akurat z Cracovią i Legią i wygląda to niepokojąco.
28
1
Ocena postu: 27
2018-09-30 02:14
~~~Kiko
Zaangażowanie ZERO!
Zero biegania, zero agresji. Mecz przeszedł obok nich lub odwrotnie.
23
7
Ocena postu: 16
2018-09-30 09:37
Kosmaty
Na spokojnie.
Wrócił problem z początku sezonu. Skuteczność. Ok, wczorajszy mecz nie był tak dobry jak ten z Lechem, czy ligowy z Lechią. Ba nie był nawet tak dobry jak te zremisowane z Arką i Wisłą Płock. W środku ewidentnie widać było brak Bashy, Wiślacy bardzo często startowali do piłki z opóźnieniem, jakby mieli "laga". Ze zmienników tylko Bartosz zasługuje na bezdyskusyjną pochwałę. Halilović przeciętnie, a Brożek niestety słabo. Ok, to wszystko prawda, a jednak mimo to Wisła nie zagrała złego spotkania. Korona przez cały mecz może i oddała 11 czy 12 strzałów... ale groźne były tylko dwa, w tym ten po którym padła bramka (a i ona przy poprawnej interwencji bramkarza nie musiała paść). Z drugiej strony Wisła miała kilka bardzo groźnych sytuacji: Imaz oddał 2 bardzo groźne strzały (w 3 idealnej sytuacji skiksował i nie uderzył poprawnie, ale to też była wyśmienita okazja), Boguski kolejną... Generalnie Korona punkty zawdzięcza bramkarzowi. Ok, po 2 ligowych porażkach i odpadnięciu z PP nie można jeszcze mówić o dużym kryzysie, ale jest dołek formy. Zobaczmy jak sztab wyciągnie z niego drużynę.
17
1
Ocena postu: 16
2018-09-30 09:46
~~~Słabo
Środek pola
Arsenic jest dobrym obrońcą ale dzisiejszym meczu pokazał ze tylko obrońcą.Zero agresywności w środku pola,rozegrania,brania ciężaru gry.W 60 minucie gość już rękawami oddychał.Lis,Pietrzak,Sadlok,Kort kolejny mecz na minus.Oby chłopaki odkupili swoje winy za te 3 mecze w derbach.
13
Ocena postu: 13
2018-09-30 10:47
~~~zwierzyniecki
Niedobrze
Zastanawiam się jaka jest przyczyna tego kryzysu i (nie jestem zwolennikiem teori spiskowych) ale wychodzi mi ze sianko..
12
6
Ocena postu: 6
2018-09-30 12:24
GrzegorzS
Nawet mając w nogach miecz pucharowy stworzyliśmy na tyle
dużo sytuacji, że powinniśmy ten mecz wygrać. Korona przez całe spotkanie miała trzy pozycje z czego zdobyła gola, po błędzie całej naszej lini obrony. Brakowało nam tego potrzebnego błysku spokoju i cierpliwości. Inna sprawa, że nasi zawodnicy zamiast uderzać na bramkę podawali lepiej ustawionym kolegom, co dawało rywalowi czas na doskok. W kilku okazjach brakło szczęścia w dwóch Imaz niepotrzebie sie przypalił i podniósł piłke zamiast uderzyć po ziemi lub podciąc nad bramkarzem. Szkoda punktów, bo mimo wtorkowego pucharu mieliśmy przewagę parę razy rozklepaliśmy rywala i brakło kropki nad "i", by to wygrać. Wisła mecz wybiegała wywalczyła i przegrała. Szkoda. WE Wrocławiu będąc słabszym zespołem wygraliśmy dziś będąc lepszą drużyną przegraliśmy. Trzeba więc sie odkuć w derbach.
6
10
Ocena postu: -4
2018-09-30 12:31
~~~Lidia K.-S.
Cósz pisadź o takim meczu?
Ano to, że mecz sie był odbył i wynik poszedł w świat. Nic. Tu nie ma co za wiele pisać. Po bardzo dobrym i obiecujacym poczontku sezonu (atoli ponad stan posiadania) musialy przyjsc te pierwsze poraszki. Nic. Dadzą one trenerowi dobry amteriał poglondowy do dalszej pracy. I tyle. Malkontenci oczywiście będą krencić nosem, bo nie wygralixźmy 5:0, ale ich ponura natura już taka jest. Zaś co do gry to tak: bramkarz - jak zwykle bez zarzutu. Obrona - skuteczna w pierwszej połowie (nie daliźmy sobie przed antraktem wbić gola!), ale w drugiej zabraklo już tego piłkarskiego fartu i przeciwnik po golu życia, fartownie wbił nam gola. Nic. Tyle jego. Pomoc - raz lepiej raz gożej. Wlsściwie trudno ocenidź. Widac, że cwiczą pewne schematy, pilak im nie pszeszkadza w grze, ale jednak czegoź zabrakło. Atak - niby słabo, bo nasi napastnicy nic nie ukłuli, ale jak widać mieli na ten mecz inne zadania i z zadań tych wywionzali sie znakomicie. Nic. Teraz tydzień przerwy i czeba ten czaz wykożystać korztystnie przed derbami. Moim zdaniem przydalby się trening interwalowy dla bocznych obrońców i szczelecki dla co poniektórych napastników. Sytuacja w tabeli jest dobra i czeba sie na tym skupidź. A przy tem sprobować - karzdy na miare swoich możliwości - wziąsć udział w rozpendzaniu czarnych hmur nad Klubem.
9
11
Ocena postu: -2
2018-09-30 12:51
blade11
Mecz
Moim zdaniem Pietrzakowi zrobili Krzywdę tym powołaniem po koleżeńsku od znajomego trenera reprezentacji chłop nigdy nie grał jakoś chociaż solidnie tylko co najwyżej przeciętnie a wyszły mu 3 mecze i nagle reprezentacja wywiady srady i hu.. wie co jeszcze i teraz jest przykład tego uwierzył za mocno w siebie i gra padke taka jak wcześniej
13
1
Ocena postu: 12
2018-09-30 12:57
blade11
Mecz
I dokańczajac temat pietrzaka chłop był po za klubem w czerwcu tylko dzięki braku pieniędzy w klubie został bo Wisła nie miała pieniędzy na nikogo innego a pewnie Pietrzak nie zarobi więcej niż 20 tys to go zostawili taka smutna prawda mysle ze od następnego meczu stolar powinien wrócić z sadlokiem na lewa obronę i arsenic na środek powrót
12
Ocena postu: 12
2018-09-30 13:17
~~~WisłaNaZawsze
Szkoda
Każdy wiedział, że porażki przyjdą. Nasi nie wyglądali źle. Mamy tylko jednego skrzydłowego. Kostal mimo, że nie grał jakoś wybitnie dwa razy przedryblował na skrzydle Rymaniaka i jego kolegę. Stworzył dwie bardzo dobre sytuacje. Tak powinien grać skrzydłowy. Chyba czas na świeżą krew w składzie. W Poznaniu również zrobiliśmy małą rewolucję i skończyło się znakomicie a potem poszło. Trener powinien poważnie się zastanowić nad bramkarzem. Druga sprawa to lewa obrona. Uważam, że trener będzie się zastanawiał nad opcją powrotu na tą stronę Sadloka. Skoro jest zdrowy Zoran chyba powinniśmy rozważyć tą opcję, bo to jest kolejny słaby mecz Pietrzaka. Warto również pomyśleć o Haliloviciu w podstawowym składzie. Warto mieć gościa, który umie świetnie podać i strzelić. Ktoś tu napisał, że we wszystkim przegranych meczach grał Lis. No ale od kiedy wszedł do bramki wygrywaliśmy wszystko jak leci do czasu meczu w Szczecinie więc ziomek nie pisz głupot.
16
2
Ocena postu: 14
2018-09-30 16:44
Harys88
TYLKO WISLA
czy wygrywasz cz nie ja i tak Kocham CIE
11
2
Ocena postu: 9
2018-09-30 17:09
gamber
kasa
Kasy nie ma gry nie ma. Zjazd w dół murowany. Mam nadzieję, że choć na derby się sprężą. Na koniec będzie walka o byt.
8
9
Ocena postu: -1
2018-09-30 20:40
~~~Gienio
Co z tym Lisem?
Tak młodego i w tym momencie bardzo nerwowego bramkarza nie sprzeda sie w perspektywie roku czy dwóch. Więc skąd ten absurdalny i dyletancki pomysł z promowaniem go, "bo Wisła ma problemy finansowe"? Lis może sie rozwinąć za 3-5 lat. Ale na teraz nie jest materiałem do promocji i do sprzedaży. Całe to chłopskie rozumowanie o promocji Lisa na sprzedaż wywodzi się z czystego dyletantyzmu. Jak można spodziewać się kupca na Lisa, kiedy ten błaźni się co mecz? Jakoś nawet Lech się go pozbył, a ma kabareciarzy w bramce. Tam bronią tacy jak Burić! Niech trener się wytłumaczy dlaczego gra nieopierzonym juniorem w bramce? Co to za pomysł?
17
1
Ocena postu: 16
2018-10-01 09:03
woojtus
Żałosne te Wasze komentarze
Przypomnę tylko, że po meczu ligowym z Lechią wszyscy chwalili Trenera i Piłkarzy (co niektórzy to pewnie już obstawiali z kim Wisła zagra w LM) - po dwóch tygodniach już leci hejcik - żenada. Jak macie się za wiernych Kibiców i życzycie dobrze klubowi to trzymajcie ciśnienie i dajcie im pracować.
19
7
Ocena postu: 12
2018-10-01 20:11
~~~Ford 91
A tym czasem w greckiej lidze Julian cuesta po 5 meczach ma
Ehh
2
4
Ocena postu: -2
2018-10-02 12:35
Kosmaty
Co do Lisa
To ostatnio niestety słabiej, ale miał także dobre spotkania. Ok, w chwili obecnej nie można się na nim oprzeć jako na bezdyskusyjnej "1" w bramce. Co więcej w chwili obecnej Buchalik prezentuje się znacznie lepiej. Jednak nie skreślałbym Lisa całkowicie. W bramce postawiłbym na Buchalika, ale co pewien czas warto znaleźć spotkanie w którym można dać mu zagrać by złapał doświadczenie i rozwijał się wraz z nabywanym doświadczeniem. Kilka razy pokazał przebłyski formy na wysokim poziomie (choćby z Lechią w lidze, ale nie tylko), a jak na bramkarza jest jeszcze młody. Ok, ma już 21 lat, ale bramkarz to specyficzna pozycja, więc tu wiek liczy się nieco inaczej niż u zawodników z pola. Faktem jest też, że tacy bramkarze jak Donnarumma czy nawet Drągowski w tym wieku byli już doświadczonymi ligowcami... ale wymienieni to ewenementy. Nawet Dudek w Eredyvisie zaczął grać mając 24 lata, Boruc w Legii też miał 23 czy 22 lata gdy zaczął regularnie grać w lidze. A jakie później zrobili kariery nikomu nie trzeba przypominać. Tak więc bramkarze "później dojrzewają". Zresztą ostatnie porażki, to nie tylko wina Lisa i bramek które puścił (choć nie powinien), ale także reszty drużyny, która była niestety nieskuteczna w ataku, choć okazje na gole były całkiem niezłe.
7
Ocena postu: 7
Komentarzy na tej stronie: 44.
© 1998-2019 WISLAPORTAL.PL. Portal Kibiców Klubu Wisła Kraków    |    Strona wygenerowana w 0.060 sek.   |    Kontakt: redakcja@wislaportal.pl
Korzystając z portalu akceptujesz jego politykę prywatności & politykę cookies »