W związku ze zmianą prawa i wprowadzeniu przepisów RODO, czyli Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE - aby nadal móc aktywnie i w dotychczasowy sposób korzystać z naszego serwisu - musisz zaakceptować naszą uaktualnioną politykę prywatności.
Jej pełna treść dostępna jest tutaj »

W jej ramach informujemy również, że serwis wislaportal.pl do swojego prawidłowego działania wykorzystuje pliki cookies »
Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Akceptuję, zamknij!
główna   piłka   kosz   siatka   kalendarz   kadra   tabela   archiwum   foto   multimedia   live   typer   rss   szukaj   zaloguj się          
Poniedziałek, 8 kwietnia 2019 r.
Podsumowanie 29. kolejki LOTTO Ekstraklasy
A- A+

Mnóstwo emocji towarzyszyło meczom 29. kolejki, ale trudno się dziwić, wszak dla wielu zespołów rozgrywane były najważniejsze potyczki sezonu. Po jej zasadniczej części coraz bliżej liderowania jest Lechia, która pokonała 1-0 Lecha. Blisko kolejnego wyjazdowego potknięcia była wprawdzie Legia, ale ostatecznie warszawski zespół rzutem na taśmę wygrał w Zabrzu. I niewątpliwie za tydzień czeka nas kolejna porcja piłkarskich nerwów, bo jak na razie pewne miejsce w "ósemce" ma tylko pięć zespołów, w tym od tej kolejki Cracovia oraz Zagłębie Lubin.

Piątek, 5 kwietnia:

Korona Kielce 0-2 Zagłębie Lubin
0-1 Bartłomiej Pawłowski (77.)
0-2 Damjan Bohar (81.)
Cóż z tego, że przez przeważającą część tego meczu więcej do powiedzenia mieli gospodarze, skoro dwa kontrataki w samej końcówce przyniosły dwa gole oraz komplet punktów ekipie z Lubina. Kielczanie mając teraz w perspektywie w ostatniej kolejce sezonu zasadniczego wyjazd do Gliwic są w fatalnej sytuacji, jeśli chodzi o bój o "ósemkę"... Zresztą w zależności od tego, jak potoczą się pozostałe mecze 29. kolejki, szansę na awans do niej mogli tą porażką już zaprzepaścić.

Miedź Legnica 2-1 Cracovia
1-0 Artur Pikk (36.)
2-0 Juan Cámara (41.)
2-1 Filip Piszczek (63.)
Ostatnie wyniki i poczynania obydwu zespołów nakazywały upatrywać faworyta tego spotkania w zespole Cracovii. Okazało się jednak, że "logika Ekstraklasy" mocno się z tego zaśmiała, bo dwie skuteczne akcje legniczan przyniosły im poważne prowadzenie już do przerwy, którego w drugiej połowie zawodów - mimo kontaktowego trafienia gości - już nie oddali. Trzy punkty wywalczone w tej potyczce poważnie oddalają Miedź od startu do finałowej części sezonu z niebezpiecznej strefy tabeli.

Sobota, 6 kwietnia:

Jagiellonia Białystok 2-1 Zagłębie Sosnowiec
1-0 Jesús Imaz (19. k.)
2-0 Patryk Klimala (34.)
2-1 Vamara Sanogo (82. k.)
Mnóstwo kontrowersji było w tym spotkaniu, wszak najpierw mieliśmy nieuznany gol dla gości, po minimalnym spalonym, następnie tylko rzut wolny dla nich, zamiast "jedenastki", a następnie kolejna kontrowersja przy podyktowanym z kolei rzucie karnym dla Jagiellonii oraz przy zagraniu ręką piłki przez Jesúsa Imaza przy golu na 2-0. Było tego sporo, więc nie ma się co dziwić, że porywczy trener sosnowiczan, Valdas Ivanauskas, "wyleciał" na trybuny. Zagłębie stać było ostatecznie jedynie na gola honorowego, a i ten był kuriozalny. Goście w końcu doczekali się sami "jedenastki" i choć Szymon Pawłowski do siatki trafił, to psikusa zrobił mu kolega z zespołu, Žarko Udovičić, bo zbyt wcześnie wbiegł w "szesnastkę". Sędzia nakazał strzał powtórzyć i wtedy obronił go Marián Kelemen. Tyle tylko, że zanim Pawłowski strzelił - Słowak był już dobry metr przed linią bramkową. VAR i kolejna powtórka. Do piłki podszedł tym razem Vamara Sanogo i dopełnił formalności, tyle tylko, że Zagłębie pozostało na ostatnim miejscu w tabeli. Jagiellonia z kolei zalicza wprawdzie trzy punkty, ale mocno kontrowersyjne.

WISŁA KRAKÓW 2-2 Piast Gliwice
0-1 Patryk Dziczek (19.)
1-1 Matej Palčič (34.)
2-1 Matej Palčič (57.)
2-2 Michal Papadopulos (78.)
Piłka nożna to "gra błędów". I mieliśmy tego klasyczny w tej potyczce przykład. Juniorski, by nie powiedzieć "trampkarski" błąd Mateusza Lisa przy bramce Patryka Dziczka to raz, ale wypuszczenie prostej piłki, przez co Piast wywalczył rzut rożny, po którym zdobył drugiego gola? Na szczęście osiągnięcia Stana van den Buysa bramkarz Wisły nie pobił, bo warto przy nazwisku Belga dopisać, że kiedyś w jednym meczu strzelił... trzy gole samobójcze... I choć wpadki Lisa nie były aż tak spektakularne, to znacząco przyczyniły się do remisu Wisły z Piastem. Inna sprawa, może trochę bardziej "z boku" jest taka, że wiślacy stworzyli sobie z naprawdę dobrze grającymi gliwiczanami co najmniej kilka dogodnych sytuacji do zdobycia kolejnych bramek. Niestety ich nie wykorzystali. I chyba nie pozostaje nam nic innego, jak życzyć Mateuszowi, aby za tydzień, w Lubinie, zagrał "mecz życia"... Po prostu.

Lechia Gdańsk 1-0 Lech Poznań
1-0 Artur Sobiech (10.)
Mając w perspektywie mecz Pucharu Polski, trener Piotr Stokowiec zrobił w składzie Lechii kilka roszad kadrowych, ale na bezbarwnego Lecha to wystarczyło. Szybko zdobyta bramka, potem kilka kolejnych akcji, które w dwóch przypadkach zakończyły się obiciem słupka... To wystarczyło do tego, aby gdańszczanie dopisali w tym meczu komplet punktów. Bardzo ważny komplet punktów, ale też Lech zadania gospodarzom nie utrudniał. Jeden celny strzał w całym spotkaniu, to za mało, aby postraszyć lidera. To co mogło się w poznańskiej ekipie podobać, to jedynie drybling w polu karnym Lechii Roberta Gumnego, z końcówki pierwszej połowy.

Niedziela, 7 kwietnia:

Pogoń Szczecin 3-3 Arka Gdynia
1-0 Michał Żyro (26.)
1-1 Marko Vejinović (40.)
1-2 Maciej Jankowski (56.)
2-2 Radosław Majewski (71.)
2-3 Adam Deja (75.)
3-3 Soufian Benyamina (87.)
Dla Pogoni, która ma jeszcze w perspektywie wyjazd na mecz z Legią, było to kluczowe spotkanie w kontekście walki o "ósemkę". Tym bardziej, że naprzeciw nim stanął zespół... bez trenera. Po zwolnieniu Zbigniewa Smółki klub z Gdyni... nie zatrudnił bowiem nowego szkoleniowca i prowadzony był przez dotychczasowego asystenta, Grzegorza Witta. A mimo tego - gdynianie bliscy byli zwycięstwa. Remis może być więc dla szczecinian mocno brzemienny w skutkach, bo bez względu na formę Legii, w Warszawie o punkty łatwo nie będzie. Ma się za to z czego cieszyć, ale i z czego... smucić Arka. Z jednej strony dopisała bowiem kolejne "oczko", z drugiej zaś - była niezwykle blisko pierwszego zwycięstwa w tym... roku. Zabrakło niewiele, a dokładniej - poważniejszego obrońcy, od Christiana Maghomy, który dał się w 87. minucie przeskoczyć niższemu od siebie Soufianowi Benyaminie.

Górnik Zabrze 1-2 Legia Warszawa
1-0 Igor Angulo (28.)
1-1 Carlos López (76. k.)
1-2 Carlos López (87.)
Patrząc z perspektywy kibica Legii - przerażająco dużo stworzyli sobie w tym meczu okazji do zdobycia bramek piłkarze walczącego o utrzymanie w lidze Górnika! Dość powiedzieć, ale gol na 1-0 padł dopiero z trzeciej "setki" Igora Angulo. Gdyby Hiszpan wykorzystał wszystkie te naprawdę dobre sytuacje, które miał w pierwszych dwóch kwadransach, już po nich mogło być nie 1-0, a 3-0! Co więcej, w drugiej połowie zabrzanie wyszli z kilkoma kontratakami i któryś z nich wręcz powinni zakończyć golem. Nic jednak takiego nie miało miejsca i po kretyńskim zagraniu ręką przez Angulo, z rzutu karnego wyrównał Carlitos. Niezadowoleni z remisu zabrzanie ruszyli do ataków i nadziali się na kontratak. Ten strzałem w swoim stylu wykończył Carlitos i zapewnił Legii jakże ważne trzy punkty. I przyznać trzeba, że będąc przez wiele minut tak bezradnym jak Legia w Zabrzu, a mimo to wywieźć komplet punktów - to... sztuka. Spora w tym jednak zasługa nieskuteczności i nonszalancji gospodarzy.

Poniedziałek, 8 kwietnia:

Wisła Płock 2-0 Śląsk Wrocław
1-0 Dominik Furman (66.)
2-0 Ricardinho (74. k.)
Bardzo długo był to mecz dwóch... parodystów. Bez poważniejszych akcji, bez strzałów... Ot ligowa "młócka" dwóch mocno przeciętnych drużyn. W rywalizacji jednak o to kto parodystą będzie większym, solidnie poprzeczkę postanowili jednak podnieść wrocławianie, a dokładniej w osobie Piotra Celebana. Doświadczony obrońca Śląska najpierw wystawił swojego bramkarza, Jakuba Słowika, na solidną "minę", bo ten musiał łapać jego podanie. Rzut wolny pośredni pozwolił więc gospodarzom strzelić gola, a zaraz potem tenże Celeban zagrał ręką i Płock cieszył się z drugiej bramki, zdobytej z rzutu karnego. Trzy wywalczone punkty nie wydostały wprawdzie jeszcze "Nafciarzy" ze strefy spadkowej, ale dają na to ekipie prowadzonej od tego meczu przez trenera Leszka Ojrzyńskiego - nadzieję. Tym bardziej, że do bezpiecznego wydawało się przed tą kolejką Śląska zespół z Płocka traci już tylko cztery punkty!

Aktualna tabela:

1. Lechia Gdańsk 29 60 43-21
2. Legia Warszawa 29 57 45-30
3. Piast Gliwice 29 50 43-31
4. Cracovia 29 45 35-32
5. Zagłębie Lubin 29 44 45-37
6. Jagiellonia Białystok 29 44 43-41
7. Pogoń Szczecin 29 43 43-39
8. Lech Poznań 29 43 41-38

9. WISŁA KRAKÓW 29 42 54-45
10. Korona Kielce 29 40 35-40
11. Śląsk Wrocław 29 31 35-36
12. Miedź Legnica 29 31 29-51
13. Arka Gdynia 29 28 38-43
14. Górnik Zabrze 29 28 35-49
15. Wisła Płock 29 27 37-48
16. Zagłębie Sosnowiec 29 24 40-60

Dodał: Redakcja
Tagi: Zapowiedź kolejki | Ekstraklasa |

    Dodaj komentarz »
    Zanim skomentujesz »
 
    Komentarze:

2019-04-05 22:36
~~~gość
@FortArt to gej
Fart pekaesów się skończył
21
3
Ocena postu: 18
2019-04-05 23:12
mackub
mogło być lepiej
Szkoda że nie było remisu w pierwszym meczu. Za to przy dobrych wiatrach świniopasy wypadają z ósemki. Szkoda bo wynik derbów to ostatnio pewniak...
7
15
Ocena postu: -8
2019-04-06 01:34
~~~PS
.
Wlasnie logicznie myslac to Cracovia tu jakims wielkim faworytem nie byla. Po 1 wyjazdy w tej lidze DLA KAZDEGO sa ciezkie od lat bo zwyczajnie nie ma w tej lidze druzyny,ktora potrafi chociaz runde(?!) zagrac rowno i solidnie. 2. Cracovia jest oceniana tylko i wylacznie po wynikach, 10 zwyciestw na 13 to zwyciestwa jednobramkowe , kilka z nich wytargane w ostatnim kwandrasie meczu. Ktos powie ze zwyciezcow sie nie sadzi, co z tego ze jedna bramka, etc. , ale takie cos wiecznie trwalo nie bedzie i wlasnie to dalo znac o sobie na naszym boisku,w jednym z dwoch najwazniejszych meczow w sezonie dla tej ekipy. Nadeszla weryfikacja tej ,, SWIETNEJ ,, druzyny pasow gdzie przez pierwsze 45 min wislacy zwyczajnie im nie dali pograc w pilke , a w calym meczu Cracovia stworzyla jedna skladna akcje(zagranie z glebi pola do Wdowiaka na sam na sam) ! Reszta przeciez - jak strzal Wdowiaka w pierwszej polowie- byl przeblyskiem indywidualnosci, do tego po rozegraniu z roznego, 2 kotły z zagran na afere w naszym polu karnym , bramka na 1 3 po naszym bledzie przy wyprowadzeniu pilki i zdecydowanie za latwym ograniu Pietrzaka ( tu ok ,Gol sie fajnie zachowal, ale to nie jest zbudowanie skladnej akcji od poczatku do konca tylko efekt bledu rywala, ale ok naciagnijmy to na sile juz ze fajna akcja, to tez mowi wszystko o tej swietnej formie), uderzenie w sam srodek z glowy po rzucie z autu oraz druga bramka po st. fragmencie , jesli ktos meczu nie pamieta lub mi nie wierzy proponuje ogladnac skrot gdzie sa najciekawsze fragmenty . To byla weryfikacja w najwazniejszym meczu druzyny, ktora byla okreslana jako swietna - na wyrost. I nie chodzi tutaj o to ze, ja chce dowalic najwiekszemu rywalowi , tylko stwierdzam fakty , a z faktami sie nie dyskutuje. Mecze pasow w Plocku , z Sosnowcem , z Korona , z nami, z Gornikiem to nie byly mecze druzyny w swietnej formie , smiem twierdzic ze wiekszosc meczow druzyny probierza tak wyglada. Ok fajnie wygrali w Warszawie , tylko ze Legia jest w tym sezonie fatalna, wyjatek potwierdzajacy regule. Po 3 bilans Miedzi u siebie przed tym meczem: 5 3 6 , bilans pasow na wyjezdzie przed tym meczem: 5 2 7. Faworyt? Raczej 50/50. I nie chodzi tu tylko o Cracovie ,tylko o wiele meczow w tej lidze, ktorych wiele wynikow wcale nie musi dziwic , obserwujac ta lige latami i biorac pod uwage to ze wiele druzyn jest tutaj wyrownanych. Wiele meczow tez zwyczajnie nie ma co przewidywac bo wiele w tej lidze jest takich, w ktorych sie moze zdarzyc po prostu wszystko i to tym bardziej pokazuje to ze ta liga wlasnie jest logiczna tylko trzeba po prostu trafnie obserwowac , wyciagac wnioski i myslec . A wszystko to bierze sie wlasnie z tego ze tu sie bardziej przeszkadza, a nie gra w pilke. Kolejny przyklad na to - nasz mecz w Sosnowcu. Samo to ze wyjazd juz nam komplikuje sprawe bo ile wyjazdow zagralismy dobrze przez ostatnie lata ? Nie bylo ich nawet 15 , nawet za najlepszych czasow na wyjazdach wielokrotnie gra nie wygladala tak jak wygladac powinna. Co innego tyczy sie meczow u siebie , zachowujac odpowiednie proporcje miedzy zachodem ,gdzie jest inny swiat,jesli chodzi o pilke , bylo sporo dobrych meczow domowych Wislakow. Takze moze skonczmy pieprzyc ze ta liga nie jest logiczna. Tu po prostu nie ma za wielu piłkarzy , sa w wiekszosci przeszkadzacze, wiec LOGICZNE jest, ze wiecej tu bedzie przypadku. Smiem twierdzic ,ze gdyby nie nasze problemy poza boiskowe to my w tym sezonie rozdawalibysmy karty, ale spokojnie , ten czas powinien wkrotce nadejsc , czego wszystkim zycze . Zeby tylko jutro wyszedl profesor i Kuba i wszystko powinno pojsc po naszej mysli, mimo,ze to jest pilka i tak naprawde wszystko sie moze zdarzyc - zwlaszcza ze gramy z dobrze poukladana druzyna - to jesli nie oslabienia, jestesmy naprawde silna druzyna. Kwestia czasu i szerokiej lawki jest to, ze bedziemy to pokazywac co kolejke.
14
5
Ocena postu: 9
2019-04-06 08:23
~~~Lando
TSW1906
Jeżeli dziś wygramy, to w Lubinie wystarczy nam remis i jesteśmy w pierwszej ósemce.... Do boju Wisełko...
14
2
Ocena postu: 12
2019-04-06 09:03
Kosmaty
Ciekawe.
Bez względu na to co dziś się stanie, jeśli Wisła zwycięży w Lubinie awansuje do górnej ósemki, jeśli dziś Wisła wygra, to w kolejnym meczu wystarczy remis... a i tak wszyscy chcemy 2 zwycięstw. Bez względu na problemy kadrowe, bez względu na problemy finansowe i jeszcze nie do końca wyprostowaną organizację. Wyników nie znamy przed meczem, ale jednego możemy być pewni: emocji nie zabraknie. Żaden wynik nas nie eliminuje z gry o górną ósemkę... mało tego, może i porażka w Sosnowcu skomplikowała sytuację Wisły, ale wciąż wszystko jest w nogach Wiślaków, i będzie do końca, Korona i Zagłębie muszą czekać na to co my zrobimy, my nie musimy się oglądać na kogokolwiek. Zatem Panowie Piłkarze WALCZCIE I WYWALCZCIE PIERWSZĄ ÓSEMKĘ.
16
1
Ocena postu: 15
2019-04-06 13:34
~~~PS
..
brak wygranej Jagi + wygrana Lechii + nasza wygrana = pewny awans do top 8 bez wzgledu na wynik w Lubinie
4
8
Ocena postu: -4
2019-04-07 17:35
Niewierny Tomasz
Musimy trzymać kciuki za Jagą w 30 kolejce
Jak wygra z amicą to nam wystarczy remis w Lubinie.
15
3
Ocena postu: 12
2019-04-07 20:00
~~~Jarek
Podsumowanie
Pogoń Szczecin w najgorszej sytuacji jak nie wygra na Legii to grupa spadkowa bo Wisła na spokojnie pokona Zagłębie Lubin
7
22
Ocena postu: -15
2019-04-07 20:17
~~~Jazda
Jazda
Qrva cwe7e zmowu z kompletem mimo padaki. Ani trochę nie wierzę w uczciwość takich zawodów.
13
21
Ocena postu: -8
2019-04-07 20:42
ADRIAN1989
żal
Co tu sie czarowac ta liga już od 4 lat ustawiona.Ostatnim mistrzem ze stylem był Lech i my.Szkoda tych ostatnich lat bo jesteśmy średniakiem.Miejmy nadzeję że wrócimy na tron bo na to lige nie da sie patrzeć.
6
17
Ocena postu: -11
2019-04-07 20:53
Zolwik
TYLKO 2 OPCJE AWANSU
Pewne info. Wchodzimy jeśli: a) wygramy z Lubinem - bez dodatkowych warunków, b) zremisujemy - ale tyko jeśli Lech przegra a Pogoń nie przegra
12
Ocena postu: 12
2019-04-07 20:56
Kosmaty
No cóż, sytuacja się uprościła do elementarnego
pojmowania piłki: Wygramy za tydzień w Lublinie to gramy w górnej ósemce, nie wygramy to nie gramy. To znaczy teoretycznie remis może nam dać miejsce w górnej ósemce, ale splot okoliczności by tak się stało jest stricte teoretyczny i w rzeczywistości nie ma co na to liczyć: jednoczesna porażka Lecha z Jagiellonią i minimum punkt Pogoni z Legią (jeśli zrównam się punktami tylko z Lechem to jesteśmy wyżej, ale jeśli zrównamy się tylko z pogonią lub będzie mała tabela Lecha, Pogoni i Wisły to lipa). Skoro nie liczymy na taki splot zdarzeń, to wracamy do poprzedniego podejścia "umiesz liczyć, licz na siebie", w którym zwycięstwo = gra na górze, a porażka = gra na dole. Mało tego, zwycięstwo nad Zagłębiem da nam nie tylko awans do górnej ósemki, ale teoretycznie może nawet nam dać 4 miejsce w tabeli na koniec rundy zasadniczej (wygrywając wyprzedzamy Zagłębie, a jeśli Cracovia przegra, Jagiellonia zremisuje, a Pogoń nie wygra, to zrównujemy się punktami z Jagiellonią i Cracovią, a w takiej małej tabelce wychodzimy na szczycie). Tu także mało prawdopodobne by wyniki ułożyły się aż tak korzystnie (wyniki całkiem możliwe, ale musiałyby wystąpić wszystkie jednocześnie, a w naszej lidze zawsze są niespodzianki).
24
1
Ocena postu: 23
2019-04-07 21:05
~~~Rozpierducha2 019
Ej myśliciele
Nie łudźcie sie ze Jaga coś na lechu zrobi....bedzie wyjechana graniem co 3 dni - 5 meczów przez 2 tyg. Trzeba predzej na lecha stawiac... legia odpusci pogoni mecz przyjazni... i?? Najlepiej zloić du...sko lubinowi i nie liczyć na cuda. Moze byc kolorowe sedziowanie.... remis nam cos da tylko gdy jaga wygra a to jest raczej niemozliwe. Trzeba wygrać. Do boju...oby Kuba wyzdrowial i Basha sie doleczył. Lubin jak z nami przegra to i tak wchodzi. Ma lepsze bilanse z jaga i lechem. Graja zatem na luzie i to mnie martwi.... kiedys tez tak bylo. O 8 walczy jaga lech pogoń my i kielce. Scyzory maja najgorzej.
6
2
Ocena postu: 4
2019-04-07 21:27
~~~Grzech43
Tylko wygrana...
Przy naszym remisie musimy liczyć nie tylko na Jagiellonię, ale i na Piasta oraz Pogoń. Jeżeli Jaga wygra z Lechem, to Pogoń musi przynajmniej zremisować z Legią i Piast nie może przegrać z Koroną. Jeżeli Pogoń i Lech przegrają, a my zremisujemy, to w małej tabeli będziemy na ostatnim miejscu (wszyscy po 43 pkt.). Jeżeli Pogoń zremisuje, my zremisujemy i Lech przegra, to będziemy za Lechem. Tak więc przy remisie możemy mieć tyle samo punktów co Lech (43 pkt.), ale nikt inny nie może mieć 43 pkt., bo zawsze odpadniemy.
2
2
Ocena postu: 0
2019-04-07 22:04
kongo
wracajc do Lisa
duzo osób narzeka na Lisa i słusznie bo zawalił nama mecz zreszta nie po raz pierwszy ale sa i tacy co pisza ze nic sie nie stało; głowa do góry i takie tam pierdoły.Ludzie włąsnie sie stało. klub prze tego pana moze stracic kilka milionów z ekstraklasy i drugie tyle z racji braku kibiców( nie sadze ze na mecz z miedzia przyjdzie 30 tys. ludzi) .Piłk nozna to piekny sport ale takze biznes a włąsnie jak nigdy teraz Klubowi potrzebna kasa.Lis juz pare punktów zawaił i w koncu zauwazył to Stolarczyk ale pech Buchalika teraz niech juz da szansze temu Tobiaszowi gorszy nie bedzie.Xreszta z tego co wiem to i ten Broda sprawia lepsze wrwzenie na treningach niz lis, który powinien sie uczyc rzemiosła ale nie w takim klubie jak Wisła.Na nowy sezon bramkarz niezbedny bo dobry gośc w bramce potrafi nie raz mecz wybronic.
21
11
Ocena postu: 10
2019-04-07 22:34
Niewierny Tomasz
I jeszce jedna możliwość
Korona też może mieć 43 pkt. Wtedy tabelka z czterech drużyn.
8
Ocena postu: 8
2019-04-08 20:54
~~~easy
www.90minut.pl
WISŁA zapewni sobie grę w grupie mistrzowskiej, jeśli: - wygra LUB - zremisuje, Lech przegra, Pogoń nie przegra, a Korona nie wygra wszystko pięknie opisane na 90minut.pl
9
Ocena postu: 9
2019-04-08 22:28
~~~tsss
Smiac mi sie chcę z niektórych komentarzy
Tu nie ma co liczyc na innych bo remisu z Zaglebiem nie będzie. Wyjdziemy tam grać o wszystko bez kalkulacji. Do tego nas przyzwyczail Stolar. Albo tam wygramy albo przegramy-nie ma innej opcji.
12
Ocena postu: 12
2019-04-09 22:01
stary wiślak
Johny Walker!
Jakiego hejtu? Poprzednia ekipa rządząca Wisłą okazała się tym,czym się okazała i co było niesłusznego w jej krytykowaniu? Nigdy nie napisałem złego słowa o panu Wisłockim ,Stolarczyku czy Królewskim. Wręcz przeciwnie napisałem wyrażne pochwały pod ich adresem. Dlaczego miałem chwalić Plewkę czy Lisa,skoro na pochwały nie zasługiwali? Mam byc klakierem bezkrytycznym?
1
3
Ocena postu: -2
2019-04-10 09:53
~~~Brudny Harry
stary wislaku !
Cos ci sie omsklo, gdyz tutaj nie znalazlem postu Johny Walkera! Zwracasz uwage innym, iz nie pisza na temat lub w temacie, a sam co robisz ? Wytlumaczenie tego jest zadne, ponadto i tak przekrecisz. Czy to nie jest manipulacja ?
3
Ocena postu: 3
Komentarzy na tej stronie: 20.
© 1998-2019 WISLAPORTAL.PL. Portal Kibiców Klubu Wisła Kraków    |    Strona wygenerowana w 0.078 sek.   |    Kontakt: redakcja@wislaportal.pl
Korzystając z portalu akceptujesz jego politykę prywatności & politykę cookies »