W związku ze zmianą prawa i wprowadzeniu przepisów RODO, czyli Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE - aby nadal móc aktywnie i w dotychczasowy sposób korzystać z naszego serwisu - musisz zaakceptować naszą uaktualnioną politykę prywatności.
Jej pełna treść dostępna jest tutaj »

W jej ramach informujemy również, że serwis wislaportal.pl do swojego prawidłowego działania wykorzystuje pliki cookies »
Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Akceptuję, zamknij!
główna   piłka   kosz   siatka   kalendarz   kadra   tabela   archiwum   foto   multimedia   live   typer   rss   szukaj   zaloguj się          
Niedziela, 1 grudnia 2019 r.
Podsumowanie 17. kolejki PKO Ekstraklasy
A- A+

Po 17. kolejce mamy kolejną zmianę na fotelu lidera, którym wykorzystując potknięcie Pogoni w Gdyni, został wrocławski Śląsk. Na pierwszą lokatę w tabeli miała też szansę Cracovia, ale przegrała w Łodzi. Po raz... dziewiąty z rzędu z boiska pokonana zeszła także "Biała Gwiazda", która coraz mocniej zakopuje się na ostatnim miejscu w ligowej tabeli!

Piątek, 29 listopada:

Zagłębie Lubin 2-0 Górnik Zabrze
1-0 Damjan Bohar (18.)
2-0 Bartosz Białek (60.)
Z jednej strony w lubińskim klubie mają się wreszcie z czego cieszyć, bo ich zespół wygrał ważne dla siebie spotkanie, ale z drugiej - pobił właśnie "antyrekord" bieżącego sezonu! Mecz oglądało zaledwie 2212 kibiców i to najgorszy frekwencyjny wynik rozgrywek ligowych 2019/2020.

Wisła Płock 0-2 Lech Poznań
0-1 Tymoteusz Puchacz (33.)
0-2 Christian Gytkjær (90.)
Bardzo skuteczne zawody zaliczyli poznaniacy z niedawnym liderem rozgrywek, który kapitalną jesienną passę ma już jakby daleko za sobą. Lech wyszedł na prowadzenie po ładnym trafieniu Puchacza, a potem skutecznie bronił ten korzystny dla siebie wynik, by w doliczonym czasie gry wyjść ze skutecznym kontratakiem - stawiając "kropkę nad i". No i odnosząc tym samym drugie kolejne zwycięstwo.

Sobota, 30 listopada:

Arka Gdynia 1-1 Pogoń Szczecin
1-0 Michał Nalepa (45. k.)
1-1 Hubert Matynia (72.)
Ot polska liga - przed tygodniem Pogoń rozprawiła się z Legią, by po kilku dniach z trudem wywieźć ledwie punkt z Gdyni, ale też przyznać należy, że Arka postawiła dotychczasowemu liderowi trudne warunki i zwłaszcza w pierwszej połowie "żółto-niebiescy" zagrali z "zębem". Ostatecznie wystarczyło to do wywalczenia tylko punktu, bo szczecinianie zdołali odpowiedzieć na bramkę z rzutu karnego gospodarzy. Remis dla "portowców" w tym meczu jest jednak mocno rozczarowujący.

Piast Gliwice 0-3 Śląsk Wrocław
0-1 Róbert Pich (57. k.)
0-2 Jakub Łabojko (76.)
0-3 Przemysław Płacheta (86.)
W spory dołek wpadła ekipa aktualnych mistrzów Polski, która przed tygodniem dostała "trójkę" od Lecha, a tym razem w podobnych rozmiarach przegrała ze Śląskiem. W nagrodę wrocławianie wyprzedzają Pogoń i po swoim meczu wracają na fotel lidera Ekstraklasy, ale też nie ma się co dziwić - wygrywają właśnie piąte spotkanie z rzędu.

Legia Warszawa 4-0 Korona Kielce
1-0 Luquinhas (35.)
2-0 Jarosław Niezgoda (44. k.)
3-0 Walerian Gwilia (69.)
4-0 José Kanté (90.)
Niespodzianki na Łazienkowskiej nie było, bo choć kielczanie rozpoczęli ambitnie, to ładny strzał z dystansu Luquinhasa, a potem szybka "jedenastka" zamknęła temat wywalczonych w tym meczu punktów. Zresztą po przerwie gospodarze swoje prowadzenie jeszcze poprawili i znów ruszają w pościg za liderowaniem w tabeli.

Niedziela, 1 grudnia:

Raków Częstochowa 2-1 Jagiellonia Białystok
0-1 Bartosz Bida (28.)
1-1 Jakub Wójcicki (65. sam.)
2-1 Sebastian Musiolik (90.)
Tak jak dobrze ten mecz dla Jagielloni się rozpoczął, tak koszmarnie się skończył, bo choć Bida świetnie wykorzystał podanie od Imaza i dał "Jadze" prowadzenie, to w drugiej połowie ambitny beniaminek ostro ruszył na gości tego meczu. I można powiedzieć, że zasłużenie - choć szczęśliwie, bo po samobójczej bramce - wyrównał. Potem jedni i drudzy mieli swoje szanse na to, aby przesądzić o losach meczu, a najwięcej pecha miał Imaz, który trafił w słupek... Potem w pechu postanowił jednak przelicytować Hiszpana Bartosz Kwiecień, który w ostatniej akcji spotkania zaliczył "asystę drugiego stopnia" do rywala, bo kontratak Rakowa bezbłędnie wykończył Musiolik. I komplet punktów zgarnął zespół z Częstochowy. W tej parze w tym sezonie - po raz drugi.

ŁKS Łódź 1-0 Cracovia
1-0 Dani Ramírez (52. k.)
Okazuje się, że są takie pary w lidze, które seryjnie zdobywają "na sobie" punkty. I tak też było w rywalizacji ŁKS-u z "Pasami". W wakacje komplet punktów wywalczył beniaminek i powtórzył to, także w już zimnym grudniu. Dziwnym bohaterem łodzian był Maciej Wolski, który w pierwszej połowie fatalnie spudłował na pustą bramkę, a na początku drugiej - wywalczył "jedenastkę". A ta przesądziła o losach zawodów. "Pasy" grały bowiem w Łodzi bardzo nieskutecznie i szansa na to, aby zostać liderem ligi - przeszła im koło nosa...

WISŁA KRAKÓW 0-1 Lechia Gdańsk
0-1 Flávio Paixão (31.)
Był to niewątpliwie najlepszy mecz wiślaków w ostatnich tygodniach, ale cóż z tego, skoro pudło za pudłem sprawiło, że choć wybrańcy trenera Artura Skowronka oddali aż 19 strzałów, to tylko jeden z nich był celny. I to taki, który nie mógł zaskoczyć bramkarza gości. A goście? Mieli nie tylko szczęście pod własną bramką, ale też i pod tą wiślacką. Piłka nie miała bowiem prawa w kontrataku z 31. minuty wrócić pod nogi Flávio Paixão, a jednak wróciła. I dzięki temu Lechia wraca do Gdańska z trzema punktami. Wisła zaś jest niestety na najlepszej drodze, aby po 24 latach wrócić... do I ligi.

Aktualna tabela:

1. Śląsk Wrocław 17 33 26-15
2. Pogoń Szczecin 17 32 21-14
3. Legia Warszawa 17 32 33-17
4. Cracovia 17 30 24-15
5. Piast Gliwice 17 28 19-17
6. Lechia Gdańsk 17 27 21-16
7. Wisła Płock 17 27 22-26
8. Lech Poznań 17 26 29-18

9. Jagiellonia Białystok 17 26 28-22
10. Zagłębie Lubin 17 22 27-25
11. Raków Częstochowa 17 22 19-25
12. Górnik Zabrze 17 17 16-23
13. Korona Kielce 17 15 10-23
14. ŁKS Łódź 17 14 17-29
15. Arka Gdynia 17 14 13-26
16. WISŁA KRAKÓW 17 11 15-29

Dodał: Redakcja
Tagi: Podsumowanie kolejki | Ekstraklasa |

    Dodaj komentarz »
    Zanim skomentujesz »
 
    Komentarze:

2019-11-29 23:28
~~~Tomson92
Kto obstawi?
Ile kolejek jeszcze przetrwa w Wiśle Płock Sobol? Ja sądzę, że 21-22 to maks, wielki trener? Odbije mu się czkawką to odejście od nas.
26
57
Ocena postu: -31
2019-11-30 05:22
~~~felo-tsw
Tymoteusz
kto wymyśla takie imiona? Od razu można po nim poznać, że mowa o jakimś szczylu. Typowe dla pokolenia gimbusowego. Rodzicom tylko pogratulować.
19
40
Ocena postu: -21
2019-11-30 05:57
~~~Tsss
Ale by nam pykło zwycięstwo z Lechia
Górnik bez punktów, Korona też będzie w plecy, Arka może nieprzegra ale punkty straci. WISŁO jak nie tetaz to kiedy?
47
7
Ocena postu: 40
2019-11-30 10:36
zbyszek
Sobol
może trochę mu teraz nie idzie, ale i tak dla nas jego wyniki i miejsce w tabeli to czyste science-fiction.
39
4
Ocena postu: 35
2019-11-30 13:30
~~~tw Bolek
Zbyszek
Bo tak jak wcześniej wspomniałem to na tym forum euforię od chęci zlinczowania dzieli bardzo cienka granica .
27
2
Ocena postu: 25
2019-11-30 22:00
zbyszek
cracovia
jeśli jutro wygra zostanie liderem, ale równocześnie chciałbym żeby ŁKS przegrał. I co teraz? I jakich chorych czasów doczekaliśmy, że my ostatni, a oni pierwsi?
25
6
Ocena postu: 19
2019-12-01 08:57
~~~Tsss
@zbyszek
Niech sąsiadka zremisuje. Wilk syty i owca cała.
9
1
Ocena postu: 8
2019-12-01 09:17
sk04
A jednak
Wbrew temu, o czym większość pisała po meczu we Wrocławiu, Śląsk nie jest znowu taki słaby. Przekonujący wynik w Gliwicach powinien Nam uświadomić, że zagraliśmy z nimi wcale nie gorsze zawody. Dlatego jestem optymistą przed dzisiejszym meczem z Lechią i liczę na pierwsze punkty
6
4
Ocena postu: 2
2019-12-01 12:00
~~~KRKPL
sk04
Śląsk może słaby nie jest, ale kto powiedział, że Lechia jest słabsza od nich? Dodatkowo ze Śląskiem przegraliśmy zasłużenie, bo zdecydowaną większość spotkania to oni prowadzili gre. Długo uważałem, że z obecnym składem (wszyscy zdrowi i trenujący razem) spokojnie załąpiemy się do pierwszej ósemki, ale teraz śmiem twierdzić, że bez wzmocnień będzie ciężko nawet o utrzymanie. Na wzmocnienia potrzebna jest kasa więc jeżeli chcemy utrzymania i sprawnego spłacania długów potrzebne jest większe zaangżownie nas kbiców. Jak dziś na stadionie będzie mniej niż 15k to słabo o nas świadczy, a powinno nas być 25k na każdym meczu żeby pokazać że jesteśmy z klubem. Super Wisła!
5
6
Ocena postu: -1
2019-12-01 15:07
~~~Marcin72
WISŁA
Częstochowa ma już drugie tyle punktów co my czyli 22 za chwilę to nie bedzie już kogo gonić..... Albo konkretne 4-5 wzmocnień w zimie albo bedzie po klubie
7
1
Ocena postu: 6
2019-12-01 17:04
~~~Janko Buszewski
Zarty sie skończyły
Raków ma dwa razy tyle punktów co my (sic !!),ŁKS posunął czosnkowych.Dziś,nawet wygrywając nadal będziemy czerwona latarnia.Jak napisał moj przedówca Marcin72, za moment nie będzie kogo gonić a klub zniknie z piłkarskiej mapy Polski.Dzis 3 punkty KONIECZNE !!
6
1
Ocena postu: 5
Komentarzy na tej stronie: 11.
© 1998-2019 WISLAPORTAL.PL. Portal Kibiców Klubu Wisła Kraków    |    Strona wygenerowana w 0.061 sek.   |    Kontakt: redakcja@wislaportal.pl
Korzystając z portalu akceptujesz jego politykę prywatności & politykę cookies »