W związku ze zmianą prawa i wprowadzeniu przepisów RODO, czyli Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE - aby nadal móc aktywnie i w dotychczasowy sposób korzystać z naszego serwisu - musisz zaakceptować naszą uaktualnioną politykę prywatności.
Jej pełna treść dostępna jest tutaj »

W jej ramach informujemy również, że serwis wislaportal.pl do swojego prawidłowego działania wykorzystuje pliki cookies »
Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Akceptuję, zamknij!
główna   piłka   kosz   siatka   kalendarz   kadra   tabela   archiwum   foto   multimedia   live   typer   rss   szukaj   zaloguj się          
Niedziela, 16 lutego 2020 r.
Podsumowanie 22. kolejki PKO Ekstraklasy
A- A+

Aż cztery z rzędu rzuty karne zostały zmarnowane przez piłkarzy Ekstraklasy w pierwszych pięciu spotkaniach ligowych 22. kolejki! Z wapna pudłowali piłkarze Górnika, Lechii oraz Śląska, a do kumulacji "jedenastek" doszło w meczu Rakowa z Legią. Częstochowianie wykonywali ich aż dwie - najpierw Daniel Bartl zaliczył "podcinkę" nad poprzeczką i dopiero Petr Schwarz pokazał jak należy strzelać "z wapna". A to sprawiło, że Legia z Rakowem tylko zremisowała. Czwarte kolejne zwycięstwo zanotowała "Biała Gwiazda", dzięki czemu opuszczamy strefę spadkową!

Piątek, 14 lutego:

Górnik Zabrze 2-0 Arka Gdynia
1-0 Igor Angulo (83.)
2-0 Paweł Bochniewicz (90.)
Mocno postarał się Christian Maghoma o to, żeby Górnik wygrał po raz pierwszy w 2020 roku. Najpierw sprezentował zabrzanom rzut karny, ale z "jedenastki" tylko w słupek trafił Igor Angulo. Piłkarz z Kongo postarał się jednak o kolejny podarek, bo na siedem minut przed końcem spotkania "złamał" linię spalonego i ten prezent Angulo już wykorzystał. Całość dobijając strzał zamknął Paweł Bochniewicz i zabrzanie poważniej uciekają z okolic strefy spadkowej.

Lechia Gdańsk 1-0 Piast Gliwice
1-0 Flávio Paixão (63.)
Tak jak przed tygodniem po ograniu Zagłębia Lubin zachwyty nad zespołem z Gliwic były uzasadnione i pojawiły się nawet głosy, że ekipa Waldemara Fornalika może spłatać psikusa i spróbować powtórzyć wiosnę z zeszłego roku, tak w Gdańsku Piast zdecydowanie zawiódł. Dość powiedzieć, ale gdyby Flávio Paixão nie zmarnował "jedenastki" - to porażka gliwiczan mogła być jeszcze bardziej poważna. Skończyło się na 1-0, a Lechia pokazuje, że w naszej lidze najważniejsza jest pozycja snajpera. Nawet jeśli nie idzie, to Paixão zawsze coś strzeli...

Sobota, 15 lutego:

ŁKS Łódź 0-0 Wisła Płock
Niewątpliwie bliżej wygranej w tym meczu byli gospodarze, ale zabrakło im skuteczności. No i może też szczęścia, bo w pierwszej połowie łódzkiej ekipie mógł być przyznany rzut karny, ale też patrząc na to, jak w tej kolejce wykonywane są "jedenastki"...

Pogoń Szczecin 0-0 Śląsk Wrocław
Także i w tym meczu o jego rozstrzygnięciu zdecydować mogła "jedenastka", ale koszmarnie pomylił się z niej Erik Expósito. Później niewątpliwie więcej ofensywnych zapędów mieli gospodarze, ale nie zdołali znaleźć sposobu na dobrze spisującego się Matúša Putnockýego.

Raków Częstochowa 2-2 Legia Warszawa
1-0 Sebastian Musiolik (22.)
1-1 Luquinhas (46.)
1-2 José Kanté (74.)
2-2 Petr Schwarz (79. k.)
Były rzuty karne? Pewnie, że były! Strzelili? Pierwszego nie, ale za to drugiego już tak, więc mecz zakończył się remisem i to aż 2-2. Najpierw ładna bramka Sebastiana Musiolika dała prowadzenie Rakowowi, a potem wyrównanie legionistów padło już po trzydziestu sekundach od rozpoczęcia drugiej połowy, która grana "cios za cios" przyniosła też gola José Kanté. Częstochowianie nie zamierzali się jednak poddać i udało im się doprowadzić do wyrównania.

Niedziela, 16 lutego:

Jagiellonia Białystok 0-0 Korona Kielce
Szukająca przełamania, po bolesnej porażce przed tygodniem w Krakowie ekipa Jagiellonia była co zrozumiałe stroną przeważającą w potyczce z Koroną, ale nie znalazła sposobu na to, aby skomasowanej defensywie gości strzelić gola. Raz się wprawdzie to udało, ale po analizie wideo trafienia nie uznał sędzia i kolejny rozczarowujący wynik "Jagi" stał się faktem. Dla kielczan jest to z kolei czwarty mecz z rzędu bez straty bramki.

Zagłębie Lubin 0-1 WISŁA KRAKÓW
0-1 Vukan Savićević (64.)
Od początku stroną dyktującą warunki na boisku byli wiślacy, ale dość długo nie mogli znaleźć sposobu na defensywę gospodarzy. W końcu, gdy gra zaczęła się wyrównywać, kapitalne podanie posłał Maciej Sadlok, a że pięknym technicznym strzałem popisał się Vukan Savićević, więc "Biała Gwiazda" objęła prowadzenie. Lubinianie ruszyli do ataków i blisko szczęścia mógł być Ľubomír Guldan, ale kapitalnie spisał się Rafał Janicki, który wyręczył Michała Buchalika. Solidnie przyczynił się tym samym do tego, aby Wisła opuściła strefę spadkową, bo stało się to po tym zwycięstwie faktem.

Cracovia 2-1 Lech Poznań
0-1 Kamil Jóźwiak (23.)
1-1 Ľubomír Šatka (47. sam.)
2-1 Sergiu Hanca (68. k.)
Początek meczu należał zdecydowanie do "Pasów", ale z ich "machania szabelką" nic nie wyszło, a jedna akcja gości dała im bramkę i do przerwy to Lech prowadził przy Kałuży. Druga połowa należała już jednak zdecydowanie do Cracovii, która wygrywa 2-1 i ma w tabeli tyle samo punktów, co liderująca Legia.

Aktualna tabela:

1. Legia Warszawa 22 42 45-23
2. Cracovia 22 42 32-17
3. Pogoń Szczecin 22 39 25-18
4. Śląsk Wrocław 22 36 29-23
5. Lech Poznań 22 34 37-22
6. Lechia Gdańsk 22 34 26-24
7. Piast Gliwice 22 34 24-22
8. Wisła Płock 22 31 27-35

9. Jagiellonia Białystok 22 30 31-29
10. Raków Częstochowa 22 29 26-34
11. Zagłębie Lubin 22 28 31-31
12. Górnik Zabrze 22 27 26-27
13. WISŁA KRAKÓW 22 23 26-35
14. Korona Kielce 22 23 12-24
15. Arka Gdynia 22 21 17-31
16. ŁKS Łódź 22 15 21-40

Dodał: Redakcja
Tagi: Podsumowanie kolejki | Ekstraklasa |

    Dodaj komentarz »
    Zanim skomentujesz »
 
    Komentarze:

2020-02-14 22:26
~~~Jarek
Podsumowanie
W niedzielę po zwycięstwie wychodzimy że strefy spadkowej
56
15
Ocena postu: 41
2020-02-15 01:04
kaem1414
Pierwsza ósemka.
10pkt. Straty, do zdobycia 27pkt.
39
31
Ocena postu: 8
2020-02-15 09:50
~~~Komar
@kaem1414
Tak, ale trochę na ochłodę patrząc na poprzednie trzy sezony liczba punktów do zajęcia 8 miejsca wahała się od 39 (2017) do 43 (rok temu). Więc teoretycznie musielibyśmy w meczach z Zagłebiem (w), Koroną (d), Wisłą (d), Cracovią (w), Lechem (d), Piastem (w), Legią (d), Rakowem (d), Arką (w) zdobyć od 19stu do nawet 23 od punktów.
33
7
Ocena postu: 26
2020-02-15 12:21
~~~ElopeQ
Hurraoptymizm
Nie podniecajcie się już tak, pierwsza 8 może na mistrza już idziemy ??!! Trochę realnego chłodnego spojrzenia, tak mamy 10pkt straty do 8 ale każda drużyna gra i będzie zdobywać punkty a nie tylko My. Mam nadzieję, że najbliższe mecze wygramy a później będzie można myśleć o czymś innym niż odbicie się z 15 miejsca.
58
2
Ocena postu: 56
2020-02-15 13:48
~~~Lando
TSW1906
Tak analizuje nasz terminarz i wychodzi mi: - Zagłębie Lubin - 3 pkt. - Korona Kielce - 3 pkt, - Wisła Płock - 3 pkt, - Cracovia - 1 pkt, - Lech Poznań - 3 pkt, - Piast Gliwice - 0 pkt, - Legia Warszawa - 1 pkt, - Raków Częstochowa - 3 pkt, - Arka Gdynia 1 pkt. Tak więc wychodzi 18 punktów. O pierwszą ósemkę będzie ciężko, ale utrzymanie pewne...
14
46
Ocena postu: -32
2020-02-15 14:38
~~~MarianoItalia no
"w Gdańsku Piast zdecydowanie zawiódł"
Czyby? Czy oglądaliśmy ten sam mecz? Wedle mojej opinii Piast był drużyną lepszą i zasłużył na wygraną, kontrolował grę, miał okazje ale nie miał szczęścia. Niewykorzystane sytuacje się mszczą ale Piast swoją grą w Gdańsku zdecydowanie nie zawiódł.
16
19
Ocena postu: -3
2020-02-15 15:12
~~~Janko Buszewski
Lando
ależ to fajnie obliczyłes Piłka nożna to nie matematyka jednak i różne różności jeszcze nam wyskoczą.Aż sobie zrobiłem zdjęcie Twoich typów,bo cos mi mówi że.....ani połowy nie trafisz...!??Poza tym,nie wziąłeś pod uwage bezpośrednich spotkan naszych rywali.Fajnie,że wziąłes w kalkulacje tylko jedna porażkę.Optymistycznie...
32
4
Ocena postu: 28
2020-02-15 15:14
~~~tabaluga
co roku
ta sama śpiewka, że już niedużo brakuje do strefy mistrzowskiej a pewnie skończy się na tym co zwykle, ostatni mecz, 30 kolejka i przegramy mecz o awans, wypadnie połowa składu i będziemy drżeć o pozostanie w lidze w strefie spadkowej.
9
31
Ocena postu: -22
2020-02-15 16:50
~~~Marcin72
Komentarz został systemowo ukryty...
Hurra hurra hurra
Tak Lubin 3 pkt Korona 3 pkt Wisła 3 pkt Lech 3 pkt Legia 1 pkt tak tak a po meczu w Lubinie przyjdzie otrzeźwienie szok i niedowierzanie a najdalej za parę kolejek GORNIK już odjeżdża a ARKA ma dobry lepszy od nas terminarz a my gramy jednym napastnikiem i Olkiem na 20 min a inni to oczywiście slabeusze będzie ciężko
7
69
Ocena postu: -62
2020-02-15 17:09
~~~Browse
nadzieja
znając życie nie wykorzystamy superokazji na wyjście ze strefy spadkowej, obym się mylił i nasz nabytek z Wiednia ustrzelił coś
13
7
Ocena postu: 6
2020-02-15 17:44
szczebelek
Łatwo nie będzie, ale w tej lidze nic nie jest łatwe...
Gdyby ekstraklasa była normalną ligą to pierwsza kolejka rundy wiosennej pokazałaby kto jest mocny, a kto jest słaby... Niestety w tej lidze mistrz może przegrać wysoko z czerwoną latarnią, a drużyna stłamszona dostająca 3:0 w sobotę w środę strzela cztery bramki... Ilości punktów nie da się przewidzieć, a co najwyżej poziom trudności danego meczu... Zagłębie, Cracovia, Legia czy Lech oraz Piast to nie będą łatwe mecze. Z resztą Korona i Arka też będą kopać i gryźć by punktów nie oddać bezpośrednio.
23
3
Ocena postu: 20
2020-02-15 18:35
~~~Dk278
Dk278
Nie ma co się napalać na pierwszą ósemkę, nbo o to będzie bardzo ciężko, wystarczy jak zajmiemy miejsce 9-12 i będziemy mieli 4 mecze u siebie. 😉
43
2
Ocena postu: 41
2020-02-15 20:00
~~~zagłoba sum
Głupia sprawa!
Tydzien temu trzymałem kciuki za sąsiadkę z terenów zalewowych Rudawy a dzisiaj za Ległą...Sie porobiło!..
32
8
Ocena postu: 24
2020-02-15 20:10
~~~zagłoba sum
Przestrzegam przed hurraoptymizmem.
Niektorzy już mówia o górnej "ósemce" (OBY!), jeszcze inni o pucharach (jeszcze bardzkej OBY!). Ludzie! Rzymianie mówili: metimur ex voluntate robore, więc po prostu trzeba uznać, że górna strefa drugiej ósemki to plan wykonany w 100 procentach! Wszystko inne to bonus!
33
7
Ocena postu: 26
2020-02-15 21:09
kaem1414
Pierwsza ósemka.
Jutro będziecie inaczej śpiewać. W polskiej ekstraklasie środek pomocy jest najważniejszy, a my mamy aktualnie jeden z najlepszych. To co zagrała Wisła z jaga, to nie był przypadek. Do jutra o 17 po meczu
23
6
Ocena postu: 17
2020-02-15 21:47
~~~Lando
TSW
Oglądam właśnie mecz Rakowa z Legią i mam mieszane uczucia... Zawsze kibicuję przeciwko cwe(L)om, ale dziś grają z naszym potencjalnym rywalem w walce o utrzymanie. Chyba remis będzie najlepszy...
29
7
Ocena postu: 22
2020-02-15 22:21
~~~OldTS
@~~~Marcin72
Marcinu pasiaste są po drugiej stronie Błoń nie siej tu dywersji i spadaj stąd
15
3
Ocena postu: 12
2020-02-15 22:46
sk04
Realizacja swojego planu
I wtedy Zagłębie, choćby stawało na głowie, nie da rady Jeżeli Nasza kadra została wzmocniona, a została i to poważnie. Jeżeli okres przygotowawczy miał spowodować, że wchodzimy z przytupem do zimowo-wiosennych rozgrywek, a wchodzimy po spektakularnym 3 - 0 z Jagą. Jeżeli Trener mówi, że do Lubina jedziemy po zwycięstwo, to nie dlatego, że tak wypada, tylko, że wie, na co ten Zespół stać. Róbmy swoje, tj. zwyciężajmy gdzie się da i z kim, bez względu na pozostałych przeciwników. Tylko podniesione z boiska punkty, najlepiej w każdym meczu 3, tworzy atmosferę w Zespole i pozwala uwierzyć Piłkarzom w siebie i swoje umiejętności. Boję się tego meczu z uwagi na nieobliczalność Zagłębia, ale jeżeli zagramy tak, jak z Jagą, a wierzę, że tak zagramy, to ...
16
1
Ocena postu: 15
2020-02-15 23:09
Realista80
liga
Szlag by trafil ta Legie znowu mi umoczyli fajny kupon z STS, jak ja ich nie lubie.A sedzia to juz wogole, ktos sie przewroci krzyknie ala i odrazu gwizda, znajomy z Anglii ze mna mecz ogladal, powiedzial , ze takiego sedziego jak ten Lasyk to by tam nawet nie wzieli do gwizdania street soccera.
9
16
Ocena postu: -7
2020-02-15 23:11
~~~Marcin72
Do old ts
Old ts geniuszu gdzie byłeś w 1987 jak ja pierwszy raz kupiłem karnet na WISLE czekam na odpowiedź przecież jesteś old to pewnie pamiętasz więcej ode mnie ze chcesz mnie tak ustawiać
11
30
Ocena postu: -19
2020-02-15 23:47
~~~Peperoni
Przed meczem z Zagłębiem będziemy znać wynik Jagi.
Jeżeli Jaga wygra z Koroną, to będzie dla nas dodatkowa motywacja, aby powalczyć o 3 pkt. i być poza strefą spadkową, czyli na 13 miejscu. Fajnie się pisze, ale z Zagłębiem zawsze były trudne mecze i obiektywnie patrząc, to remis też jest dobry, bo dwa następne mecze gramy u siebie. Ważne jest to, aby jakiś punkt(y) zdobyć i zmniejszać zagrożenie spadkiem.
17
6
Ocena postu: 11
2020-02-16 01:29
~~~felo-tsw
~~~Peperoni
nie zawsze grało się ciężko z Zagłębiem. Wrzesień 2004, Lubin: Zagłębie - Wisła...1:7. Tyle, że to było dawno temu, w czasach gdy nie mieliśmy sobie równych w tej lidze. Gdyby teraz u buka ktoś wytypował i trafił podobny wynik, wzbogaciłby się i to nieźle. A tak po prawdzie, remis nie będzie zły. Ewentualne zwycięstwo, może nam nie wystarczyć do wyjścia ponad kreskę, jeśli scyzoryki wygrają w B`stoku. Jakoś tego nikt nie bierze pod uwagę
10
6
Ocena postu: 4
2020-02-16 08:33
stary wiślak
Marcin 72!
Ty piszesz o roku 1987 i karnecie? Chłopie ja kupowałem coś,co wtedy nazywało się nie karnetem,tylko bodaj kartą wolnego wstępu. To początek lat 70-tych i póżniej. Było to bezimienne i na bramie robiono dziurkaczem, na tekturowej karcie dziurkę w odpowiedniej kratce z numerem meczu. Wchodziło się oddzielną bramą,gdzie nie było kolejek,bo nie było kasy,bo wejście na bilet wiązało się z kupowaniem biletu w kasie. Bilecik w okienku,a potem dziadek porządkowy,przedzierał bilet.O obmacywaniu na wejściu nie było mowy,chyba,że milicjanci coś zauważyli.Stare czasy.
32
4
Ocena postu: 28
2020-02-16 09:34
~~~☆ Guru^22 ☆
Rozczarowala mnie Pogon
Chyba jednak przerost formy nad trescia? Liczylem, ze skasuja moze Legie i Miejski Klub Korupcyjny Cracovia.
22
2
Ocena postu: 20
2020-02-16 10:21
~~~VVV
stary wislaku, znowu błysnąłeś !
Wydaje mi się, że tematem jest podsumowanie 22 kolejki, a ty dalej nie rozumiesz, że nie piszesz na temat. Czy ktoś cię pyta jak długo jesteś kibicem? Myślę że są tutaj starsi i bardziej zrównoważeni.
8
27
Ocena postu: -19
2020-02-16 11:57
~~~OLD KIBIC WiSLY
Dzisiejszy mecz z Zagłębiem wiele nam wyjaśni
W przypadku zdobycia punktów lub punktu, to oddalamy się od trudnej sytuacji ligowej. W przypadku porażki, czego raczej nie dopuszczam, dalej będzie ciężko, bo zagrożeni, pewnie też punkty będą zdobywać. Teraz każdy punkt jest bardzo ważny, bo może potem zaważyć na ligowej tabeli.
12
1
Ocena postu: 11
2020-02-16 12:21
~~~OldTS
@~~~Marcin72
Paplasz głupoty jak baba, ja pierwszy mecz zaliczyłem w 70 roku i nieprzerwalnie chodzę do teraz, jeździłem na wyjazdy nawet w 2 lidze. Nie paplaj głupot
17
3
Ocena postu: 14
2020-02-16 12:36
~~~Janko Buszewski
stary wiślaku
ależ poruszyłeś moim sercem,ale wywołałeś sentyment.Jeśli 72 w nicku Marcina to rok urodzenia,to jesteśmy rówieśnikami,tylko że ja zacząłem chcodzić na Wisełkę grubo przed 87 rokiem....?W 87 to ja byłem już uczniem technikum mechanicznego nr 1 i aktywnym kibicem-wyjazdowiczem.Przy okazji grałem tez w piłę.Brakło zdrowia i talentu,ale.....z wislackim reprezentantem z Barcelony 92 grałem w jednej juniorskiej grupie.Wracając zaś do kibicowskich czasów....karta wolnego wstępu,szare bezbarwne bilety,dziadki-ochroniarze lub porządkowi jak kto woli,brudne plastikowe ławki na 10-ce,na trybunach śpiewy że TS Wisła....G to g....o a po meczu zjazd na czterech literach po trawiastym wale za sektorem,zeby szybciej dotrzec do bramy....Piękne czasy.Ileż ja się wymodliłem,w meczu z Górnikiem Knurów o awanas do elity,który póżniej okazał się być "robionym"...? Cudowne młode lata..Zawsze z Wisłą..!!!!Ech....
24
5
Ocena postu: 19
2020-02-16 14:00
~~~OLD KIBIC WiSLY
Tak, tak czas leci.
Jeżeli już piszemy o kibicowaniu to jestem na meczach Wisły od 1962 roku ! Nigdy o tym nie pisałem, ale przez ten czas wiele widziałem poznając także różne problemy klubu. Tym razem powinno być dobrze. Mamy mocny skład na środek tabeli lub wyżej. Powodzenia Wisełki.
47
1
Ocena postu: 46
2020-02-16 20:39
~~~ts_maciek
...
Przypominam - gramy o utrzymanie. Nie podniecać się tak.
30
9
Ocena postu: 21
2020-02-16 23:00
kaem1414
Pierwsza ósemka.
8pkt. Straty, do zdobycia 24. O utrzymanie to gra arka, lub korona. Wisła w najgorszym wypadku skończy sezon na 9 miejscu
10
13
Ocena postu: -3
2020-02-16 23:22
Niewierny Tomasz
Pamiętam czasy...
jak za zebrane po meczu pięć flaszek po gorzale miałem kasę na bilet na następny mecz.
11
2
Ocena postu: 9
2020-02-17 08:03
~~~Szogun
Górnik Knurów
W tym meczu przy stanie 2-0 poszedłem do kibla. Wiecie, tego pod jednym z jupiterów (w sumie drugiego nie kojarzę). Wracam a tu 2-1 i gość ustawia piłkę na wapnie. 77 minuta. Z nieba do piekła w kilka minut. Bo przecież nie strzelą dwóch bramek. Ale strzelili. O mało nie spadłem z tych metalowych rusztowań za sektorami. Nawet nie mówcie że to był ustawiony mecz
10
3
Ocena postu: 7
2020-02-17 08:08
~~~Szogun
A co do Korony
To miejmy nadzieję że ich nie zlekceważymy. Bo goście nie stracili bramki w czterech ostatnich meczach. Wygrajmy 1-0 i będę szczęśliwy.
13
1
Ocena postu: 12
2020-02-17 10:51
~~~INEK
bilety
Najlepszym naszym wkladem w utrzymanie będzie ponad 20 tys. kibiców z Koroną. TO POWINNY BYC NASZE CELE, JAKO KIBICÓW.
12
2
Ocena postu: 10
2020-02-17 12:21
olszaI
~~~Janko Buszewski
Hmmm.... Jesteśmy rówiesnikami, chodzilismy do tej samej szkoły (moze i klasy choć ja tylko rok bo przeniosłem się do 3-ki) aktywny bywalec X i wyjazdowicz...nie ma opcji musielismy się znać pozdrawiam.
7
Ocena postu: 7
2020-02-17 13:01
~~~Janko Buszewski
Olszal
87 rok wrzesień 1 klasa.Chłodnictwo.Było jeszcze odlewnictwo i budowa maszyn.Ja chciałem być tym od lodówek.Nigdy nie pracowałem w zawodzie.Pamietam jak w poniedziałek przed szkoła robiłem sobie zawsze wagary na pierwszej lekcji i udawałem się na Krupniczą za takie metalowe garaże.Tam były ławeczki,można było zapalić papieroska i poczytać "Tempo".Wspaniałą krakowską gazetę o piłce.Nie to co obecny PS którego od lat nie czytam.Papierosy...tam mi były potrzebne w piłce jak dziura bw dachu,ale wtedy wszyscy piłkarze jarali.Na jednym boisku mijałem się nieraz ja juniorek z "pierwszą" drużyną a tam Zdzichu Janik czy Jacek Bobrowicz schodząc do szatni juz odpalali fajeczkę.Boberek wyipijał do tego 6 do 8 szklanek parzonej kawy dziennie.Niezła kondycha.Niezły przepał mieli jak pamietam Grześki...Lewandowski i Kaliciak.A wyjazdy.....o było ich mnóstwo.Pamiętam niektóre z nich bęcki w Mielcu 3-0,w Jastrzębiu 4-2,w Chorzowie 3-2 gdzie po kilkunastu minutach prowadziliśmy i szliśmy na mistrza,4-0 w Katowicach itp i te wygrane 3-0 w Bytomiu,3-0 na Legii,4-2 w Sosnowcu lub 4-0 w Dębicy.Piękne czasy,wesołe pociągi,stadiony niczym areny gladiatorów.Wszędzie kamien i beton.Ech stare czasy..,rówieśniku.Pozdrawiam Ciebie.
9
4
Ocena postu: 5
2020-02-17 13:08
~~~Janko Buszewski
Szogun
Wygraliśmy ten baraż 4 do 2 strzelając dwie bramki w 5 ostatnich minutach meczu.Bodaj Darek Wójtowicz i Zdzisek Strojek ..!? Graliśmy taka padakę,że Knurów musiał pomóc.Była to wtedy filia Górnika Zabrze i wiem z pewnych żródeł,że ten wynik to była.....ostatnia rata zabrzan za ....Ajwena.
5
5
Ocena postu: 0
2020-02-17 13:28
~~~zagłoba sum
Kolejne mecze, z Koroną i Petrochemią/Orlenem
niekoniecznie muszą być łatwe, jak wielu tutaj pisze. Kleryków tez walczy o zycie a Płock nie chce obsunąć sie do dolnej ósemki, trzeba więc będzie walki 0d 1 do ostatniej minuty.
6
1
Ocena postu: 5
2020-02-17 13:41
stary wiślak
~~~Janko Buszewski!
Jeśli piszesz o barażowym meczu z Knurowem,to nie pisz o domniemaniach,tylko myśl. Po jakiego ch... Wisła mając "załatwiony" mecz,miała by strzelać zwycięskie bramki w ostatnich minutach i ryzykować,że ktoś przestrzeli? Mecz ustawiony,jest cały czas pod kontrolą obu zespołów i zwycięska bramka pada w bezpiecznej odległości od końca meczu. Byłem na tym meczu i wiem ,jak to wyglądało.Jesteś gość inteligentny i wierzysz w bajki,że by ryzykowano strzelanie bramek w ostatnich sekundach? Nawet wtedy mecze sprzedawano tak,żeby podejrzenia były minimalne.
9
8
Ocena postu: 1
2020-02-17 13:47
GrzegorzS
Wisła gra dobrze i skutecznie
realizuje narazie cel zasadniczy zdobywa bezpiecznie punkty. Owszem przy pewnej dzoie pecha wczoraj mógł byc remis, ale janicki uratował nam tyłek. W efekcie mamy 6 punktów w dwóch meczach. Nasi zas rywale reacą punkty grała blado. Wyniki układają się pod nasze cele. Za mgłą zarysowała się nawet, po takim starcie ligowym, niewielka szansa na załapanie się do pierwszej ósemki. Wszysto w nogach i głowach naszych piłkarzy. Dużym plusem okazuje się wreszcie nasza ławka rezerwowych. Bo to w naszej lidze jak się popatrzy pod kontem nazwiski przygotowania do meczy duży plus. Zobaczymy jak sobie trener poradzi z brakiem w następnym meczu Wojtkowskiego bo nie mamy młodzieżowca jeden do jeden, chyba, że by Bukse trener wystawił na boku cofając Błaszczykowskiego do drugiej linii. To mogło by byc ciekawe rozwiazanie. Bo szkoda ingerowac w środek pola, który bardzo dobrze sobie razi w obecnym układzie. Z naszej perspektywy obowiązek grania jednym młodzieżowcem osłabia możliwości wyjściowe pierwszej jedenastki. Pytanie takie ciut teoretyczne, czy warto w jakimś meczu zaryzykować wyjściem w pierwszym składzie z Kamilem Brodą. patrząc bowiem na wczorajszy mecz i praktycznie bezrobotngo Buchalika czy było by to wielkie ryzykoOczywiście to rola trenera i jego plan na cała runde, ale cieszy, to, że w razie urazów i kartek będzie można korzystać z zawodników klasy Maka, Chuki, Boguskiego. Patrząc też na to jak układaja się kolejki oraz jak wyglada gra innych zespołów to widac, że kluczowym dla nas elementem stają się kolejne cztery mecze, które zagramy w Krakowie kolejno z Koroną, Wisła Płock, srakovis i Lechem będzie do zgarnięcia 12 punktów, jeśli to się uda to Wisła nie tylko urwie się zespołom z miejsc 14-16, ale stanie przed realna szansą na wejście do górnej ósemki. Moim zdaniem zespół w obu meczach pokazał, że jest w stanie wygrac każdy mecz.
8
10
Ocena postu: -2
2020-02-17 14:50
~~~Janko Buszewski
stary wiślaku
ja także byłem na tym spotkaniu,choć szczegółów nie pamiętam aż tak dokładnie.Pamiętam jednak indolencję strzelecką wiślaków i kiepską grę.Myślę że mecz mógł być załatwiony a że gole wpadły w końcówce...nic dziwnego.Knurów wiedząc że niebawem koniec meczu,maksymalnie pozwolił na taką grę "jaka miała być".Wczesniej robili co mogli a Wisła i tak nie dawała rady wepchnąc piłki do siatki.Knurów to była wtedy druga drużyna Górnik,nic im awans nie dawał.Nie mieli stadionu,kibiców,zaplecza.Być może się mylę,ale to nie są moje domniemania....słyszałem o przebiegu tego meczu od kilku różnych osób w tym jednej....uczestniczącej w nim.Poza tym kolego....jakie to teraz ma znaczenie??W tamtych czasach połowa spotkan była robiona,niektore tak ordynarnie że mała głowa...Kluby resortowe pomagały sobie wzajemnie,kluby górnicze także.Spółdzielnie działały cały czas.
11
5
Ocena postu: 6
2020-02-17 16:05
stary wiślak
~~~Janko Buszewski!
Ja byłem na kilku meczach,które ogłoszono potem sprzedanymi. Ten akurat przebiegał zupełnie inaczej i twoja teoria nie trzyma się kupy,.Nie znam meczu,którego wynik uzgodniono, przed jego rozpoczęciem,który by się rozstrzygał w ostatniej minucie z ryzykiem,że się tak nie zakończy,jak ustalono.Nie ma takiej możliwości,by zespoły dogadane w kwestii wyniku,nie zrobiły go w wcześniej niż w ostatnich sekundach. Minęło od tego wydarzenia już wiele lat i nie sądzę,by dziś `kontrahenci" transakcji do dziś milczeli i nie przyznali się. Nic nie ryzykują. Wierzysz w ten spisek,ja nie. Mecz sprzedany by tak nie wyglądał.
8
6
Ocena postu: 2
2020-02-17 16:09
GrzegorzS
Stary wiślaku co ty za dziwne rzeczy piszesz
Polska piłka była skorumpowana i Wisła też w tym brała czynny udział. Knurów nigdy nie chciała awansować, to był klub przyzałkadowy. W sumie rezerwy Zabrzan (treneował ich Marian Bochynek), które tak sobie grały ot wyszedł im sezon. Ale nikt w branży górniczej nie chciał kolejnego klubu w lidze, tym bardziej, że był byto Górnik Zabrze II. PZPN też nie było to na rekę. Nikt wówczas nikogo za ręke nie złapał, ale też nikt nie chciał łapać, bo wszystkim zależało, by w lidze był klub z Krakowa. Przed dwumeczem tajemnicą poliszynela było, że awans Wisły jest pewny. Ja tam byłem na obu meczach i w Knurowie i w Krakowie. Już w Knurowie było nastawiwenie na awans i wygraną rywala 1-0i była nieoczekiwana i w sumie przypadkowa. Z tego co pamiętam, to w rewanżu Wisła dość spokojnie wyszła na prowadzenie. Było 2-0 i wydawało się, że wszystko jest zaklepane. W drugiej połowie padła dość przypadkowa bramka na 2-1, potem był karny przypadkowy i 2-2. Były między zespołami i działczami układy i układziki byli też sędziowie. Ci też mieli układy. Więc była na trybunach cisza i konsternacja. Potem rywal po prostu stał we własnym polu karnym, a nasi nie mogli wcelować w końcu zrobili to Strojek po strzale Moskala i Wójtowicz. Nikt nikogo za rękę nie złapał, ale pisanie, że dowodem na fakt, że mecz nie był ustawiony jest to, że bramki padały w końcówce meczu to wstawianie kitu. Inna sprawa, że część ludzi wyszła ze stadionu a potem leciała spowrotem. Ja byłem na X i do końca darliśmy gęby wierząc w awans. Proponuje sobie przypomnieć, ze sędzia nie dołozył ani minutki po prostu szybko skończył. Moim zdaniem bał sie, że rywalowi coś przypadkowego znowu wyjdzie jak np. Zagórskiemu strzał w Knurowie. Zresztą rok wcześniej w podobny sposób rok wcześniej odpuścili awans Stalowej Woli.
9
7
Ocena postu: 2
2020-02-17 18:00
~~~Prawda jest naga
Janko Buszewski & GrzegorzS
Absolutnie się z Wami zgadzam. Byłem też na tym meczu i odniosłem podobne wrażenia, moi koledzy Wiślacy także. Sprawa była dość głośna, w mediach, ale ją wyciszono. Moje oczy widziały to samo co Wy koledzy, więc nie budujmy zakłamania iż wszystko było czyściutkie. Taka jest prawda.
11
6
Ocena postu: 5
2020-02-17 20:37
~~~Janko Buszewski
GrzegorzS fantastycznie opisałeś
panującą wtedy sytuację.Tę sprzed meczu,ale i tę z jego przebiegu.Pamiętam tych ludzi którzy wyszli ze stadionu,by słyszac ryk gardeł po zdobyciu trzeciego gola wracać pędem na trybuny.Było wszak do końca jeszcze 5 minut.Ja jak już pisałem,stałem na "dysze" i modliłem się o awans.Autentycznie sie modliłem.tak własnie jak Ty Grzegorzu pamietam ów mecz.Dwie zdobyte bramki uspokoiły naszych,potem dwie przyjęliśmy i zaczęła się nerwówa.Nie trafialiśmy w bramkę i.....rywal w końcówce zrobił co mógł żeby było inaczej.Ale tak jak pisałem,kogo to dziś obchodzi.Było-minęło.Byłem w klubie od 83 do 91 roku i wiele się o tym meczu mówiło.Potem jako dorosły i dojrzały już facet,od jednego z uczestników usłyszałem o przebiegu meczu i tego jak był on "zrobiony".Pozdrawiam Was wszystkich starzy wislacy.
7
6
Ocena postu: 1
2020-02-17 22:19
~~~Janko Buszewski
stary Wiślaku żeby zakończyć wątek
powiem tak.Nie ma sensu przepychanka między nami,czy było tak czy inaczej,bo to ma sie nijak do sytuacji obecnej Wisły.Ale dwa twoje argumenty muszę poddać pod rozwagę.Piszesz o "kontrahentach" tamtego meczu i o tym ,że pusciliby farbę oraz o tym,że mecze robione rozstrzygają się grubo przed koncowym gwizdkiem.Oba argumenty mnie nie przekonują.W wielu wywiadach i biografiach można przeczytac jak to zawodnicy puscili mecz i szlag ich trafiał ,bo zblizała sie 90 minuta a rywal nie był w stanie raz prosto kopnąć na bramkę a bardziej ordynarnie nie dało się mu już pomagac.To częsty wątek w wielu książkach byłych piłkarzy.Drugi temat ten o przecieku po latach także dla mnie nietrafiony.Wiślacy nie mieli się czym chwalić (przeczytaj biogarfię Kowala,on do dziś twierdzi ze owe 0-6 było czyste,choć "cała Polska widziała..") a Knurowianie....hmmmm...no cóż dla nich to mogła byc normalka a nie żadna spektakularna akcja.Mecz puscili działacze a oni mieli tylko "nie zagrac o zwycięstwo".Na ekstraklase byli zbyt słabi organizacyjnie,finansowo,marketingowo,kibicowsko i...pewnie sportowo.Wielu piłkarzy po awansie nie miałoby miejsca w klubie a gra w tamtych czasach w górniczym klubie 2 ligi,to była tez niezła kasa i górnicze dodatki (przeczytaj w biografii Iwana jakie kokosy zastał w Zabrzu po transferze z Wisły) poza tym owczesny hegemon z Zabrza chciał miec zaplecze dla swej drużyny w Knurowie a nie konkurenta w lidze.Uwierz mi,że w wielu klubach piłkarze z różnych powodów, wolą grać w niższej klasie rozgrywkowej a działacze prowadzić "klubik" a nie "klub".W tamtych czasach było to,jeszcze bardziej wytłumaczalne bo system był taki,jaki był.Poza tym centrala,jak napisał Grzegorz,tez wolala miec w lidze Wisłę z historycznego piłkarskiego Krakowa,niz kolejny klubik z górniczej pipidówy.Logiczne tez jest to,że nacisk mógł iść z góry.Zamiast Bałtyków czy Stalówek i Siarek (klubów z branży przemysłowej) dla równowagi w lidze powinien grac klub resortu siłowego.W lidze były wojskowe Legia i Sląsk a z milicji, można było liczyc tylko na słabiutką pod kazdym względem Olimpię z Poznania.Gwardia Wawa czy Szczytno,to były niskie pokłady.Tak czy siak,można mnożyc za i przeciw...tylko po co...!??Cieszmy sie z kolejnej czwartej wygranej naszego kochanego klubu i czekajmy na piątę zwycięstwo.A o niego łatwo nie będzie.Korona to "ogóry" na papierze,ale w realu gra się z nimi zawsze bardzo ciężko.To już nie klub rzeżników,gdzie Kuzi czy Korzym łamali nog rywalom,a jest tam kilku ciekawych piłkarzy a oni sami mają o co grać.Kto wie jak zachowają się niemieccy włodarze klubu i sponsor z Japonii w razie spadku z ligi...!??To będzie trudny dla nas mecz !!!
6
6
Ocena postu: 0
2020-02-18 07:45
stary wiślak
Piszcie sobie co chce o meczu z Knurowem!
Mnie interesują konkretne dowody.których brak,by uzasadnić waszą tezę.Powtarzam po raz kolejny,że mecze ustawione mają zupełnie inny przebieg i nikt nie ryzykuje do ostatnich minut,ze coś nie wyjdzie. Czemu dotąd,po tylko latach,nie ma ani grama przecieku o ewentualnym ustawieniu tego meczu? Wszyscy są tacy solidarni i milczą? I piłkarze,którzy prze cież żyją i działają i osoby związane z klubem nie puszczają pary. Nic już nikomu nie grozi,bo jest to kwestia przedawniona. Na czym opieracie swe tezy o ustawieniu tego meczu. Na gadkach kibiców czy plotkach. Konkretne fakty poproszę,czyli wyznanie,chocby jednego uczestnika tego procederu. Nic nie macie,a pewni jesteście ustawki. Dostanę dowody,to z przyjemnością przyznam wam rację i powiem ,przepraszam,myliłem się. Póki ta kwestie nie jest wcale wyjaśniona,nie mam zamiaru opierać się na plotach i domniemaniach.
8
6
Ocena postu: 2
2020-02-18 07:52
stary wiślak
Grzewgorzu S! Nie bądż mentorem.
To,że wtedy była powszechna korupcja w polskim futbolu,nie jest zadnym dowodem na to,ze ten konkretny,pojedynczy mecz był ustawiony. Dziwi mnie ś.więte przekonanie twoje o tym na podstawie plotek i wątpliwych poszlak. Będą mocne podstawy i dowody,co do tego meczu,to oczywiście zmienię zdanie,a jeśli nie to się go trzymam,bo uznaje zasadę,że póki wina nie jest udowodniona,nie wolno ferowac wyroku,w myśl zasady domniemania niewinności. Naiwny nie jestem,ale też na podstawie plotek i spekulacji nie będe kogokolwiek oskarżał.
8
6
Ocena postu: 2
Komentarzy na tej stronie: 49.
© 1998-2020 WISLAPORTAL.PL. Portal Kibiców Klubu Wisła Kraków    |    Strona wygenerowana w 0.120 sek.   |    Kontakt: redakcja@wislaportal.pl
Korzystając z portalu akceptujesz jego politykę prywatności & politykę cookies »