W związku ze zmianą prawa i wprowadzeniu przepisów RODO, czyli Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE - aby nadal móc aktywnie i w dotychczasowy sposób korzystać z naszego serwisu - musisz zaakceptować naszą uaktualnioną politykę prywatności.
Jej pełna treść dostępna jest tutaj »

W jej ramach informujemy również, że serwis wislaportal.pl do swojego prawidłowego działania wykorzystuje pliki cookies »
Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Akceptuję, zamknij!
główna   piłka   kosz   siatka   kalendarz   kadra   tabela   archiwum   foto   multimedia   live   typer   rss   szukaj   zaloguj się          
Osobom grającym w naszego "Wiślackiego Typera" przypominamy, że w tym tygodniu typujemy w nim mecze reprezentacji Polski - z Austrią oraz Łotwą! Powodzenia!
Wtorek, 28 października 2003 r.
Grzegorz Kaliciak: - Oddajcie moje medale!
A- A+

Były piłkarz Wisły Kraków Grzegorz Kaliciak, powiedział w wywiadzie dla Piłki Nożnej, że ma żal do działaczy naszego klubu.
Kaliciak został natychmiastowo zwolniony z Wisły, po incydencie, do którego doszło 30 marca tego roku. Piłkarz o 5 rano został zatrzymany przez patrol policji na ul. Floriańskiej w Krakowie. Był pijany i miał przy sobie pistolet gazowy.

- Upić się to nie jest żadne przestępstwo. Natomiast broń była gazowa, popsuta i nie moja, tylko sąsiada, który nawiasem mówiąc, tej nocy był ze mną. Nikomu nie groziłem, nikogo nie zaczepiałem, pistolet trzymałem w kurtce. Zostałem zatrzymany przez patrol policji i wylegitymowany - pół godziny później o wszystkim wiedzieli w klubie. Niemal natychmiast rozwiązano ze mną umowę - powiedział Kaliciak.

- Pierwszy miesiąc po tym wszystkim, był bardzo ciężki. Gdyby nie żona i dwójka moich serdecznych przyjaciół, to nie wiem co by się ze mną działo. (...) I właśnie o to w jaki sposób zachował się klub, mam największy żal. Nie pomogli mi. Nie chcieli. Miałem kilka problemów jesienią ubiegłego roku i nikt mi nie pomógł - dodał Kaliciak.

- Poza tym bolą szczegóły. Patrzę w archiwum na oficjalnej stronie internetowej Wisły i nie widzę swojego nazwiska w kadrze sezonu 2002-03, a przecież zagrałem bodaj dziewięć razy. Trudno mieć żal do właściciela Bogusława Cupiała, mam natomiast żal do ludzi bezpośrednio zarządzających klubem, do prezesów, czyli do panów Bogdana Basałaja i Zdzisława Kapki - stwierdził Kaliciak.

- Upomniałem się w Wiśle o medale za mistrzostwo Polski. Prezes Kapka skierował mnie do kierownika drużyny Jerzego Kowalika, ten odesłał mnie z powrotem do Kapki. Podejrzewam, że tych medali nie ma. A może gdzieś tam są... - zakończył były piłkarz Wisły...

Źródło: Piłka Nożna, Onet.pl


Dodał: Piotr

Nikt nie komentował jeszcze tej informacji. Może Ty to zrobisz?

    Dodaj komentarz »
    Zanim skomentujesz »
 
© 1998-2019 WISLAPORTAL.PL. Portal Kibiców Klubu Wisła Kraków    |    Strona wygenerowana w 0.024 sek.   |    Kontakt: redakcja@wislaportal.pl
Korzystając z portalu akceptujesz jego politykę prywatności & politykę cookies »