Serwis wislaportal.pl do swojego prawidłowego działania wykorzystuje pliki cookies »
Aby w pełni z niego korzystać zakceptuj poniżej naszą politykę prywatności, w tym politykę pilków cookies »
Więcej informacji o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce znajdziesz tutaj »
Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Akceptuję, zamknij!
główna   piłka   kosz   siatka   kalendarz   kadra   tabela   archiwum   foto   multimedia   live   typer   rss   szukaj   zaloguj się          

Informacje dotyczące zapisanego komentarza:

2017-01-06 13:15
w formie kawał grajka

Dodano z komputera:
nat-185-157-12-98.fiberway.pl
w formie kawał grajka
i mega sympatyczny facet. Jednak były mecze w rundzie jesiennej, kiedy wcale nam go nie brakowało. na pewno damy radę go zastąpić
Ocena postu: 25  


Ostatnie pięć komentarzy, dodanych z tego komputera (nat-185-157-12-98.fiberway.pl):

2017-02-24 08:23
~~~Misioł
UltraWiślak
Ty hipokryto! Masz problem, że oceniam Lloncha po 100 minutach gry, a sam nie musiałeś widzieć na oczy żadnego z piłkarzy żeby wydać osąd na temat wszystkich. Mógłbym podac przykłady facetów z trzeciej ligi hiszpańskiej, którzy u nas byli gwiazdami ale szkoda w ogóle czasu na dyskusje z Tobą.
Ocena postu: 2  
2017-02-23 21:11
~~~Misioł
@Robero
ta, bo dostał olbrzymi kredyt na utrzymanie tf. I tak zwani specjaliści wliczyli go do majątku. Sam mam tlącą się jeszcze nadzieję, że Cupiał kiedyś dołączy do naszej grupy sponsorów, może jakąś reklamą na koszulkach, ale przede wszystkim dajmy mu stanąć na nogi, bo ostatnie lata to pasmo porażek w jego inwestycjach, niestety...
Ocena postu: 6  
2017-02-23 15:15
~~~Misioł
@~~~UltraWiślak
Pozwolę sobie skonfrontować poglądy. Owszem, większość transferów to zawodnicy niechciani we własnych klubach. Takim zawodnikiem był na przykład Gonzalez, który z miejsca stał się liderem defensywy. Masz z tym jakiś problem? Przypominam Ci też, że taki Małecki BYŁ NIECHCIANY w Pogoni. Ponowię pytanie: masz z tym problem? To, że na Videmoncie czy Llonchu nie zależało ich klubom ma jeden olbrzymi plus: nie trzeba było za nich płacić, co w rezultacie czyni z nich bardzo mało ryzykowne ruchy. Co więcej, nasz podstawowy cel został zrealizowany: panuje na tyle duża konkurencja, że z ławki nie muszą juz wchodzić juniorzy, a w przypadku kontuzji, kartek (albo wesela podstawowego piłkarza...) nie będziemy musieli wręcz poddawać meczu, jak to było w przypadku 2:6 z Pogonią. Mało tego, nawet w przypadku gdy jeden z podstawowych zawodników nagle odchodzi, bo jest szansa na niezły zarobek, to nie ma strachu bo ma go kto zastąpić. Popovicia nieco przeceniasz, bo owszem, robił dobrą robotę z tyłu, nauczył się dobrze przesuwać po boisku przy akcji przeciwnika, dobrze asekurował przy jego kontratakach, ogólnie robił robotę, której przypadkowy kibic nie zauważa. Ale już, gdy trzeba było przyspieszyć akcję lub błyskawicznie rozpocząć kontrę celnym podaniem do przodu, to Denis się gubił. Ty piszesz, że w takich sytuacjach potrafił coś wymyśleć, a ja w takim razie pytam: co? Bo nie zauważyłem. Idźmy dalej: czepiasz się Lloncha, że waży 50 kilo i jest ulubieńcem trenera, a co w tym złego? Powiem tak: Makelele, Mascherano, Kante. Też fizycznie szału nie robią; Uryga jest duży, a nie przeszkadza mu to źle się ustawiać, źle interpretować rozwój akcji przeciwnika, nie odbierać piłek i nie wygrywać pojedynków w powietrzu. Oczywiście ja nie piałem z zachwytu po naszych transferach, natomiast byłem zadowolony przede wszystkim z tego, że w klubie nie położyli się, kwicząc, że nie ma pieniędzy i trzeba się zwijać, tylko zrobili ruchy na miarę naszych możliwości finansowych, eliminując główny problem z jesieni z brakiem zmienników, nie ryzykując finansowo z wykładaniem grubej kasy na pojedynczego piłkarza. Przy tym te transfery mają prawo wypalić, bo poziom ekstraklasy to jest nic więcej jak trzecia liga hiszpańska. Widzisz, bo nawet wydając pół miliona euro, można trafić na zawodowego palacza shishy potrafiącego biegać szybko do przodu. Ja uważam, że kilka nazwisk nie wypali, ale rzecz w tym, że nazwiska przy których znajdują się największe znaki zapytania, mają kontrakty do czerwca i sytuacja może się tak rozwinąć, że nawet nie będzie potrzeby aby wstawali z ławki. Natomiast twierdzę, że Llonch i Videmont wniosą coś do zespołu. Pol na pierwszy rzut oka jest piłkarzem o klasę lepszym od Popovicia,dynamiką i startem do piłki wyróżnia się w naszej lidze, do tego sporo widzi i ma dobrą wydolność. natomiast skrzydłowy z szybką nogą i ograniem w lidze podobnej poziomem do naszej był nam potrzebny nie od dziś choćby na ostatnie pół godziny w niemal każdym meczu.
Ocena postu: 11  
2017-02-22 23:19
~~~Misioł
często go broniłem
ale nie dlatego, że był jakimś dobrym zawodnikiem, tylko dlatego, że potrzebujemy defensywnego pomocnika. Chłopak zrobił postęp w fazie defensywnej od momentu przyjścia do Wisły, za to mam wrażenie, że w grze do przodu był gorszy z każdą rundą. Cóż, gość wyżej d... nie podskoczy i zarobienie na nim (wróbelki ćwierkają, że..) około pół miliona złotych można odbierać w kategorii sukcesu, zwłaszcza że teraz ma kto za niego grać. Choć jeszcze 2 miesiące temu rozpamiętywałbym ten transfer.
Ocena postu: 15  
2017-02-22 14:53
~~~Misioł
@jazz
wykorzystywał szanse w rezerwach, gdzie był motorem napędowym (przynajmniej do czasu ***ycznej czerwonej kartki). Nie wiem, może to piłkarz treningowy, nie radzący sobie z presją przy dużej publiczności, ale wydaje się, że umiejętności miał. Tylko że to Wisła, tu trzeba szybko dać jakość. Przypomina mi to też Andyego Riosa, który strzelał w rezerwach a w pierwszym zespole nie zrobił sztycha.
Ocena postu: 10  


« Wstecz
 
© 1998-2017 WISLAPORTAL.PL. Portal Kibiców Klubu Wisła Kraków    |    Strona wygenerowana w 0.014 sek.   |    Kontakt: redakcja@wislaportal.pl
Korzystając z portalu akceptujesz jego politykę prywatności & politykę cookies »