Serwis wislaportal.pl do swojego prawidłowego działania wykorzystuje pliki cookies »
Aby w pełni z niego korzystać zakceptuj poniżej naszą politykę prywatności, w tym politykę pilków cookies »
Więcej informacji o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce znajdziesz tutaj »
Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Akceptuję, zamknij!
główna   piłka   kosz   siatka   kalendarz   kadra   tabela   archiwum   foto   multimedia   live   typer   rss   szukaj   zaloguj się          

Informacje dotyczące zapisanego komentarza:

2017-01-06 13:44
To był jeden z solidniejszych obcokrajowców w ostatnich

Dodano z komputera:
84-10-94-197.static.chello.pl
To był jeden z solidniejszych obcokrajowców w ostatnich
latach i mam nadzieję, że te pieniądze od Chińczyków będą przeznaczone tylko na nowych piłkarzy, którzy są niezbędni do rozwoju klubu.
Ocena postu: 5  


Ostatnie pięć komentarzy, dodanych z tego komputera (84-10-94-197.static.chello.pl):

2017-08-03 12:38
~~~Tylko prawda Wisłę uratuje
Kolejnym faktem jest, że Magiera stracił dwie gwiazdy -
Nikolicia i Ofoe, a dodatkowo odeszli Prijović, Bereszyński, wcześniej Duda, a następców jakoś nie widać, więc Legia z winy przede wszystkim działaczy nie była przygotowana do tegorocznej eLM, więc zwolnienie Magiery byłoby przedwczesne, bo znowu wróćmy do Wisły - Maaskant w 2011 r. dostał kogo chciał, sformował drużynę wg własnych pomysłów, a po roku intensywnych i mocno obciążających transferów, Wisła była w większej zapaści niż po Levadii i Karabachu razem wziętych
Ocena postu: -7  
2017-08-03 12:25
~~~Tylko prawda Wisłę uratuje
Legia coraz bardziej przypomina Wisłę za czasów
Maaskanta. Stado bardzo przepłaconych i kiepskich zagranicznych zawodników, a więc raj dla menedżerów. Kasy z LM już nie ma (ponad 100 mln zł rozmyło się), bo szybko okazało się, że LM była na kredyt i to duży, za pieniądze, których nie było. W dodatku niejasne finansowanie, bo tylko naiwny sądzi, że Mioduskiego było stać na wykupienie akcji od pozostałej dwójki za kilkadziesiąt mln zł. Legia jedzie na finansowych oparach, gdyby rok temu nie awansowali do LM, a Jaga trafiła setkę w doliczonym czasie gry ostatniego meczu sezonu z Lechem lub gdyby drużyny z Ekstraklasy nie bały się grać z Legią (uważam, że to też jest ważny czynnik w lidze), to z nimi byłoby gorzej niż z Wisłą po pamiętnej gorącej nocy w Nikozji, kiedy to Basałaj szukał brakujących 20-30 mln zł w budżecie, przez pół roku szukał i nie znalazł, Holendrzy udawali, że nie wiedzą o co chodzi, a potem ta dziura była coraz większa i większa, stąd po sezonie 11/12 Wisła była w finansowych zgliszczach. Choć byli tacy, którzy wmawiali, że to wina Garguły, że on miał wysoki kontrakt. Tylko faktem jest, że on miał jako jeden z nielicznych kontrakt motywacyjny - nie grał = nie zarabiał. Proste. Gwiazdy Valckxa, które z automatu dostały najwyższe kontrakty w zespole miały 100% pieniędzy zapewnione bez względu na miejsce w tabeli. Dlatego jak Wisła była dwunasta po rundzie jesiennej 12/13, to ich nie interesowało miejsce w tabeli, tylko kiedy będzie wypłata. Na tym Biała Gwiazda straciła też kilkanaście milionów złotych, a finalnie okazało się, że na tle reszty Garguła miał realnie zdecydowanie mniejszy kontrakt, bo motywacyjny. Stąd utrzymanie ekipy Valckxa kosztowało Cupiała prawie dwa razy więcej niż utrzymanie ekipy Skorży (za czasów Valckxa ok. 35 mln zł, za czasów Skorży ok. 20 mln zł). Wisła po największej ofensywie w historii stała się średniakiem, a Legia po kilkuletniej ofensywie trzyma się jeszcze ze względu na kiepskich rywali, bo faktem jest, że gdyby nie Legia, to Ekstraklasa byłaby na poziomie 30-35 miejsca w Europie, a jest na osiemnastym miejscu. Dla przypomnienia w aktualnym rankingu Wisła nie zdobyła ani jednego punktu, więc naśmiewanie się z wczorajszego braku awansu Legii jest śmieszne, bo wypada zadać pytanie - skoro Legia jest taka słaba, inne ekipy odpadają z traktorzystami, to jak wytłumaczyć fakt, że Wisła w ogóle nie grała w pucharach od bardzo dawna? Zwłaszcza, że Legia od kilku lat regularnie gra w grupie LE, a raz zagrała wiadomo gdzie.
Ocena postu: -4  
2017-07-28 17:06
~~~Tylko prawda Wisłę uratuje
Ostatnie dni pokazały, że środowisko, które
rok temu w niejasnych okolicznościach uwłaszczyło się na Wiśle nie odda klubu za wszelką cenę, nawet za cenę spadku do IV ligi. Były konkretne zapowiedzi o bojkocie klubu po ewentualnej sprzedaży. Teraz oczywiście będą zapewnienia, że TS przyprowadzi konkretnych sponsorów, Marzenka jeszcze raz przypomni, że wkrótce budżet będzie kilkanaście razy większy. Nie wierzę w to. Pierwszy rok ich rządów utwierdza mnie w przekonaniu. Takiej obietnicy jaką złożyła Marzenka jeszcze nikt w historii nie dał, więc Marzenka powinna podać się do dymisji za tę wypowiedź. Środowisko TS-u ma teraz wszystko wyczyszczone, ma pełnię władzy, przed nikim nie muszą się tłumaczyć, nawet Cupiał nie miał takiej władzy. Cupiał nie chciał im sprzedać Wisły, bo ich nie było stać, pierwszy rok ich rządów pokazał, że miał rację, ciągłe długi, kilkumiesięczne zaległości, itp., itd. Dlatego TS normalnie nie nabył klubu, tylko najpierw obalił Bednarza, bo dzisiaj wiadomo, że Bednarz był zły nie ze względu na jakieś tam zakazy, tylko dlatego, że blokował dojście do władzy określonym ludziom, którzy dzisiaj rządzą. Potem TS za sprawą Meresińskiego przejął Wisłę prawie za darmo, bo Cupiał musiał szybko oddać Wisłę, która normalnie kosztowałaby kilkadziesiąt mln złotych, więc uwłaszczyli się i nie oddadzą klubu, który zapewnia im niezłe profity liczone w mln złotych. Prędzej czy później fakty wyjdą na jaw i wtedy ci, którzy dzisiaj akceptują pewne zdarzenia, za niedługo będą zaskoczeni, że Wisła gra w IV lidze. Co do firmy Stechert, zauważyli, że nie da się kupić Wisły w cywilizowany sposób, to zrezygnowali. Wystarczy zauważyć jaki był na nich atak od pierwszych minut po ujawnieniu przez Mige informacji. To zmasowany atak ze strony tych, którzy uzyskują profity z obecnej sytuacji w klubie i mają za cel nie dopuścić nikogo do władzy - nawet najmniejszej. Dlatego byli we wtorek oburzeni ze względu na uzasadnione obawy przed zrobieniem audytu.
Ocena postu: -11  
2017-07-25 10:19
~~~Tylko prawda Wisłę uratuje
Już rok temu byli poważni inwestorzy, którzy chcieli
przejąć Wisłę, którzy gwarantowali rozwój, niestety TS wszystko zablokował, przez rok ich rządów sytuacja się znacznie pogorszyła. Szykuje się wojna domowa i to trzeba wprost napisać. Już z historii wiemy, że raz zdobytej władzy nikt nie odda i to za wszelką cenę. Z TS-em prędzej czy później będzie IV liga, z inwestorem jest szansa na odbudowę klubu i powrót do lat 98-11.
Ocena postu: 11  
2017-07-24 16:54
~~~Tylko prawda Wisłę uratuje
No cóż...
Maaskant podczas swojej kariery pracował tylko w jednym poważnym klubie. Była to Wisła. Maaskant tylko w jednym klubie mógł liczyć na zarobki rzędu ok. 40 tys. euro miesięcznie. Była to Wisła. W Wiśle przez ponad rok zarobił więcej niż przez kilka lat pracy w Holandii (tam takiej pensji nikt mu nie dałby). Maaskant tylko w jednym klubie mógł szaleć z transferami. Była to Wisła. Błędem Cupiała było, że zatrudnił mało doświadczonego trenera, bez sukcesów w swoim kraju dla którego praca w Wiśle była nieuzasadnionym awansem zawodowym. Praca w Wiśle była dla niego jedyną szansą zaistnienia na europejskim rynku trenerskim. Tego egzaminu nie zdał. Praca w Wiśle go przerosła. O czym świadczą jego póżniejsze losy. Posady w półamatorskich ekipach w Holandii, dwa spadki z Eredivisie i zatrudnienie na prowincji na Białorusi (praca w Wiśle, w Legii, w Lechu jest o wiele większym prestiżem i to pod każdym względem). Wszędzie bez sukcesów. Porównajmy go do Hasiego - trenera pracującego w Anderlechcie (Maaskant nigdy nie wskoczył na taki poziom). W Legii mu się nie udało, co było niespodzianką, ale znalazł posadę w renomowanym zespole Olympiakosu. To tylko pokazuje, że ich nie można ze sobą porównywać. Maaskant dostał życiową szansę na Reymonta, nie wykorzystał jej i w zasadzie już po porażce z Cracovią zakończył profesjonalną karierę trenerską, bo nikt go potem na poziomie nie chciał. Hasi znalazł poważny klub, bo on przychodził jako były trener Anderlechtu, Maaskant jako trener na dorobku. Błędem było, że Cupiał pozwolił komuś takiemu prowadzić Wisłę i to mając nieograniczone w realiach Ekstraklasy środki finansowe do wykorzystania, co przy braku awansu do LM i w konsekwencji upadku Wisły jesienią 2011 rozłożyło klub na lata. Wisły nie było stać na utrzymanie tak drogiej drużyny, w mediach padała kwota ponad trzydziestu kilku milionów na same pensje, co było przekrętem, bo te bardzo wysokie pensje przeznaczano na Lameya, Jaliensa, Ilieva, Genkowa, Nuneza i kilku innych, a ich niską wartość wielokrotnie widzieliśmy w sezonach 11/12 i 12/13. Maaskant zostanie zapamiętany jako ten, który po ponad trzynastu latach spowodował definitywny koniec Wielkiej Wisły (wcześniejszą próbę zniszczenia Wisły z udziałem Liczki i Vidliczki, Petrescu i Vargi za 400 tys. euro - źródło historiawisly.pl, Chiacu, Radovanovicia, Barreto, Burnsa i jego kolegi z Australii oraz Okuki ze Svitlicą naprawił Skorża). Pamiętacie sezon 07/08? Jedna porażka pod koniec sezonu na własne życzenie, a tak regularne wysokie wygrane, wielopunktowa przewaga nad resztą. Wisła nie miała z kim grać, bo nikogo nie było na poziomie.
Ocena postu: 16  


« Wstecz
 
© 1998-2017 WISLAPORTAL.PL. Portal Kibiców Klubu Wisła Kraków    |    Strona wygenerowana w 0.042 sek.   |    Kontakt: redakcja@wislaportal.pl
Korzystając z portalu akceptujesz jego politykę prywatności & politykę cookies »