W związku ze zmianą prawa i wprowadzeniu przepisów RODO, czyli Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE - aby nadal móc aktywnie i w dotychczasowy sposób korzystać z naszego serwisu - musisz zaakceptować naszą uaktualnioną politykę prywatności.
Jej pełna treść dostępna jest tutaj »

W jej ramach informujemy również, że serwis wislaportal.pl do swojego prawidłowego działania wykorzystuje pliki cookies »
Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Akceptuję, zamknij!
główna   piłka   kosz   siatka   kalendarz   kadra   tabela   archiwum   foto   multimedia   live   typer   rss   szukaj   zaloguj się          

Informacje dotyczące zapisanego komentarza:

2017-09-23 14:36
GrzegorzS

Dodano z komputera:
87-207-103-85.dynamic.chello.pl
Kurcze człowiek doświadczony, ciut wykształcony
z doświadczeniem życiowy i ta wiara w przesądy, niby jak wpiszę coś w dniu meczu to nie pójdzie i polegniemy, ale w sumie co ma za znaczenie jeden czy drugi mecz, gdy w grze idzie cały sezon i przyszłość przebudowywby Wisły. Za chwilę zespół (po tym lub po następnym sezonie) opuszczą Głowacki, Brożek, Boguski. Małecki czy Sadlok staną się weteranami taki jest bieg dziejów, ale Wisła będzie trwala i by mogła mieć sukces musi się zmienić. I się zmienia, ale by coś to przyniosło potrzeba czasu i pracy na treningach. Ile to będzie trwało nie wiem, bo nie wie nikt, ale potrzeba konskwencji i pracy w jednej koncepcji przez parę nie miesięcy ale nawet może lat i to bez względu na czasowe wyniki, czy dorobek jednego czy drugiego sezonu. Nie rozumiem wizji, że zmiana trenera coś daje, to taka moda zapoczątkowana przez Cupiała to ma być lek na całe zło. Pewnie i jest gdy ma się jak to jest w Polsce wielkie aspiracje i 10 zawodników do grania plus kilku niby zmienników. Wisła nadziś idzie w innym kierunku i to widać po składzie mamy wreszcie 20 równorzędnych graczy plus kilku zawodników, którzy takimi sie mogą stać. Jest więc walka o skład o miejsce na ławie, ale to musi się wszystko ułożyć musi się skończyć i się kończy wizja że jak zespół postanowi to wywalą trenera. Nie to nie tędy droga zawodnicy się zmieniając kibice i cele nie. W Wiśłe powinna więc być terz okres stabilizacji składu i koncepcji i rozwój organizacji klubu. Wisła z ligi nie spadnie a obawy jakiej miary ma byc sukces trzeba wykuć w pracy i rozsądnych wzmocnieniach. Ataki na Kiko sa bezdurne. Przejmując zespół dał dowód, że sobie potrafił poradzić zzastanym składem i zrobić wynik na miarę innych naszych speców z lat ostatnich mając to co miał w drużynie. Teraz jest okres budowania nowego zespołu. Pewnie, że gramy jak gramy, ale robimy punkty, gdy skupiamy się na danymmeczu i rywalu. Co różniło wygrany mecz z Piastem od porażki z Koroną, w grze cut było lepiej,ale brakło gola i przede wszystkim wyniku, a z tyłu strailiśmy przypadkową bramkę. I tyle. Dziś zobaczymy jak to będzie wyglądało, bo liczę na sportowązlośc i Korona znów będzie musiał zrobić spiecie tyłka by znów myślec o wygraej. Z naszej strony liczę po prostu na narzucenie własnych warunków i przebicie Korony jakością gry a przede wszystkim koncentrację i skutecznośc w pod ich bramką. Zobaczymy jak zareagują zawodnicy, bo brak awansu to ich a nie trenera wina. Mamy wreszcie rywalizację większą niż za czasów Kasperczaka, który gral 15 zawodnikami i ich nie zmieniał bo nie chciał a i nie miał czasem kim. Ramirez przekrojowo może ma graczy słabszych, ale ma ich więcej i na rownym poziomie a to się liczy, ale musi mieć czas. Kiedy go rozliczymy w maju w zależności od wyniku. Z ligi i tak nie spadniemy, bo punktow już się nie dzieli a jak sie patrzy na dorobek i poziom Sraksów, Termaliki, Piasta i ocenia możliwości Płocka, Arki, Pogoni, Korony, Sandecji to w perspektywie pierwszaósemka jest dośc oczywista, byle nie byłodużych strat punktowych wiosną to moim zdaniem nie będzie wtopy jak ostatnio bywało w fazie siedmiu meczy zamykających ligę, bo będzie kim grać. I wówczas powinniśmy to ocenić, co z tego wynikło. A teraz trzeba pozwolić pracować.
Ocena postu: 2  


Ostatnie pięć komentarzy, dodanych z tego komputera (87-207-103-85.dynamic.chello.pl):

2017-10-22 22:35
GrzegorzS
Szkoda punktów
tyle sytuacji, że powinniśmy zdobyć chociaż jedną brakmę, brakowło do tego trochę szczęscia, Legia jakzwykle w meczach z nami jest jak urodzona w czepku i a sedzia czasem pomoże. Codo naszej gry to w sumie w polu dobra to my mieliśmy piłkę i prowadziliśmy grę, rywal skupał sięna grze z kontry i obronie wyniku, który otworzył i zamknął ten mecz. Fajnie momentami wiązała sięwspółpracmiędzy nasymi hispanami, ale widać też, że brakuje nam jeszcze zrozumienia, co rodzi straty. Szkoda tej sekwencji akcji z nie strzelanym karnym potem kontuzji Brożka po brutalnym zagraniu bandyty z Legii. Szkoda, że nasi piłkarze aztak szanowali rywli, ktorzy pokładali się na boisku przy każdym podmuchu wiatru, temu zdrajcy nikt nie złamał nogi a szkoda. Nic trzeba o te punkty, które uciekły powaczyć w Poznaniu
Ocena postu: -15  
2017-10-20 22:44
GrzegorzS
Tak po okresie wkurzenia
dumałem miedzy złożeczeniami a zozumieniem, ale to jest najgorszy sort ***iszo....a. Dał mu losszanś wyjścia z twarzą, pokazania jakiegoś tam sentymentu, po prostu uniknięcia tego meczu zamilknięcia w mediach. Ale jak widać ta zdzira bo inaczej tego określić nie można gotow jest nowemu klientowi zrobić przyjemnośc na każdy możliwy sposób byle zasłużyć na kasę. Więc napiszę tak jak się ten ***iszon pojawi na murawie to przylączę się do każdej formy zwyzywania buca. Ciekawe, czy już ***umówił się w Wrrszawie by mu na nodze zlikwidowli jedną wieżę a dugą przerobili na wzór Pałacu Stalina. Sorry ale się wkur...... Kiedyś myślałem że Surma przegiął bo rzucił ze złości koszulką a parę lat pózniej całowł cwelkę, ale ten to jest dopiero cwel przez wielkie L.
Ocena postu: 65  
2017-10-15 00:30
GrzegorzS
Brawo dla zawodników za walkę
konsekwencję w grze. Brawo dla trenerów za taktykę, rozczytanie rywala i zmobilizowanie drużyny na to spotkanie. Ale jeszcze przed nami dużo pracy, ale kierunek jest już wytyczony teraz trzeba szlifować taktykę założenia gry i walczyć w każdym meczu o wygraną. Ten mecz pokazał potencjał nie Carlitosa, ale całej drużyny, która się uzupełniała na boisku. Widać efekty włożonej pracy, to cieszy, ale proponowałbym nie pompowac balona przed kolejnymi meczami, bo w tej fazie budowy zespołu wyniki mogą być rózne. Tak na prawdę jakości należy oczekiwać wiosną i wówczas zobaczymy w jakim miejscu jesteśmy.
Ocena postu: 11  
2017-10-01 12:00
GrzegorzS
Jak się czyta pewne komenty, to widać
ilu tu masochistów, co cierpi to skupcie się na komentowaniu szachów. Wczoraj widzieliśmy ostani mecz jesiennego cyklu przygotowawczego do ligi. Trenerzy zebrali doświadczenia z poprzednich pięciu sparingów i zestawili najmocniejszy na ten mpment skład wyjsio na jaki w tym momencie stać zespół. To było widoczne na boisku. Wisła grala z zębem ambicją, konskewntnie w obronie (nie bezbłednie) i ciekawie w ataku. Nie było u nas słabszego elementu i trener jak i kibice powini być zadowoleni z poziomu i jakości gry i w dalszej pracy skupić się nad poprawieniem przed wszystkim skuteczności i dokładności ostatniego podania. W pierwszej poowie rywal nie stworzył zagrożenia pod naszą bramką. Przez 75 minut mieliśmy pełna kontrolę nad meczem, Pytanie istotne, czy jeżli by padła bramka to czy byśmy grali tak dalej czy też oddalibyśmy inicjatywę. Biorąc pod uwagę naszą presję tempo grania i opór rywala jego szczęście wyjazdowe w tym sezonie widac było, że jedynym elementem w którym Jagielonia była od nas lepsza to fart pod wlasną bramką. W ostatich 15 minutach po zejściu Llioncha mecz się wyrównał i rywal zrobił dwie grożne akcje i mogliśmy to nawet przegrać. W końcówce nie potrafiliśmy wysoko utrzymać piłki i zrobiła się taka gonitwa od jednej do drugiej bramki. Tu zaczęło wychodzić zmęczenie. Ten mecz pokazuje jakość jaka jest w Wiśle.Teraz trzeba się przez dwa tygodnie skupić na szlifowaniem formy pierwszej jedenastki, poprawy elementów jakości ostatnego podania. Drużna musi skupić się na elemencie wykończenia sytuacji. Zawodnicy muszą brać więcej odpowiedzialności na zakończeniu akcji strzałema nie szukać cały czas Lopeza. Wczoraj nie było zwycięstwa ale był dobry występ. Są dwa tygodnie na przygotowania do kilku meczy prestiżowych trzeba w nich zdobyć jak najwięcej punktów, ale podstawą powiniej być rozwój naszej gry.
Ocena postu: 9  
2017-09-24 01:18
GrzegorzS
Trzeba to brać na klatę
i pracować nad zgraniem i ułożeniem gry. Szkod że w ostatniejchwili wupadł Głowa, bo taki obrót sytuacji potrafi odebrać pewnośc siebie. Było kilka dobrych momentów, ale to było za mało. Trzeba złapać moment przełamania. Mamy ewidentrzymniemny problem z rozegraniem i utrzymaniem się przy piłce pod presją agresywnej gry rywala i zawodzi dokładne podanie. Dziś słabiutko wypadł Wojtkowski, którego stroną nie poszła żadne sensowna akcja, ale takie jest prawo młodości. Dobrze zagrali Buchalik, Arsenić, Gonzalez, Sadlok, Basha, Llionch, Lopez, Małecki, który jednak w dwóch trzech sytuacjach zachował się zbyt samolubnie. Niewiele wniosły zmiany. Trzeba się odkuć w następnym meczu.
Ocena postu: -21  


« Wstecz
 
© 1998-2019 WISLAPORTAL.PL. Portal Kibiców Klubu Wisła Kraków    |    Strona wygenerowana w 0.247 sek.   |    Kontakt: redakcja@wislaportal.pl
Korzystając z portalu akceptujesz jego politykę prywatności & politykę cookies »