W związku ze zmianą prawa i wprowadzeniu przepisów RODO, czyli Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE - aby nadal móc aktywnie i w dotychczasowy sposób korzystać z naszego serwisu - musisz zaakceptować naszą uaktualnioną politykę prywatności.
Jej pełna treść dostępna jest tutaj »

W jej ramach informujemy również, że serwis wislaportal.pl do swojego prawidłowego działania wykorzystuje pliki cookies »
Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Akceptuję, zamknij!
główna   piłka   kosz   siatka   kalendarz   kadra   tabela   archiwum   foto   multimedia   live   typer   rss   szukaj   zaloguj się          

Informacje dotyczące zapisanego komentarza:

2018-02-18 15:10
Kosmaty

Dodano z komputera:
188.147.228.131.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
Już przed spotkaniem było wiadomo, że
ten mecz będzie bardzo ciężki. Arka w tym sezonie już nas pokonała, a tydzień temu zagrali bardzo dobry mecz z Lechem. I tak też było. Trudne, wyszarpane zwycięstwo. Niektórzy jednak próbują je umniejszać, że Wisła zdobywała gole po błędach bramkarza... owszem, jednak to tylko oznacza, że suma szczęścia i nieszczęścia w miarę się wyrównały. Przy odrobinie szczęścia zamiast słupka byłby gol, także spalony przy nieuznanej bramce był niewielki (zapewne przy analizie następnej klatki już by spalonego nie było, ułamek sekundy lub kilka centymetrów). Poza tym tylko bramkarz wie tak naprawdę, czy popełnił błąd w taki, a nie inny sposób wybijając piłkę. Łatwo komentatorowi powiedzieć "Błąd bramkarza, bo wybija się d o boku, a nie przed siebie", ale czasem piłka ma dziwną rotację i w ułamku sekundy na reakcję nie da się zrobić nic więcej niż tylko odbić gdziekolwiek byle nie wpadła do bramki. Ale wracając do Wisły: Pol Llonch to cichy bohater tego meczu. Wykonał niesamowitą robotę w środku pola i zamknięcie fragmenty gry, w których Arka była zamknięta na własnej połowie (czy nawet we własnym polu karnym) to w znacznej mierze jego zasługa. Arsenić... tu wiadomo: dobry występ w defensywie (nie ponosi odpowiedzialności za stracone gole, a kilka interwencji wysokiej klasy), okraszony zdobyciem 2 goli na wagę zwycięstwa. Zawodnik meczu. Imaz... Szarpał, starał się, dobre zagrania przeplatał słabymi, już myślałem, że będzie pierwszym do zmiany w przerwie i w tym momencie zdobył gola. Niezwykle ważnego gola. Generalnie pozytywny występ, ale powinien czasem się trochę bardziej przyłożyć do podań (takie zagranie jak ta zepsuta kontra, w której podawał za plecy Carlitosa nie może się powtórzyć, idealna okazja, niestety zepsuta przez tak prosty błąd indywidualny). Carlitos chyba za bardzo stara się rozwiązać wszystko sam. Idzie na przebój na 2-3 obrońców, choć czasem lepiej byłoby podać, a nawet zwolnić akcję i zbudować ją od nowa. Jednak napracował się i zasłużył na gola. Szkoda, że go nie uznano, po czym zaczął się irytować i niecierpliwić w kolejnych sytuacjach... Dla tego wczoraj zszedł. Halilović w 2 kolejnym meczu wszedł i rozruszał grę Wisły. Mam nadzieję, że w kolejnych spotkaniach wywalczy miejsce na boisku od 1 minuty, widać że ma na to wielką ochotę i potrzebne ku temu atuty. Pytanie tylko czy lepiej wystawiać go w środku pola, jako jednego z 3 pomocników, czy bardziej z przodu, jako jednego z 3 napastników. Pomoc to jego naturalna pozycja, ale w naszej taktyce pomocnicy mają dużo zadań defensywnych, a aż szkoda go obciążać obroną. Mitrović gra bardzo zachowawczo, mało udziela się w ofensywie. Jednak notuje dużo odbiorów i przechwytów, pożyteczny w defensywie. Dałbym mu pograć spokojnie, niech się przyzwyczai do naszej ligi, wtedy go ocenię. Choć na chwilę obecną nie ma szans by podważyć pozycją kogoś z duetu Basha - Llonch. Jeśli Halilović wywalczy sobie miejsce od początku to będzie grał właśnie kosztem Mitrovicia. Bartkowski... jeśli w tym spotkaniu był zawodnik, który nie spełnił moich oczekiwań, to niestety był nim nasz prawy obrońca. Niby nie zagrał źle, ale był jednym z 2 zawodników, którzy złamali linię spalonego przy 2 straconym golu, bardzo mało udzielał się w ofensywie (wiem, że to obrońca, ale w tej taktyce od bocznych obrońców wymaga się także atakowania. No i Sadlok jakoś potrafi). Mam nadzieję, że Palcić szybko dojdzie do formy i okaże się lepszym zawodnikiem.
Ocena postu: 13  


Ostatnie pięć komentarzy, dodanych z tego komputera (188.147.228.131.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl):

2018-02-18 15:10
Kosmaty
Już przed spotkaniem było wiadomo, że
ten mecz będzie bardzo ciężki. Arka w tym sezonie już nas pokonała, a tydzień temu zagrali bardzo dobry mecz z Lechem. I tak też było. Trudne, wyszarpane zwycięstwo. Niektórzy jednak próbują je umniejszać, że Wisła zdobywała gole po błędach bramkarza... owszem, jednak to tylko oznacza, że suma szczęścia i nieszczęścia w miarę się wyrównały. Przy odrobinie szczęścia zamiast słupka byłby gol, także spalony przy nieuznanej bramce był niewielki (zapewne przy analizie następnej klatki już by spalonego nie było, ułamek sekundy lub kilka centymetrów). Poza tym tylko bramkarz wie tak naprawdę, czy popełnił błąd w taki, a nie inny sposób wybijając piłkę. Łatwo komentatorowi powiedzieć "Błąd bramkarza, bo wybija się d o boku, a nie przed siebie", ale czasem piłka ma dziwną rotację i w ułamku sekundy na reakcję nie da się zrobić nic więcej niż tylko odbić gdziekolwiek byle nie wpadła do bramki. Ale wracając do Wisły: Pol Llonch to cichy bohater tego meczu. Wykonał niesamowitą robotę w środku pola i zamknięcie fragmenty gry, w których Arka była zamknięta na własnej połowie (czy nawet we własnym polu karnym) to w znacznej mierze jego zasługa. Arsenić... tu wiadomo: dobry występ w defensywie (nie ponosi odpowiedzialności za stracone gole, a kilka interwencji wysokiej klasy), okraszony zdobyciem 2 goli na wagę zwycięstwa. Zawodnik meczu. Imaz... Szarpał, starał się, dobre zagrania przeplatał słabymi, już myślałem, że będzie pierwszym do zmiany w przerwie i w tym momencie zdobył gola. Niezwykle ważnego gola. Generalnie pozytywny występ, ale powinien czasem się trochę bardziej przyłożyć do podań (takie zagranie jak ta zepsuta kontra, w której podawał za plecy Carlitosa nie może się powtórzyć, idealna okazja, niestety zepsuta przez tak prosty błąd indywidualny). Carlitos chyba za bardzo stara się rozwiązać wszystko sam. Idzie na przebój na 2-3 obrońców, choć czasem lepiej byłoby podać, a nawet zwolnić akcję i zbudować ją od nowa. Jednak napracował się i zasłużył na gola. Szkoda, że go nie uznano, po czym zaczął się irytować i niecierpliwić w kolejnych sytuacjach... Dla tego wczoraj zszedł. Halilović w 2 kolejnym meczu wszedł i rozruszał grę Wisły. Mam nadzieję, że w kolejnych spotkaniach wywalczy miejsce na boisku od 1 minuty, widać że ma na to wielką ochotę i potrzebne ku temu atuty. Pytanie tylko czy lepiej wystawiać go w środku pola, jako jednego z 3 pomocników, czy bardziej z przodu, jako jednego z 3 napastników. Pomoc to jego naturalna pozycja, ale w naszej taktyce pomocnicy mają dużo zadań defensywnych, a aż szkoda go obciążać obroną. Mitrović gra bardzo zachowawczo, mało udziela się w ofensywie. Jednak notuje dużo odbiorów i przechwytów, pożyteczny w defensywie. Dałbym mu pograć spokojnie, niech się przyzwyczai do naszej ligi, wtedy go ocenię. Choć na chwilę obecną nie ma szans by podważyć pozycją kogoś z duetu Basha - Llonch. Jeśli Halilović wywalczy sobie miejsce od początku to będzie grał właśnie kosztem Mitrovicia. Bartkowski... jeśli w tym spotkaniu był zawodnik, który nie spełnił moich oczekiwań, to niestety był nim nasz prawy obrońca. Niby nie zagrał źle, ale był jednym z 2 zawodników, którzy złamali linię spalonego przy 2 straconym golu, bardzo mało udzielał się w ofensywie (wiem, że to obrońca, ale w tej taktyce od bocznych obrońców wymaga się także atakowania. No i Sadlok jakoś potrafi). Mam nadzieję, że Palcić szybko dojdzie do formy i okaże się lepszym zawodnikiem.
Ocena postu: 13  
2018-02-18 14:36
Kosmaty
@~~~Irasiad
Co do straty bramki na 2:2 to się zgodzę. Masakra. Na szczęście tak dziecinne błędy to ewenement i drugiego takiego w wykonaniu piłkarzy Wisły długo nie powinniśmy ujrzeć. Co do reszty już zdecydowanie NIE... Cóż, według ciebie stwarzamy mało sytuacji? Wczoraj Wisła oddała 22 strzały na bramkę Arki, więc to raczej kwestia regulacji celowników. Tym bardziej, że Wisła strzeliła 3 gole, a mogła dołożyć kolejne 3 (sytuacja w której zaraz po wejściu Bałaniuka bodaj Sadlok centrował piłkę w pole karne, niestety ani Bałaniuk, ani Carlitos nie zdążyli dołożyć do tego nogi, a szkoda, bo każde dotknięcie piłki oznaczałoby 100% gola), oczywiście słupek Carlitosa... centymetry, no i nieuznana bramka... znowu centymetry i pewnie gdyby analizować następną klatkę nagrania, to już spalonego by nie było. 2 gole stopera źle świadczą o Wiśle? Serio? Ja bym powiedział, że to świadczy o fakcie zdecydowanej poprawy w zakresie stałych fragmentów gry.
Ocena postu: 15  
2018-02-18 14:12
Kosmaty
Niewątpliwie bohater spotkania.
Jako stoper strzelił 2 gole, w dodatku niezwykle istotne dla przebiegu spotkania... brawo. Co ciekawe wiele osób wskazuje, że Wisła w tym sezonie ma bardzo mało goli po stałych fragmentach gry i jest to piętą achillesową naszej drużyny... tymczasem wczoraj 2 z 3 goli padły po stałych fragmentach. Pozytywna zmiana na boisku, Wisła jest jednak groźna po stałych fragmentach i to nie tylko wtedy, gdy Carlitos uderza bezpośrednio na bramkę
Ocena postu: 14  
2017-12-10 18:36
~~~daniel1906tsw
ABG
Piotr Stokowiec za tego gościa!
Ocena postu: -8  


« Wstecz
 
© 1998-2019 WISLAPORTAL.PL. Portal Kibiców Klubu Wisła Kraków    |    Strona wygenerowana w 1.293 sek.   |    Kontakt: redakcja@wislaportal.pl
Korzystając z portalu akceptujesz jego politykę prywatności & politykę cookies »