W związku ze zmianą prawa i wprowadzeniu przepisów RODO, czyli Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE - aby nadal móc aktywnie i w dotychczasowy sposób korzystać z naszego serwisu - musisz zaakceptować naszą uaktualnioną politykę prywatności.
Jej pełna treść dostępna jest tutaj »

W jej ramach informujemy również, że serwis wislaportal.pl do swojego prawidłowego działania wykorzystuje pliki cookies »
Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Akceptuję, zamknij!
główna   piłka   kosz   siatka   kalendarz   kadra   tabela   archiwum   foto   multimedia   live   typer   rss   szukaj   zaloguj się          

Informacje dotyczące zapisanego komentarza:

2018-02-19 09:01
Kosmaty

Dodano z komputera:
188.147.239.164.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
@Realista80
nie umniejszaj zwycięstwa mówiąc, że wygraliśmy dzięki bramkarzowi rywala. Fakt, to było szczęście, że nie był w najwyższej formie, ale jednocześnie mieliśmy pecha w kilku innych sytuacjach, więc ich suma się wyrównała. Z drugiej strony zgadzam się, że nasza obrona wcale nie zagrała najlepiej. Ale idąc Twoim tokiem rozumowania, tak jak my gole zawdzięczamy Steinborsowi, tak Arka oba gole zawdzięcza naszej obronie. Więc co, jak rywal zdobywa gole po naszych ewidentnych błędach, to Wisła zła i niedobra, bo gra nieporadnie. Z drugiej strony jak Wisła zdobywa gole po błędach rywala, to dla odmiany... Wisła zła i niedobra, bo gra nieporadnie? Trochę to niekonsekwentne. Poza tym fakt, akurat 2 gole Wisły nie były pięknie wypracowanymi i 100% pewnie wyegzekwowanymi sytuacjami, w których wszystko wyszło tak perfekcyjnie, że przeciwnik nic nie mógł zrobić. Ale z drugiej strony ja bym pochwalił Wisłę, że potrafiła perfekcyjnie i z zimną krwią wykorzystać te błędy. To też jest umiejętność, bo by to zrobić, nie można się wahać "zrobi błąd czy może nie zrobi?", tylko trzeba do końca iść za akcją i nie odpuszczać nawet na ułamek sekundy. Takiej zawziętości Wiśle brakowało od kilku sezonów, teraz w Krakowie była ona widoczna i właśnie to dało nam zwycięstwo.
Ocena postu: 14  


Ostatnie pięć komentarzy, dodanych z tego komputera (188.147.239.164.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl):

2018-02-19 09:01
Kosmaty
@Realista80
nie umniejszaj zwycięstwa mówiąc, że wygraliśmy dzięki bramkarzowi rywala. Fakt, to było szczęście, że nie był w najwyższej formie, ale jednocześnie mieliśmy pecha w kilku innych sytuacjach, więc ich suma się wyrównała. Z drugiej strony zgadzam się, że nasza obrona wcale nie zagrała najlepiej. Ale idąc Twoim tokiem rozumowania, tak jak my gole zawdzięczamy Steinborsowi, tak Arka oba gole zawdzięcza naszej obronie. Więc co, jak rywal zdobywa gole po naszych ewidentnych błędach, to Wisła zła i niedobra, bo gra nieporadnie. Z drugiej strony jak Wisła zdobywa gole po błędach rywala, to dla odmiany... Wisła zła i niedobra, bo gra nieporadnie? Trochę to niekonsekwentne. Poza tym fakt, akurat 2 gole Wisły nie były pięknie wypracowanymi i 100% pewnie wyegzekwowanymi sytuacjami, w których wszystko wyszło tak perfekcyjnie, że przeciwnik nic nie mógł zrobić. Ale z drugiej strony ja bym pochwalił Wisłę, że potrafiła perfekcyjnie i z zimną krwią wykorzystać te błędy. To też jest umiejętność, bo by to zrobić, nie można się wahać "zrobi błąd czy może nie zrobi?", tylko trzeba do końca iść za akcją i nie odpuszczać nawet na ułamek sekundy. Takiej zawziętości Wiśle brakowało od kilku sezonów, teraz w Krakowie była ona widoczna i właśnie to dało nam zwycięstwo.
Ocena postu: 14  
2018-02-19 08:31
Kosmaty
@~~~padi
Co do bramek zorana, to takie myślenie ogranicza drużynę. Dobrze, że trener go nie praktykuje. To znaczy, racja jest w tym, że strzelanie goli to przede wszystkim rola napastników, względnie innych ofensywnych piłkarzy. Ale przy stałych fragmentach gry obrońcy po to idą w pole karne. Zwykle są najwyżsi, najlepiej grają głową i najlepiej w całej drużynie nadają się do przepychania w tłoku z dużymi obrońcami rywala, a jednocześnie najbardziej potrzebni są w obronie... Nie po to więc przy stałych fragmentach gry zasuwają przez całe boisko, osłabiając tym samym naszą obronę w wypadku kontry, by tylko statystować i robić sztuczny tłum podziwiając z bliska facjatę bramkarza rywali. Obrońcy biegną tam właśnie dla tego, że w tej konkretnej sytuacji to oni najlepiej nadają się do wywalczenia piłki i strzelania na bramkę przeciwnika. Co do Pola, to już pełna zgoda, bardzo pracowity i zawzięty zawodnik, a do tego biega z głową. Kto wie, czy nie jest to najważniejszy obecnie piłkarz Wisły. Nie jest tak widowiskowy jak Carlitos, jego zagrania nie są tak rozpamiętywane jak parady Buchalika, ale jego praca w obronie, gra bez piłki i serducho do walki są nie do przecenienia. Obecnie to one stabilizują nasz środek pola, to bez tego gra po ziemi jest zwyczajnie niemożliwa. Z niecierpliwością czekam aż do gry wróci Basha i stworzą w środku świetnie uzupełniającą się parę.
Ocena postu: 19  


« Wstecz
 
© 1998-2019 WISLAPORTAL.PL. Portal Kibiców Klubu Wisła Kraków    |    Strona wygenerowana w 1.207 sek.   |    Kontakt: redakcja@wislaportal.pl
Korzystając z portalu akceptujesz jego politykę prywatności & politykę cookies »