W związku ze zmianą prawa i wprowadzeniu przepisów RODO, czyli Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE - aby nadal móc aktywnie i w dotychczasowy sposób korzystać z naszego serwisu - musisz zaakceptować naszą uaktualnioną politykę prywatności.
Jej pełna treść dostępna jest tutaj »

W jej ramach informujemy również, że serwis wislaportal.pl do swojego prawidłowego działania wykorzystuje pliki cookies »
Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Akceptuję, zamknij!
główna   piłka   kosz   siatka   kalendarz   kadra   tabela   archiwum   foto   multimedia   live   typer   rss   szukaj   zaloguj się          

Informacje dotyczące zapisanego komentarza:

2018-11-20 23:32
Kosmaty

Dodano z komputera:
188.147.237.85.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
Paradoksy sędziowskie...
Euro, ćwierćfinał z Portugalią, karny przy którym bramkarz zbyt szybko wychodzi z linii bramkowej, Błaszczykowski pudłuje, nie ma powtórki karnego, Portugalia awansuje dalej. Liga narodów z Portugalią, karny przy którym bramkarz zbyt szybko wychodzi z linii bramkowej, Milik strzela, zarządzona powtórka karnego. Poprawcie mnie jeśli się mylę, ale według normalnego, rozsądnego rozumowania (potwierdzanego wielokrotnie przez ekspertów, znawców i inne tęgie głowy stanowiące i oficjalnie interpretujące przepisy dla UEFA i FIFA w wielu wypowiedziach dla mediów), to jeśli bramkarz wyjdzie za szybko z linii przy rzucie karnym, to jeśli gol nie padnie należy powtórzyć rzut karny (bramkarz złamał przepisy). Można przymknąć na to oko, jeśli jego wykroczenie nie przyniesie dla niego pozytywnego rezultatu, czyli mimo złamania przepisów przez bramkarza gol i tak padnie. To jakim cudem tu decyzje sędziowskie są całkowicie odwrotne od tego jak stanowią przepisy i co się zaleca w wypadku ich złamania. Tam gdzie karny powinien być powtórzony nie dzieje się nic, a tam gdzie można machnąć na to ręką, to nakazuje się powtórkę (może w nadziei, że za drugim razem gol nie padnie... no nie wiem). Całe szczęście, że Milik nie był dziś sobą i nie zmarnował tak prostej okazji na zdobycie gola, co pozwoliło nam zremisować (marne to pocieszenie, ale zawsze to chociaż remis, a nie kolejna porażka).
Ocena postu: 19  


Ostatnie pięć komentarzy, dodanych z tego komputera (188.147.237.85.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl):

2018-11-20 23:32
Kosmaty
Paradoksy sędziowskie...
Euro, ćwierćfinał z Portugalią, karny przy którym bramkarz zbyt szybko wychodzi z linii bramkowej, Błaszczykowski pudłuje, nie ma powtórki karnego, Portugalia awansuje dalej. Liga narodów z Portugalią, karny przy którym bramkarz zbyt szybko wychodzi z linii bramkowej, Milik strzela, zarządzona powtórka karnego. Poprawcie mnie jeśli się mylę, ale według normalnego, rozsądnego rozumowania (potwierdzanego wielokrotnie przez ekspertów, znawców i inne tęgie głowy stanowiące i oficjalnie interpretujące przepisy dla UEFA i FIFA w wielu wypowiedziach dla mediów), to jeśli bramkarz wyjdzie za szybko z linii przy rzucie karnym, to jeśli gol nie padnie należy powtórzyć rzut karny (bramkarz złamał przepisy). Można przymknąć na to oko, jeśli jego wykroczenie nie przyniesie dla niego pozytywnego rezultatu, czyli mimo złamania przepisów przez bramkarza gol i tak padnie. To jakim cudem tu decyzje sędziowskie są całkowicie odwrotne od tego jak stanowią przepisy i co się zaleca w wypadku ich złamania. Tam gdzie karny powinien być powtórzony nie dzieje się nic, a tam gdzie można machnąć na to ręką, to nakazuje się powtórkę (może w nadziei, że za drugim razem gol nie padnie... no nie wiem). Całe szczęście, że Milik nie był dziś sobą i nie zmarnował tak prostej okazji na zdobycie gola, co pozwoliło nam zremisować (marne to pocieszenie, ale zawsze to chociaż remis, a nie kolejna porażka).
Ocena postu: 19  
2018-11-19 09:04
Kosmaty
@~~~z podgórza
Pietrzaka na ławkę, a Sadloka na lewą? Cóż, to było ustawienie, które ja osobiście typowałem jako absolutnie podstawowe na ten sezon - oczywiście początkowa kontuzja Arsenicia trochę to poprzestawiała, ale nie spodziewałem się sytuacji w której Pietrzak na lewej i Saslok w środku utrzymają się nawet po powrocie Arsenicia do gry. Prawdą jest też, że Pietrzak po otrzymaniu pierwszego powołania całkowicie pogubił formę i ławkę powinien oglądać z bliska już od kilku kolejek. Ale też w ostatnim spotkaniu jednak trochę się poprawił. Nie chodzi mi o asystę (choć to także pozytywny znak), a ogół... i choć nie była to duża poprawa i wciąż była to forma predestynująca go do przyjaźni z krzesełkami ławki rezerwowych, to jednak zauważalnie się poprawił względem poprzednich spotkań. Inna sprawa, że wzloty i upadki jego formy niemal idealnie pokryły się z tym co prezentowała cała drużyna. Więc ten kij ma dwa końce: z jednej strony on nie zrobił nic by wyciągnąć drużynę z dołka, raczej dorzucał dodatkowych kłopotów... jednak z drugiej strony drużyna także nie potrafiła pociągnąć go za uszy i pomóc mu w poprawieniu swojej formy, raczej dokładała kolejnych minusików do oceny Pietrzaka. Suma sumarum zgodzę się, że na Arkę obrona Wisły w składzie Palcić, Arsenić, Wasilewski, Sadlok byłaby czymś co chciałbym zobaczyć i na dziś powinno być optymalnym wyborem, ale odpuściłbym Pietrzakowi. Nie jest jedynym winnym złej serii Wisły, a dajmy mu zająć się jego problemami w spokoju, bo z powołaniami do kadry - które na dziś ewidentnie bardziej mu szkodzą niż pomagają - najwyraźniej musi dojść do ładu i cały negatywny szum mu w tym z pewnością nie pomaga.
Ocena postu: -1  
2018-11-18 09:01
Kosmaty
@~~~z podgórza
Zgadza się, zresztą Palcić od dłuższego czasu stracił miejsce w składzie i mógłby być nieco sfrustrowany. Mimo to zagryzł zęby i nie płacze dziennikarzom, ani w mediach społecznościowych, tylko zasuwa na treningach (jakże znamienne w porównaniu do innego piłkarza). I jak widać pracuje na tych treningach bardzo dobrze, skoro potrafił się wyróżnić strzelając bramkę w kolejnym sparingu (wcześniej chociażby w październiku z Bochnią). Ok, ja wiem, że to tylko sparingi, ale Palcić daje znać o swojej pozytywnej formie, a że Bartkowski w najbliższym spotkaniu i tak pauzuje, to trener mógłby właśnie jego wstawić do składu. Choć równie dobrze może tam posłać Arsenicia.
Ocena postu: 11  


« Wstecz
 
© 1998-2019 WISLAPORTAL.PL. Portal Kibiców Klubu Wisła Kraków    |    Strona wygenerowana w 1.419 sek.   |    Kontakt: redakcja@wislaportal.pl
Korzystając z portalu akceptujesz jego politykę prywatności & politykę cookies »