W związku ze zmianą prawa i wprowadzeniu przepisów RODO, czyli Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE - aby nadal móc aktywnie i w dotychczasowy sposób korzystać z naszego serwisu - musisz zaakceptować naszą uaktualnioną politykę prywatności.
Jej pełna treść dostępna jest tutaj »

W jej ramach informujemy również, że serwis wislaportal.pl do swojego prawidłowego działania wykorzystuje pliki cookies »
Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Akceptuję, zamknij!
główna   piłka   kosz   siatka   kalendarz   kadra   tabela   archiwum   foto   multimedia   live   typer   rss   szukaj   zaloguj się          

Informacje dotyczące zapisanego komentarza:

2019-01-09 20:26
~~~Mruk

Dodano z komputera:
aaey241.neoplus.adsl.tpnet.pl
Stolar...
Stolar !... pamiętam go jako piłkarza charakternego, lubianego przez zespół który wiedział że Stolar nie pozwoli by stała im się krzywda a przy końcu gry w Wiśle...mówiono że musi być w zespole bo trzyma atmosferę w szatni. Do dziś podaję za przykład jego kilka sposobów gry np. z meczu z Schalke 04 w jaki sposób nie dał pograć a nawet się rozpędzić szybkiemu Asamoah, albo mecz u siebie z NEC Nijmegen, niesłuszny karny na nim i rewanż na przeciwniku w rewanżu. Jedno zawsze biło od niego jako zawodnika: przeciwnik grający uczciwie miał u niego szacunek, natomiast próbującemu grać nie fair lepiej się było trzymać z daleka. Nie miał jakiś wybitnych zdolności przywódczych zawsze podwieszony gdzieś w środku patrzący bardziej pod nogi niż z głową w chmurach, nie gwiazdorzył w kontaktach z kibicami . Dziś zaskakuje jego warsztat trenerski, zaskakuje jako człowiek motywator, zatroskany i pełen optymizmu umiejący okrasić to jeszcze humorem a przecież i on też musi miewać gorsze dni. I jeszcze jedno za te pół roku jako trener w Krakowie nie czytałem ani nie słyszałem by komukolwiek z podopiecznych starał się udowodnić swoją przewagę, władzę czy rugał go publicznie. Mało jest takich ludzi którzy szacunek zdobywają szacunkiem gdy niejednokrotnie pozycja w zespole jest przepaścią. Nie lubię pisać peanów na czyjąś cześć ale wydaje się że kilku zawodników bardziej ze względu na pracę z nim gra tu jeszcze niż dla samej magii Wisły.
Ocena postu: 76  


Ostatnie pięć komentarzy, dodanych z tego komputera (aaey241.neoplus.adsl.tpnet.pl):

2019-01-09 20:26
~~~Mruk
Stolar...
Stolar !... pamiętam go jako piłkarza charakternego, lubianego przez zespół który wiedział że Stolar nie pozwoli by stała im się krzywda a przy końcu gry w Wiśle...mówiono że musi być w zespole bo trzyma atmosferę w szatni. Do dziś podaję za przykład jego kilka sposobów gry np. z meczu z Schalke 04 w jaki sposób nie dał pograć a nawet się rozpędzić szybkiemu Asamoah, albo mecz u siebie z NEC Nijmegen, niesłuszny karny na nim i rewanż na przeciwniku w rewanżu. Jedno zawsze biło od niego jako zawodnika: przeciwnik grający uczciwie miał u niego szacunek, natomiast próbującemu grać nie fair lepiej się było trzymać z daleka. Nie miał jakiś wybitnych zdolności przywódczych zawsze podwieszony gdzieś w środku patrzący bardziej pod nogi niż z głową w chmurach, nie gwiazdorzył w kontaktach z kibicami . Dziś zaskakuje jego warsztat trenerski, zaskakuje jako człowiek motywator, zatroskany i pełen optymizmu umiejący okrasić to jeszcze humorem a przecież i on też musi miewać gorsze dni. I jeszcze jedno za te pół roku jako trener w Krakowie nie czytałem ani nie słyszałem by komukolwiek z podopiecznych starał się udowodnić swoją przewagę, władzę czy rugał go publicznie. Mało jest takich ludzi którzy szacunek zdobywają szacunkiem gdy niejednokrotnie pozycja w zespole jest przepaścią. Nie lubię pisać peanów na czyjąś cześć ale wydaje się że kilku zawodników bardziej ze względu na pracę z nim gra tu jeszcze niż dla samej magii Wisły.
Ocena postu: 76  
2019-01-08 10:10
~~~Mruk
Grzegorzu S....
Proszę Cię daj sobie spokój na jakiś czas z pisaniem tutaj, które nigdy nic nie wnosi jedynie dodaje stronie kolorytu. W życiu jest czas na smutek, radość powagę i kabaret teraz jest czas powagi a na kabaret przyjdzie czas później i wówczas nikt nie będzie Ci przeszkadzał a teraz pozwól innym by ich nastrój zatroskania o klub nie rozpraszać głupkowatymi spotami. Amen.
Ocena postu: 31  


« Wstecz
 
© 1998-2019 WISLAPORTAL.PL. Portal Kibiców Klubu Wisła Kraków    |    Strona wygenerowana w 1.151 sek.   |    Kontakt: redakcja@wislaportal.pl
Korzystając z portalu akceptujesz jego politykę prywatności & politykę cookies »