W związku ze zmianą prawa i wprowadzeniu przepisów RODO, czyli Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE - aby nadal móc aktywnie i w dotychczasowy sposób korzystać z naszego serwisu - musisz zaakceptować naszą uaktualnioną politykę prywatności.
Jej pełna treść dostępna jest tutaj »

W jej ramach informujemy również, że serwis wislaportal.pl do swojego prawidłowego działania wykorzystuje pliki cookies »
Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Akceptuję, zamknij!
główna   piłka   kosz   siatka   kalendarz   kadra   tabela   archiwum   foto   multimedia   live   typer   rss   szukaj   zaloguj się          

Informacje dotyczące zapisanego komentarza:

2019-01-17 20:35
Kosmaty

Dodano z komputera:
188.147.236.165.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
O ile 350 tysięcy euro za samego Kostala to
nie była oferta marzeń, to 400 tysięcy więcej za pakiet z Imazem (który już dziś może podpisywać kontrakt z kim chce za darmo, bo za pół roku i tak ma koniec kontraktu) to rzeczywiście niezła oferta. To w sumie 750 tysięcy euro co przy średnim kursie NBP daje ciut ponad 3,2 miliona złotych. Dorzucając 4 miliony z emisji akcji, kasę od ekstraklasy (ktoś mnie ostatnio poprawił i podał informację, że po odjęciu kasy za cesje pozostanie około 1,5 miliona złotych +/- zależnie od zajętego miejsca) i kasę z biletów/karnetów w całości rozwiązuje problem finansowania bieżącej działalności Wisły przez najbliższe pół roku i jeszcze zostanie spora górka na spłatę części zadłużenia licencyjnego by uzyskać prawo gry w e-klasie w następnym sezonie. Pozostanie oczywiście problem dość wąskiej kadry, ale to można rozwiązać tanimi wypożyczeniami lub pozyskaniem zawodników z kartą na ręku. Finansowo zastąpienie zawodnika 1:1 nie stanowi dużego problemu, ważniejszy tu byłby fakt, że stracilibyśmy 2 kluczowych zawodników ostatniej rundy i trudniejsze byłoby zastąpienie ich jakości. Ale też celem nadrzędnym Wisły na chwilę obecną jest ustabilizowanie finansów i uporządkowanie klubu od strony organizacyjnej. Od strony sportowej realnym celem jest raczej awans do 8 i gwarancja utrzymania, wszystko powyżej to wielki sukces... jednak bez spłacenia długu licencyjnego utrzymanie sportowe (a choćby i cudowne mistrzostwo) nic nie dadzą, bo i tak brak licencji oznacza spadek z ligi bez względu na miejsce w tabeli. Marzeniem byłoby zjeść jabłko (zdobyć pieniądze na wszystkie potrzeby) i mieć jabłko (zatrzymać całą kadrę, a może nawet uzupełnić dotychczas powstałe ubytki... i dzięki temu walczyć o jak najwyższe miejsce w lidze), niestety obecnie to chyba raczej przerasta możliwości klubu w tak krótkim czasie jaki jest na załatwienie wszystkiego. Trzeba więc wybrać złoty środek i ku niemu dążyć. No, ale gadanie to jedno, a zobaczymy co na to wszystko wymyślą sternicy klubu, wierzę że podejmą optymalne decyzje.
Ocena postu: 34  


Ostatnie pięć komentarzy, dodanych z tego komputera (188.147.236.165.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl):

2019-01-20 13:53
Kosmaty
@gato84
2 sprawy względem tego że ten gość nie ostatnio nie grał. 1. Kuba też nie grał i co nie chcesz go? Zresztą nawet jak nie grał, to przerastał wszystkich innych na boisku o kilka klas. 2. Dla czego nie grał? Zgodnie z tym co piszą brak występów był spowodowany konfliktem między ludźmi z "jego otoczenia" (jeśli miałbym strzelać, to obstawiałbym agenta) i zarządem jego obecnego klubu. Jeśli więc to prawda, to kwestia nijak świadczy o jego wartości sportowej (dla kontrastu w poprzednich klubach był podstawowym zawodnikiem). Oczywiście to wcale nie znaczy, że jest jakimś niesamowitym talentem czy coś w ten deseń, a tylko zły klub go tłamsił... nic z tych rzeczy, w końcu tak naprawdę nikt z nas zupełnie nic o nim nie wie. Mało tego, nawet nasz sztab i skauting niewiele o nim wie, skoro dopiero chcą go obejrzeć jak się zaprezentuje (czyli koniec końców (czy też jak mawia klasyk: "na koniec dnia" to zwykłe testy sportowe). Jednak w tym wypadku argument że "nie grał to słaby" nie ma prawa bytu.
Ocena postu: 3  
2019-01-20 10:01
Kosmaty
@~~~Jazda
Ok, technicznie rzecz biorąc owszem... ale też pracownik zwykle chce podwyżek, a nie obniżek zarobków. Z wielu powodów nie przewiduję takiej sytuacji w której Marko ma niższy kontrakt niż miał dotychczas (i tak był on dość niski), natomiast wątpię też by miał wyższy.
Ocena postu: 7  
2019-01-19 21:38
Kosmaty
@~~~Kibol zReymonta
Co do kreatywności... masz rację, choć mam nadzieję, że tą rolę weźmie na siebie Błaszczykowski, przynajmniej częściowo. Natomiast co do tego, że leje nas Garbarnia... cóż, przegraliśmy, ale zauważ w jakim składzie grała Wisła. Wcale na boisku nie pojawił się Sadlok, Boguski, Kolar, a to przecież też nasi zawodnicy i w lidze będą grali. Dochodzi też kwestia jak traktował to Stolarczyk. Nie traktował tego jako okazji do testowania taktyki, do zgrywania zespołu, tylko jako kolejną jednostkę treningową. Nie chcę tu usprawiedliwiać zespołu, ale jeśli na boisku jednocześnie przebywa po 5 ogranychi mniej lub bardziej doświadczonych zawodników (W 1 połowie Buchalik, Wasilewski, Palcić, Błaszczykowski i Drzazga (z doświadczeniem tylko pierwszoligowym). W 2 połowie Lis, Burliga, Pietrzak, Basha i Wojtkowski), a reszta to nieopierzone dzieciaki z CLJ, które dorosłą piłkę widzą tylko w tv czy z trybun... To mniej więcej tak, jakbyś w samochodzie zdjął z felg 2 opony i się dziwił, że nie jedzie normalnie. Tymczasem Garbarnia nawet jeśli słaby, to jednak pierwszoligowiec, którego piłkarze tydzień w tydzień grają w dorosłej lidze. Natomiast w lidze panowie wymienieni z nazwiska pojawią się na boisku jednocześnie, to zdecydowanie poprawi sytuację, choć ławki rezerwowych nie ma, to mogę się założyć, że w żadnym meczu ligowym nie zobaczymy połowy drużyny złożonej z piłkarzy CLJ.
Ocena postu: 4  
2019-01-19 15:57
Kosmaty
Cóż.
Bywa i tak. To sparingi i to tyko jako jednostki treningowe. O ligowy byt bym się nie martwił. Wyjściowa jedenastka wciąż będzie na przyzwoitym poziomie (zwłaszcza w tej lidze) i powinna wygrać niejeden mecz. Martwi to, że i tak wąska kadra stała się jeszcze znacznie węższa, ale też może uda się załatwić jakieś transfery przychodzące, a nie raz widzieliśmy, że nawet piłkarze "po kosztach" mogą w tej lidze sporo namieszać. Mało tego, np. Llonch sprowadzony do nas za czapkę gruszek teraz świetnie radzi sobie w ekstraklasie holenderskiej. Co więcej mamy już za sobą pół sezonu i wypracowaną przewagę nad strefą spadkową. Nawet jeśli wylądujemy w dolnej części tabeli, to sportowy spadek nie powinien nam grozić, jednocześnie wystarczy około 10/12 punktów w 10 kolejkach by załapać się do górnej ósemki (to 4 zwycięstwa w 10 meczach, a przed sobą spotkania z Górnikiem (15 miejsce), Śląskiem (14 miejsce), Zagłębiem Sosnowiec (16 miejsce), więc jesienią 3 najsłabsze drużyny w lidze. Oczywiście nie wolno dopisywać sobie punktów przed meczem, ale też możemy z nimi śmiało walczyć o komplet punktów. Wszystko okaże się w praniu, ale to nie sportowy spadek mnie martwi, a kwestie finansowe i organizacyjne. Zresztą finanse trzeba mocno poprawić na już, a na ewentualne wzmocnienie składu jest jeszcze półtora miesiąca (dopiero wtedy zamknie się okienko, a nawet po nim istnieją opcje zakontraktowania piłkarza... jak było np. z Wasilewskim). Co do samego sparingu... Widać, że Kuba nie grał w ostatnim półroczu, a mimo to był o kilka klas lepszy od pozostałych piłkarzy na boisku. Podobała mi się gra Palcicia, Burligi i Słomki. Drzazga brawo za gola, może trochę zejdzie z niego ciśnienie i się odblokuje. Młody Cleber cóż... walczył, ale atak to zdecydowanie nie jego pozycja. W jego przypadku dzisiejszy sparing na minus.
Ocena postu: 19  
2019-01-18 20:43
Kosmaty
@Maciek40
"Probież i Nawałka nie chcieli, nawet Legia nie chciała...". To mowa trochę na wyrost. W wypadku Probieża mowa o Cracovii, której kibice bardzo niechętnie zaakceptowaliby byłego piłkarza Wisły, to bardzo komplikuje taki transfer, bo znacznie utrudnia aklimatyzację piłkarza. Gdyby to miała być absolutna gwiazda ligi, to pewnie by zaryzykował. Wielka mi łaska, nie ma co. Inna sprawa, że swego czasu był w Cracovii temat Imaza i w grudniu czy na początku stycznia przewijał się ponownie (pisał o tym Janekx89 na tt). Co do Nawałki... on rzeczywiście stwierdził, że nie chce rozbierać Wisły, a mimo to Lech chciał zatrudnić Arsenicia czy Imaza i kontaktował się z nimi w sprawie transferu. Legia? Dopiero co parli na kontrakt z Arseniciem (który ostatecznie wybrał Jagiellonię. Jeszcze 2 dni przed oficjalnym ogłoszeniem tego transferu media trąbiły, że jest najbliżej właśnie Legii). Ba, na temat skrupułów Legii względem rozbiórki Wisły najlepiej świadczą... transfer z ostatniego okienka. Carlitos wart około 2 miliony euro (Dinamo oferowało bodaj półtora miliona euro + piłkarza), ale Legia tak się zakręciła, że wyciągnęła go za 400 tysięcy. To, że dziś bardzo pomaga nam Leśniodorski, zadeklarowany kibic Legii, BYŁY prezes i współwłaściciel, to wcale nie znaczy, że Legia jako klub nie miała ochoty skorzystać na naszym nieszczęściu. A do klubów, które rzeczywiście skorzystały (w tym wypadku przede wszystkim Jagiellonia) też nie ma co mieć pretensji. 1. Jak nie nie oni, to byliby inni. 2. To obcy dla nas ludzie, obce kluby, ich zarządy muszą dbać o swój klub, a nie obcy. To właśnie robią. Raczej należy się od nich uczyć, że dbać trzeba przede wszystkim o interesy własnego klubu.
Ocena postu: 14  


« Wstecz
 
© 1998-2019 WISLAPORTAL.PL. Portal Kibiców Klubu Wisła Kraków    |    Strona wygenerowana w 0.111 sek.   |    Kontakt: redakcja@wislaportal.pl
Korzystając z portalu akceptujesz jego politykę prywatności & politykę cookies »