W związku ze zmianą prawa i wprowadzeniu przepisów RODO, czyli Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE - aby nadal móc aktywnie i w dotychczasowy sposób korzystać z naszego serwisu - musisz zaakceptować naszą uaktualnioną politykę prywatności.
Jej pełna treść dostępna jest tutaj »

W jej ramach informujemy również, że serwis wislaportal.pl do swojego prawidłowego działania wykorzystuje pliki cookies »
Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Akceptuję, zamknij!
główna   piłka   kosz   siatka   kalendarz   kadra   tabela   archiwum   foto   multimedia   live   typer   rss   szukaj   zaloguj się          

Informacje dotyczące zapisanego komentarza:

2019-02-18 20:31
Kosmaty

Dodano z komputera:
87-205-16-109.static.ip.netia.com.pl
Mecz całkiem niezły w wykonaniu Wisły.
Co prawda słabo Basha (dużo strat w środku, głównie przez niedokładne podania), ale on się rozkręci. To dobry piłkarz, musi tylko złapać odpowiedni rytm i ponownie będzie bardzo mocnym punktem zespołu, a pamiętajmy, że jego niedokładności miały miejsce głównie w podaniach przy rozegraniu do przodu (jedno koszmarne przy zagraniu do tyłu), a to jest po części kwestia także automatyzmów w grze, których siłą rzeczy jeszcze nie ma po tak wielkich zmianach kadrowych. Z drugiej strony bardzo dobry mecz Drzazgi (brawo za wywalczenie karnego, do tego kilka świetnie rozegranych piłek czy to do Kuby, czy Kolara, zwłaszcza to wyłożenie wzdłóż bramki, które bramkarz zbił i tylko szczęście (i zaskoczenie Kolara gdy bramkarz odbił piłkę wwprost w niego) zabrały nam kolejną bramkę)), dobry mecz Plewki, bardzo dobry Palcicia (pewny z tyłu, często owocne wypady do przodu). Generalnie obrona na plus, Sadlok bez wpwadki, za to kilka razy świetne interwencje, Wasyl jak zawsze solidnie. Nawet Peszkę trzeba pochwalić, szarpał z boku i zwłaszcza w kontrach miał duży udział... choć pod koniec po każdym faulu już mi serducho skakało by nie zarobił drugiego żółtka, na które ewidentnie pracował (brawo dla Stolara, za dobrą reakcję w tym momencie). Te 3 punkty powinny dać sporo pewności siebie drużynie i napędzić ją na kolejne spotkania. A największe brawa dla kibiców... prawie 22 tysiące w poniedziałek i super atmosfera, bez zgrzytów, bez dziwnych transparentów, za to wielkie brawa za transparent o Kubie. Coś pięknego. Nie mogę się doczekać soboty i kolejnego spotkania. No i na koniec Kuba... jeszcze musi się przyzwyczaić do ligi, ale widać po nim ogranie na najwyższym poziomie. No i gol, pewna egzekucja, brawo. DZIĘKI WSZYSTKIM Z DRUŻYNY, SZTABU I Z TRYBUN, DZIŚ DALIŚCIE NAM WSZYSTKIM WIELKĄ RADOŚĆ I POWODY DO DUMY!!!
Ocena postu: 37  


Ostatnie pięć komentarzy, dodanych z tego komputera (87-205-16-109.static.ip.netia.com.pl):

2019-09-19 13:49
Kosmaty
@~~~l
W Mediolanie grają na jednym stadionie od zawsze, więc dochodzi czynnik "wychowania" w takiej sytuacji. Inna sprawa, że teraz zarówno Inter jak i Milan chcą zbudować nowy stadion, ale każdy klub skłania się ku budowie własnego obiektu (choć wciąż rozważają współpracę, to preferują opcję "każdy na swoim". Ponadto pozostaje kwestia "konfliktu interesów". Cracovia potrzebuje kurnika, nie stadionu. Przy ich frekwencji wystarczy obiekt na 10 tysięcy, obecne 15 tysięcy to już jest dla nich za dużo (średnia frekwencja w obecnym sezonie na poziomie 7,4 tysiąca). Będą więc optowali za małym stadionem, a najlepiej zostawieniem marketu. Bo po co płacić więcej za utrzymanie większego obiektu, skoro z ich punktu widzenia to zbędne. Tymczasem Wisła potrzebuje trybun niemal 3x większych od tego co wystarczy pasiakom (średnia frekwencja z bramek jest 2x większa (15 tysięcy), a sprzedażowa 2,5x większa (grubo ponad 18 tysięcy i to bez hitowych spotkań, które dopiero przed nami i bez doliczania najbliższych derbów, które już się wyprzedały w całości czym samaym zdecydowanie powiększą te dysproporcje na korzyść Wisły) niż u sąsiadki) i każdy stadion poniżej 20 tysięcy to duże straty finansowe na sprzedaży biletów. W przywołanym przez Ciebie Mediolanie nie ma tego problemu, bo frekwencję oba kluby mają bardzo podobną (w zeszłym roku Inter około 62 tysiące/mecz przy 55 tysiącach Milanu). Nie dość, że w wypadku Mediolanu mowa o mniejszej wartości bezwzględnej (7 tysięcy w Mediolanie przy 10 tysiącach w Krakowie), to nawet w wartościach względnych to ledwie ułamek pojemności obiektu. Czyli na dobrą sprawę Inter i Milan potrzebują stadionu tej samej wielkości, a w Krakowie Wisła potrzebuje stadionu realnie 2-3 razy większego od Cracovii (o czym mówią liczby powyżej) i nigdy nie dojdzie do porozumienia w tym względzie (oprócz niższych kosztów za mały stadion ze strony Cracovii nie mniej ważne będzie "dowalenie" lokalnemu rywalowi przez uderzenie w jego wpływy z dnia meczowego ze względu na zbyt mały obiekt, z drugiej strony Wisła mając perspektywę znacznie większych przychodów za sprzedane bilety będzie chciała większy obiekt, bo różnica w kosztach utrzymania 10 a 25 tysięcznego obiektu jest znacznie mniejsza niż różnica we wpływach za bilety jakie może generować Wisła na większym stadionie.
Ocena postu: 8  
2019-09-19 12:14
Kosmaty
@Maxi
Też tego słuchałem i mało z krzesła nie spadłem. Takich bzdur to bardzo dawno nie słyszałem.
Ocena postu: 12  
2019-09-18 10:25
Kosmaty
Po derbach
średnia frekwencja na Wiśle wskoczy do prawie 19 tysięcy, czyli wskoczymy na 2 miejsce. I to najlepiej pokazuje sensowność "pomysłu" jaki ostatnio się pojawił z kasacją stadionu na Reymonta i grą Wisły na Kałuży... Średnia 19 tysięcy przy pojemności marketu 15 tysięcy (minus bufor). A przed nami wciąż spotkania tradycyjnie przyciągające dużo widzów jak Legia, Lech, Jagiellonia, Lechia oraz drużyny z czuba tabeli w tym sezonie czyli na dzień dzisiejszy Pogoń. Średnia frekwencja Wisły na koniec tego sezonu z całą pewnością będzie sporo wyższa niż obecne 15 tysięcy... realna jest średnia sporo powyżej 18 tysięcy (i to z bramek, sprzedażowa będzie jeszcze wyższa).
Ocena postu: 21  
2019-09-13 17:00
Kosmaty
Cóż, strata Kuby jest oczywiście bardzo poważna...
Niemniej wraca Vullnet, a to równie ważne. Miejmy nadzieję, że Kubę zdołają zastąpić Silva (poznał już ligę, a w końcu zostanie przesunięty na swoją nominalną pozycję) lub Chuca (powinien się już zaaklimatyzować, a ostatnie 2 tygodnie spokojnej pracy w czasie przerwy na kadrę powinno pozwolić mu nadrobić zaległości po braku okresu przygotowawczego z drużyną). Oczywiście nikt nie będzie zastąpić Kuby charakterem oraz jego rolą serca i duszy zespołu, ale taktycznie mogą to zrobić. Z drugiej strony dla Bashy nie mamy zastępców, o których można powiedzieć, że zdołają go zastąpić i skutecznie wypełnić jego zadania taktyczne bez względu na rywala.
Ocena postu: 14  
2019-09-11 13:49
Kosmaty
***.
I. kwestia finansowego poszkodowania Wisły takim rozwiązaniem: 1. po drugiej stronie błoń stadion jest mniejszy, więc nie będzie już kasy za frekwencję na poziomie 30+ tysięcy kibiców. Cracovia nigdy takiej widowni nie osiągnie, Wisła ma taką frekwencję kilka razy w sezonie. No i przede wszystkim: pełna pojemność tamtego obiektu to 15 tysięcy miejsc, a jak odliczyć sektory buforowe... policzcie sobie sami, tymczasem ŚREDNIA frekwencja Wisły w całym sezonie przekracza tą liczbę dość znacznie (I mowa o frekwencji z bramek, jeśli liczyć ilość sprzedanych biletów to różnica wynosi choćby w obecnym sezonie około 20% więcej (zamiast 15 to 18 tysięcy). Innymi słowy co tydzień ktoś nie wejdzie na stadion z braku biletów, a na hitowe spotkania może wejść nawet MNIEJ NIŻ POŁOWA tych, którzy obejrzą np. najbliższe derby, albo widzieli wiosenny mecz z Legią). Wychodzi na to, że Wisła straciłaby na tym miliony złotych w przeciągu całego sezonu. 2. operatorem tamtego stadionu jest Cracovia, więc ona czerpie pełne zyski z działalności poza dniami meczowymi, oba kluby jednocześnie nie mogą być operatorami, a bardzo wątpliwe by ich szefostwo chciało zrezygnować z tego przywileju. II. kwestia poszkodowania Wisły poprzez względy historyczne: Kałuży to dom pasiaków, nie Białej Gwiazdy, chcą pozbawić nas domu jednocześnie zostawiając dom Cracovii. III. kwestie bezpieczeństwa: gość twierdzi, że gdzie indziej na świecie kluby się dogadują... no jasne, tylko że 1. gdzie indziej kibole tych klubów nie latają za sobą z maczetami. Owszem, są między nimi tarcia i spięcia, ale wojna kiboli w Krakowie należy do najkrwawszych na świecie, a on chce ją jeszcze podgrzać. ***. 2. tak ochoczo przywołany przez gościa argument... traci rację bytu. tam odchodzi się od tego systemu i kluby już od lat kombinują nad budową własnych obiektów (Milan i Inter kombinują nad wyprowadzką z San Siro i poważnie rozważają, czy warto nowy obiekt budować w kooperacji, czy zdecydowanie korzystniej robić to na własny rachunek), albo już je mają (Juventus i Torino, które kiedyś dzieliły jeden obiekt). IV. Wisła poszkodowana w kwestiach moralnych. Za budowę tego bubla odpowiadało miasto, Projekt początkowo przedstawiony przez Wisłę miał przecież mieć 20 tysięcy kibiców i kosztować ułamek obecnej kwoty, przy jednoczesnym zachowaniu pełnej funkcjonalności komercyjnej obiektu. Teraz przez potężne wtopy miasta (wielokrotnie zmieniany projekt i to już w samym środku realizacji inwestycji, wielokrotnie większy od zakładanego koszt budowy, opóźnienia w oddaniu go do użytku, karygodne niedoróbki skutkujące wielomilionowymi stratami dla operatora (w tym wypadku miasta) przez brak możliwości wykorzystania powierzchni na obiekcie). Dziś gość chce to tak naprawdę zamieść pod dywan (nie ma już problemu, a co było a nie jest... problem rozwiązany. Tymczasem przez wtopę miasta Wisła ma wylądować na bruku, choć sama w żaden sposób nie przyczyniła się do obecnego stanu obiektu. V. kwestie licencji. Ze sprawą operatora wiąże się jeszcze jedna sprawa. Chodzi o to, że obecna umowa między Cracovią i miastem obowiązuje jeszcze przez parę ładnych lat, a to znaczy, że miasto choćby nawet chciało to NIE MOŻE narzucić Filipiakowi komu będzie obiekt udostępniał. Innymi słowy jeśli Filipiak stwierdzi, że on nie chce dzielić stadionu z Wisłą... to Biała Gwiazda zostanie bez obiektu i nie otrzyma licencji na grę w lidze, względnie będzie musiała grać poza Krakowem, co generuje kolejne koszty (najmu stadionu i całej logistyki związanej z rozgrywaniem "domowych" spotkań kilkadziesiąt kilometrów od Krakowa), straty bezpośrednie (zdecydowany spadek frekwencji) i pośrednie (ile znaczy gra w domu i poza nim widać na podstawie wyników [Wisła w tym sezonie w domu 4 spotkania (3:0:1), na wyjeździe 3 spotkania (0:1:2)], a te znowu przekładają się na wpływy z Ekstraklasy S.A). Ktoś ma wątpliwości jak zachowa się Filipiak przy podejmowaniu takiej decyzji? -------- "Pomysł" opisany powyżej to zdecydowanie najgłupsza rzecz o jakiej kiedykolwiek słyszałem.
Ocena postu: 14  


« Wstecz
 
© 1998-2019 WISLAPORTAL.PL. Portal Kibiców Klubu Wisła Kraków    |    Strona wygenerowana w 0.012 sek.   |    Kontakt: redakcja@wislaportal.pl
Korzystając z portalu akceptujesz jego politykę prywatności & politykę cookies »