W związku ze zmianą prawa i wprowadzeniu przepisów RODO, czyli Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE - aby nadal móc aktywnie i w dotychczasowy sposób korzystać z naszego serwisu - musisz zaakceptować naszą uaktualnioną politykę prywatności.
Jej pełna treść dostępna jest tutaj »

W jej ramach informujemy również, że serwis wislaportal.pl do swojego prawidłowego działania wykorzystuje pliki cookies »
Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Akceptuję, zamknij!
główna   piłka   kosz   siatka   kalendarz   kadra   tabela   archiwum   foto   multimedia   live   typer   rss   szukaj   zaloguj się          

Informacje dotyczące zapisanego komentarza:

2019-03-10 22:07
Kosmaty

Dodano z komputera:
188.147.141.70.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
Chwila moment...
To skoro Drzazga nie miał (zdaniem stempniewskiego - choć zastanawiam się czy nie byłoby bardziej adekwatne: Stępnia) szansy na dojście do piłki to można go kopać... ale o ile pamiętam w takim wypadku jest to faul na zawodniku bez piłki, a przecież takie coś przepisy nakazują karać ostrzej niż faul na zawodniku, który był przy piłce (bo przecież w takiej sytuacji nie ma mowy o ferworze walki o futbolówkę). No proszę was, przecież chcecie uchodzić za poważny program na temat piłki nożnej, to nie róbcie cyrku zapraszając takiego "eksperta".
Ocena postu: 55  


Ostatnie pięć komentarzy, dodanych z tego komputera (188.147.141.70.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl):

2019-03-21 23:11
Kosmaty
Piłkarze w tym spotkaniu walczyli na całego, to się podobało
Co więcej mieliśmy kilka okazji na kolejne gole (strzał Grosickiego czy kapitalna okazja Piątka na początek)... super. ALE PRAWDZIWYM MISTRZOSTWEM BYŁY TRYBUNY!!! Wiedeń, mecz Austrii, a z trybun cały czas słychać Polska, wybuch radości po bramce, hymn pod koniec meczu czy radość z wyniku. Niby mecz w stolicy Austrii, ale trybuny były całkowicie opanowane przez Polaków... no gdyby nie to, że wszędzie pisało: "miejsce rozegrania spotkania Wiedeń, Austria", to możnaby było pomyśleć, że gramy gdzieś w Polsce...
Ocena postu: 51  
2019-03-18 07:50
Kosmaty
Jak dla mnie zagrał dobry mecz.
Przy bramkach nie mógł wiele zrobić, za to co najmniej 2 razy uratował nas przed utratą gola. I pamiętajmy, że robił to choć miał nie grać w tym spotkaniu. Dla bramkarza wejść z ławki w trakcie spotkania to sytuacja bardzo nietypowa, to wcale nie jest to samo co grać od początku. Najlepiej można to podsumować następująco: "ok, puścił 2 gole, które nie były jego winą, ale patrząc szczególnie na końcówkę wybronił nam 3 punkty".
Ocena postu: 29  
2019-03-18 07:13
Kosmaty
Kilka słów na temat trenera.
1. Kilka osób pisało, że zbudował "drużynę naszych marzeń". Nie, z pewnością nie, ale nie ma w tym ani odrobiny jego winy, ponieważ do zbudowania takiej drużyny potrzebne jest dobre okienko, a w warunkach jakie panowały w Wiśle zimą... było to zwyczajnie niemożliwe. 2. Mimo powyżej napisanego pierwszego... Stolarczyka należy docenić i chwalić ze wszech miar. Może to nie jest drużyna marzeń (wąska kadra, której przydałyby się wzmocnienia także w wyjściowej jedenastce), to Stolarczyk zrobił coś o wiele ważniejszego. Zbudował drużynę, z którą każdy kibic Wisły chce się identyfikować. Zrobił to już jesienią (kto wie, czy właśnie ta drużyna nie uratowała klubu, bo ona przyciągała nas jak magnez, piłkarze walczący w każdym meczu mimo że grają bez wypłat, co więcej grający widowiskowo i skutecznie... to zdecydowanie pozytywnie wpłynęło na entuzjazm fanów i ich hojne sięganie do portfela tej zimy). Teraz zrobił to ponownie i co znamienne: dokonał tego w jeszcze trudniejszych warunkach. 3. Nasz obecny trener ma szczęście do napastników. Latem po odejściu Carlitosa wszyscy wołali o nowego napastnika, bo nie ma nikogo. No Ondraszek niby coś tam strzelał, ale dawno i też bez wielkich szaleństw... tymczasem Zdenek odpalił ponad oczekiwania nawet najśmielszych marzycieli. Zimą Zdenek odszedł i znowu wszyscy krzyczeliśmy o napastnika... z umiarem - wszak mieliśmy świadomość ograniczeń - ale jednak transfer odpowiedniego napastnika wszyscy uznaliśmy za sprawę wręcz gardłową, niektórzy niemalże na miarę utrzymania się w lidze. W końcu Krzysiek miał instynkt w Polkowicach, ale w Wiśle dotychczas nie zaistniał. Na wypożyczeniach też dopiero od pół roku coś tam pokazywał... Tymczasem w 5 spotkaniach na wiosnę strzelił 4 gole (tak naprawdę tylko w 2 spotkaniach) i odblokował się w kluczowym momencie walki o górną ósemkę i to w prestiżowych spotkaniach z Koroną i na derby. 4. Podoba mi się styl jego pracy i to do czego dąży z drużyną. Ww przypadku wielu trenerów słowa o tym, że wszystko idzie w dobrym kierunku i potrzebuje tylko czasu by drużyna grała jak trzeba, są najczęściej tylko pustym słowotokiem. U Stolara widać, że to prawda. Zarówno jesienią jak i teraz drużyna potrzebowała trochę czasu by się rozpędzić, ale po kilku kolejkach zaczynała notować odpowiednie wyniki i to w fajnym stylu. Brawo i jeszcze raz brawo. Stolar jako trener idealnie wpasował się w klub i w tą szatnię. Mam nadzieję, że kiedy przyjdzie nowy właściciel, to w ramach swoich porządków nie ruszy obecnego sztabu szkoleniowego i Stolarczyk dostanie poważną szansę zbudowania zespołu bez stresu o jakość kadry i przy wzmocnieniach będzie mógł swobodnie wybierać kogo chce w drużynie.
Ocena postu: 16  
2019-03-17 21:00
Kosmaty
Ufff ..
Niezwykle ważne, a przede wszystkim niesamowicie przyjemne zwycięstwo... ale na sam koniec było już gorąco. Emocje dobra rzecz... jednak proszę o ciut bardziej stonowane dawki 😋 Krzysiek z bramką niezwykłej urody, Kolar brawo za gola, oby się przełamał, Kuba rasowy egzekutor, wykończył to idealnie: na chłodno i bez popitki 😁 kolejny dobry mecz Bułana, choć tu cieniem kładzie się stratą piłki, która bezpośrednio przełożyła się na stratę gola... wiem, bardzo chciał wyprowadzić szybką kontrę i dobić rywala, ale zabrakło tu troszkę spokoju i wyrachowania. Tak czy siak Wisła wyraźnie złapała wiatr w żagle i oby w następnej kolejce to potwierdziła. Czas działa na naszą korzyść, ponieważ Wisła wreszcie łapie stabilizację i zgranie z przodu, z kolei Legia ma coraz większe problemy wewnątrz drużyny (tworzone przez ich własnego trenera), a do tego zagrają bez Cafu...
Ocena postu: 42  
2019-03-10 23:17
Kosmaty
@~~~WisłaNaZawsze
A to też fakt. Wejście od tyłu wyprostowaną nogą i z dość dużą siłą w kostkę rywala (czy dokładniej ścięgno achillesa), to z marszu czerwona kartka. Generalnie poziom sędziowania we wczorajszym spotkaniu nie był zły i innych błędów niż te dwa raczej nie było (przynajmniej sobie nie przypominam), ale te dwa to były wielkie babole. Jeden skutkował brakiem karnego, a drugi faktem, że rywal wciąż grał w pełnym składzie, zamiast osłabienia. Sędzia może dziękować niebiosom, że skończyło się takim wynikiem i nie zdołał wypaczyć rezultatu spotkania...
Ocena postu: 18  


« Wstecz
 
© 1998-2019 WISLAPORTAL.PL. Portal Kibiców Klubu Wisła Kraków    |    Strona wygenerowana w 0.016 sek.   |    Kontakt: redakcja@wislaportal.pl
Korzystając z portalu akceptujesz jego politykę prywatności & politykę cookies »