W związku ze zmianą prawa i wprowadzeniu przepisów RODO, czyli Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE - aby nadal móc aktywnie i w dotychczasowy sposób korzystać z naszego serwisu - musisz zaakceptować naszą uaktualnioną politykę prywatności.
Jej pełna treść dostępna jest tutaj »

W jej ramach informujemy również, że serwis wislaportal.pl do swojego prawidłowego działania wykorzystuje pliki cookies »
Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Akceptuję, zamknij!
główna   piłka   kosz   siatka   kalendarz   kadra   tabela   archiwum   foto   multimedia   live   typer   rss   szukaj   zaloguj się          

Informacje dotyczące zapisanego komentarza:

2019-05-15 08:47
Kosmaty

Dodano z komputera:
188.147.137.250.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
Rozłożenie tego aż na 25 lat to rzeczywiście
trochę przegięcie. Pomijam kwestię przepisów, ponieważ polskie prawo jest tak skonstruowane, że zawsze da się znaleźć jakąś lukę, która na to pozwala, jakiś wyjątek, sprawę wyższej konieczności czy coś w ten deseń. Może być to trudne, lecz z pewnością nie jest niewykonalne. Wisła ma duże długi, a miasto powinno pomóc klubowi. Wisła przez wiele lat była najlepszą wizytówką miasta i we współczesnym świecie była znana w nie mniejszym stopniu niż Wawel, a zważywszy na to, że historia i zabytki Polski są na zachodzie mało znane... to Wisła być może nawet przewyższała sławą pozostałe wizytówki Grodu Kraka. Szczególnie, że administracja robiła co tylko się dało by pomóc Cracovii (stadion funkcjonalny, a nie tylko krzesełka z absolutnym minimum by nazwać to obiektem piłkarskim, wynajmowany na bardzo korzystnych warunkach (generalnie Cracovia na stadionie jeszcze zarabia na działalności poza meczami mimo że płaci znacznie mniej niż Wisła), a kiedy miała kłopoty, to dotowano ją i zmniejszano czynsz "dla dobra ogółu, bo zmniejszyły jej się wpływy, to trzeba jej ulżyć"... jednocześnie odmawiając wsparcia na tym samym poziomie Wiśle (obiekt otrzyma licencję, ale to konstrukcyjny paszkwil, niedostosowany do działania jako obiekt piłkarski z zapleczem usługowym, w dodatku wynajmowany drogo jak cholera, a kiedy Wisła rzeczywiście ma problem by za niego płacić, to miasto nie chce się cofnąć o krok). Jednak rozłożenie niecałych 5 milionów na 25 lat, to trochę przegięcie życzenia ze strony klubu. Zwłaszcza, że już od najbliższego sezonu wpływy z praw TV będą niemal dwukrotnie wyższe niż dotychczas, co powinno znacznie przyspieszyć spłacanie długów. Tak czy siak mam szczerą nadzieję, że uda się dogadać z miastem i już nigdy nie będzie takiej jazdy jak tuż przed startem jeszcze trwającego sezonu.
Ocena postu: 20  


Ostatnie pięć komentarzy, dodanych z tego komputera (188.147.137.250.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl):

2019-05-15 08:47
Kosmaty
Rozłożenie tego aż na 25 lat to rzeczywiście
trochę przegięcie. Pomijam kwestię przepisów, ponieważ polskie prawo jest tak skonstruowane, że zawsze da się znaleźć jakąś lukę, która na to pozwala, jakiś wyjątek, sprawę wyższej konieczności czy coś w ten deseń. Może być to trudne, lecz z pewnością nie jest niewykonalne. Wisła ma duże długi, a miasto powinno pomóc klubowi. Wisła przez wiele lat była najlepszą wizytówką miasta i we współczesnym świecie była znana w nie mniejszym stopniu niż Wawel, a zważywszy na to, że historia i zabytki Polski są na zachodzie mało znane... to Wisła być może nawet przewyższała sławą pozostałe wizytówki Grodu Kraka. Szczególnie, że administracja robiła co tylko się dało by pomóc Cracovii (stadion funkcjonalny, a nie tylko krzesełka z absolutnym minimum by nazwać to obiektem piłkarskim, wynajmowany na bardzo korzystnych warunkach (generalnie Cracovia na stadionie jeszcze zarabia na działalności poza meczami mimo że płaci znacznie mniej niż Wisła), a kiedy miała kłopoty, to dotowano ją i zmniejszano czynsz "dla dobra ogółu, bo zmniejszyły jej się wpływy, to trzeba jej ulżyć"... jednocześnie odmawiając wsparcia na tym samym poziomie Wiśle (obiekt otrzyma licencję, ale to konstrukcyjny paszkwil, niedostosowany do działania jako obiekt piłkarski z zapleczem usługowym, w dodatku wynajmowany drogo jak cholera, a kiedy Wisła rzeczywiście ma problem by za niego płacić, to miasto nie chce się cofnąć o krok). Jednak rozłożenie niecałych 5 milionów na 25 lat, to trochę przegięcie życzenia ze strony klubu. Zwłaszcza, że już od najbliższego sezonu wpływy z praw TV będą niemal dwukrotnie wyższe niż dotychczas, co powinno znacznie przyspieszyć spłacanie długów. Tak czy siak mam szczerą nadzieję, że uda się dogadać z miastem i już nigdy nie będzie takiej jazdy jak tuż przed startem jeszcze trwającego sezonu.
Ocena postu: 20  
2019-05-11 08:17
Kosmaty
Cóż, wynik cieszy.
Mecz jako drużyny bardzo słaby, ale takie spotkania są niezwykle ważne i w nich także trzeba umieć punktować. Na szczęście bardzo zła ocena meczu bierze się głównie z I połowy, ponieważ w drugiej Wisła zagrała już zdecydowanie lepiej i potrafiła rozegrać kilka ciekawych, a nawet imponujących akcji. Choćby rajd Śliwy (który był chyba symbolem wczorajszego meczu: pierwsza połowa zakręcony jak weki na zimę, ale w drugiej już się uspokoił i pokazał się ze zdecydowanie lepszej strony)). Następna to bardzo fajna akcja którą próbował wykończyć Drzazga, szkoda że uderzał koło słupka, mógł podać jeszcze dalej, do prawej strony i zamykający akcję (chyba Kolar) miałby przed sobą tylko bramkarza. Zupełnie inna sprawa to sędzia. Korona nie grała w piłkę tylko w kości, samo nagromadzenie fauli wołało o przytemperowanie Korony, ale już to co się działo na samym początku to istna kpina ze sportu, a ukłon w stronę rzeźni. Najpierw spowodowanie kontuzji Peszki, następnie ostre wycięcie Vukana (wychodzącego na czystą pozycję) i jaka była na to reakcja sędziego? ŻADNA. Co ciekawe za podobne zagranie Burliga wyleciał z bezpośrednią czerwoną kartką (Tu także najpierw idealnie wybił piłkę, a dopiero wtedy z dużym impetem wpadł w przeciwnika. Mało tego, dostał za to aż 2 mecze kary), a tutaj nie było nawet faulu? Kpi czy o drogę pyta?! Sędzia niby wziął pod uwagę to, że piłkarz miał już żółtą kartkę i gdyby odgwizdał faul, to musiałby wywalić go z boiska już na samym początku meczu... tylko jakie to ma znaczenie? Faul był ewidentny, w dodatku bardzo ostry i to popełniony tuż po upolowaniu innego zawodnika... Bez znaczenia, czy by wyleciał już na początku spotkania, na końcu czy gdzieś pośrodku, należała się kartka i zjazd z boiska. Tymczasem reakcja sędziego tylko nakręciła Koronę do jeszcze większej pogardy dla przeciwnika i gry samej w sobie (patrz sytuacja z żółtą kartką Savicevicia... spokojnie podchodzi do sędziego porozmawiać po jednej z jego decyzji, która nawet nie dotyczyła jego samego, a zawodnik Korony idzie za nim i zaczyna szarpać, zupełnie nie wiadomo dla czego i robi to tuż przy arbitrze... i co? i Wiślak dostaje żółtko. A po takim wyrębie godnym mistrzostw świata drwali, a nie meczu piłki nożnej Rymaniak w przerwie meczu stwierdza, że tak to powinni oni wchodzić w każdy jeden mecz. Znaczy co, w każdym meczu powinni kontuzjować jednego z piłkarzy przeciwnika i ogólnie ostro pracować na czerwone kartki? Przecież z taką grą w 99 na 100 meczów już po kwadransie graliby w osłabieniu, a kto wie czy meczu nie kończyliby w 9... a on jest dumny, że weszli w mecz tak jak powinni... KPINA!
Ocena postu: 25  


« Wstecz
 
© 1998-2019 WISLAPORTAL.PL. Portal Kibiców Klubu Wisła Kraków    |    Strona wygenerowana w 0.903 sek.   |    Kontakt: redakcja@wislaportal.pl
Korzystając z portalu akceptujesz jego politykę prywatności & politykę cookies »