W związku ze zmianą prawa i wprowadzeniu przepisów RODO, czyli Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE - aby nadal móc aktywnie i w dotychczasowy sposób korzystać z naszego serwisu - musisz zaakceptować naszą uaktualnioną politykę prywatności.
Jej pełna treść dostępna jest tutaj »

W jej ramach informujemy również, że serwis wislaportal.pl do swojego prawidłowego działania wykorzystuje pliki cookies »
Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Akceptuję, zamknij!
główna   piłka   kosz   siatka   kalendarz   kadra   tabela   archiwum   foto   multimedia   live   typer   rss   szukaj   zaloguj się          

Informacje dotyczące zapisanego komentarza:

2019-07-03 09:22
GrzegorzS

Dodano z komputera:
bjws134.bj.uj.edu.pl
Tak w sumie to jesteście zabawni dyskusja ślepego o
kolorach. Gośc dziś dostanie pewnie szanse sie pokazać. Jak znam zycie to technicznie przewyższa większość ligi, czy mentalnie dorósł to tylko przyszłośc może pokazać, fizycznie pewnikiem jest przygotowany, bo był w treningu, ale nie grał. Więc nawet jak podpisza kontrakt to będzie potrzebował za dwa miseiące by dopasowac sie fizycznie i taktycznie do zespołu. Zdrowotnie go przejrza na badaniach. I zobaczymy jęśli podpisza jaki poziom prezentuje w grze jeśli dostanie taka szanse. Ostatnimi czasy kierunek Hiszpański i Brazylijski przyniosił więcej radości niz rozczarowań więc nie rozumiem miałakania, co nudzi się. O 16 w Myślenicach grają sparing jedz jeden z drugim zobacz to sie nudzic przestanie.
Ocena postu: 20  


Ostatnie pięć komentarzy, dodanych z tego komputera (bjws134.bj.uj.edu.pl):

2019-07-19 13:02
GrzegorzS
Jak przed każdym startem sezonu jest niepewność
i wróżenie z fusów. Ale jak pokazujeą przedbiegi w postaci pucharowych wojenek bedzie jak ostatnio dużo biegania, dziwaczej taktyki na przetrwanie byle nie stracić a nuz cos z przodu wpadnie, plus laga do przodu po przejęciu piłki. Zadziwiający jest jedynie spokój w jakim w większości stajni przygotowywano sie do rozgrywek. Z kilku klubów odeszło kilkunastu wyjadacy (Śląsk, Lech, Arka, Legia) czy ci co ich zastąpia wpłyna na zmiany moim zdaniem nie. Ale będzie jeszcze ostrzejsza wojna o ligowy byt niz w ubiegłych latach bo moga spaść trzy zespoły.
Ocena postu: 1  
2019-07-19 09:37
GrzegorzS
I co zwolennicy "frajerskich" porażek
Czym się różni frajerstwo Piasta od frajerstwa Sracovi. Ci drudzy odpadli z zespołem, w którym najlepsi zawodnicy zarabiaja po 5000 złotych miesięcznie ze wszystkimi premiami i nagrodami a klub ma 1/3 budżetu reprezentacji Kauflanda. Może jakieś wysyp zawiłych teorii. Ja ma dość prostą objawiona w poprzednich tekstach wynikająca z corocznej obserwacji. Indolencja grupy domorosłych taktyków zasiadających na ławkach trenerskich. Kunktatorzy co to zdobyli jedną bramkę i złapali Pana Boga za nogi, świętują i holuja wyniki. Zero ambicji, zero zrozumienia prostej zasady. Piłka to gra na bramki i i błędy. Kto więcej strzela ten awansuj i świętuje. Ta sama filozofia rządzi u Piasta oraz Sraksów i daje ten sam efekt. Jedyna Legia, która miała presję bo po niej jeździli musiała to się rzuciła na rywala, zdominowała go strzeliła dwa gole i poszła spać czekając na gwizdek. Nie rozumiem tego braku ambicji tego olewactwa. Gdyby polskie zespoły ligowe i ich trenerzy potrafili w pucharach wykrzesać tyle ambicji co w meczach ligowych. Gdyby puchary były realnym świętem, chęcia do pokazania widowni luzu walki na ilość strzelonych bramek nie domorośli taktycy z Bożej łaski maja sposoby na ogrywania rywali. Żałosne. Przecież czoskojady abstra***ąc od ich umiejętności i całej otoczki ich klubu wczoraj wykazali połowę woli walki jakiej użyli w ostatnich derbach to by zjedli rywala. Ale oni olali siebi swoich kibiców trenera, pokopali się po czołach i beda skupiać się na lidze. Żałosny klubik żałośni ludzie. Ale w całej lidze od lat te puchary są traktowane przez większość jak zło konieczne. Najpierw jest walka w lidze o te awanse, potem trenuja kopia się po czołach w sparingach i dostają wpierd.... od klubów z Białorusi, Słowacji, ze nie wymienię potentatów z innych krajów reprezentujących obrzeża europejskiej piłki. Ja se wspomne te informacje z kim to te kluby sparowały i kogo ograły. Ho, ho, ho. Jak sobie poczytałem ile to oni moga zarobić na tych pucharach. Te obawy, że sedzia z Grecji i będzie niedobry. Ten szał po remisiku i strzeleniu przypadkowej bramki wyjazdowej. Rola faworyta. Żałosne. No jeszcze jak by przegrali z zespołem z Niemiec, Francji, Włoch, Holandii, Belgii, Szwajcari, Szwecji. Nie oni na piedestał wynoszą awans z drużyną z Giblartaru. Żeby te zespoły jeszcze skąłdały się z Polaków. Z trzech ekip które wystarowały nie było ich razem 11 w garniturze wyjściowym na mecz. Żałosne. Kto jest winien wszyscy i nikt. Pezesi, nie rozumieją, że miejsce w lidze to jedynie środek do celu jakim jest udział w pucharach. Jeśli tak nie uważaja to powinni wogóle to olać i nie mydlić kibicom oczu tymi pucharami. Kluby żyja z ligi, bo jak z niej spadna to jest rozpierducha więc nie chca spaśc reszta to lanie wody. Skroili lige na swoje potrzeby nie potrzeby piłki jako takiej, ale na swoje potrzeby zarabiania kasy dla siebie. Więc maja lige w ramach potrzeb i na swoja miarę. Zagrożonych spadkiem jest 16 zespołów i puchary im zwisają. Tu nie ma tak jak w normalnej zawodowej lidze, że jak się zaczyna to od początku wiadomo, że sześciu zawalczy o tytuł z tego 4 przywoicie zagra w pucharach, 8 będzie grało i robiło niespodzianki, a 4 będzie bronić się przed spadkiem z czego dwóch lub trzech sapdnie. Nie tu wszyscy walcza o pierwszą ósemkę do krwi ostatniej. Sciągaj a giazdorów, krórzy nie łapią się w trzeciej lidze w Hiszpanii, czy innej Grecji, ale u nas robia za gwiazdy i zarabiaja taką kaśe o jakiej mogli by jedynie pomarzyć. Efekt jesen klub jest w wyścigu ślikamów skazany na tytuł, trzy przepychaja o pudło reszta zadawala się kasa i spokojnym utrzymaniem w lidze, a ośmiu wyżyna się w walce o byt z czego dwóch leci. Paranoja a nie liga i zawodowa piłka. Polskiej lidze brak stabilizacj, brak spokoju brak pracy u podstaw, w efekcie jest blamaż w pucharach. rok do roku. Zostały trzy rundy eliminacji w każdej polegnie jeden zespół i w połowie sierpnia będzie pozamiatane. I tak będzie dopuki nie zmieni się liga nie wróci do normalności 18 zespołów grajacych w 34 kolejkach z ułożonym normalnie terminarzem gier. Z przewa zimoiwą trwająca około półtora miesiąca od załużmy 10 grudnia do początku lutego. Z normalnym układem meczy w kolejce bez grania w Poniedziałki. Jak będzie stabilizacja ligi jak będzie wiadomo, po grudniu, ze niej nie mozna spaśc mająć w dorobku 30 punktów to wróci normalność do piłki. I to od razu da efekt. Bo bedzie można coś planowac w perspektywie roku dwóch lat a nie cąły czas uciekac by nie spaść. Przeciez u nas zespoły walczą nie o tytuł, ale by z ligi nie spaść.
Ocena postu: 5  
2019-07-18 12:26
GrzegorzS
Własnie przeczytałem wypowiedź
kolejnego przedstawiciela Polskiej myśli szkoleniowe i zarazem Wiceprezesa klubu z Kauflanda wyjawił swe przemyślenie, że awans to da im już wynik 0-0. Ta najlepiej niech wyjdzie na rywala z 6 obrońcami, 3 defensywnymi pomocnikiami, dwoma brakmarzami. W końcu na boisku rywala strzelili już jedną bramkę. To jest żałosne patrzenie na piłkę i to ono prowadzi ją tam gdzie jest obecnie. Mam nadzieję, ze Słowacy dziś wrzuca trzy bramki i zakończą ten żałony eksperyment.
Ocena postu: 17  
2019-07-18 09:18
GrzegorzS
Redakcja napisała, że to porażka frajerska
ja się z tym nie zgodze. moim zdaniem to porażka wpisana w ostatnie lata w nasza filozofię futbolu a szczególnie takich zespołów jak Piast, które opierają się o taktyke przetrwaj broń kontrój kontroluj dojedź do końca z tym 0-1 nba wyjeździe. Piast miał 1-0 był lepszy i się zadowolił. Zawodnicy nie byli zdeterminiwani by dobić rywala zachowywali się nieodpowiedzialnie frajersko byle dojechac byle przetrwać. My to znamy z ligi. Masz przewage gola to jedzieć ze dojedziesz. Zamiast dobić rywala zagrać otwartę piłę wykorzystac niemoc rywala to sie kunktatorsko jedzie byle przetrwac i dotrwac a moze z przodu coś wpadnie. Białorusini mieli ciut farta w końcówce bo z meczu który powinni przegrać tak 3-0 no może 3-1 maja awans. Czy tojest frajerstwo nie to jest głupota Polskiej myśłi szkoleniowej. Tym się różni Wisła od wielu w naszej lini, że ma wpisane w DNA grę do przodu strzelanie goli. Jak ma lepszy skład jak wcześniej to takich jak BATE lała kilkoma golami, jak miała niefart pecha, brak koncentracji to odpadała. Pamiętam sławetna Levadię, ale tak sam Kirm miał w tym meczu ze 4 setki i trzy kolejne okazje w Sosnowcu. A mecze z Traktorami był strzelecki nie fart ale było granie do przodu po kolejne bramki. Dziękiu takiej filozofii jechała Wisła Hajduka, Tabzonspor, Saragossę. Były mecze z potęgami, bo graliśmy do przodu po braki. Były wzloty i upadki, ale nie przegrywaliśmy awansów jak Piast broniąc 1-0. Nawet jak po Wiśłe jechano za Masskanta, że awanse były po trudnych meczach i to niby ze słabeuszami, ale były i Wisła nie broniła nawet z Barcą i Realem nie kontrolowała meczu tylko starała się grac po braki. Na szczęście Stolarczyk to rozumie to jest nasze DNA od dawien dawna. I niech tak zostanie. A co do Piasta to nie frajerstow to konsekwencja polskiej myśli szkoleniowej.
Ocena postu: -6  
2019-07-17 15:33
GrzegorzS
Zamiast jatrzyć idź sobie
jeden z drugim kupcie karnet. Jak dobrze pójdzie to dziś dobijemy do 10 000 widzów na pierwszym meczu co w rzeczywistości Sobotniej może sie przełozyc na frekwencję nawet do 15 000 co było by w okresie wakcji trwajacych na wszystkich frontach fajnym wynikiem. Zamiast kłutni klub potrzebuje kasy od największogo sponsora czyli kibiców. Ludzie majętni lub wielkie firmy czekaja na gotowe. Tym wiekszy szacunek za to,że kiedyś Cupiał nie czekał tylko wszedł do Wisły i pchnął ją tory nowego rozwoju. Nie ma co dzielić kibiców na biednych i bogatych karnet moga kupic wszycy. Ja tam zawsze byłem zdania, ze największa siłą klubu są jego kibice. To zostałoudowodnione zimą. Wisła żyje dlatego, że ma kibiców. Ekstraklasa bez nas kibiców Wisły, bez tego stadionu bez Wisły była by kulawa. I tylko dlatego przetrwaliśmy ten kryzys. Bo z tego zdfają sobie sprawe wszyscy zaplątani w nasza skopaną. Liga bez Legi, Lecha, Wisły to produkt kulawy. Siła Wisły jest była i będzie w kibicach. Przy średniej 20 tysięcznej frekwencji, gdyby się taką udało uzyskać w tym sezonie klub bez problemu zredukuje dług o więcej niz połowę. Co więcej będzie to czytelny pozytywny sygnał dla miasta i inwestorów. Do wykonania założonego planu karnetowego brakuje tak ok. 4000 karnetów zamiast więc się kłucic o to co kto i kiedy może zacznijcie namawiać do kupowania karnetów biletów i oglądania meczy przy R22 a nie w TV.
Ocena postu: 10  


« Wstecz
 
© 1998-2019 WISLAPORTAL.PL. Portal Kibiców Klubu Wisła Kraków    |    Strona wygenerowana w 0.019 sek.   |    Kontakt: redakcja@wislaportal.pl
Korzystając z portalu akceptujesz jego politykę prywatności & politykę cookies »