W związku ze zmianą prawa i wprowadzeniu przepisów RODO, czyli Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE - aby nadal móc aktywnie i w dotychczasowy sposób korzystać z naszego serwisu - musisz zaakceptować naszą uaktualnioną politykę prywatności.
Jej pełna treść dostępna jest tutaj »

W jej ramach informujemy również, że serwis wislaportal.pl do swojego prawidłowego działania wykorzystuje pliki cookies »
Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Akceptuję, zamknij!
główna   piłka   kosz   siatka   kalendarz   kadra   tabela   archiwum   foto   multimedia   live   typer   rss   szukaj   zaloguj się          

Informacje dotyczące zapisanego komentarza:

2019-07-08 08:00
Kosmaty

Dodano z komputera:
188.147.241.24.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
Cóż, mimo wszystko to dobry krok...
Tak, wiem że rozwija się wolniej niż mieliśmy nadzieję, a do tego ostatni sezon miał generalnie słaby, gdzie zwłaszcza wiosnę w całości stracił przez kontuzję. Ta wiosna była szczególnie bolesna, bo miałby dość sporo okazji do pokazania się na boisku. Jednak z drugiej strony chłopak ma spory potencjał i spośród 60 występów znalazło się trochę takich, po których był zasłużenie chwalony i po których przewidywaliśmy dla niego świetlaną przyszłość. Wisła jest też cały czas w sytuacji, w której każdy zawodnik jest dla nas na wagę złota i nie możemy sobie swobodnie wymieniać poszczególnych piłkarzy na nowych. Choć to jest także ostatnia szansa na to, by Jakub udowodnił swoją rzeczywistą wartość dla Wisły. Albo to wykorzysta odgrywając istotną rolę w zespole (niekoniecznie jako kluczowy piłkarz wyjściowej jedenastki, ale nawet jako często używany zmiennik, który dorzuci swój widoczny wkład w punktowanie zespołu), albo po najbliższym sezonie zakończy swoją przygodę z Wisłą Kraków.
Ocena postu: 17  


Ostatnie pięć komentarzy, dodanych z tego komputera (188.147.241.24.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl):

2019-07-09 08:48
Kosmaty
Paradoks...
Ekspert z zewnątrz zatrudniony przez urząd miasta wycenił ekwiwalent reklamowy jaki zapewniają miastu kluby na sumę 5,5 miliona złotych. Chodziło odpowiednio o 2,5 miliona w wypadku Cracovii i 3 miliony w wypadku Wisły. Zatem za usługę wartą w sumie 5,5 miliona złotych miasto płaci jedyne 0,3 miliona złotych to mniej niż 5,5% wartości. A w wypadku samej Wisły to jeszcze mniej, bo zaledwie 5% wartości usługi. Nie wiem czy to podlega pod pewne przepisy, ale działając w drugą stronę (czyli prywatna firma płaci urzędowi mniej niż usługę wycenia rynek) byłoby to wyłudzenie i byłoby to prawnie karalne. Zresztą to i tak wygląda jak klasyczne wymuszenie i nadużycie władzy (jestem silniejszy, mam nad tobą przewagę... więc sprzedaj mi swój wart milion złotych dom za kilkadziesiąt tysięcy bo ja tak chcę... jesteś w plecy i na nic cię nie stać, ale ciesz się bo w końcu cokolwiek zapłaciłem). ----- Pomijam tu kwestię tego, że inne miasta płacą na kluby miliony i tłumaczenie tego faktem, że często te miasta są udziałowcami klubów, więc to troszkę inne zasady działania... W końcu przywołane miasta wypłacają te pieniądze nie ze środków przeznaczonych na utrzymanie spółek miejskich, tylko ze środków przeznaczonych na promocję danego miasta, więc to powinno być osiągalne także dla Krakowa nawet jeśli udziałowcem klubów nie jest. ----- Kolejna kwestia to stadion. Wczoraj widziałem mema, który to idealnie podsumowywał: "Stadion Juventusu: pojemność 42 tysiące miejsc, nowoczesny, funkcjonalny, piękny, ukończony w 2 lata. Koszt 500 milionów złotych. Stadion Wisły: pojemność 33 tysiące miejsc, niefunkcjonalny, brzydki paszkwil, jeszcze nie ukończony po kilkunastu latach. Koszt 600 milionów złotych". To chyba najlepiej podsumowuje dbałość miasta o jakość i ekonomię obiektu przy R22. ----- Wychodzi więc na to, że Kraków reklamując się jako miasto sportu... owszem, chce czerpać profity z promocji poprzez sport, ale tak naprawdę nie chce mieć z samym sportem nic wspólnego, a już z pewnością nie chce za tą promocję płacić w żadnej formie (czy to gotówkowej, czy bezgotówkowej dbając o obiekty). ----- Swoją drogą jestem bardzo ciekaw jakby miasto zareagowało na pozew sądowy z następującymi zarzutami: wyzyskiwanie podmiotu gospodarczego (podstawa: czerpanie korzyści marketingowych z zapłatą znacznie poniżej ich rzeczywistej wartości), nierówne traktowanie podmiotów gospodarczych współpracujących z miastem (podstawa: obniżenie Cracovii czynszu za stadion argumentowane kłopotami finansowymi klubu, brak jednakowych działań na taką samą sytuację w Wiśle), niegospodarność i podejrzenie działań korupcyjnych (podstawa: ogólna sytuacja ze stadionem, przy tak wysokich kosztach brak dostosowania go do wymogów stawianych tego typu obiektom, brak praw własności do projektu co uniemożliwia wszelkie modernizacje obiektu w przyszłości).
Ocena postu: 51  
2019-07-08 08:00
Kosmaty
Cóż, mimo wszystko to dobry krok...
Tak, wiem że rozwija się wolniej niż mieliśmy nadzieję, a do tego ostatni sezon miał generalnie słaby, gdzie zwłaszcza wiosnę w całości stracił przez kontuzję. Ta wiosna była szczególnie bolesna, bo miałby dość sporo okazji do pokazania się na boisku. Jednak z drugiej strony chłopak ma spory potencjał i spośród 60 występów znalazło się trochę takich, po których był zasłużenie chwalony i po których przewidywaliśmy dla niego świetlaną przyszłość. Wisła jest też cały czas w sytuacji, w której każdy zawodnik jest dla nas na wagę złota i nie możemy sobie swobodnie wymieniać poszczególnych piłkarzy na nowych. Choć to jest także ostatnia szansa na to, by Jakub udowodnił swoją rzeczywistą wartość dla Wisły. Albo to wykorzysta odgrywając istotną rolę w zespole (niekoniecznie jako kluczowy piłkarz wyjściowej jedenastki, ale nawet jako często używany zmiennik, który dorzuci swój widoczny wkład w punktowanie zespołu), albo po najbliższym sezonie zakończy swoją przygodę z Wisłą Kraków.
Ocena postu: 17  
2019-07-07 19:01
Kosmaty
Kurcze, to tylko sparing, a niektórzy już wieszczą
że Wisła spadnie z ligi. Po przegranych sparingach piszę, że to tylko sparing, ma on określone cele, jest tylko elementem przygotowań... I to samo napiszę teraz, po wygranym meczu, w którym Podbeskidzie nieszczególnie zagroziło naszej bramce (mieli dwie, no może trzy dobre sytuacje na gola w ciągu całego spotkania). Sparing to tylko... sparing właśnie. Mało tego, u Stolarczyka jest jeszcze niżej, bo to zaledwie kolejna jednostka treningowa... tylko trochę mniej nudna. Powiedzcie mi, czego oczekujecie od Stolarczyka? Zwycięstwa w każdym sparingu, w dodatku w pięknym stylu? Nic prostszego, wystarczy że będzie trzymał się tego, co graliśmy w zeszłym sezonie i osiągnięcie czegoś takiego jest całkiem możliwe. TYLKO PO CO?!?!?! W ten sposób drużyna nie zrobi postępu względem poprzedniego sezonu. W końcu sparing jest elementem przygotowań do sezonu i to właśnie tam mają się pojawić wyniki. Sezon dla Wisły zaczyna się za 2 tygodnie, nie dziś. Trener twierdzi, że ostatnio słaba ofensywa, to efekt braku świeżości. To co, ma teraz odpuścić by pokazać kilka dobrych akcji w treningach... tylko że to odbędzie się kosztem przygotowania motorycznego i zauważymy to w listopadzie i grudniu, w meczach o stawkę... tego chcecie? Jakość gry z rundy na rundę (sezonu na sezon) w sposób wyraźny i skuteczny można podnieść na 2 sposoby. Tylko i wyłącznie dwa, w każdym klubie na świecie: czy to Real, Barcelona, Wisła czy Prądniki Dolne. 1. Transfery. W takim wypadku w sparingach chodzi o zgranie nowego zespołu w starym systemie. Efekty powinny przyjść dość szybko, w końcu utrzymujemy wszystko inne po staremu, ale dobieramy wyraźnie lepszych wykonawców... ale nie na jednej pozycji, tylko wymieniamy pół wyjściowej jedenastki. Chyba najłatwiejszy sposób na podniesienie jakości gry. Tylko, że bardzo kosztowny i Wisły na to nie stać. Można trafić perełki w naszym zasięgu, ale to niezwykle trudne i nawet jeśli uda nam się kogoś podłapać... to nie zdołamy sprowadzić 5 zawodników do wyjściowej jedenastki, z których każdy jeden zostanie gwiazdą ligi. 2. Zmiana ogólnie rozumianego systemu gry. Ustawienie na boisku, zadania poszczególnych piłkarzy itp. Tutaj sparingi polegają na wypracowaniu czegoś zupełnie odmiennego niż drużyna grała w poprzednim okresie. Trwa to zwykle dłużej, bo trzeba wymyślić coś nowego przy korzystaniu z tych samych zasobów ludzkich. To najłatwiej osiągnąć zmianą trenera (w końcu inny człowiek nie jest skrępowany dotychczasowymi ramami, łatwiej mu wymyślić coś nowego, zmienić zawodnikowi pozycję/zadania, albo wręcz posadzić kogoś na ławce). Jednak Stolar zasłużył na kredyt zaufania i mocną pozycję w klubie, nie wolno więc go zwolnić. Poza oczywistą kwestią oceny jego dotychczasowej pracy ponownie kłania się jeszcze kasa (taki krok by kosztował i nie ma na to kasy... choć moim skromnym zdaniem to bez znaczenia, ponieważ Stolarczyk poprostu zapracował na to, by być w tej chwili nietykalnym). Może to też przeprowadzać dotychczasowy trener, ale to trudniejsza droga... choć też na dłuższą metę zwykle dająca lepsze efekty. ----- Najczęściej kluby chcą osiągnąć postęp mieszając te dwie drogi (transfery i zmianę systemu gry) i sparingi są niezłym zobrazowaniem tego, w którą stronę kładą nacisk. W wypadku Wisły jest bardzo duże przesunięcie w stronę zmian taktycznych i to w dość skrajnej formie (z podstawowych zawodników rundy wiosennej odeszło zaledwie 2, jednocześnie w komplecie pozostał calutki trzon drużyny stanowiący o tożsamości drużyny i jej stylu). Zatem skoro chcemy zmienić grę, bez drastycznego zmieniania personaliów, to musi się to odbić na sparingach, po to one są. Poprostu idąc tą drogą wszelkie mankamenty i niedociągnięcia w grze są w meczach kontrolnych jeszcze bardziej widoczne, bo z jednej strony piłkarze muszę przełamywać dotychczasowe nawyki, schematy i przebudowywać także samych siebie. Z drugiej strony my (kibice) widzimy, że przecież ten sam skład potrafił rozgromić Legię 4:0, zgnieść Koronę w Kielcach 6:2, wygrać derby 3:2 i generalnie strzelać najwięcej goli w lidze, to dla czego teraz tego nie mogą zrobić w sparingach? (pytanie retoryczne). Właśnie dla tego jest to tak jaskrawe, chociaż w gruncie rzeczy nie ma powodów do zmartwienia. 1. Widzimy jak do sparingów podchodzi Stolarczyk (kolejna jednostka treningowa, w żadnym wypadku nie jest ważniejsza od którejkolwiek pozostałej). 2. Widzimy jakie składy są wystawiane ze sobą, a każdy wie, że wspólna gra na przykład Bashy z Saviceviciem albo Burligi z Błaszczykowskim wygląda "ciut inaczej" niż Bashy z Plewką albo Niepsuja (nowy w klubie) z Silvą (testowany, jeszcze krócej w klubie niż Dawid). 3. Wiemy w końcu, że klub wciąż stara się o wzmocnienie składu i chce to zrobić przede wszystkim z myślą o grze ofensywnej.
Ocena postu: 4  


« Wstecz
 
© 1998-2019 WISLAPORTAL.PL. Portal Kibiców Klubu Wisła Kraków    |    Strona wygenerowana w 1.256 sek.   |    Kontakt: redakcja@wislaportal.pl
Korzystając z portalu akceptujesz jego politykę prywatności & politykę cookies »