W związku ze zmianą prawa i wprowadzeniu przepisów RODO, czyli Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE - aby nadal móc aktywnie i w dotychczasowy sposób korzystać z naszego serwisu - musisz zaakceptować naszą uaktualnioną politykę prywatności.
Jej pełna treść dostępna jest tutaj »

W jej ramach informujemy również, że serwis wislaportal.pl do swojego prawidłowego działania wykorzystuje pliki cookies »
Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Akceptuję, zamknij!
główna   piłka   kosz   siatka   kalendarz   kadra   tabela   archiwum   foto   multimedia   live   typer   rss   szukaj   zaloguj się          

Informacje dotyczące zapisanego komentarza:

2019-08-10 21:56
~~~Onomatopejus

Dodano z komputera:
217.96.159.143.ipv4.supernova.orange.pl
Prośba o wyjaśnienie
Proszę o podanie przyczyn dla jakich Paweł Brożek gra od pierwszej minuty. Piłkarz ten bowiem, moim zdaniem, nie posiada atutów, które mogą usprawiedliwiać jego obecność na boisku. W naszym systemie (4-3-3) potrzeba napastnika, który domykałby system gry drużyny. Oznacza to, m. in. skuteczne wychodzenie na wolne pole do podań, skuteczną walkę z obrońcami oraz, najważniejsze, przytrzymywanie piłki z przodu i odprowadzanie jej na skrzydła lub do środkowych pomocników. Nie wspominając o tym, że taki zawodnik powinien być zawsze gotowy do oddania strzału i zdobycia gola. Paweł potrafi dobrze się ustawić, jest inteligentny, ma dobre podanie, ale odstaje fizycznie, a także nie jest skuteczny. Dobrze sprawdził się w końcówce meczu z Górnikiem i pokazał, że ma potencjał, by pomóc drużynie. Nie jest już jednak ani silny, ani szybki, więc nie domyka systemu gry, jak wyżej. Przez to w ataku mamy dziurę z przodu i rzutuje to na grę całej drużyny. Nie ma do kogo podać (z założeniem sukcesu takiego zagrania, więc to też wpływa na zachowania naszych graczy, którzy nie są pewni gry do przodu, bo do kogo, a zatem i po co?). W tamtym sezonie w pierwszej części był sprawny fizycznie i waleczny (oraz skuteczny) Kobra, następnie dwóch "mniejszych", ale rozkładających na siebie po trochu ciężar gry w ataku- Drzazga i Kolar. Ten pierwszy, moim zdaniem, jest dużo bardziej produktywny od Pawła w perspektywie właśnie systemu gry, bo jest szybszy i młodszy. To prawda, jest nieskuteczny, ale przynajmniej można zagrać mu piłkę (vide: Brozio z Górnikiem). Bałaniuk także wygląda na w miarę sprawnego, uważam, że wystawiając go na boku, trener go skrzywdził- napastnik powinien grać na swojej pozycji, inaczej jest zagubiony, a potem się go ściąga z boiska i krytykuje, że nie wykorzystał szansy. Chciałbym zobaczyć z ŁKS-em duet Drzazga-Bałaniuk. Uważam, podzielając zdanie jednego z Przedmówców, że niewystawienie Chuci było błędem. Ten chłopak po prostu jest trochę z "innego świata". W Villarealu miał, na początku, opinię dużego talentu. Osobiście, dałbym mu grać jako ten lewy schodzący do środka pomocnik i powiedział tak: "chłopie, widzisz, tutaj mamy takich leszczy, że zjesz ich i jeszcze będziesz głodny. Jedź z nimi. Wiesz, o co grasz". Jasne, jakby się obijał i miał gdzieś, to ława, ale po golu w debiucie? Mamy zespół, który nie jest gorszy niż rok temu. Ci ludzie mają swoje atuty, trzeba im dać możliwość ich wykorzystania. I trenować to, co jest słabością. Na przykład (może tak jest, nie wiem), ostatnie 45 minut treningu, no, godzinę: Buchal trenuje wykopy, Maciek koncentrację, Lukas przerzuty, Janicki krycie, Niepsuj wrzutki (on po prawdzie drewniany dość mocno jest), Wojo-myślenie na boisku, Savicević strzały z daleka powiedzmy, Mak to co Wojo, Drzazga- wykończenie, Bałaniuk też, JCR ogarnięcie, Olo Buksa siłka i jedziemy. A Wasyl daje korki młodym stoperom, ewentualnie motywuje resztę, chyba że po tygodniu dostaną PTSD . Tyle, dzięki za uwagę.
Ocena postu: -3  


Ostatnie pięć komentarzy, dodanych z tego komputera (217.96.159.143.ipv4.supernova.orange.pl):

2019-08-17 10:18
~~~Onomatopejus
Gratulacje
Dzisiaj Szanowny Pan Piłkarz Paweł Brożek zasłużył na wielkie brawa. Życzę utrzymania tej formy fizycznej i strzeleckiej i dziękuję za wczorajszy mecz.
Ocena postu: 15  
2019-08-10 21:56
~~~Onomatopejus
Prośba o wyjaśnienie
Proszę o podanie przyczyn dla jakich Paweł Brożek gra od pierwszej minuty. Piłkarz ten bowiem, moim zdaniem, nie posiada atutów, które mogą usprawiedliwiać jego obecność na boisku. W naszym systemie (4-3-3) potrzeba napastnika, który domykałby system gry drużyny. Oznacza to, m. in. skuteczne wychodzenie na wolne pole do podań, skuteczną walkę z obrońcami oraz, najważniejsze, przytrzymywanie piłki z przodu i odprowadzanie jej na skrzydła lub do środkowych pomocników. Nie wspominając o tym, że taki zawodnik powinien być zawsze gotowy do oddania strzału i zdobycia gola. Paweł potrafi dobrze się ustawić, jest inteligentny, ma dobre podanie, ale odstaje fizycznie, a także nie jest skuteczny. Dobrze sprawdził się w końcówce meczu z Górnikiem i pokazał, że ma potencjał, by pomóc drużynie. Nie jest już jednak ani silny, ani szybki, więc nie domyka systemu gry, jak wyżej. Przez to w ataku mamy dziurę z przodu i rzutuje to na grę całej drużyny. Nie ma do kogo podać (z założeniem sukcesu takiego zagrania, więc to też wpływa na zachowania naszych graczy, którzy nie są pewni gry do przodu, bo do kogo, a zatem i po co?). W tamtym sezonie w pierwszej części był sprawny fizycznie i waleczny (oraz skuteczny) Kobra, następnie dwóch "mniejszych", ale rozkładających na siebie po trochu ciężar gry w ataku- Drzazga i Kolar. Ten pierwszy, moim zdaniem, jest dużo bardziej produktywny od Pawła w perspektywie właśnie systemu gry, bo jest szybszy i młodszy. To prawda, jest nieskuteczny, ale przynajmniej można zagrać mu piłkę (vide: Brozio z Górnikiem). Bałaniuk także wygląda na w miarę sprawnego, uważam, że wystawiając go na boku, trener go skrzywdził- napastnik powinien grać na swojej pozycji, inaczej jest zagubiony, a potem się go ściąga z boiska i krytykuje, że nie wykorzystał szansy. Chciałbym zobaczyć z ŁKS-em duet Drzazga-Bałaniuk. Uważam, podzielając zdanie jednego z Przedmówców, że niewystawienie Chuci było błędem. Ten chłopak po prostu jest trochę z "innego świata". W Villarealu miał, na początku, opinię dużego talentu. Osobiście, dałbym mu grać jako ten lewy schodzący do środka pomocnik i powiedział tak: "chłopie, widzisz, tutaj mamy takich leszczy, że zjesz ich i jeszcze będziesz głodny. Jedź z nimi. Wiesz, o co grasz". Jasne, jakby się obijał i miał gdzieś, to ława, ale po golu w debiucie? Mamy zespół, który nie jest gorszy niż rok temu. Ci ludzie mają swoje atuty, trzeba im dać możliwość ich wykorzystania. I trenować to, co jest słabością. Na przykład (może tak jest, nie wiem), ostatnie 45 minut treningu, no, godzinę: Buchal trenuje wykopy, Maciek koncentrację, Lukas przerzuty, Janicki krycie, Niepsuj wrzutki (on po prawdzie drewniany dość mocno jest), Wojo-myślenie na boisku, Savicević strzały z daleka powiedzmy, Mak to co Wojo, Drzazga- wykończenie, Bałaniuk też, JCR ogarnięcie, Olo Buksa siłka i jedziemy. A Wasyl daje korki młodym stoperom, ewentualnie motywuje resztę, chyba że po tygodniu dostaną PTSD . Tyle, dzięki za uwagę.
Ocena postu: -3  


« Wstecz
 
© 1998-2019 WISLAPORTAL.PL. Portal Kibiców Klubu Wisła Kraków    |    Strona wygenerowana w 0.822 sek.   |    Kontakt: redakcja@wislaportal.pl
Korzystając z portalu akceptujesz jego politykę prywatności & politykę cookies »