W związku ze zmianą prawa i wprowadzeniu przepisów RODO, czyli Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE - aby nadal móc aktywnie i w dotychczasowy sposób korzystać z naszego serwisu - musisz zaakceptować naszą uaktualnioną politykę prywatności.
Jej pełna treść dostępna jest tutaj »

W jej ramach informujemy również, że serwis wislaportal.pl do swojego prawidłowego działania wykorzystuje pliki cookies »
Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Akceptuję, zamknij!
główna   piłka   kosz   siatka   kalendarz   kadra   tabela   archiwum   foto   multimedia   live   typer   rss   szukaj   zaloguj się          

Informacje dotyczące zapisanego komentarza:

2019-08-13 10:02
GrzegorzS

Dodano z komputera:
bjws134.bj.uj.edu.pl
Gdyby Balicki i Buksa mieli skalę talentu
17 letniego Pawła Brożka (a nie mają nawet razem wzięci do kupy) to i tak mogli by być wpuszczani na ogony, bo taka jest naturalna kolej rzeczy. Naturalną koleja rzeczy trzeba tez poczekac w spokoju az po prsotu odblokuje sie Drzazga, Boguski, Błaszczykowski i ich koledzy. Narazie sa sytucje za chwile tez będa bramki to tylko kewstia czasu. Bramka we współczensej piłce to w 70% efekt gry całego zespołu w 20% procentach efekt indywidualnego talentu a i tak czesto najwiazniejsze jest to 10% przypadku, które decyduje, że gol pada. Wystarczy bowiem, że piłka odbije się cut inaczej od kępki trawy i gola nie będzie. Przykład co źle zrobił Drzazga marnując pierwsza okazję bramkowa w meczu z Górnikiem. Nic. Zrobił wszystko podręcznikowo by padła bramka wystarczało by moment startu do piłki był tak o 30/40 centymetrów póżniejszy i padł by gol a moze by nie padł, bl zmieniła by się układ całej sytuacji i obrońca był by w stanie wymusić ciut inne zachowanie napastnika. Czasem jest tak, że bramka nie chce wpaśc potem pada przy każdym doożeniu nogi do każdego farfocja. Co zrobić trzeba spokojnie pracować nad mentalnoscia pewnościa siebie i koncentracją napastnika. Trzeba tez byc konsekwentnym. Inwestycja w napastnika, który będzie miał klasę gwarantująca 15 bramek w sezonie jest na ten moment poza możliwościami finansowymi klubu. Owszem może sie trafic przypadek jak z Carlitosem. Inwestycje na ten moment w zawodnika, który będzie się przez dłuższy czas przystosowywał do gry drużyny do tej pory błysną tym, ze strzelił z 10 goli na przestrzeni dwóch trzech sezonó nie ma sensu. Takich zawodników mamy w składzie naszej lini ataku. Trzeba z nimi pacowac i poczekac na efekty. Obecnie napastnik to w skali futbolu temat najtrudniejszy prawie jak lewy obrońca. Kupowac kota w worku nie ma sensu. Na ten moment mamy starszego ale w dobrej formie Pawła Brożka, dwóch gości na dorobku Drzazga i Bałaniuk i dwóch uczących się fachu Buksa, Balicki. Co więcej jako napastnik ściągnięty jest do zespołu Silva, ale z konieczności grał w środku pola lub na skrzydle. Mamy tez całkiem liczną grupe pomocników zdolnych strzelac i to sporo bramek. Klub podjął decyzję by wzmocnić druga linię i to w sumie jst działanie rozsądne. Ci zawodnicy, którzy są (napastnicy) muszą dostać swoje konkretne szanse. Wisła z ligi nie spadnie, czy będzie w styanie włączyć się do walki o puchary pokarze przyszłość. Pytanie z innej beczki ilu z wpisujących tu komenty już ma karnet lub bilet na mecz z ŁKS-em. Owszem w ciągu ostatniej doby zeszło 550 wejściówek, ale bez otwierania nowych sektorów jest dostępnych jeszcze ponad 7500 biletów. Idzice je kupić.
Ocena postu: 3  


Ostatnie pięć komentarzy, dodanych z tego komputera (bjws134.bj.uj.edu.pl):

2019-08-23 09:07
GrzegorzS
Mimo peanów w Warszawie na temat poprawy
gry Legii i jak słysze zalu, że nie padła bramka lub bramki i o bredzeniu o straconych szansach na zwyciestwo. Wczoraj mecz toczył się wedle senariusza zespołu ze Szkocji. Widać, że drużyna ta ma lepiej poukładaną grę, na wielu pozycjach ma silniejszych i chyba lepszych piłkarzy. Przede wszystkim ma zas w zanadrzu mecz rewanżowy na swoim stadionie. Owszem mają niebezpieczny wynik, bo każda stracona bramka stawia zespół ze Szkocji w gorszej sytuacji bo po prostu muszą wygrać, ale mają na to potencjał i stadionowe zaplecze. I zarazem nie wiem czy tylko ja odnisłem takie wrażenie, ale doping na Legii jednostajny i słabiutki, prowadzony z jednego źródła bez właczanie sie do niego całego stadionu. Może to wrażenie mylne bo nie oglądałem całego meczu tylko od czasu do czasu sprawdzając wynik oglądałem góra trzy cztero minutowe fragmenty, ale takie odniosłem wrażenie.
Ocena postu: -5  
2019-08-22 10:38
GrzegorzS
No szykuje się fajny meczyk
mamy swoje plusy, ale nie jesteśmy faworytem więc potrzebna jest spokojna głowa, ale i determinacja w prowadzeniu własnej gry. W sumie ten mecz zweryfikuje nasz sposób grania w obronie jako zespołu, bo Jegiellonia musi i ędzie atakować. Zapowiada się ciekawie. Bramkowy remis da nam zadowolenie, porażka nie powinna byc powodem do hejtu.
Ocena postu: 14  
2019-08-22 09:20
GrzegorzS
Spokojnie Wisła ma dośc stabiny skład na naszą ligę
z tego co słychać zalożeniem jest awans do ósemki w oparciu o posiadany potencjał. Patrząc na możliwości zespołu jest to spokojnie do wygrania i to bez tego mitycznego nowego napastnika. Na ściągnięcie kogoś kto gwarantuje 10/15 bramek w sezonie Wisły obecnie nie stać. Sciąganie kogoś kto strzeli 5 bramek za a będzie zarabiał dużą jak na nasze możliwości kasę to inwestycja bez sensu z punktu widzenia możliwości budżetu . Lepiej inwestować w to co się już ma w składzie. Wisła jest skaza do momentu wyjścia z długów na realizm. Do problemu pozyskania dobrego napastnika powinien natomiast wrócic w okienku zimowym, ale wówczas trzeba patrzec z perspektywa kolejnych zezonów. Narazie można budowac w oparciu w kolejności o Brożka, Drzazgę, Bałaniuka, Silvę i młodych Bukse, Balickiego, Zdybowicza i kazdy z nich powinien dostawac swoje szanse. Drodzy kibice patrzymy z perspektywa dwóch trzech sezonów. Wisła teraz co widać powoli przebudowuje obronę i środek pola. Ktoś musi pociągnąc ten zespół w perspektywie kończenia karier na przestrzeni jednego/dwóch/trzech sezonów kolejnych generałów. Wasyl, Brożek, Boguski, Błaszczykowski, a potem następni starsi zawodnicy będa kończyc przdłużane kariery i zespoł trzeba budowac nie z perspektywą walki o tytuł czy puchary, ale z perspektywą tego kto będzie za 4 sezony walczył o te cele.
Ocena postu: 12  
2019-08-21 09:05
GrzegorzS
Nie rozumiem z czym masz problem ricardinho
drzewiej przy wielotysiecznej widowni liczniejszej niż obecnie grywano w naszym rozumieniu hity ligii np. Wisła Widzew o godzinie 11.00 w Niedziele i było dobrze. Mecz o 12.30. W sumie całkiem dobra pora spokojnie ludzie po kościele (ci którzy chodzą na msze) zdążą na obiad, ci którzy nie maja potrzeby tego robić wyśpią się zjedzą śniadanie z rodziną, spokojnie można z całego Krakowa oraz okolic bliższych i dalszych dojechać na mecz. Dwie godzinki emocji i po meczy spokojnie zdążą wszyscy na rodzinny obiadek lub zostaną na mieście na piwko obiadek i spacerek. Moim zdaniem 12.30 w porównaniu z 15.00 w Niedzielę to dobra pora, bo nie rozsadza całego dnia. Dobra pora dla rodzin.
Ocena postu: 11  
2019-08-20 15:04
GrzegorzS
No to jest szansa na przekroczenie 20 000
widzów. Gramy w sobote o dobrej porze, gdy już większośc wróciła z wakacj taki dla wielu ostatni moment przed przykrym poniedziałkowym rozpoczęciem roku przez dzieci i dorosłych. Więc trzeba sobie zrobic ostatnia przyjemnośc tego lata więc idźcie po bilety. Klub sprzedał nie licząc miejsc Vip-ów oraz Skay-boków ok. 9000 karnetów, czyli conajmniej 50% z tych 20 000 miejsc już jest.
Ocena postu: 9  


« Wstecz
 
© 1998-2019 WISLAPORTAL.PL. Portal Kibiców Klubu Wisła Kraków    |    Strona wygenerowana w 0.017 sek.   |    Kontakt: redakcja@wislaportal.pl
Korzystając z portalu akceptujesz jego politykę prywatności & politykę cookies »