W związku ze zmianą prawa i wprowadzeniu przepisów RODO, czyli Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE - aby nadal móc aktywnie i w dotychczasowy sposób korzystać z naszego serwisu - musisz zaakceptować naszą uaktualnioną politykę prywatności.
Jej pełna treść dostępna jest tutaj »

W jej ramach informujemy również, że serwis wislaportal.pl do swojego prawidłowego działania wykorzystuje pliki cookies »
Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Akceptuję, zamknij!
główna   piłka   kosz   siatka   kalendarz   kadra   tabela   archiwum   foto   multimedia   live   typer   rss   szukaj   zaloguj się          

Informacje dotyczące zapisanego komentarza:

2019-08-14 07:56
GrzegorzS

Dodano z komputera:
bjws134.bj.uj.edu.pl
Jak pokazuje zimowa akcja ratowania Wisły
wcale nie trzeba wielkiego podnoszenia poziomu gry. Trzeba uświadomienia sobie przez kibicow, że wobec wrogiej postawy Gminy wobec klubu trzeba się zjednoczyć wokół niego i go wesprzeć. Nie ma innej drogi do uratowania i odbudowania Wisły niz liczny udział w jej meczach. Frekwencja w granicach 20 tysięcy widzów powinna byc norma przy R22. Wiem, że kiedyś takie było założone w klubie maksimum pojemności stadionu, ale teraz mamy mozliwość zapełnienia go widowina o prawie 14 tysięcy większa. Więc trzeba to zrobic. Na ten moment sprzdało się około 9000 karnetów to w porównaniu rok do roku i tak sukces. Bo wówczas było cos w graniachach 4500 sprzedanych karnetów, ale w porównaniu z poruszeniem zimowo/wiosennym to ok. 6000 mniejsza sprzedaż. Czyli dla ok. 6000 ludzie zimowy zryw był tylko słomiany ogniem i nie potrafią lub nie chca podjąc wyzwania i wsparcia klubu. WIem karnety są droższe, ale to jednorazowy strzał i daje satysfakcję przez cały rok, co więcej klub o czym chyba niewielu wie uruchomił możliwość kupienia tego karnetu ratalnie. To się opłaca napewni wyjdzie wam dużo mniej kasy na karnet w przeciągu całego roku niz na bilety. Kupując karner na raty pomagacie Wiśle bo wprowadzanie do niej konkretny pieniądz, ale suma sumarum zapłacicie mniej dużo mniej niz kupując bilety na pojedyńcze mecze. Co wiecej dostępne sa karnety na sektory, gdzie taki wydatek jest zbliżony do ceny karnetu z ubiegłego sezonu. Druga sprawa ktoś nie bierze pod uwagę studentów, a oni po prostu sa na wakacjach lub pracują poza Krakowem bo to norma. Ta grupa w swojej masie pojawia się na R22 dopiero we wrześniu i październiku i dla nich też powinna być oferta karnetowa. Co wiecej moim zdaniem klub wogóle powinien zastanowić sie i sobie przeliczyć, czy bardziej nie opłaciło by mu się sprzedawanie miejsc nie tyle na konkretny sezon czy runde, ale wręcz na konkretny okres np. roku i to niezależnie od tego w którym okresie roku kupi sie karnet. Zycie jest życie. Wiadomo w lecie ludzie maja wydatki wakacyjne, w sierpniu zwiazane z obowiazkiem szkolnym w grudniu wydatki na świeta, ale sa takie miesiące, że tej kasy jest więcej, sa trzynastki, nagrody, premie i wówczas kogoś moze stać by wykonac zakup takiej miescówki na cały rok. Dla sporej grupy osób wydanie tych dodatkowych 400/700 złotych na karnet dużo łatwiejsze może byc w pażdzierniku, czy lutym, maju niż w lipcu, styczniu. czy sierpniu.
Ocena postu: 9  


Ostatnie pięć komentarzy, dodanych z tego komputera (bjws134.bj.uj.edu.pl):

2019-12-06 09:19
GrzegorzS
Po prostu zagrajmy dobry mecz na poziomie tego
ostatniego z Lechia czy wyjazdowego z będącym na falii Śląskiem. Trzeba wreszcie zacząc strzelac gole po swoich dobrych akcjach. A wynik jak to w sporcie sprawa wieloskładnikowa i otwarta przed meczem. Nam sa potrzebne punkty Górnikowi też, ale to jescze nie mecz o być albo nie być. Przed nami jeszcze poza tym spotkaniem 19 ligowych kolejek trzeba zacząc grac dobrze w piłke a to przyniesie nam potrzebne punkty. Wisła na tle ligi ma za duży potencjał, by się bać rywali, ale potrzeba walki koncentracji i przede wszystkim skuteczności pod bramka przeciwników. Los do tej pory sprzyjał naszym rywalom, którzy kończyli pierwsze akcje bramkami, wygrywali z nami mając często 50%, 100% skutecznośc i to po naszych własnych błędach. Myśłę, że jeśli więc prawda jest, że ilośc pecha i niefartu w ciągu sezonu się sumuje. To pora by wreszcie nam fart i los zaczął sprzyjać. Jazda Jazda Jazda Biała Gwiazda !!!
Ocena postu: 27  
2019-12-03 14:31
GrzegorzS
Szkoda, ta kontuzja w bardzo złym
momencie dla tego piłkarza. Teraz decyduje się przyszłość sporej grupy piłkarzy a tak poważny uraz stawia pod znakiem zapytania jego szansę o powalczenie o kontrakt.
Ocena postu: 29  
2019-12-03 12:33
GrzegorzS
ElopeQ to piłka nożna i gra 11 gości
a liczy się wynik całości. To, że chłopak biega walczy, kiwa się wygrywa pojedynki jeden na jeden a potem leci wygrac kolejny pojedynek z kolejnym graczem rywala zamiast podac piłke. Wojtkowski nie gra z pierwszej piłki nie potrafi przyspieszyc gry podaniem. To fajny chłopak świetny piłkarz, ale nadał by sie do Wisły grjącej tak ze 25/30 lat temu. Teraz gra sie inaczej szybko na jeden góra dwa kontakty. Dalej gośc owszem stara się trzyma ustawienie, ale przegrywa pojedynki fizycznie niewielka ilośc odbiorów. Dalej ilośc strzałów w rundzie gość zagrał 13 meczy ponad 1000 minut na boisku i jako ofensywny pomocnik 1 gol ZERO podkreślam zeso asyst trzy żółte kartki. Czyli zapisał się w statystykach jako ofensywny pomocnik w czterech na 13 meczy. To porównywalny Savivević grający picha winny straty bramkek w paru meczach o nonszalnckich zagraniach ma 12 meczy ponad 900 minut, ale ma bramke 3 asysty i 4 żółte kartki. A ty piszesz Wojtkowski sie wyróżnia Czym????? Pawłowski 4 mecze 377 minut jedna asysta. Ten owszem się wyróżnia bo grając dwa ogony i dwa mecze zaliczył asyste i gdyby nie nie fart ustawienia kolegów mógł w Niedzielę strzelic 2 bramki i dograć trzecią. Porównywalny do Wojtkowskiego Mak 14 meczy 1033 minuty, gol, 4 asysty, jedna żółta kartka plus gol w meczu pucharowym. Więc powatarzam czym wyróznia się Wojtkowski i jak to przełożyło sie na grę zespołu. Stolarczyk postawił na chłopaka i moim zdaniem na tym się m.in. przejechał. Gdyby chociaż ze dwa razy posadził go na ławie dał wyjść w składzie podstawowym szanse innym młodzieńcom na innych pozycjach np. Lisowi w bramce, Grabowskiemu na boku, Szotowi na stoperze, Buksie w ataku, Pawłowskiemu w środku pola, Kumahowi na skrzydle. Naprawdę było pare opcji, ale nie ! Mecz w mecz Wojtkowski od dechy do dechy często na siłę. Ja rozumiem zaufanie trenera, chęć promowania chłopaka czekanie, że od pali, bo talent ma. Ale ile można. I to w czasie gdy gra ofensywna z meczu na mecz coraz słabsza. Wymieniali się wszyscy zawodnicy na pozycjach ofensywnych a Wojtkowski gra bo co bo zdrowy i może biegac co z tego wynika w grze do przodu bo na jego grę w obronie to nigdy nie liczyłyem. I nie że mam anse do chłopaka, ale my walczymy o punkty a nie o promocje zawodnika.
Ocena postu: -4  
2019-12-03 10:08
GrzegorzS
Odnoszę wrażenie, że nowy trener podjął własciwą
decyzję w kwestii persolalnego ustawienia drużyny. Odstawił od składu nie sprawdzającego się w roli ofensywnego pomocnika Wojtkowskiego. Na niego całą jesień z zamkniętymi oczyma, licząc, że to przyniesie efekt stawiał Stolarczyk. Nowy trener postawił na tej pozycji zawodnika doświadczonego, który nie zwalnia gry nie kiwa nie gra na kilka podań i przyjęc i dokonuje właściwych wyborów. I to przyniosło efekt. Odżyła gra ofensywna. Wojtkowski owszem starał się, wychodził do piłek robił zamieszanie, ale nie potrafił własej gry przełożyć na zespół. Grając za napastnikiem był elementem, który się w roli rozgrywającego nie sprawdzał. Z boku zaś nie podłączał się do gry obronnej za często schodził do środka często wyłączał sie z meczu. Wydaje się, że ustawienie i postawienie na Pawłowskiego grającego wymiennie z Bashą na pozycjach 6 lub 8 może się sprawdzić. Doświadczony Basha odpowiada z odbiory i wspiera walecznego Pawłowskiego. To ustawienie powinno pozolić na asekurację grajacych wyżej i ryzykowniej w kolejności: Savicevica, Boguskiego, Chukę, Silvę, Wojtkowskiego, otwiera też całkiem dobra perspektywę na grę dwoma napastnikami. Czekam tez, kiedy trener postawi na któregoś z młodych obrońców. Nie moge tez zrozumiec w jak słabej foemie musi byc Wasyl, że musimy cierpiec nieporadność w wyprowadzaniu piłki przez Klemenza czy błędy w asekuracji Janickiego. Gra stoperów w Wiśle jako zawodników rozpoczynających atak to obecnie to duży problem. Co więcej nalezy nadal pracować nad przerywanie dosrodkowań rywali przy stałych fragmentach gry. Celem naszych zawodników za często jest samo blokowanie rywali zamiast gra na wybicie piłki i przerwanie dośrodkowania. Kolejna sprawa trzeba poprawić atak na rywala przy piłce, bo my za czesto statstujemy i czekamy co on zrobi zamiast natychmiast agresywnie go atakować. To jest nasza liga 98% zawodników przeciwnych druzyn nie wejdzie w kiwke tylko czeka na podanie do partnera. Jak się takiego zawodnika agresywnie atakuje to albo straci piłke bo nie potrafi dobrze kiwnąc, popełni błąd w przyjęciu zgubi piłke a jak poda to będzie to piłka do tyłu, trudna dla partnera lub po prostu niecelne zagranie. Nasi zawodnicy zamiast atakować rywala cofają się w strefie równo z nim. To tez co mi się podobało w meczu z Lechią to wreszcie kilka razy dobrze zagraliśmy na uprzedzenie w środku pola czy strefie obrony co od razu przynosiło dobry skutek.
Ocena postu: -11  
2019-10-17 15:17
GrzegorzS
Maudzenie i narzekanie przed meczem, że w składzie nie ma
tego czy innego zawodnika to alibi na zapas. Obawy przed meczem bo nie będzie Bashy, przeciez go nie było a zdobyliśmy punkty w meczach. Owszemem trener nie będzie mógł skorzystac z takiego czy innego ustawienia czy wariantu, ale od tego są inni zawodnicy by zastąpic tych z urazami czy kartkami. Vukan ostatnio gra jak gra Basha tez nie lśni bo dochodzi do zdrowia i formy. Może niech sie chłopak wyleczy. Na boisko ma wyjśc zespół złozony ze zdrowych gotowych do walki i gry zawodników. My nie mamy w składzie jak kiedys bywało jednego dwu orłów, którzy nawet grający z urazami na blokadach robili różnice i decydowali o wynikach. Zawsze uważam, że lepszym wyjściem z sytuacji jest wystawienie słabszego formalnie zawodnika, ale zdrowego niz zawodnika, który nie jest w pełni zdrowy. Trzeba tylko przemyślec jak zagrac i jak ukryc jego mankamenty i wyeksponowac zalety. To praca dla trenera by tak nakręcic zastece by w jednym czy drugim meczu zastpił kolegę. Mamy stosunkowo szeroki skład formacji obrony i drugiej linii jest z czego ustawić zespół i dobrac taktykę. Wynik to zawsze sprawa otwarta. Ważniejsze jest byśmy w drugiej połowie potrafili dać więcej niż w pierwszej nie odpuszczali i szli na maksa cały mecz. Ostatnio w spotkanie wchodzimy naprawdę dobrze realizujemy taktykę dominujemy gramy piłka i wszystko wali sie po pierwszym własnym błedzie lub pierwszej składnej akcji rywala. Problemem jest , to, że rywale czesto mają takich akcji rzeciwko Wiśle dwie trzy na mecz i wychodza na prowadzenie. My zas marnujemy swoje szanse ile by ich nie było. Tak zremisowaliśmy z Koroną oraz przegrali derby i mecz w Poznaniu. Nie daliśmy sobie szansy by te dwa ostatnie mecze wygrać a przynajmniej nie przegrać.
Ocena postu: 9  


« Wstecz
 
© 1998-2019 WISLAPORTAL.PL. Portal Kibiców Klubu Wisła Kraków    |    Strona wygenerowana w 0.045 sek.   |    Kontakt: redakcja@wislaportal.pl
Korzystając z portalu akceptujesz jego politykę prywatności & politykę cookies »