W związku ze zmianą prawa i wprowadzeniu przepisów RODO, czyli Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE - aby nadal móc aktywnie i w dotychczasowy sposób korzystać z naszego serwisu - musisz zaakceptować naszą uaktualnioną politykę prywatności.
Jej pełna treść dostępna jest tutaj »

W jej ramach informujemy również, że serwis wislaportal.pl do swojego prawidłowego działania wykorzystuje pliki cookies »
Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Akceptuję, zamknij!
główna   piłka   kosz   siatka   kalendarz   kadra   tabela   archiwum   foto   multimedia   live   typer   rss   szukaj   zaloguj się          

Informacje dotyczące zapisanego komentarza:

2019-09-09 23:04
Kosmaty

Dodano z komputera:
87-205-16-109.static.ip.netia.com.pl
Miejmy nadzieję
że uraz Kuby nie jest poważny, a jedynie bolesny. Znając jego charakter i waleczność to z pewnością nie jest coś na co starczy splunąć i grać dalej na wysokich obrotach, ale szybko podjął decyzję o zmianie, to może pomóc, bo tym razem nie nadwyrężał organizmu do końca ukrywając uraz. Powodzenia Kuba, szybko wracaj do zdrowia.
Ocena postu: 27  


Ostatnie pięć komentarzy, dodanych z tego komputera (87-205-16-109.static.ip.netia.com.pl):

2020-02-18 15:55
Kosmaty
Oceny
Wojtkowski trochę za wysoko. Grał nieźle, ale też trochę za ostro, a w pewnym momencie tylko pobłażliwości sędziego On zawdzięcza to, że dograł mecz do końca, a my że Wisła nie musiała grać w osłabieniu. To też należy wziąć pod uwagę w ocenie jego gry, choć w aspektach czysto piłkarskich mógł się podobać. Z drugiej strony moim zdaniem za nisko Niepsuj. David świetnie wywiązywał się z zadań defensywnych, a często podłączał się do ataków i wyglądał w tym elemencie całkiem nieźle. Za nisko także Klemenz, pewny, solidny i nie mylił się w swoich interwencjach. Reszta trafnie.
Ocena postu: 6  
2020-02-18 11:39
Kosmaty
@~~~stary zgred
Strefa spadkowa to są miejsca które spadają z ligi, miejsce 13 nie spada, nie jest więc strefą spadkową. Choć masz rację, że 13 miejsce jest miejscem na którym wciąż istnieje zagrożenie spadkiem (bo jest blisko). Ale pomijając semantykę, która jest tak naprawdę nieistotna... ja hurraoptymistą? Nie, wciąż widzę w jakim miejscu w tabeli jesteśmy i ile punktów mają drużyny wokół nas. Koronę wyprzedzamy teraz tylko bramkami, a przed nami bezpośredni mecz z nimi. Gra jakkolwiek dobra (nawet bardzo dobra z Jagiellonią oraz skalkulowana i bezpieczna z Zagłębiem) wciąż ma mankamenty (o czym też napisałem w poprzednim poście (choć na koniec i pobieżnie). Natomiast nie sądzę, by Wisła nagle miała teraz znowu popaść w spiralę porażek. O ile uważam, że mecz z Koroną powinniśmy wygrać (mimo, że to Korona, która często jest dla nas niewygodna), o tyle mecz przeciwko Wiśle Płock uważam za jeden z najważniejszych i najtrudniejszy z tych jakie nam pozostały. Jeśli z nimi nie wygramy to wracamy praktycznie do punktu wyjścia, a Sobol zna Wisłę na wylot i nawet jeśli pojawiły się pewne nieznane mu twarze, to będzie miał dość materiału by ich przeanalizować, jednocześnie nawet jeśli Żukow, Turgeman czy Tupta (o ile wywalczy sobie miejsce do gry, choćby i z ławki) będą nadrabiać, to już Wojtkowskiego, Błaszczykowskiego, Bashę, Vukana (i tak można wymieniać niemal wszystkich) zna na wylot, doskonale wie jak ich zneutralizować by wygrać ten mecz. Z drugiej strony sam musisz przyznać, że są powody do optymizmu (nie myl tego z hurraoptymizmem) i mocne podstawy do wygrywania kolejnych spotkań. Drużyna jest świetnie przygotowana fizycznie, a to w naszej lidze absolutna konieczność i połowa sukcesu bez względu na to czy grasz o mistrzostwo, czy utrzymanie. potrafi grać z polotem (co pokazała z Jagiellonią), ale jeśli polot może być nieskuteczny, to potrafi też grać w sposób wyrachowany i skalkulowany wyłącznie na wynik (jak z Zagłębiem). Ponad czystą motorykę dołożono też świadomość taktyczną. Drużyna wie co ma grać. Zarówno to co pokazaliśmy z Jagiellonią, jak i to co widzieliśmy z Zagłębiem nie było przypadkowe i było to widać po zawodnikach na boisku. Strefę spadkową opuściliśmy, bezpieczni jeszcze nie jesteśmy, ale wątpię, by ten stan rzeczy jeszcze długo się za nami ciągnął. Szczególnie, że przed nami jeszcze Korona (u siebie) i Arka (na wyjeździe), czyli bezpośredni rywale do utrzymania. Każde punkty z nimi zapewniają Wiśle dystans i utrudniają im dogonienie nas, a zwycięstwa jeszcze ten dystans powiększają. To bardzo ważna rzecz, że Wisła ma to we własnych rękach, a w obecnej formie drużyny jest to atut, a nie kłoda pod nogami.
Ocena postu: 4  
2020-02-15 11:12
Kosmaty
Chyba najważniejsze zdanie całego wywiadu:
"To zwycięstwo nic nam nie da, jeśli nie będziemy punktować dalej - skwitował trener." Z takim podejściem możemy być spokojni o motywację w kolejnych spotkaniach, bez względu na sytuację. Najpierw celem jest wydostanie się ze strefy spadkowej i żadne pojedyncze zwycięstwa choćby i po 10:0 w pięknym stylu nic nam nie dadzą jeśli ogólnie wciąż będziemy w strefie spadkowej. Kolejny cel to odskoczenie na bezpieczną odległość od czerwonej strefy i znowu nawet najlepsze i najbardziej pamiętne mecze nic nam nie dadzą, jeśli w ostatniej chwili mielibyśmy wrócić na miejsce spadkowe i już z niego się nie wydostać. Odskoczenie od strefy spadkowej na bezpieczną odległość to jednoczesne zbliżenie się na wyciągnięcie ręki do górnej ósemki, gwarancji utrzymania i znacznie większej kasy na koniec sezonu (i za miejsce w tabeli, i z frekwencji czyli kasy za droższe bilety i większą ich sprzedaż za bardziej atrakcyjnych rywali)... ale znowu nawet cała seria zwycięstw niewiele będzie znaczyła, jeśli w końcowej fazie będziemy grali o miejsca 9-12 z ŁKSem, Arką i Koroną, zamiast w miejsce lepsze niż 8 przeciwko Legii, Lechowi i w kolejnych derbach. Suma sumarum bez względu na miejsce w tabeli zawsze będziemy mieli cel o który warto się postarać i cała praca, każde zwycięstwo będą miały mniejszą wartość (a w skrajnych przypadkach będą nawet bezwartościowe) jeśli tego wyższego celu się nie osiągnie. Dobry przykład: ostatni sezon, perfekcyjny mecz przeciwko Legii, zakończony wysokim zwycięstwem aż 4:0, dał nam jedynie piękne wspomnienia, ale nie dał nam nic wymiernego, skoro mimo tego zwycięstwa później zanotowaliśmy porażki z Zagłębiem Sosnowiec i Zagłębiem Lubin i nie załapaliśmy się do górnej ósemki.
Ocena postu: 30  
2020-02-14 18:12
Kosmaty
Brak tych dwóch zawodników...
Brak Brożka możemy przeboleć. Oczywiście lepiej byłoby mieć go w składzie, bo to dobry napastnik i zawsze coś może ustrzelić (w tym sezonie to nasz najskuteczniejszy snajper). Ale ostatni mecz pokazał, że Pawła mamy kim zastąpić i to raczej Brożek będzie musiał się postarać by wygryźć ze składu pozostałych. Jednak brak Heberta to spore osłabienie. Jeśli miałby za niego grać Janicki, to skala trudności meczu wzrasta dość wysoko. Choć uczciwie trzeba przyznać, że o ile Rafał nie był tak pewnym punktem jak Hebert, to z Jagiellonią sprostał zadaniu i babola nie walnął. Miejmy jednak nadzieję, że Hebert zdoła wykurować się do meczu, albo że pomoc ponownie wykona wzorowo swoje zadania defensywne. No i wciąż trzeba liczyć na skuteczność w ataku, ale o to jestem spokojny,
Ocena postu: 32  
2020-02-14 11:42
Kosmaty
W niedzielę okaże się czy nasz ostatni występ
będzie powtarzalny, czy też tak dobra gra była tylko jednorazowym wyskokiem. Osobiście mam nadzieję, że to będzie kontynuowane i Wisła znowu zagra tak dobrze jak z Jagiellonią. Niemniej będzie to ciężkie spotkanie. 1. Gramy na wyjeździe, a w ostatnich 2-3 sezonach Wisła jest zupełnie inną drużyn u siebie i w delegacji. 2. Gramy z Zagłębiem, a z nimi zawsze gra nam się ciężko. 3. Zagłębie ma mocniejszy skład i jest lepszą drużyną niż wskazywałby na to ich ostatni mecz, wątpię by tydzień po tygodniu zagrali równie słabo. Z drugiej strony Wisła też ma swoje mocne podstawy by zwyciężyć. 1. Forma jaką pokazali w ostatnim spotkaniu nie wzięła się znikąd, została solidnie wypracowana. Gra może być nieco słabsza niż ostatnio (rywal może grać lepiej i dać mniej swobody naszym zawodnikom), ale wciąż powinna być na wysokim poziomie. 2. Z drugiej strony gra Wisły choć dobra, wciąż może się jeszcze poprawić (np. podania robiły wrażenie i ustawiały nam grę, ale odbywało się to kosztem ich dokładności. W meczu tylko 78% podań było celnych, to można spokojnie poprawić). 3. Tu przechodzimy płynnie do kolejnego punktu: Nowi zawodnicy dobrze się wprowadzili do zespołu, ale z czasem powinni łapać coraz lepsze zrozumienie z kolegami, co powinno poprawić skuteczność gry (zwłaszcza skuteczność podań). 4. Piłkarze Wisły przystępują do spotkania z wysokim morale po ostatnim zwycięstwie, to dodaje pewności siebie. Jednocześnie będą chcieli udowodnić, że mecz z Jagiellonią nie był przypadkiem. 5. W drużynie wciąż jest zapas personalny. Piłkarze siedzący tydzień temu na ławce będą chcieli udowodnić że powinni grać od początku, a przynajmniej więcej. Np. Mak, Chuca, Kuveljić, Pawłowski łatwo się nie poddadzą, a takich głodnych gry mających umiejętności na naszą ligę jest więcej (Brożek, Silva, Buksa, nawet Boguski, który nie jest przyzwyczajony do ławki). Bez względu na to czy wyjdą od początku, czy na zmianę... z pewnością będą chcieli pokazać się z jak najlepszej strony. Spodziewam się trudnego spotkania, ale wierzę w zwycięstwo i widzę ku temu podstawy.
Ocena postu: 24  


« Wstecz
 
© 1998-2020 WISLAPORTAL.PL. Portal Kibiców Klubu Wisła Kraków    |    Strona wygenerowana w 0.024 sek.   |    Kontakt: redakcja@wislaportal.pl
Korzystając z portalu akceptujesz jego politykę prywatności & politykę cookies »