W związku ze zmianą prawa i wprowadzeniu przepisów RODO, czyli Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE - aby nadal móc aktywnie i w dotychczasowy sposób korzystać z naszego serwisu - musisz zaakceptować naszą uaktualnioną politykę prywatności.
Jej pełna treść dostępna jest tutaj »

W jej ramach informujemy również, że serwis wislaportal.pl do swojego prawidłowego działania wykorzystuje pliki cookies »
Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Akceptuję, zamknij!
główna   piłka   kosz   siatka   kalendarz   kadra   tabela   archiwum   foto   multimedia   live   typer   rss   szukaj   zaloguj się          

Informacje dotyczące zapisanego komentarza:

2019-09-10 09:23
GrzegorzS

Dodano z komputera:
bjws134.bj.uj.edu.pl
Jak słuchałem tych przed i pomeczowych komentów o meczu
w Słowenii, przed meczem z Austrią, a teraz czytam i słucham co to potrafia wybredzić w mediach i co napisza kibice to jazada od nieba do piekła. Przed dwumeczem dopisywano 6 punktów, kogo to my nie mamy w składzie już we wrześniu będzie awans. Potem w sumie wyrównany mecz, porażka 2-0 mimo całkiem przyzwoitej gry w polu, z rywalem, który grał u siebie i o życie w tych eliminacjach. Któremu sedzia drukarz z Rosji, który leczył swoje narodowe kompleksy, wręcz pomagał. I padł na wszystkich blady strach, rządza wywalenia trenera zawodników rozliczeń. Ludzie tu sie licza tylko punkty. Polska ma ten handicap, który zdobyła, że jest liderem wygrał cztery pierwsze mecze. Awansuja dwa zespoły z grupy trzeba teraz przede wszystkim meczy z silnymi rywalami nie przegrywać a słabeuszy ograc i się zameldowac w finałach. To jest zadanie podstawowe. Jak je osiągnąc, gdy wiadomo, że nie jesteśmy drużyna narodową Francji, Hiszpani, itd. Ano trzeba strategicznie podejśc do rozgrywek przetrwać kryzys formy własnej i wyskok formy rywali. Polska jest teraz w pozycji lidera i wszyscy chca go gonic sa zmotywowani, trzeba się temu umiejętnie przeciwstawić strategicznie. Jak się zaliczyło wpadkę to nie ma cow następnym meczu po trzech dniach powielac błedy z meczu wczesniejszego. Trzeba wyjśc tak jak wyszedł Brzeczek z zadanie nie przegrac. Bo to daje nam 4 punkty przewagi nad najsilniejszym zespołem, który by awansowac msi zabrac teraz punkty w wszystkich czterech pozastałych meczach. I Polska tak zagrała ostyrzożnie skupiając się na obronie z założeniem, że moze sie cos strzeli z kontrataku lub ułożonego ataku pozycyjnego może po stały fragmencie. Tak po meczu co zdziałali Austyiacy pod nasza bramką mniej więcej tyle co Górnik w ostatnim meczu z Wisła. Narobili zamieszania ciut postraszyli. I wyszło 0-0, dlaczego ano dlatego, że Polska drużyna nie wykorzystał conajmniej dwóch trzech okazji na gole i tym razem nie ugotowała rywala jak w Wiedniu. Strategicznie nie przegrywają, będąc w słabszej formie niż rywal. Ułożyliśmy te rozgrywki nadal pod siebie. W realu przed Polska mecz na Łotwie, potem u siebie Macedonia i wyjazd do Izraela. Czyli słabsze zespoły tej grupy. Trzeba dwa pierwsze po prostu ich ograć zabukować 19 punktów, pojechac do Izraela nie przegrac i jest awans. Słowenia i Austria straca punkty zagrają między sobą, co więcej to nie sa tacy mocarze by nie pogubic punktów w innych meczach. W ostateczności jest mecz ze Słowenią u siebie i w nim wystarczy remis by uzyskac awans. Nie rozumiem tych leków. Mamy po prostu lepszych piłkarzy, ale jest wrzesień oni sa jeszcze w przed startowej formie. Większośc to zawodnicy lig, które dopiero wchodzą na wyższe obroty. Zas co do obraków wizualnych tzw jakośc gry. To sa eliminacje licza się punkty. O jakość gry to niech się martwią Hiszpanie, Frncuzi, Włosi, Niemcy, Holendrzy. My awansujmy.
Ocena postu: 0  


Ostatnie pięć komentarzy, dodanych z tego komputera (bjws134.bj.uj.edu.pl):

2020-02-18 13:26
GrzegorzS
Podstawowym ustawieniem pewnie będzie
Hebert - Klemenz
Ocena postu: 20  
2020-02-18 11:16
GrzegorzS
Janick naprawde zagrał świetne zawody
zresztą takie zawody zagrali wszyscy nasi zawodnicy dywagowanie, kto był ciut lepszy kto był ciut słabszy nie ma w tym wypadku sensu. Wisła zagrała wzorowo taktycznie kontrolowała cały mecz narzuciła swoje warunki. Szkoda, że nie potrafiła jak w meczu z Jagiellonia dobić rywala drugim golem. Ryzykowała przypadkową bramkę, przed która ustrzegł nas Janicki. Brawo mu za to, bo to dzieki jego interwencji mamy ważne punkty. I tylko te punkty z tego meczu się liczą. Dziwi mnie tak niska ocena naszej gry w defenzywie. Przecież my drugi raz z rzedu przwie przez cały mecz broniliśmy juz na połowie rywala uniemożliwiając im konstrukcję gry. Napisze tak moim zdaniem w obu meczach na tle całej ligi Wisła zagrała najlepiej w obronie. Przez rozegranych 180 minut rywale mieli dwa celne strzały na naszą bramke i razem do kupy może pięc sześc grożnych dla Buchalika akcji. W wy dajecie 6.95 przeciez gra obronna tej drużyny powinna byc wyceniona w obu meczach na 8/9. W tym elemencie naprawdy gramy bardzo nowoczesną piłkę, do której trzeba miec zdrowie. I cieszy, ze je mamy.
Ocena postu: 9  
2020-02-18 09:00
GrzegorzS
Sa realne i to bardzo realne
szanse nie tylko zagrac w fazie pucharowej ligi i tytuł, ale tez zagrac z niej nawet z czwartego miejsca, co by dawało w meczu ćwierćfinałowym z pozycji uprzywilejowanej. Mamy jeden wyjazd do absolutnego atsaidera AZS UG co trzeba wygrac , mecz z liderem u siebie, dwa mecze jeden wyjazd jeden domowy z zespołami bezpośrednio z nami rywalizującymi w tabeli i kończymy z Widzewem. Od zapewnienia sobie gry w play of dziela nas dwa wygrane mecze od czwartego miejsca, przy założeniu, że Polkowice jeszcze przegraja dwa spotkania, cztery. To przy układzie ligi i tego kto z kim gra scenariusz realny, ale trzeba wygrać cztery z pięciu spotkań i polec tylko z na ten moment najmocniejsza Arką. Patrząc na początek sezonu i problemy ze startem naprawdę dobrze się to zapowiada.
Ocena postu: 3  
2020-02-17 16:09
GrzegorzS
Stary wiślaku co ty za dziwne rzeczy piszesz
Polska piłka była skorumpowana i Wisła też w tym brała czynny udział. Knurów nigdy nie chciała awansować, to był klub przyzałkadowy. W sumie rezerwy Zabrzan (treneował ich Marian Bochynek), które tak sobie grały ot wyszedł im sezon. Ale nikt w branży górniczej nie chciał kolejnego klubu w lidze, tym bardziej, że był byto Górnik Zabrze II. PZPN też nie było to na rekę. Nikt wówczas nikogo za ręke nie złapał, ale też nikt nie chciał łapać, bo wszystkim zależało, by w lidze był klub z Krakowa. Przed dwumeczem tajemnicą poliszynela było, że awans Wisły jest pewny. Ja tam byłem na obu meczach i w Knurowie i w Krakowie. Już w Knurowie było nastawiwenie na awans i wygraną rywala 1-0i była nieoczekiwana i w sumie przypadkowa. Z tego co pamiętam, to w rewanżu Wisła dość spokojnie wyszła na prowadzenie. Było 2-0 i wydawało się, że wszystko jest zaklepane. W drugiej połowie padła dość przypadkowa bramka na 2-1, potem był karny przypadkowy i 2-2. Były między zespołami i działczami układy i układziki byli też sędziowie. Ci też mieli układy. Więc była na trybunach cisza i konsternacja. Potem rywal po prostu stał we własnym polu karnym, a nasi nie mogli wcelować w końcu zrobili to Strojek po strzale Moskala i Wójtowicz. Nikt nikogo za rękę nie złapał, ale pisanie, że dowodem na fakt, że mecz nie był ustawiony jest to, że bramki padały w końcówce meczu to wstawianie kitu. Inna sprawa, że część ludzi wyszła ze stadionu a potem leciała spowrotem. Ja byłem na X i do końca darliśmy gęby wierząc w awans. Proponuje sobie przypomnieć, ze sędzia nie dołozył ani minutki po prostu szybko skończył. Moim zdaniem bał sie, że rywalowi coś przypadkowego znowu wyjdzie jak np. Zagórskiemu strzał w Knurowie. Zresztą rok wcześniej w podobny sposób rok wcześniej odpuścili awans Stalowej Woli.
Ocena postu: 6  
2020-02-17 14:02
GrzegorzS
Brawo Maciek
zobaczymy jak to wygladac będzie za dwa miesiące. Ale zaczynam się zastanawiac nad pewna tezą. Wisła całą runde jesienna płaciła za jakośc przygotowań do rundy wiosennej ubigłego roku. Wiadomo jak a była sytuacja klubu jakie były zawirowania to ewidentnie odbiło się na poziomie przygotowania fizycznego zespołu w ubiegłorocznych przygotowaniach. Wydaje się, że drużyna wiosną ubiegłego roku wiosną jechała na tym wszystkim co miała elektrownia co więcej zawodnicy dali z wątroby stą były urazy. Za to zapłaciliśmy jesienia ubiegłego roku. To był podstawowy problem zespołu Stolarczyka. W tym roku jak się wydaje te przygotowania są na odpowiednim do potencjału piłkarzy poziomie i to druzyna pokazuje na boisku w pierwszych dwu meczach Wisła biega walczy presuje układa sobie mecz nie patrząc na możliwości rywala, które praktycznie ograniczaja sie do stałych fragmentów gry lub pojedyńczych akcji na przestrzeni danego meczu. Zobaczymy jak będziemy sobie rodzić z kolejnymi rywalami, ale jeśli utrzymamy poziom koncentracji i jakości przygotowania fizycznego to będzie jak wczoraj decydowała w tych meczach jakośc piłkarska a ta przeważnie będzie po naszej stronie.
Ocena postu: 6  


« Wstecz
 
© 1998-2020 WISLAPORTAL.PL. Portal Kibiców Klubu Wisła Kraków    |    Strona wygenerowana w 0.018 sek.   |    Kontakt: redakcja@wislaportal.pl
Korzystając z portalu akceptujesz jego politykę prywatności & politykę cookies »