W związku ze zmianą prawa i wprowadzeniu przepisów RODO, czyli Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE - aby nadal móc aktywnie i w dotychczasowy sposób korzystać z naszego serwisu - musisz zaakceptować naszą uaktualnioną politykę prywatności.
Jej pełna treść dostępna jest tutaj »

W jej ramach informujemy również, że serwis wislaportal.pl do swojego prawidłowego działania wykorzystuje pliki cookies »
Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Akceptuję, zamknij!
główna   piłka   kosz   siatka   kalendarz   kadra   tabela   archiwum   foto   multimedia   live   typer   rss   szukaj   zaloguj się          

Informacje dotyczące zapisanego komentarza:

2019-09-11 12:14
Kosmaty

Dodano z komputera:
87-205-16-109.static.ip.netia.com.pl
Gratuluję 2 występu w meczu o stawkę.
Szkoda, że nie od początku, ani nie odmienił wyniku kiedy już wszedł na zmianę... Ale może następnym razem się uda. Powodzenia Vukan.
Ocena postu: 9  


Ostatnie pięć komentarzy, dodanych z tego komputera (87-205-16-109.static.ip.netia.com.pl):

2020-02-22 11:58
Kosmaty
Nie ma co porównywać tych 100 dni, ponieważ tam
panowie w trakcie tych 100 dni rozegrali więcej spotkań. Poprostu tam na 100 dni przypadały tylko przygotowania i mecze, tymczasem w 100 dni Skowronka wskakuje jeszcze przerwa zimowa, w trakcie której nie było ani spotkań, ani przygotowań. Co więcej porównując 100 dni tych trenerów trzeba zwrócić uwagę także uwagę na fakt, że Skowronek jako jedyny z wymienionych przejął klub w środku rundy (nie ma tu znaczenia, ze po serii porażek), a pozostali mieli komfort przejmując klub n tarcie przygotowań do rundy. Zatem Skowronek pierwsze mecze rozgrywał "tym co miał", nie tylko nie mając komfortu wzmocnienia drużyny zanim objął stanowisko, to jeszcze początek "układania" zespołu robił "na żywym organizmie" już w meczach o stawkę. Tymczasem pozostali szkoleniowcy nie dość, że mogli od ręki zrobić transfery pod swoją wizję, to mieli czas by "uczyć" drużynę swojej wizji, swojego systemu pracy i gry, dzięki czemu już od pierwszego meczu o stawkę drużyna mniej lub bardziej (zależnie od tego czy transfery były na ostatnią chwilę, a te opóźnienia to też nie jest komfortowa sytuacja) była już ułożona pod danego szkoleniowca. Choć z drugiej strony Skowronek też miał pewien "komfort". Paradoks, bo z jednej strony punktować musiał jak najprędzej i to z "obcą drużyną", z drugiej jednak strony za pierwsze mecze nie był rozliczany równie drastycznie co pozostali i porażki były traktowane łagodniej (wystarczyło, że poprawił grę, co trudne nie było, bo gorsza być nie mogła), a w tym czasie dokładnie przyjrzał się kadrze i miał lepszy pogląd na to na jakich zawodników może liczyć najbardziej i jakich transferów mu potrzeba niż pozostali trenerzy. Sporą różnicę między Skowronkiem, a Hiszpanami stanowi też konieczność dostosowania się do przepisu o młodzieżowcu. Hiszpanie nie musieli tego robić, mogli poprostu wybierać z tego co mieli, tymczasem dla Stolarczyka jesienią młodzieżowiec był osłabieniem drużyny, a Skowronek musi kombinować gdzie upchać młodzieżowca, by w sytuacji gdy podstawowy mu wypadł nie ucierpiała dobrze poukładana gra jako całość. Zresztą nawet jak Wojtkowski jest w grze i te dwa mecze zagrał całkiem dobre, to cały czas pojawia się pytanie, czy przypadkiem Mak nie mógłby dać drużynie jeszcze więcej i nie przegrywa teraz rywalizacji nie z Wojtkowskim jako piłkarzem, a z przepisem w regulaminie i tym, że trener woli mieć tak dobrze spisujący się środek pola i Wojtkowskiego na skrzydle niż słabszy środek (choć Pawłowski mocno naciska na wyjściowy skład, to do Savicevicia w obecnej formie może mu trochę brakować, a choć zaczynał jako defensywny pomocnik, to nie ma tak tak dobrych walorów jak Żukow i Basha i ich nie zastąpi w pełni) i Maka na boku. Z kolei jest diametralnie inna różnica między nim i Stolarczykiem, bo ten w trakcie swoich pierwszych 100 dni musiał zmagać się z piłkarzami wkurzonymi brakiem wypłat i burdelem w klubie, a Skowronek ma pod tym względem w miarę komfortową sytuację (klub wychodzi z organizacyjnego dra, a o opóźnieniach w wypłatach od dawna już nikt nawet nie pamięta).
Ocena postu: 2  
2020-02-20 16:48
Kosmaty
Powodzenia we współpracy obu stron (Wisły i p. Krzysztofa).
To oznacza, że Wisła robi kolejny krok na wyznaczonej ścieżce (sprawa akademii, która była kwestią sporną między TS i S.A). Kołaczyk twierdził, że to czy podejmie formalną współpracę z Wisłą (wcześniej był działał nieformalnie, jako ktoś na wzór doradcy władz Wisły) będzie zależało od rozwoju sytuacji tamtego sporu. Już jakiś czas temu kwestia akademii została wyjaśniona (znaczy TS i S.A dogadały się co do tego punktu), a teraz wychodzi na to, że zrobiono kolejny krok na drodze do rozbudowy i podniesienia jakości akademii pod skrzydłami S.A. Mam nadzieję, że następną informacją jaką niedługo usłyszymy będzie porozumienie w sprawie nazwy, historycznego herbu Wisły i handlu pamiątkami. Kiedy te przeszkody zostaną usunięte, to już nic nie będzie stało na przeszkodzie do formalnego i ostatecznego przejęcia Wisły przez ratowników.
Ocena postu: 57  
2020-02-20 16:20
Kosmaty
@~~~Tsssss
To "jeśli" oznacz nie mniejszą ilość wejściówek, tylko zupełny ich brak, bo "przesłanki albo problemy władz miasta" to zwyczajne zamknięcie obiektu, zakaz wyjazdowy dla kibiców gości, opinia policji o braku możliwości zabezpieczenia spotkania itp. Cracovia nie ma żadnych podstaw i przesłanek do ograniczenia ilości kibiców Wisły na derbach: Wiślacy nie mają zakazu wyjazdów, policja nie wydała negatywnej opinii na temat obstawienia meczu itd. Zatem podejmowanie takiej próby jest teraz łamaniem obowiązujących przepisów i regulaminów. A warunek o "kaucji"?? Przecież to można spokojnie zgłosić jako próbę wyłudzenia pieniędzy.
Ocena postu: 40  
2020-02-20 12:12
Kosmaty
@GrzegorzS
Jak to się nie sprawdził? Tam było dotychczas 26 kolejek, 19 razy był w kadrze (czyli tylko 5 razy poza kadrą), 4 razy nie podniósł się z ławki, 2 razy wprowadzony z ławki i 13 występów w wyjściowej jedenastce, z czego 8 pełnych spotkań. W ostatniej kolejce wyszedł w podstawowym składzie. To nie jest "odpalenie za słabego piłkarza". Absencje ani razu nie były uznaniem go za zbyt słabego zawodnika, a decydowała o nich głównie taktyka, konieczność rotacji i urazy. Wiesz, to tak jak u nas z Bashą... trudno uznać go za niepotrzebnego zawodnika, któremu nie poszło w ekstraklasie, a jednak w tym sezonie zagrał w 14 na 22 spotkania. Nie wiem dla czego wraca, to raczej zaskakujące, bo w Belgii był raczej chwalony za swoją grę i nie było dużo krytyki. --- Rafał powodzenia w Lechii.
Ocena postu: 33  
2020-02-19 15:27
Kosmaty
Ten sparing to typowa jednostka treningowa na podtrzymanie
"pod parą" tych, którzy grają mniej lub wcale. Napisałbym, że martwią łatwo stracone 2 gole po kontrach... tyle, że ktokolwiek dziś zagrał i miałby pojawić się na murawie w lidze, to wokół siebie miałby zupełnie innych piłkarzy. No bo wierzy ktoś w obronę: Szot, Wasyl, Kuveljić i Hołownia? I nie twierdzę, że indywidualnie są słabi i nie chciałbym któregoś z nich zobaczyć w ligowym składzie, ale pierwszy z brzegu przykład: inaczej Wasyl zagra mając obok siebie Dawida Szota i Kuveljicia (jeden dopiero poznaje co to dorosła piłka, do tego zagrał na eksperymentalnej pozycji, a drugi to pomocnik), a inaczej Klemenza i Burligę... I tak można lecieć formację po formacji cały sparingowy skład. Dla tego nie martwię się teraz wynikiem, czy łatwością traconych goli. W tym sparingu zwróciłem uwagę indywidualnie, na 3 nazwiska: 1. Kuveljić, jako nowy nabytek, o którym niewiele możemy powiedzieć, bo zagrał lewo kwadrans; 2. Tupta, tak jak wyżej: nowy, a co gorsza po ciężkiej kontuzji z której dopiero co wyszedł; 3. Buksa. Nikola zaprezentował się w miarę solidnie z grze defensywnej, niestety jako stoper nie ma w tym wielkiego pola manewru w grze ofensywnej. Ot, do odhaczenia i tyle. widać niezłą technikę, duży spokój i niezłą grą głową. Na więcej musimy zaczekać na dłuższe i częstsze występy. 2. Tupta... ma pojęcie o grze, ale musi jeszcze popracować. Jak ja się za głowę złapałem, kiedy dostał fajną piłkę na linii 5 metrów w okolicach środka po karnego i mógł wyjść na kawę, przeczytać gazetę i strzelić tam gdzie wskaże bramkarz, tymczasem uderzył prosto w niego. Ale to spokojnie, trochę pogra z drużyną, wystąpi w jednym czy drugim meczu na zmianę i nabierze czucia piłki i pewności siebie. Ma możliwości, to widać, ale na teraz jeszcze nie jest w optymalnej formie i to widać. 3. Przechodzimy do tego, który najbardziej mnie interesował. Buksa, którego lubię, ale to nie sympatie zwróciły na niego moją uwagę. Chłopak zgrał dziś na lewym skrzydle, a to może sugerować rozwiązanie problemu z młodzieżowcem w najbliższej kolejce. Wygląda na to, że trener najbliższy jest zdecydowania się na jak najmniejsze roszady i wstawi młodzieżowca za młodzieżowca jako 1-1. Czyli Buksa powędruje na lewą pomoc, a reszta pozostaje bez zmian.
Ocena postu: 5  


« Wstecz
 
© 1998-2020 WISLAPORTAL.PL. Portal Kibiców Klubu Wisła Kraków    |    Strona wygenerowana w 0.021 sek.   |    Kontakt: redakcja@wislaportal.pl
Korzystając z portalu akceptujesz jego politykę prywatności & politykę cookies »