W związku ze zmianą prawa i wprowadzeniu przepisów RODO, czyli Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE - aby nadal móc aktywnie i w dotychczasowy sposób korzystać z naszego serwisu - musisz zaakceptować naszą uaktualnioną politykę prywatności.
Jej pełna treść dostępna jest tutaj »

W jej ramach informujemy również, że serwis wislaportal.pl do swojego prawidłowego działania wykorzystuje pliki cookies »
Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Akceptuję, zamknij!
główna   piłka   kosz   siatka   kalendarz   kadra   tabela   archiwum   foto   multimedia   live   typer   rss   szukaj   zaloguj się          

Informacje dotyczące zapisanego komentarza:

2019-11-05 07:49
Jazz

Dodano z komputera:
izl122.internetdsl.tpnet.pl
Tymczasem na treningu Wisły.
Występują: trener Stolarczyk, piłkarze. - Chłopaki, znowu wam nie poszło, ale pamiętajcie, w następnym meczu musicie postarać się wziąć w garść, jasne? - Trenerze, ale nam ciężko, nic nam nie wychodzi, jesteśmy w dołku psychicznym - No jasne, chłopcy, wiem, to nie jest łatwe, ale chociaż spróbujcie, nie wiem jak, ale postarajcie się powalczyć - OK, trenerze - Zatem wszystko wyjaśnione, wracamy do ćwiczeń, przebieżka jak zwykle, tylko nie za szybko, żeby mi żadnej kontuzji nie złapać, bo zaraz ci z wislaportal zaczną pisać, że skandal, że to nienormalne, że tyle kontuzji i że coś pewnie źle robimy na treningach - Trenerze, ale może by tak stałe fragmenty poćwiczyć? No wie trener, Strejlau w telewizji mówił, że jak nic nie idzie to przynajmniej stałe fragmenty trzeba mieć ekstra - OK, chłopaki, faktycznie. To przećwiczmy jeszcze parę razy nasz najlepszy schemat, Maciek dośrodkowujesz, Michał broni, reszta skacze do główki - OK, trenerze - Super chłopaki, widzę tę wolę walki w waszych oczach, może coś wpadnie, odczarujecie bramkę i się przełamiecie, ale pamiętajcie o jednym: nie za ostro, żeby nie było kontuzji, bo wiecie, ci z wislaportal...
Ocena postu: 37  


Ostatnie pięć komentarzy, dodanych z tego komputera (izl122.internetdsl.tpnet.pl):

2019-11-05 07:49
Jazz
Tymczasem na treningu Wisły.
Występują: trener Stolarczyk, piłkarze. - Chłopaki, znowu wam nie poszło, ale pamiętajcie, w następnym meczu musicie postarać się wziąć w garść, jasne? - Trenerze, ale nam ciężko, nic nam nie wychodzi, jesteśmy w dołku psychicznym - No jasne, chłopcy, wiem, to nie jest łatwe, ale chociaż spróbujcie, nie wiem jak, ale postarajcie się powalczyć - OK, trenerze - Zatem wszystko wyjaśnione, wracamy do ćwiczeń, przebieżka jak zwykle, tylko nie za szybko, żeby mi żadnej kontuzji nie złapać, bo zaraz ci z wislaportal zaczną pisać, że skandal, że to nienormalne, że tyle kontuzji i że coś pewnie źle robimy na treningach - Trenerze, ale może by tak stałe fragmenty poćwiczyć? No wie trener, Strejlau w telewizji mówił, że jak nic nie idzie to przynajmniej stałe fragmenty trzeba mieć ekstra - OK, chłopaki, faktycznie. To przećwiczmy jeszcze parę razy nasz najlepszy schemat, Maciek dośrodkowujesz, Michał broni, reszta skacze do główki - OK, trenerze - Super chłopaki, widzę tę wolę walki w waszych oczach, może coś wpadnie, odczarujecie bramkę i się przełamiecie, ale pamiętajcie o jednym: nie za ostro, żeby nie było kontuzji, bo wiecie, ci z wislaportal...
Ocena postu: 37  
2019-10-21 12:08
Jazz
.
Stolarczyk miał niewątpliwie wielki wpływ na heroiczną walkę Wiślaków w zeszłym roku. Należy mu się na to szacunek, choć przypuszczam, że jego wpływ na drużynę był głównie od strony mentalnej. Od początku było mówione, że Stolarczyk został ściągnięty ze względu na licencję, której brakowało wówczas Radkowi (raz, ze licencja, dwa to wyjazdy z tym związane, czyli fakt, że Sobol nie mógł być 100% czasu z drużyną). Wspaniała gra Wislaków pod wodzą Maćka i cudowne odrodzenie paru graczy sprawiło, że o tym fakcie szybko zapomniano i Stolarczyk stał sie twarzą sukcesu, a Sobol, tak jak to było na boisku odwalał czarną robotę CO do samej gry Wisły, najbardziej brakuje mi brak jakichkolwiek schematów, pomysłu w grze (o polocie nie wspominając nawet), a jedynie liczenie na indywidualny przebłysk Brożka, Maka czy Błaszczykowskiego. Jakie powtarzające schematy kojarzą mi się z obecną Wisłą? Bezradność przy kontrach, wybijanie rzutów rożnych przez dwóch graczy i powtarzający się motyw z dwoma nieobstawionymi graczami przeciwnika na linii pola karnego po rozegraniu stałych fragmentów rywali. W ogóle fatalnie wygląda ustawienie drużyny. Boczni obrońcy grają bardzo wysoko i nie są asekurowani - z przodu jest z nich mało pożytku (w ostatnim meczu bodajże dwie akcje Niepsuja i jedna Sadloka) a przy kontrach mamy odsłonięte boki. To chyba pokłosie próby wprowadzenie taktyki 4-3-3. Środkowi pomocnicy biegają bezproduktywnie, brakuje komunikacji między nimi, obroną a atakiem. Pozycja nr 10 to jeden chaos, brak współpracy z napastnikiem, skrzydłowymi i środkowym pomocnikiem - Drzazga zupełnie niewidoczny, a Wojtkowski aktywny, ale poza dryblingami i strzałami z daleka nic z tego nie wynika. Michał Mak nawet jak minie dwóch zawodników i zdobędzie teren to nie ma komu odegrać, bo w polu karnym jest tylko Brożek obstawiony przez trzech graczy. W ostatnich dwóch meczach widziałem chyba dwie akcje polegające na szybkiej wymianie kilku podań do przodu. Poza tym dwa szybkie podania i strata, albo powolne podawanie piłki i bezradność przed dobrze ustawionym w obronie przeciwnikiem. Przypuszczam, że jesli w najbliższych meczach zdobędziemy jakieś punkty, czy gole, to znów po indywidualnych akcjach, bo gry zespołowej po prostu nie ma.
Ocena postu: 38  
2019-10-17 12:40
Jazz
.
Tak swoją droga ciekawe by było, jakby redakcja zrobiła kiedyś zestawienie ocen sędziów z tych głosowań, które są zawsze po meczu. Sam jestem ciekaw jaka byłaby czołówka.
Ocena postu: 12  
2019-09-10 12:00
Jazz
.
A ja od lat praktycznie nie interesuję się poczynaniami reprezentacji. Póki Kuba był wiodącym graczem to jeszcze jakoś to było (mam wrażenie, że on jest ostatnim piłkarzem, który jeździł na reprezentację po to by dawać z siebie więcej niż 100%). Teraz to jest zlepek indywidualności, nie ma drużyny. W kadrze rządzi Lewandowski, któremu żaden trener kategorii Brzęczek nie podskoczy. Jestem pewien, że Lewandowski chce jak najlepiej dla kadry, ale taka hierarchia w ktorej wielka gwiazda jest wyżej niż trener do niczego dobrego nie prowadzi. Druga sprawa to Zieliński, z którego na siłe wszyscy robią lidera środka pola, a który przez te wszystkie lata chyba jednego naprawdę meczu dobrego w reprezentacji nie zagrał. Jak to jest, że Engel czy nawet Janas potrafili z przeciętnych graczy sklecić niezłą reprezentację (przynajmniej na czas eliminacji, bo Engel uwierzył w swoją boskość po awansie, a Janas miał więcej szczęścia niż rozumu) a od kilku lat mając do dyspozycji graczy znacznie lepszych, żaden selekcjoner nie potrafi zbudować efektywnego systemu gry. Problem zapewne zaczyna się już od szatni. Jakby atmosfera była taka jak w Wiśle kiedy chłopaki za darmochę wypruwali z siebie 120% to reprezentacja w tej grupie każdy mecz kończyłaby z co najmniej 3-0.
Ocena postu: 3  
2019-06-22 07:55
Jazz
.
Za Wdowczyka miał super okres. Wziął się w garść i grał naprawdę dobrze oprócz pamiętnego gola z Piastem mi się zapamiętała też jego akcja bodajże z meczu z Cracovią, kiedy po stracie zawodnik rywala ruszył sprintem skrzydłem z groźną kontrą, a Mały nie dość, że zdołał go dogonić biegnąc przez całe boisko to jeszcze czyściutko wyłuskał mu piłkę. Wydawało się wtedy, że dojrzał, że zamknął buzię krytykom. Nie wiem co się stało potem, już za Kiko zaczął gasnąć, a potem to juz był zjazd po równi pochyłej. Coś musiało się stać w szatni kiedy przegrywał walkę o miejsce w składzie z Kostalem, bo najpierw to nagłe wypożyczenie, a potem zamknięta droga powrotu. Pisałem o tym kiedyś, że szkoda, że nie dostał tego powołania do repry jak był w formie (bo był brany pod uwagę wg Bogdana Zająca), może tego mu zabrakło by ustabilizował tamtą formę, a tak to wrócił stary, niesforny Patryk i koniec przygody. Teraz to już jednak bez znaczenia.
Ocena postu: 23  


« Wstecz
 
© 1998-2019 WISLAPORTAL.PL. Portal Kibiców Klubu Wisła Kraków    |    Strona wygenerowana w 0.036 sek.   |    Kontakt: redakcja@wislaportal.pl
Korzystając z portalu akceptujesz jego politykę prywatności & politykę cookies »