W związku ze zmianą prawa i wprowadzeniu przepisów RODO, czyli Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE - aby nadal móc aktywnie i w dotychczasowy sposób korzystać z naszego serwisu - musisz zaakceptować naszą uaktualnioną politykę prywatności.
Jej pełna treść dostępna jest tutaj »

W jej ramach informujemy również, że serwis wislaportal.pl do swojego prawidłowego działania wykorzystuje pliki cookies »
Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Akceptuję, zamknij!
główna   piłka   kosz   siatka   kalendarz   kadra   tabela   archiwum   foto   multimedia   live   typer   rss   szukaj   zaloguj się          

Informacje dotyczące zapisanego komentarza:

2019-11-10 12:39
GrzegorzS

Dodano z komputera:
89-64-51-159.dynamic.chello.pl
O jakiegoś miesiąca z różnych względów odpuściłem
komenty i spokojnie przyglądam się sytuacji. O ile ta administracyjno organizacyjna wydaje się mimo wielu problemów i zakrętów idzie od przodu to sportowo grzęźniemy w problemach po uszy. Metoda kontynuacji pracy skupienia się na poprawie jakości gry szukania momentu przełamania leczeniu urazów i przywracania kolejnych zawodników do formy wydaje się na ten moment drogą do marazmu myśli i koncepcji. Celem jest osiągnięcie etapu z końca sierpnia gdy wszystko zdawało się iść w dobrym kierunku. Punktem zwrotnym okazał się okres pierwszej przerwy na reprezentację gdy załamała się gra koncepcje taktyczne forma wielu zawodników. Staramy się w treningu i grze powielać koncepcje, które były skuteczne jeszcze rok do tyłu, ale wiosną już nie było tak różowo. Początek ligowego startu też nie wyglądał olśniewająco na animuszu weszliśmy w sezon, ale potem wszystko zgasło i się rozsypało. Kontuzja Błaszczykowskiego spowodowana przez jego ambicję i h.... zagranie Lewandowskiego w meczu reprezentacji zaczęła nasz kryzys. Zespół nie wierzy w koncepcje trenera owszem walczy stara się realizować założenia, ale to nic nie daje. Zawodnicy ewidentnie boją się podejmować ryzyko nie podejmują odpowiedzialności mają złe wybory, grają zachowawczo bezpiecznie są sparaliżowani strachem, że jak coś nie wyjdzie to wszystko się sypie, efekty mamy więc te błędy i ich konsekwencje czyli stracone punkty. My wolimy sześc razy podawać sobie piłkę i szukać tego najlepszego wariantu. Cofamy się do tyłu, boimy się grać to co możemy lub umiemy. Nasz mental leży i kwiczy. Zawodnicy pilnują pozycji cofają się gry rywal atakuje nie podejmują ryzyka wyjścia z pozycji i ustawienia nie atakują rywala z piłka czekają co on zrobi. W akcji ofensywnej nie wychodzą na pozycję nie ryzykują podania na wolne pole nie wchodzą w indywidualne pojedynki szukają dodatkowego podania lepszego wariantu oddania strzału dogrania do kolegi bo się boją błędu straty piłki. Wisłą podświadomie gra do tylu nie ryzykuje skupia się na trzymaniu piłki. Wczorajszy mecz pokazał w kilku przebłyskach, że mimo tego co się dzieje są indywidualne umiejętności pokazywane w akcjach gdy zagramy szybko z polotem na ryzyku straty odejdziemy od schematu. Co więcej w ostatnich 10 minutach zawodnicy pokazali że mają szybkość tempo, ale to wszystko nie przekłada się na wybór rozwiązania. Efekt siermiężna Arka nas pokonała bo podeszła wyżej, walczyła i biegała wywierała presję grała topornie prosto a my się baliśmy, że zrobimy błąd stracimy piłkę. Wisła jest sparaliżowana mentalnie. Rywale więcej biegają w każdym meczu nie dlatego, że są lepiej przygotowania, ale dlatego, że my nie podejmujemy ryzyka nie szukamy podania gramy zachowawczo byle nie stracić piłki a celem nie jest szybka bramka po intensywnej akcji tylko szukanie bezpieczeństwa. Do tego dochodzą błędy taktycznego ustawienia zawodników. Trener Stolarczyk nie potrafi i odejść od koncepcji taktycznego ustawienia i czeka aż to się sprawdzi mimo, że się nie sprawdza. Uparł się na to 1-4-3-3 i ma nadzieję, że to wreszcie odpali, bo to nowoczesne i daje konkretne wyniki. Ale to się nie sprawdza. Wisła nie potrafi ofensywnie przesunąć środka gry na połowę przeciwnika. Osamotniony pomocnik środkowy nie jest w stanie wygrać z dwoma rywalami. Ni umiemy przegrać do boku osamotniony Brożek nie wygra z dwoma stoperami rywala a nawet jak to zrobi to jest sam bo koledzy są z tyłu. Basha cofający się między stoperów by rozgrywać piłkę od tylu to w ogóle jakaś taktyczna durnota. Stoperzy grający za blisko siebie bez głębi elektryczni nie potrafiący dobrze wyprowadzić prostopadłej lub krosowej piłki grający do tyłu lub do obstawionego zawodnika, ze strachem w oczach to mina dla kolegów i zespołu. Wysoko ustawieni boczni obrońcy, którzy nie mają wsparcia pomocnika to kolejna porażka taktyczna. Jak to zmienić. Nie trzeba wywalać trenera, ale trzeba z nim porozmawiać i skłonić go do weryfikacji taktyki odejścia od nic nie dającego ustawienia i schematów. Trzeba postawić na wolność kreacji z przodu i umiejętność wyprowadzenia piłki z tyłu. By to miało sens trzeba wywalić ze składu Klemenza lub Janickiego bo to przerywacze z duszą na ramieniu a nie konstruktorzy akcji.Oni się tego nie nauczą. Stolar powinien albo sięgnąć po Wasyla lub przesunąć do środka Sadloka lub nawet postawić na obu tych piłkarzy. Wówczas zrobi się miejsce dla Burligi i np. Grabowskiego, który naprawdę dobrze się spisywał. Inna sprawa to Niepsuj wczoraj przegrał co się dao w bronie i nic nie dal w ataku. Moim zdanie zyskamy na stabilności gry z tyłu i przede wszystkim będziemy normalnie wyprowadzać akcje i pomocnicy będą mogli zagrać wyżej. Kolejna sprawa Wisła musi przejść na klasyczne 1-4-4-2 bo my mamy do tego zawodników. Musimy podeprzeć napastnika drugim napastnikiem lub ofensywnym pomocnikiem i zabezpieczymy boki obrony pomocikiami. Gdybym miał wpływ to sugerowałbym ustawienie personalne: Buchalik - Sadlok (Grabowski), Klemenz (Sadlok, Janicki), Wasilewski, Burliga (Niepsuj) - Błaszczykowski Boguska, Mak, Wojtkowski), Basha (Pawłowski, Silva, Boguski), Saviciević (Boguski, Silva, Chuka), Mak - Brożek (Dżazga), Wojtkowski (Saviciević, Silva, Chuka, Boguski, Buksa, Zdybowicz). Wisłą ma wystarczająco dużo potencjału by wygrywać i ogrywać, ale pora zmienić taktykę schematy nazwiska. To co wypracowano latem się nie sprawdziło pora na zmiany. Czy ze Stolarczykiem na pewno tak, ale gdy spojży na to wszystko od nowa a jak nie to pora zmienić trenera bo nam trzeba nowej wizji gry zespołu obecna się nie sprawdza. Potrzebujemy świeżego oglądu, zmian. Bo marnujemy potencjał tego zespołu.
Ocena postu: -13  


Ostatnie pięć komentarzy, dodanych z tego komputera (89-64-51-159.dynamic.chello.pl):

2019-11-10 12:39
GrzegorzS
O jakiegoś miesiąca z różnych względów odpuściłem
komenty i spokojnie przyglądam się sytuacji. O ile ta administracyjno organizacyjna wydaje się mimo wielu problemów i zakrętów idzie od przodu to sportowo grzęźniemy w problemach po uszy. Metoda kontynuacji pracy skupienia się na poprawie jakości gry szukania momentu przełamania leczeniu urazów i przywracania kolejnych zawodników do formy wydaje się na ten moment drogą do marazmu myśli i koncepcji. Celem jest osiągnięcie etapu z końca sierpnia gdy wszystko zdawało się iść w dobrym kierunku. Punktem zwrotnym okazał się okres pierwszej przerwy na reprezentację gdy załamała się gra koncepcje taktyczne forma wielu zawodników. Staramy się w treningu i grze powielać koncepcje, które były skuteczne jeszcze rok do tyłu, ale wiosną już nie było tak różowo. Początek ligowego startu też nie wyglądał olśniewająco na animuszu weszliśmy w sezon, ale potem wszystko zgasło i się rozsypało. Kontuzja Błaszczykowskiego spowodowana przez jego ambicję i h.... zagranie Lewandowskiego w meczu reprezentacji zaczęła nasz kryzys. Zespół nie wierzy w koncepcje trenera owszem walczy stara się realizować założenia, ale to nic nie daje. Zawodnicy ewidentnie boją się podejmować ryzyko nie podejmują odpowiedzialności mają złe wybory, grają zachowawczo bezpiecznie są sparaliżowani strachem, że jak coś nie wyjdzie to wszystko się sypie, efekty mamy więc te błędy i ich konsekwencje czyli stracone punkty. My wolimy sześc razy podawać sobie piłkę i szukać tego najlepszego wariantu. Cofamy się do tyłu, boimy się grać to co możemy lub umiemy. Nasz mental leży i kwiczy. Zawodnicy pilnują pozycji cofają się gry rywal atakuje nie podejmują ryzyka wyjścia z pozycji i ustawienia nie atakują rywala z piłka czekają co on zrobi. W akcji ofensywnej nie wychodzą na pozycję nie ryzykują podania na wolne pole nie wchodzą w indywidualne pojedynki szukają dodatkowego podania lepszego wariantu oddania strzału dogrania do kolegi bo się boją błędu straty piłki. Wisłą podświadomie gra do tylu nie ryzykuje skupia się na trzymaniu piłki. Wczorajszy mecz pokazał w kilku przebłyskach, że mimo tego co się dzieje są indywidualne umiejętności pokazywane w akcjach gdy zagramy szybko z polotem na ryzyku straty odejdziemy od schematu. Co więcej w ostatnich 10 minutach zawodnicy pokazali że mają szybkość tempo, ale to wszystko nie przekłada się na wybór rozwiązania. Efekt siermiężna Arka nas pokonała bo podeszła wyżej, walczyła i biegała wywierała presję grała topornie prosto a my się baliśmy, że zrobimy błąd stracimy piłkę. Wisła jest sparaliżowana mentalnie. Rywale więcej biegają w każdym meczu nie dlatego, że są lepiej przygotowania, ale dlatego, że my nie podejmujemy ryzyka nie szukamy podania gramy zachowawczo byle nie stracić piłki a celem nie jest szybka bramka po intensywnej akcji tylko szukanie bezpieczeństwa. Do tego dochodzą błędy taktycznego ustawienia zawodników. Trener Stolarczyk nie potrafi i odejść od koncepcji taktycznego ustawienia i czeka aż to się sprawdzi mimo, że się nie sprawdza. Uparł się na to 1-4-3-3 i ma nadzieję, że to wreszcie odpali, bo to nowoczesne i daje konkretne wyniki. Ale to się nie sprawdza. Wisła nie potrafi ofensywnie przesunąć środka gry na połowę przeciwnika. Osamotniony pomocnik środkowy nie jest w stanie wygrać z dwoma rywalami. Ni umiemy przegrać do boku osamotniony Brożek nie wygra z dwoma stoperami rywala a nawet jak to zrobi to jest sam bo koledzy są z tyłu. Basha cofający się między stoperów by rozgrywać piłkę od tylu to w ogóle jakaś taktyczna durnota. Stoperzy grający za blisko siebie bez głębi elektryczni nie potrafiący dobrze wyprowadzić prostopadłej lub krosowej piłki grający do tyłu lub do obstawionego zawodnika, ze strachem w oczach to mina dla kolegów i zespołu. Wysoko ustawieni boczni obrońcy, którzy nie mają wsparcia pomocnika to kolejna porażka taktyczna. Jak to zmienić. Nie trzeba wywalać trenera, ale trzeba z nim porozmawiać i skłonić go do weryfikacji taktyki odejścia od nic nie dającego ustawienia i schematów. Trzeba postawić na wolność kreacji z przodu i umiejętność wyprowadzenia piłki z tyłu. By to miało sens trzeba wywalić ze składu Klemenza lub Janickiego bo to przerywacze z duszą na ramieniu a nie konstruktorzy akcji.Oni się tego nie nauczą. Stolar powinien albo sięgnąć po Wasyla lub przesunąć do środka Sadloka lub nawet postawić na obu tych piłkarzy. Wówczas zrobi się miejsce dla Burligi i np. Grabowskiego, który naprawdę dobrze się spisywał. Inna sprawa to Niepsuj wczoraj przegrał co się dao w bronie i nic nie dal w ataku. Moim zdanie zyskamy na stabilności gry z tyłu i przede wszystkim będziemy normalnie wyprowadzać akcje i pomocnicy będą mogli zagrać wyżej. Kolejna sprawa Wisła musi przejść na klasyczne 1-4-4-2 bo my mamy do tego zawodników. Musimy podeprzeć napastnika drugim napastnikiem lub ofensywnym pomocnikiem i zabezpieczymy boki obrony pomocikiami. Gdybym miał wpływ to sugerowałbym ustawienie personalne: Buchalik - Sadlok (Grabowski), Klemenz (Sadlok, Janicki), Wasilewski, Burliga (Niepsuj) - Błaszczykowski Boguska, Mak, Wojtkowski), Basha (Pawłowski, Silva, Boguski), Saviciević (Boguski, Silva, Chuka), Mak - Brożek (Dżazga), Wojtkowski (Saviciević, Silva, Chuka, Boguski, Buksa, Zdybowicz). Wisłą ma wystarczająco dużo potencjału by wygrywać i ogrywać, ale pora zmienić taktykę schematy nazwiska. To co wypracowano latem się nie sprawdziło pora na zmiany. Czy ze Stolarczykiem na pewno tak, ale gdy spojży na to wszystko od nowa a jak nie to pora zmienić trenera bo nam trzeba nowej wizji gry zespołu obecna się nie sprawdza. Potrzebujemy świeżego oglądu, zmian. Bo marnujemy potencjał tego zespołu.
Ocena postu: -13  


« Wstecz
 
© 1998-2019 WISLAPORTAL.PL. Portal Kibiców Klubu Wisła Kraków    |    Strona wygenerowana w 1.220 sek.   |    Kontakt: redakcja@wislaportal.pl
Korzystając z portalu akceptujesz jego politykę prywatności & politykę cookies »