główna    piłka    kosz    siatka    kalendarz    kadra    tabela    archiwum    foto    video    sms    live    rss    szukaj    zaloguj się            




 
Będzie trzeci mecz, wiślaczki przegrały z MiZo
A- A+

Po niezwykle zaciętym meczu Wisła Can-Pack przegrała w Pécs z MiZo 64-68. Wiślaczki zdominowały sytuację na parkiecie jedynie w III kwarcie i niestety, choć przed nią prowadziły 54-51, ostatecznie przegrały z ogromnie zdeterminowanymi rywalkami.
O awansie do 1/4 finału Euroligi zadecyduje więc trzeci mecz, który zostanie rozegrany w najbliższą środę w Krakowie.

MiZo Pécs 2010 - Wisła Can-Pack Kraków 68-64
(24-19, 14-9, 13-26, 17-10)
Stan rywalizacji (do dwóch zwycięstw): 1-1.

MiZo: Dalma Iványi 24 (4x3, 11 zb., 10 as., 4 prz.), Nicole Ohlde 14, Zsófia Fegyverneky 9 (1x3), Nóra Nagy-Bujdosó 8, Anna Vajda 7, Krisztina Raksányi 2, Alexandria Quigley 2, Sara Krnjic 2 (1 bl.), Kelly Anne Mazzante 0.

Wisła Can-Pack: Marta Fernández 16 (2x3), Janell Burse 16 (3 prz., 1 bl.), Iziane Castro Marques 14 (3x3), Ewelina Kobryn 8 (2 as., 2 bl.), Liron Cohen 7 (1x3, 2 as.), Agnieszka Majewska 3 (6 zb., 2 bl.), Kateřina Zohnová 0, Anna Wielebnowska 0, Paulina Pawlak 0.

Węgierskie MiZo pokazało w dzisiejszym spotkaniu niesamowitą wolę walki i to głównie dzięki niej pokonało Wisłę Can-Pack. Niesamowita była przede wszystkim Dalma Iványi. Reprezentantka Węgier zaliczyła "triple-double", będąc dziś niemal nie do zatrzymania (eval. 40 pkt.!). Tym samym czeka nas trzeci bój o awans, na szczęście wiślaczki zagrają go na własnym parkiecie.

A sam mecz w Pécs był niezwykle nerwowy. Zwłaszcza na początku. Wisła objęła prowadzenie tylko na chwilę, po trzypunktowym rzucie Izi Castro (3-2), jednak później nerwy lepiej opanowały gospodynie. Niesione dopingiem kibiców Węgierki jako pierwsze objęły więc kilkupunktowe prowadzenie (4-9), ale podobnie jak we wtrokowym meczu w Krakowie, zaczęła się prawdziwa wymiany ciosów. Punkty zdobyły Janell Burse oraz dwukrotnie z dystansu Castro i znów to wiślaczki prowadziły (12-9). Agresywne Węgierki, które walczyły jak o życie, szybko zdołały jednak przełamać prowadzenie wiślaczek, które punkty zdobywały teraz głównie z rzutów osobistych. MiZo odskoczyło na pięć punktów (15-20), a różnicę taką utrzymały do końca I kwarty.

Po rzucie Anny Vajdy, którą węgierscy lekarze zdołali postawić na nogi, na początku II kwarty przewaga Węgierek wynosiła już 7 punktów (26-19). Z osobistych nie pomyliła się jednak Marta Fernández, ale punkty zdobyła najlepsza w MiZo Iványi (już w I połowie 17 punktów!). W odpowiedzi dla Wisły w kosz wstrzeliła się Agnieszka Majewska (23-28), ale Vajda trafiła jeden rzut osobisty... i na dobrych kilka minut obie drużyny zwyczajnie się zacięły. W końcu niemoc przełamały wyłącznie gospodynie. Na cztery minuty przed końcem II kwarty trafiła Nóra Nagy-Bujdosó, nie pomyliła się Nicole Ohlde, a z dystansu rzuciła Iványi i przegrywaliśmy aż 23-36!
Wiślacką niemoc przełamała jednym celnym osobistym Burse, a po chwili ładnym wejściem pod kosz dwa punkty zdobyła Liron Cohen, a na osiem punktów różnicy dystans zmniejszyła Castro. Niestety niezawodna Iványi jako ostatnia trafiła w II kwarcie i do przerwy było 28-38. Przy tylko dobrej skuteczności Castro (w I połowie 12 punktów). Reszta wiślaczek nie mogła pochwalić się niestety wysokim dorobkiem, ale nie ma się co dziwić. W II kwarcie Wisła zdobyła ledwie 9 oczek.

To co nie udawało się przez pierwsze 20 minut udało się w kwarcie III, którą wiślaczki zupełnie zdominowały. No i do trzypunktowych rzutów Castro dołączyły się Fernández i Cohen. Wiślaczki seryjnie zaczęły zdobywać punkty i po wspomnianym trafieniu Hiszpanki było 39-42, co znaczyło, że siedem oczek wiślaczki odrobiły w cztery minuty. I choć znów celnie rzuciła Iványi oraz Ohlde, to po kilku kolejnych akcjach - i jeszcze jednej trójce Fernández - na niespełna 13 minut przed końcem wychodzimy na jednopunktowe prowadzenie (49-48), dobrze też tą kwartę kończąc. Po udanym wejściu pod kosz Fernández, która zdobyła dwa punkty i jeszcze była faulowana. 54-51, całkowicie odmieniona gra - to dobrze wróżyło przed ostatnim fragmentem gry.

Niestety. Początek IV kwarty to udane akcje MiZo. Ohlde za dwa, Zsófia Fegyverneky za trzy oraz dwójka Krisztiny Raksányi dają siedem punktów rywalkom, które w ten sposób wyrwanego prowadzenia nie oddają już do końca. Tym bardziej, że Burse otrzymała przewinienie techniczne i na pięć i pół minuty przed końcem przegrywaliśmy 57-64. A dzięki otrzymanym rzutom Iványi doprowadziła do wyniku 57-66.

I choć końcówka należała do wiślaczek, które taktykę oparły na dogrywaniu do Burse, która była szybko faulowana, to tej starty nie udało się już odrobić. Dwóch z ośmiu rzutów osobistych - w tym fragmencie gry - Amerykanka nie wykorzystała, a w samej nerwowej końcówce Castro nie udało się dwukrotnie trafić z dystansu, co ostatecznie przyniosło porażkę. Drugą w bieżącej edycji Euroligi.

Teraz czeka nas ogromnie ważny i na pewno nerwowy mecz w Krakowie, który będzie dla jednych i drugich spotkaniem o wszystko. Do dalszej gry awansuje wyłącznie zwycięzca czekającego nas w środę (10.02) meczu.
Już teraz informujemy - początek o godzinie 18:00! Nasz doping znów może pomóc wiślaczkom, które będą nas potrzebować!

Statystyki meczu: pkt. za 2 % za 2 za 3 % za 3 za 1 % za 1 zb. as. faul str. prz. bl. eval
MiZo 68 22/47 46.8 5/22 22.7 9/12 75.0 40 17 27 13 10 1 78
WISŁA CAN-PACK 64 12/23 52.1 6/23 26.1 22/31 71.0 33 6 13 17 8 5 62
Najlepsze
w meczu:
Dalma Iványi (eval 40)
Janell Burse i Ewelina Kobryn (eval po 12)

Statystyki indywidualne: pkt. min. za 2 za 3 za 1 zb. as. faul str. prz. bl. eval
Janell Burse 16 29 3/5 0/0 10/15 4 0 4 5 3 1 12
Ewelina Kobryn 8 26 3/4 0/1 2/2 5 2 3 3 0 2 12
Marta Fernández 16 36 1/4 2/5 8/9 4 1 2 5 1 0 10
Agnieszka Majewska 3 22 1/3 0/1 1/2 6 0 2 0 2 2 9
Iziane Castro Marques 14 29 2/3 3/10 1/3 1 1 1 0 1 0 7
Liron Cohen 7 32 2/2 1/5 0/0 4 2 1 3 0 0 6
Kateřina Zohnová 0 14 0/1 0/0 0/0 2 0 0 1 0 0 0
Anna Wielebnowska 0 3 0/0 0/0 0/0 0 0 0 0 0 0 0
Paulina Pawlak 0 9 0/1 0/1 0/0 1 0 0 0 1 0 0


Dodał: Redakcja (2010-02-05)
 


    Dodaj komentarz »


 
    Komentarze:
WSZYSCY NA HALE
KTO NIE PRZYJDZIE TEN Z CRACOVII!
Autor: gsd - [dodano: 2010-02-05 19:52:12 z adresu: 80.50.54.34] 154499
Ocena postu: -1

może 3 mecz już zasłuży sobie na transmisję TV ??
zamiast pięknego hokeja w szarym ligowym wydaniu!!!
Autor: mk - [dodano: 2010-02-05 20:14:29 z adresu: chello089072230251.chello.pl] 154500
Ocena postu: -1

rozklejać po znajomkach
http://www.facebook.com/event.php?eid=293105056189
Autor: gdsd - [dodano: 2010-02-05 20:47:58 z adresu: 80.50.54.34] 154503
Ocena postu: -1

Kocioł
Trzeba zrobic taki doping,zeby Wegierki niewiedziały jak sie nazywaja!WSZYSCY NA HALĘ!
Autor: tete - [dodano: 2010-02-05 22:06:20 z adresu: 6.ver.abpl.pl] 154505
Ocena postu: -3

PECZ- PECS
Mamy polska nazwe na PECS - po prostu PECZ Jedziemy z Madziarami!!!!
Autor: glos_z_dziesiatki - [dodano: 2010-02-05 22:33:57 z adresu: chello089076188240.chello.pl] 154506
Ocena postu: 0

Opublikowanych komentarzy: 5.


Zobacz także:


Robert Maaskant przed meczem z Jagiellonią
 
Drogi Ríos
 
Kłopoty Wisły przed meczem z Jagiellonią
 
Powołanie dla Michała Czekaja
 
GK: Paweł Golański nie trafi do Wisły Kraków
 
W piątek inauguracja sezonu w futsalu
 
Piotr Brożek kontuzjowany
 
Kolejny start, kolejne zwycięstwo
 
Nowe zasady komentowania
 
Robert Maaskant: - Wiślakom chce się harować
 


Najczęściej czytane:


Golański coraz bliżej Wisły?
 
Niech żyją kompleksy
 
Robert Maaskant: - Wiślakom chce się harować
 
Polska zagrała - na Wiśle - z Australią
 
Jubileuszowy występ Wisły w Żywcu
 


 
© 1998-2010 WISLAPORTAL.PL. Portal Kibiców Klubu Wisła Kraków. Online: 236. Strona wygenerowana w 0.224 sek. Kontakt: redakcja@wislaportal.pl