główna     piłka     kosz     siatka     kalendarz     kadra     tabela     archiwum     foto     video     sms     live     rss     szukaj                




 
Zwycięstwo obowiązkowe - przed meczem Wisły z Qarabağ Ağdam
A- A+

Rozgrywki kwalifikacji Ligi Europy to mecze w każdym tygodniu. Po odprawieniu Litwinów z FC Šiauliai czas więc na kolejną przeszkodę. Tym razem czeka nas rywalizacja z poniekąd anonimowymi Azerami z Qarabağ Ağdam. I choć o poszczególnych piłkarzach z azjatyckiego klubu wiemy niewiele, to jest to przeciwnik na pewno o klasę lepszy od poprzedniego.

Qarabağ to najbardziej utytułowany zespół w pucharowych rozgrywkach z Azerbejdżanu. Wystarczy zresztą spojrzeć na ranking UEFA, w którym Wisła ma w bieżącym sezonie 8.508 punktów, Qarabağ 2.599, a dobrze już nam znany İnter Baku, który o mały włos nie wyeliminował Lecha, ma tak jak i pozostałe zespoły z Azerbejdżanu już tylko 1.349 punktów.

Qarabağ nie jest bowiem zespołem przysłowiowych "kelnerów". Odprawienie przed rokiem Rosenborga Trondheim, który w tym sezonie jak na razie dość skutecznie bije się o Ligę Mistrzów, ma swoją wymowę. Także zresztą w obecnej grze pucharowej Qarabağ spisuje się bardzo przyzwoicie. Pokonanie Metalurga Skopje (w dwumeczu w stosunku 5-2) oraz północnoirlandzkiego Portadown FC (3-2) oddaje jakiś obraz tego zespołu. Zresztą wystarczyło popatrzeć na skróty z tych spotkań, aby przekonać się, że Qarabağ lubi i potrafi grać ofensywnie. I choć nie zawsze podopieczni Qurbana Qurbanova są skuteczni, to osiem goli już zdobytych w pucharach wystawia im pozytywną notę. A zwłaszcza najskuteczniejszemu piłkarzowi azerskiego klubu, jakim jest Əfran İsmayılov. 21-letni pomocnik strzelił już dla Qarabağ w tym sezonie cztery bramki i właśnie na niego wiślacy zwrócić będą musieli szczególną uwagę.

Na pewno warto też przypomnieć tutaj jak bardzo męczył się z mistrzem Azerbejdżanu poznański Lech. Awansował bowiem dopiero po rzutach karnych, nie potrafiąc utrzymać tak poważnej zaliczki, jak wygrana w pierwszym meczu w Baku.

Wisła nie ma tego szczęścia i mecz rewanżowy rozegra na wyjeździe, a to oznacza, że wypracowanie przewagi musimy osiągnąć już w Krakowie. Niestety wciąż nie na własnym obiekcie, a na Suchych Stawach, ale dla wiślaków nie powinno mieć to już większego znaczenia. Na wyjazdach gramy już bowiem ponad rok, a i po powrocie na nowy stadion i tak trzeba się będzie do niego przyzwyczaić.

Pawłowi Brożkowi, Maciejowi Żurawskiemu i spółce nie pozostaje więc nic innego, jak skutecznie i konsekwentnie ograć Azerów, którzy na pewno będą trudnym przeciwnikiem. Dużo biegający i zacięcie grający rywal, to będzie obraz, który zobaczymy w czwartkowy wieczór.

I choć nasza kadra wygląda coraz bardziej okazale, to warto na pewno wspomnieć, że pod znakiem zapytania stoi występ Clébera, co jest sporym problemem Henryka Kasperczaka. Ewentualny brak tego doświadczonego stopera, przy braku uzupełnienia składu po odejściu Arkadiusza Głowackiego i Marcelo, może sprawić, że zespół w konfrontacji z Azerami trzeba będzie poprzestawiać.

Henryk Kasperczak zapewnia jednak, że ma na to pomysł, choćby z Júniorem Díazem, na środku defensywy, co wydaje się być może wariantem optymalnym.

To już jednak zawiłości, z którymi poradzić musi sobie trener, kibice za to poradzić powinni sobie z wejściówkami na to spotkanie. Bo choć mecz transmitowany będzie w telewizji, to chyba jednak wstydem byłoby, gdyby stadion w Nowej Hucie nie wypełnił się do ostatniego miejsca. Nawet jeśli przeciwnik nie jest z gatunku "topowych", to takiego dopingu i pomocy potrzebować będą nasi piłkarze. Przypominamy więc, że w dniu meczu bilety można nabywać w "Wiślackim Świecie" (do godz. 14), a jeśli nie zostaną wyprzedane, to od godziny 18:00 dostępne będą jeszcze w kasach stadionu.
No i warto pamietać, że czeka nas jeszcze rewanż, w Azerbejdżanie. Już za tydzień.

III runda kwalifikacyjna UEFA Europa League, sezon 2010/2011
Wisła Kraków - Qarabağ Ağdam - 29.07.2010 r., godz. 20:00
Miejsce:
Stadion na Suchych Stawach, Ptaszyckiego 4, Kraków
Transmisja:
Polsat, Polsat Futbol
Sędzia:
Tom Harald Hagen (Norwegia).
Liczba meczu:
89 - po końcowym gwizdku sędziego Wisła będzie miała właśnie tyle pucharowych meczów na swoim koncie.
Statystyki:
Oto nasz dotychczasowy pucharowy dorobek: 39 zwycięstw, 18 remisów, 31 porażek.
Bilans bramek to 161-119.
Ciekawostki:
» Po 14 latach stadion Hutnika znów gościć będzie drużynę z Azerbejdżanu. W 1996 roku Hutnik rozgromił zespół Xəzri Buzovna aż 9-0. Oby był to szczęśliwy prognostyk przed kolejnym meczem z zespołem z tego kraju.
» W barwach Wisły wciąż nie może grać Argentyńczyk Andrés Lorenzo Ríos. Nie ma on bowiem pozwolenia na pracę w Polsce.

Dodał: Redakcja (2010-07-28)
 


    Dodaj komentarz »


 
    Komentarze:
.
Widziałem dziś najlepsze kawałki z meczów Karabach w europejskich pucharach. Może rzeczywiście Rosenborg zagrał naprawdę słabo w tym meczu co przegrał z nimi 1:0, ale Karabach jest dwie klasy lepszy niż Szawle. To prawdziwy test dla Wisły. Nie można ich zlekceważyć. Są szybcy, nieobliczalni, mają duże ambicje i groźnie strzelają wolne. Za to robią sporo indywidualnych błędów w obronie i są czasami trochę chaotyczni jak rozgrywają piłkę w środku pola. Mają niezłego bramkarza Wisła musi dać z siebie wszystko i nie myśleć: wygramy 5:0, tylko wypełnić zadania trenera. Wtedy będzie dobrze. Wisła ma jednak więcej atutów i bardziej doświadczony zespół. Na ten moment oba zespoły mają ten sam słaby punkt- obrona;/
Autor: adr - [dodano: 2010-07-29 00:14:31 z adresu: dynamic-78-8-103-129.ssp.dialog.net.pl] 168350
Ocena postu: 1

Ismayilov
Bardzo ciekawie prezentował się w skrótach z meczów Karabacha. Na miejscu scoutów Wisły bacznie bym go obserwował(ciekawe jaka jest cena za niego i ile zarabia), chłopak jest młody(21 lat), niezły technicznie i jest skuteczny.Takich grajków powinna Wisła wyławiać a nie starych Słowaków-Kozaków.Po za wnikliwą obserwacją gry Wisełki zamierzam dokładnie przyjrzeć się jego grze w meczach z nami.
Autor: PiterNH - [dodano: 2010-07-29 06:27:43 z adresu: 213-17-128-2.ip.netia.com.pl] 168352
Ocena postu: 2

Trzymam kciuki
wygrajcie dla dobra polskiej pilki.
Autor: (L) - [dodano: 2010-07-29 06:44:39 z adresu: 92.63.32.69] 168353
Ocena postu: 0

Karabach
no jak mamy jakieś obawy przed jakimś Karabachem czy jak mu tam, to jak w następnej wylosujemy np Anderlecht czy Austrię Wiedeń to chyba mecze ze strachu oddamy walkowerem. Odwagi życzę i więcej pewności siebie
Autor: dan - [dodano: 2010-07-29 07:32:51 z adresu: bbj119.neoplus.adsl.tpnet.pl] 168354
Ocena postu: -1

bez jaj...
ak mamy sie srac i rozwodzic nad jakimis ogorami z azeru, to nie ma co marzyc o wielkiej pilce i walce w EU. Szacunek szacunkiem, ale bez sikania w majty...
Autor: oldschool. - [dodano: 2010-07-29 07:52:08 z adresu: aym101.neoplus.adsl.tpnet.pl] 168355
Ocena postu: 1

qarabach
nie ma się co bać jakiś ogórków i puknąć i przynajmniej 4 gole nie tracąc żadnego.
Autor: marcinek vc - [dodano: 2010-07-29 08:47:44 z adresu: public12369.cdma.centertel.pl] 168359
Ocena postu: 1

do L
dzięki chłopie szacun dla ciebie
Autor: bigmack - [dodano: 2010-07-29 09:21:11 z adresu: 88-199-27-53.tktelekom.pl] 168362
Ocena postu: -1

do boju!
bac sie nie ma co ale trzeba zagrac na 100% bo w obecnej chwili nie ma slabych przeciwnikow. to nie bedzie latwy dwumecz ale mysle, ze sobie poradzimy.
Autor: marecki - [dodano: 2010-07-29 09:25:31 z adresu: chello084010186141.chello.pl] 168364
Ocena postu: 0

QARABAG AGDAM
Wiekszosc jak zwykle podbija balonik, ale juz dawno skonczyly sie czasy, kiedy polska pilka cos znaczyla w pucharach. Obecnie nasz futbol jest w totalnej zapasci i nie sa przypadkiem Levadie, Intery Baku i La Valetty. Nie zadzierajmy nosa, zejdzmy na ziemie, a nie bujajmy w oblokach. Azery na 200% siada na nas pressingiem i jesli my nie bedziemy agresywniejsi, nie bedzie miejsca do grania. W KRK podstawa jest nie stracic bramki, bo w BAku KArabach zasuwa rowno...
Autor: ultras_sud - [dodano: 2010-07-29 09:44:18 z adresu: chello089076188240.chello.pl] 168367
Ocena postu: -1

Dziś przednami kolejny mecz pucharowy, który
trzeba wygrać. Widze po wpisach obawy, no cóż to piłka i każdy wynik jest możliwy, ale nie szanując możliwości rywala nie przesadzjmy. Owszem niby ten Lech, ale postawa Lecha raczej zaciemnia obraz sytuacji niż oddaje rzeczywisty wizerunek ich rywala. Lech jest ewidentnie w kiepskiej dyspozycji fizycznej i gra jednostajnym tempem, co było widać we wszystkich trzech meczach pucharowych. Co więcej jednym Wichniarkiem trudno jest ograć każdego rywala. Moim zdaniem Wisła na dzień dzisiejszy jest w znacznie wyższej dyspozycji. Niby Litwini to słabszy zespół, ale byli dobrze przygotowani taktycznie i potrafili przez 45 minut, a w drugim meczu przez 20 minut nadrabiac fizycznie braki techniczne. Wisła jednak ich przełamała własnie fizycznie a że jest lepsza taktycznie i ma lepszych zawodników spokojnie ich ograła. Dlaczego ma byc inaczej z Azarami. Ja ich nie lekceważę. Ale na dzień dzisiejszy jesteśmy lepszym zespołem, który został wzmocniony nowymi zawodnikami idzie walka o miejsce w składzie i to widac w grze do przodu. Wisła jest już na etapie startowym więc nie powinno byc niespodzianki pod względem fizycznego przygotowania do meczu, technicznie mimo, że rywal to zawodnicy z obszaru takiej gry w piłke jesteśmy jako zespół lepsi powinniśmy być pewni własnych umiejętności. A pewna dawka niepewności wobec potencjału rywala powinna dać potrzebnej wytrwałości i determinacji. Ten mecz rostrzygnie sie w swerze skutecznego ataku. Wisła musi grac przede wszystkim skutecznie rywal będzie starał się grac z kontry. Inna sprawa, że Wisła Kasperczaka gra otwartą piłkę więc będzie troche akcji pod obiema bramkami. Patrząc realnie Kasperczak juz wskazał, że gę rozpoczna zawodnicy z których już korzystał w poprzednim meczu. Jeśli więc wypadnie Cleber pewnie postawi na zastąpienie go Diazem, a plac do gry dostanie Małecki. Ja bym to zagrał Singlarem i Diazem w środku, ale zagra raczej Kowalski. Ale zaradzić argumentom rywala bedzie musiał raczej środek pola, gdzie trzeba przecinac podania i odbierać piłki. Tak czy inaczej Wisła od pierwszych minut musi wywrzeć presje na rywalu i dązyc do szybkiej bramki. Nie można sobie pozwolić na reminiscencje z meczu z Dynamem Tbilisi, gdzie daliśmy słabszemu zespołowi się rozegrać. Nic wszystko w nogach i głowach naszych piłkarzy. Jeśli zagrają do przodu, skutecznie agresywnie, konsekwentnie i będą zdeterminowaniu w tworzeniu sytuacji bramkowych powinno być dobrze.
Autor: GrzegorzS - [dodano: 2010-07-29 10:40:43 z adresu: bjws134.bj.uj.edu.pl] 168376
Ocena postu: 5

Bojażń,niepewność=strach
Już to kilkanaście razy przerabialiśmy.Asekuranctwo , gdybanie.Macie k...a Ich roz...ać i tyle! Adrenalina,pewność siebie na boisku, a nie łabędzi płacz panienek jak z Levadią. Teraz już nie ma tłumaczenia,że za młodzi,chorzy albo szukający formy, jest młodość,rutyna widać efekty włożoego wysiłku i pracy! Zagrajcie inaczej jak za Skorży aby zadziwić Go i postraszyć!
Autor: Szczypior - [dodano: 2010-07-29 14:49:16 z adresu: dns.sky24.pl] 168403
Ocena postu: -1

Zespół z Kaukazu jest o klasę lub dwie
lepszy od Litwinów z Szawli,więc niby wystarczyłoby skromne 1:0.problem w tym,że taki rezultat dzisiejszego meczu daje szansę Azerom na dobry wynik w rewanżu(mimo wszystko pamiętajmy o blamażu Lecha w Poznaniu).Nie chcę nikomu przypominać,że prezesem Qarabagu jest Turek,Turek będzie sędziował rewanż(skandal ze strony Uefa!),a Azerowie kulturowo,historycznie,a teraz również politycznie(ropociąg przez Turcję)są bardzo blisko powiązani z Turcją.Zresztą cokolwiek nie powiedzieć o Azerach jeśli nie pokonamy ich wyraźnie(2/3:0)nie mamy czego szukać w następnej rundzie.
Autor: Castorp - [dodano: 2010-07-29 14:54:47 z adresu: 4ruc004.multi-play.net.pl] 168405
Ocena postu: 0

Karabach
aby coś osiągnąć trzeba być pewnym siebie a nawet bezczelnym, jestem pewien że gdyby Manchester United grał np z Legią to nikt z MU nie wiedziałby skąd ta Legia jest nie mówiąc o znajomości składu itd, oni bowiem doskonale wiedzą że kelnerów trzeba golić a nie bać się ich, więc trzeba skończyć z biadoleniem że: nie ma słabych drużyn, poziom się wyrównał i inne tego rodzaju pierd.... Jechać z nimi nieważne skąd są i jak się nazywają
Autor: dan - [dodano: 2010-07-29 16:29:43 z adresu: abkl22.neoplus.adsl.tpnet.pl] 168435
Ocena postu: -1

Opublikowanych komentarzy: 13.


Zobacz także:


Reprezentacyjny występ Kirma
 
Polska zagrała z Australią
 
Erik Čikoš zagrał w słowackiej młodzieżówce
 
Bunoza wrócił wcześniej
 
Kontuzja Jovanicia. Powoli wraca Sobolewski i Burliga
 
Na Wiśle po raz trzynasty
 
A judocy swoje
 
Puchary dla Popradu i Kormorana Sieraków
 
Urodziny Andraža Kirma
 
Powell przegrywa pierwszy finał konferencji
 


Najczęściej czytane:


Golański coraz bliżej Wisły?
 
Niech żyją kompleksy
 
Bez obronna Wisła
 
Jubileuszowy występ Wisły w Żywcu
 
Wisła zaprezentowała Nourdina Boukhariego
 


 
© 1998-2010 WISLAPORTAL.PL. Portal Kibiców Klubu Wisła Kraków. Online: 187. Strona wygenerowana w 0.283 sek. Kontakt: redakcja@wislaportal.pl