Sobota, 20 maja 2017 r.

Odegrać się za niepowodzenia. Wisła zagra z Pogonią

Na pewno nie tak wyobrażali sobie kibice "Białej Gwiazdy" nasz udział w rundzie finałowej Ekstraklasy. Po wyjazdowym remisie z Legią apetyty fanów zostały całkiem nieźle pobudzone, ale jak się okazało - w kolejnych trzech meczach wiślacy nie dopisali do swojego dorobku choćby punktu. W potyczkach z Lechią i Jagiellonią to nasi rywale byli zdecydowanie bardziej zdeterminowani do odniesienia zwycięstw, z kolei o naszej porażce w Kielcach zdecydował katastrofalnie usposobiony sędzia. Teraz zagramy z Pogonią, z którą mamy do wyrównania poważny rachunek!

Jesienią ubiegłego roku przetrzebiona kontuzjami oraz kartkami Wisła pojechała do Szczecina jak na ścięcie i "Portowcy" rzeczywiście dokonali egzekucji, gromiąc nas wtedy aż 2-6. Od tego czasu wiele się jednak w Wiśle zmieniło i wypada mieć nadzieję, że pamiętając tamto niepowodzenie oraz ostatnie w lidze - wiślacy mocno się dziś szczecinianom postawią.

Problem jest jednak w tym, że trener Kiko Ramírez - może nie w aż takim stopniu, jak w listopadzie Radosław Sobolewski w Szczecinie - ale również będzie musiał skład "sztukować". Wciąż kontuzjowany jest bowiem Mateusz Zachara, do tego za kartki pauzować musi Zdeněk Ondrášek, a już wcześniej z urazem grał Paweł Brożek - i jego występ stoi pod poważnym znakiem zapytania. To oznacza, że nasza linia ataku została przetrzebiona i na szpicy być może zagrać będzie musiał zawodnik, który nominalnie na tej pozycji nie występuje.

Oczywiście lekko złośliwie - ale też świadczą o tym liczby - można przyznać, że w bieżącym sezonie w Wiśle zadanie napastników o wiele częściej wykonują pomocnicy, bo nasi najlepsi strzelcy to kolejno Rafał Boguski, Petar Brlek i Patryk Małecki, którzy zdobyli łącznie w lidze aż 24 bramki, przy "ledwie" 12 trafieniach naszej trójki napastników. Tyle tylko, że do kogoś z przodu piłki zagrywać trzeba i praca w pierwszej linii to nie tylko "strzelanie", ale i rozgrywanie ofensywnych akcji.

I w tym miejscu wręcz trzeba wspomnieć o tym, że mamy nadzieję, że w grze w piłkę nie będzie tym razem Wiśle przeszkadzał sędzia. PZPN do prowadzenia tego meczu wyznaczył dawno niewidzianego w Ekstraklasie Pawła Pskita. I ten eksperyment ma chyba na celu przekonanie niektórych kibiców do tego, aby nie narzekali na "stałych" sędziów ligowych. PZPN daje bowiem jasny komunikat - "możemy postarać się delegować gorszych". Po spotkaniu z Lechią, kiedy to Wisłę skrzywdził swoimi decyzjami Paweł Gil, nie dyktując m.in. ewidentnego rzutu karnego - z krakowskiego obozu doszło do solidnej porcji narzekań. No to w Kielcach dostaliśmy żenującego Łukasza Bednarka, który wykazał się skandaliczną liczbą błędów, co pozwoliło zwyciężyć Koronie. Narzekań było więc jeszcze więcej, a nasz klub poszedł o tyle dalej, że zachęca kibiców, aby mecz z Pogonią rozpoczęli akcją pt. "sokoli wzrok" i po pierwszym gwizdku arbitra założyli... ciemne okulary. Oby w podobnych nie biegał wieczorem Pan Pskit, który - co warto przypomnieć - w 2014 roku był na liście arbitrów zawodowych, ale przez zbyt częste i liczne błędy został z tej funkcji zdegradowany... Czy od tego czasu swoją sędziowską jakość poprawił? Przekonamy się wieczorem.

Na pewno czeka nas więc bardzo trudny mecz. Osłabiona kadrowo Wisła, sędziowski eksperyment PZPN-u, plus na pewno zdeterminowana do punktowania Pogoń. Szczecinianie, można powiedzieć, słyną z tego, że w finałowej części rozgrywek systemu ESA37 są głównie dostarczycielami punktów, bo tak bywało we wcześniejszych sezonach. Nic więc dziwnego, że przed startem bieżącego - w Szczecinie zapewniano, że tym razem będzie inaczej. Jak się okazało - nie jest. "Portowcy" w czterech meczach zdobyli tylko jeden punkt - i to grając z zespołem spoza czołowej czwórki ligi, a mianowicie w konfrontacji z debiutującą w "górnej ósemce" drużyną z Niecieczy. I mamy nadzieję, że tego dorobku przy Reymonta nie poprawią.

Liczymy jednocześnie, że mimo ostatnich porażek oraz tego, że Wisła grać może już co najwyżej o piąte miejsce w tabeli - stawicie się licznie na stadionie. To już bowiem przedostatnia do tego w bieżącym sezonie okazja!

Do boju Wisełka!


Sobota, 20.05.2017 r. 20:30

Wisła Kraków
Pogoń Szczecin

35. kolejka LOTTO Ekstraklasy.
Stadion Miejski, ul. Reymonta 22, Kraków.
Sędziuje: Paweł Pskit (Łódź).
Transmisja TV: Canal+ Sport.

» Wisła zmierzyła się dotychczas w oficjalnych meczach z Pogonią 84 razy. 36 spotkań wygrała, 25 zremisowała oraz 23 przegrała. Bilans bramek to: 134-98.
» W bieżącym sezonie Wisła zagrała z Pogonią dwa mecze. W Krakowie wygraliśmy 1-0, w Szczecinie z kolei, grając w mocno osłabionym składzie, przegraliśmy aż 2-6.
» Zawodnicy nieobecni w Wiśle:
→ Zdeněk Ondrášek (kartki),
→ Rafał Pietrzak (kontuzja),
→ Maciej Sadlok (kontuzja),
→ Mateusz Zachara (kontuzja).
» Występ pod znakiem zapytania:
→ Paweł Brożek (kontuzja).
» Musi uważać na żółte kartki:
→ Tomasz Cywka (3).
» Przewidywana pogoda w porze meczu to 18° i możliwe przelotne opady.

 Redakcja

Tagi:


Zobacz także:


Dodaj komentarz:


Nick:

Temat:

Tekst:

UWAGA: Dodając komentarz akceptujesz naszą politykę prywatności » oraz regulamin komentarzy »


5    Komentarze:

woytek1974
To może wypalić!
Brawa dla osoby, która wymyśliła akcję z okularami.

37            -5
~~~qazimierz
Nie ma wielkiego problemu bez napastnika
Ostatnio i tak Zdenek i Paweł byli w dość słabej dyspozycji. Zachara dawał dobre zmiany, ale grając od początku średnio mu szło. Może więc potrzeba będzie matką wynalazku? Większość goli i tak strzelają pomocnicy. Wystawić Stilicia na szpicy, zmieniającego się ze skrzydłowymi i będzie gitara. Do tego Brlek może szarżować. Nawet Llonch potrafi wejść w pole karne i postraszyć. Bardzo chciałbym zobaczyć Valencię występującego od pierwszej minuty. A jak nie, to Bartosza. Nasza organizacja gry jest niezła i nie należy bać się zmian personalnych. Wykorzystanie głodu piłki zawodników rezerwowych jest wskazane w końcówce tego ciężkiego sezonu.

11            -1
kibic 357
Oczekiwania
Ostatnie mecze pokazały , że " biegające gwizdki" bo trudno ich nazwać sędziami całkowicie zniechęcili nas kibiców do oglądania tego nieporozumienia. Jednak postawa tak drużyny jak i trenera "Kiko" jest budująca i raczej nie zachodzi obawa że "przejdą obok meczu". Czy PZPN i sędziowie przejmą się akcjami" sokoli wzrok" raczej wątpię gdy oni tez maja odprawy przedmeczowe , przełożonych i jasno określone wymogi aby wrócić do sędziowania ekstraklasy czy tez uzyskania statusu sędzi międzynarodowego / jak w przypadku bednarka/. Kariera " po trupach"- jakież to ostatnio powszechne. Co pozostaje nam kibicom- złudzenia , nerwy i mam nadzieję chwilę radości które będziemy dzisiaj przeżywać.

8            -1
hobiz
odejścia
Nie wiem na ile prawdziwe są informacje w "GW" - art. Wisła Kraków ma problem. Gwiazdy odejdą do lepszych klubów? - ale w kontekście ostatnich wypowiedzi i zdarzeń , odnoszę wrażenie , że coś jest na rzeczy . Czy administrator tej strony coś wie ?

4            -6
RobertB
dziś bez Brleka
nie ma go ani w jedenastce lin k » ani nawet na ławce lin k »

2            -1