Niedziela, 28 maja 2017 r.

W pogoni za piątym miejscem. Wisła gra dziś w Poznaniu

Po 35. wyczerpujących kolejkach i rollercoasterze emocjonalnym, jaki w tym sezonie sprawiła swoim kibicom krakowska Wisła, nasza drużyna wybrała się na swoje już 36. ligowe starcie, które rozegramy w Poznaniu. Przed nim trener Kiko Ramírez zapewnia - bijemy się o nasz jedyny do osiągnięcia już cel, czyli piąte miejsce w tabeli. Nam zaś nie pozostaje nic innego, jak życzyć Hiszpanowi oraz jego piłkarzom powodzenia. Bez zdobyczy punktowych w Poznaniu o zrealizowanie tego planu będzie bowiem bardzo ciężko.

Biorąc pod uwagę, gdzie znajdowała się ekipa spod Wawelu jeszcze kilka miesięcy temu, ewentualne piąte miejsce na koniec sezonu, będzie można traktować jako duży sukces sportowy, nie tylko trenera, ale również całego klubu. Sytuacja w tabeli wygląda jednak tak, że Wisła do piątej pozycji, zajmowanej przez Koronę Kielce traci w tym momencie dwa punkty. I czeka nas ciekawy "korespondecyjny" pojedynej, bo w tym samym czasie, w którym Wisła będzie walczyła w stolicy Wielkopolski, kilkaset kilometrów dalej swój mecz z warszawską Legią rozgrywać będzie Korona, która w perspektywie ma przed sobą jeszcze wyjazd do Szczecina, w ostatniej kolejce sezonu. Chcąc nie chcąc Wisła musi trzymać kciuki za najbliższych rywali "złocisto-krwistych", a sama w ostatnich dwóch kolejkach grupy mistrzowskiej musi powalczyć o zdobywanie punktów.

Wracając do tego co nas dziś czeka, przyznać należy, że spotkania rozgrywane przy Bułgarskiej zawsze przysparzały wielu emocji i niewątpliwie tak będzie również w niedzielny wieczór. W trwającym sezonie Wisła z Lechem mierzyła się już czterokrotnie, trzy razy remisując i jeden raz przegrywając. Dwa z rozegranych meczów to pamiętna potyczka w ćwierćfinałowym starciu Pucharu Polski, którą kibice "Białej Gwiazdy" zapamiętają przede wszystkim z poważnych pomyłek arbitrów. I liczymy na to, że Wisła będzie chciała się za tę pucharową przygodę odegrać, a mając w pamięci pozycję i sytuację w tabeli poznaniaków, może to być poważne "utarcie im nosa".

Niestety Wisła w Poznaniu radzić sobie będzie musiała bez trójki podstawowych zawodników - Tomasza Cywki, Macieja Sadloka oraz Krzysztofa Mączyńskiego. Pauzujący piłkarze, czy to za kartki, czy też z powodu urazów, mają jednak wartościowych zmienników, o czym zapewniał trener Kiko Ramírez. Najbardziej znaczący może być jednak brak tego ostatniego. Mączyński w ostatnich kolejkach zaprezentował bez wątpienia reprezentacyjną formę, którą udokumentował w Kielcach, pierwszym trafieniem w tym sezonie. Wobec nieobecności graczy pierwszego składu otwiera się jednak okazja dla zmienników. Jednym z nich będzie zapewne Semir Štilic, który jako piłkarz Wisły do Poznania wróci już po raz czwarty. I mocno liczymy na to, że ten sentymentalny powrót Bośniaka na Bułgarską, zwiastować będzie jego powrót do jak najlepszej formy, którą pamiętamy z meczów już tam przez niego rozgrywanych.

Lech, po tragicznym dla siebie w skutkach występie w finale Pucharu Polski oraz słabym poprzednim tygodniu, nie ma innego wyjścia - musi z Wisłą wygrać. Tylko taki wynik pozwoli "Kolejorzowi" myśleć o pozostaniu w wyścigu o mistrzowską koronę. Inny rezultat od kompletu punktów może dla lechitów oznaczać ogromne kłopoty. Nie tylko zamknąłby im bowiem marzenia o tytule, ale być może także o grze w europejskich pucharach!

W przeciwieństwie do Wisły, Lech przystąpi do niedzielnego starcia w optymalnym składzie, w którym prym wiodą czołowi gracze Ekstraklasy. Wystarczy spojrzeć na statystyki żeby zobaczyć, że to bramkarz Lecha, Matúš Putnocký, jest na ten moment czołowym bramkarzem ligi - choćby pod kątem zachowanych "czystych kont". Z kolei liderem klasyfikacji strzelców jest snajper "Kolejorza" - Marcin Robak. Oprócz tej dwójki w składzie Lecha bez wątpienia brylują Tomasza Kędziora, Radosław Majewski, czy Darko Jevtić, który w tym tygodniu przedłużył kontrakt z Lechem do 2020 roku.

Przedostatnia kolejka Ekstraklasy - z punktu widzenia nie tylko kibiców Wisły - zapowiada się więcej niż pasjonująco. I mamy nadzieję, że drużyna Kiko Ramíreza nie będzie w niej tylko "statystować", a sprawi, że właśnie na Poznań skupione będą dziś oczy obserwatorów "Multiligi". Przypomnijmy bowiem, że wszystkie cztery mecze 36. kolejki rozgrywane są o tej samej porze. Niech więc to właśnie za sprawą wiślaków dzieje się dziś jak najwięcej!

Do Boju Wisełka!


Niedziela, 28.05.2017 r. 18:00

Lech Poznań
Wisła Kraków

36. kolejka LOTTO Ekstraklasy.
INEA Stadion, Poznań.
Sędziuje: Mariusz Złotek (Stalowa Wola).
Transmisja TV: Canal+ Sport 2 HD.

» Wisła zmierzyła się dotychczas w oficjalnych meczach z Lechem 117 razy. 44 spotkań wygrała, 29 zremisowała oraz 44 przegrała. Bilans bramek to: 164-152.
» W bieżącym sezonie Wisła zagrała z Lechem cztery mecze - dwa w Pucharze Polski oraz dwa ligowe. Pierwszym dwa odbyły się w Poznaniu i zakończyły się remisami 1-1. Kolejny to pucharowy rewanż, przegrany 2-4 oraz ligowy remis 0-0.
» Pięć ostatnich meczów Wisły z Lechem to trzy remisy oraz dwie porażki.
» Poprzednie zwycięstwo wiślaków z zespołem z Poznania miało miejsce w sierpniu 2015 roku, kiedy to wygraliśmy w Krakowie 2-0.
» Zawodnicy nieobecni w Wiśle:
→ Tomasz Cywka (kartki),
→ Krzysztof Mączyński (kontuzja),
→ Rafał Pietrzak (kontuzja),
→ Maciej Sadlok (kontuzja).

 KK

Tagi:


Zobacz także:


Dodaj komentarz:


Nick:

Temat:

Tekst:

UWAGA: Dodając komentarz akceptujesz naszą politykę prywatności » oraz regulamin komentarzy »


6    Komentarze:

~~~C
Obowiązek!! Tylko 3 pkt
A nie jak jakis kibic chyba z urazem głowy, ktory pisal ze mozna przegrac z pralkami, tylko zeby legia nie zdobyła mistrzostwa. To jest OBOWIĄZEK pilkarzy wywieżć 3 punkty. Tylko Wisła.

32            -2
woytek1974
Pytanie anie
Czy ktoś mógłby podać jaką premię od Ekstraklasy i Canal+ dostaje klub za zajęcie odpowiednio 5 i 6 miejsca? Z góry dziękuję.

19            0
~~~FanNatic9 0abg! !!
Dzisiaj walka
Jak leczna by spadła brać śpiączke do nas

5            -6
~~~tss
do woytek 1974
między 4 a 5 miejscem niecały milion zł różnicy. Między 5 a 6 niecałe pół miliona. kwoty z zeszłego sezonu

16            0
RobertB
dziesiejsza jedenastka
lin k » dziwi mnie, że gra Uryga i to jako DP, każdy z nas przecież widzi, że jego najlepsza pozycja na boisku to środek obrony, w środku pola to typowy kołek

1            0
~~~tss
RobertB
jeśli Kiko daje Uryge na pozycję na której się niesprawdzal do tej pory tylko dlatego żeby Brlek był rozgrywającym zamiast Semira to świadczy tylko o tym w jakiej formie jest ten ostatni. Oby przepracowal okres przygotowawczy na tyle dobrze żeby wrócić do swojej starej formy, bo jak nararazie to jest jednym z gorszych transferów naszych nowych sternikow

4            0