Czwartek, 13 lipca 2017 r.

Polskie kluby w pucharach. Remis Jagiellonii, porażka Lecha

Po pięciu kolejnych występach polskich drużyn, reprezentujących nasz kraj w rundach kwalifikacyjnych europejskich pucharów, które zakończyły się w komplecie zwycięstwami - i to bez straty bramki - ta świetna passa już się zakończyła. Jagiellonia "na własne życzenie" zremisowała bowiem 1-1 w Azerbejdżanie z Qəbələ FK, a Lech przegrał 2-3 w Norwegii z FK Haugesund.

Qəbələ FK - Jagiellonia Białystok 1-1 (0-1)
0-1 Taras Romanczuk (15.)
1-1 Steeven Joseph-Monrose (47.)
Jagiellonia przywozi z Azerbejdżanu niewątpliwie bardzo optymistyczny wynik, ale gdyby nie gapiostwo z początku drugiej połowy, kiedy padła bramka wyrównująca, a także gdyby nie nieskuteczność m.in. Cilliana Sheridana oraz niewiarygodny egoizm Arvydasa Novikovasa (nie podał piłki w akcji "trzech na jednego"), białostoczanie wręcz powinni to spotkanie wygrać. Przed rewanżem "Jaga" ma mimo wszystko niezłą zaliczkę i nie powinna jej zmarnować. Azerowie, mimo że w dwóch poprzednich sezonach grali w fazie grupowej Ligi Europy, są jak najbardziej do wyeliminowania.

FK Haugesund - Lech Poznań 3-2 (1-0)
1-0 Liban Abdi (24.)
2-0 Haris Hajradinović (71.)
3-0 Shuaibu Ibrahim (73.)
3-1 Radosław Majewski (75.)
3-2 Darko Jevtić (90. k.)
Poznaniacy zagrali w Norwegii mocno nieskuteczny - i to zarówno w defensywie, jak i w ofensywie - mecz. Stąd też do przerwy Lech przegrywał 0-1. I choć swoje okazje miał nowy nabytek "Kolejorza", Christian Gytkjær, to pomimo tego co na jego przywitanie mówił wiceprezes Lecha, Piotr Rutkowski, Duńczyk jak na razie nie "strzela bramek z każdej pozycji i każdą częścią ciała". Swoją świetną okazję miał też Radosław Majewski, a że i on nie trafił, a niewykorzystane okazje lubią się mścić, więc zaraz potem dwa kontrataki gospodarzy dały wynik aż 0-3! "Kolejorz" grał jednak do końca, szybko zdobył bramkę kontaktową, a w doliczonym czasie gry Darko Jevtić z rzutu karnego dał nadzieję Poznaniowi na to, że Lech nie wyleci z kwalifikacji Ligi Europy już na drugiej przeszkodzie.

Aktualny bilans polskich meczów w kwalifikacjach europejskich pucharów 2017/2018:
5-1-1, bramki 18-4.


 Redakcja

Tagi:


Zobacz także:


Dodaj komentarz:


Nick:

Temat:

Tekst:

UWAGA: Dodając komentarz akceptujesz naszą politykę prywatności » oraz regulamin komentarzy »


7    Komentarze:

Maestro
No to Lech się popisał
W Europie nie ma już słabych drużyn ;)

17            -10
~~~d
Amica i Jaga
Jaga jak dla mnie zagrała lepiej i osiągnęli lepszy wynik niż myślałem. Wystarcz, że w rewanżu nie stracą bramki. Amica, no cóż. Muszą wygrać. Liczę, że oboje wygrają i przyniosą nam kolejne punkty do rankingu.

35            -7
Robert.
W końcu
W końcu jakieś dobre wiadomości.

19            -11
~~~Hubert
co to znaczy współczynnik.
Lech już ma problemy w 2. rundzie eliminacji...a do celu jeszcze dwie. Arka i Jaga mają taką samą drogę. A taka Legia naklepała punktów w klubowym rankingu i ma autostradę. Z Finami formalność. Potem wystarczy wygrać jeden dwumecz i są co najmniej w Lidze Europy. Nawet jeśli odpadną, to grają dalej jako rozstawieni w 4.rundzie eliminacji LE. ich współczynnik sprawia, że znów mogą być rozstawieni w 4 rundzie eliminacji Ligi Mistrzów. Opłaca się grać regularnie w pucharach.

17            -6
~~~Marioo
Lech
Oni to chyba już mają jako tradycje odwalenie jakiejś kaszany :rotfl:

7            -1
~~~simsoonek
co to znaczy współczynnik
Żeby mieć współczynnik trzeba mieć sędziów, żeby mieć sędziów trzeba mieć pieniądze, żeby mieć pieniądze trzeba mieć współczynnik.

8            -3
~~~Hubert
co to znaczy współczynnik.
O. To teraz Lech zgarnął kupę szmalu za Bednarka, to se współczynnik kupi zaraz.

6            -3