Sobota, 18 grudnia 2004 r.

Janusz Basałaj: - Kasperczak jest skandalistą!

- Na razie trener Kasperczak jest skandalistą, jak widzieliśmy - tymi słowami prezes SSA Wisła Kraków, Janusz Basałaj odpowiedział na pytanie dziennikarza TVN24 Wojciecha Zawioły: - Kim jest teraz trener Kasperczak w Wiśle? Po chwili jednak przyznał, że to żart. Skoro tak, to my przyznajemy, że kolejny z kategorii niesmacznych.

Wojciech Zawioła: Kim jest teraz trener Kasperczak w Wiśle?

Janusz Basałaj: - Na razie jest skandalistą, jak widzieliśmy. Przybył nieproszony na konferencję prasową z nowym trenerem i nowym dyrektorem sportowym. Proszę wybaczyć to określenie skandalista. To był żart. Trener Kasperczak dostał konkretną ofertę pracy w Wiśle za to samo wynagrodzenie. Dlatego byłem zdumiony, że dzisiaj przyszedł na konferencję prasową klubu. Nie lubię negocjować z pracownikami klubu poprzez media. Widać jednak, że trener lubi i doszło do takiego zamieszania. To nie służy klubowi, ani trenerowi Kasperczakowi, ani mnie. Do tego, aby ten serial się zakończył, obie strony muszą zawrzeć kompromis. Twierdzę, że klub wykazuje dużo zrozumienia i dużo cierpliwości w negocjacjach z panem Kasperczakiem.

Pan Kasperczak nadal jest trenerem i menedżerem. Nie ma pisemnego zwolnienia z Wisły i chyba nie musiał mieć specjalnego zaproszenia na konferencję prasową klubu?

- Dostał pismo, w którym wyjaśniliśmy mu jego aktualną sytuację oraz to, że dla klubu musi wykonać konkretną pracę, o której mówił dziennikarzom. Na konferencje prasowe zapraszam tylko tych pracowników, którzy być powinni. Był zatem rzecznik prasowy klubu, pan Jarosław Krzoska, byłem i ja. To wystarczy. Cała niezręczność sytuacji polegała na tym, że nie chciałem, aby trener był na konferencji siedząc gdzieś z boku, kiedy przedstawiamy nowy sztab szkoleniowy Wisły. To byłoby niestosowne wobec trenera Lički, który też mógł zareagować nerwowo. Stąd całe zamieszanie.

Czy Wisła nadal chce współpracować z trenerem Kasperczakiem, czy nie może rozwiazać kontraktu, bo to kosztowałoby zbyt wiele obecnego właściciela?

- Wisła jest przygotowana na to, aby płacić trenerowi Kasperczakowi naprawdę dobre pieniądze do końca czerwca 2008 roku. Jego praca ulegnie natomiast modyfikacji. Nie widzimy go jako pierwszego trenera zespołu.

To znaczy, że zarząd i właściciel uważają, że Kasperczak nie jest w stanie więcej osiągnąć z Wisłą?

- Myślę, że formuła współpracy Kasperczaka z klubem wyczerpała się. Stąd te zmiany, które władze statutowe spółki oraz właściciel zaakceptowały.

Kim w takim razie będzie trener Kasperczak?

- Za wcześnie o tym mówić

A kto będzie o tym decydować? Pan czy właściciel?

- W klubie nic nie dzieje się bez wiedzy właściciela, zarządu bądź rady nadzorczej. Dziwię się doprawdy, że dziennikarze usiłują sprawiać wrażenie, że władze klubu mówią różnymi głosami. To wszystko, co się dzieje, to wynik tego, że zarząd, rada nadzorcza i właściciel mają jednolitą politykę dotyczącą spraw zwiazanych z klubem.

Jakie w takim razie jest zadanie Wernera Lički?

- Podtrzymać dobrą passę Wisły w lidze, kontynuować dobrą robotę Kasperczaka. Chcemy obronić tytuł. Chcemy grać w pucharach. Nie mówię o Lidze Mistrzów, bo boję się zapeszyć, ale drużyna grająca tak efektowny futbol - niestety tylko na boiskach krajowych - powinna wreszcie przebić się do Europy. To jest w tej chwili najważniejsze.

Nie boją się panowie, że ta drużyna się rozsypie? Mówi się o tym, że Szymkowiak nie będzie grał w Wiśle.

- Z Szymkowiakiem rozmawiałem dzisiaj. Zostawił sprawę otwartą. To jest kwestia tego, czy dostanie intratną ofertę. On nie wyklucza tego, że będzie grał w Wiśle. Wokół transferów w Wiśle narasta wiele nieporozumień. Być może dlatego, że mamy tę dziurę budżetową i wszystkim wydaje się, że będziemy sprzedawać zawodników, aby załatać te 6 milionów straty. A to nie tak.

Kto w takim razie odejdzie z Wisły?

- Najbardziej zaawansowane są rozmowy w sprawie transferu Damiana Gorawskiego. Na początku przyszłego tygodnia sprawa powinna się wyjaśnić. Inne transfery to inicjatywa menedżerów. Okno transferowe trwa do 30 stycznia. Na razie nie ma jednak konkretów.

Dzisiaj pojawiła się informacja, że Szymkowiak zapłaci solidną karę finansową.

- Wypowiedź Szymkowiaka odebraliśmy w klubie jako akt niesubordynacji. Nie powinien mówić o tym, co go nie dotyczy. Szymkowiak ma bardzo precyzyjnie skonstruowany kontrakt i w paru punktach naruszył go, więc kara, która go spotka, będzie zasłużona.

Nie widzi pan u piłkarzy niezadowolenia? Zżyli się z trenerem Kasperczakiem i bardzo mu ufają.

- Nie widzę. Większość piłkarzy jest na wakacjach. To nie jest Wisła Szymkowiaka czy Kasperczaka. To jest Wisła wszystkich ludzi, którzy temu klubowi dobrze życzą. Trzeba pracować bez takiego trenera czy bez takiego piłkarza. Nie dajmy się zwariować!

Czy Werner Lička obroni tytuł mistrza Polski?

- Jestem o tym przekonany!

Źródło: TVN24


 Matys



Zobacz także:


Dodaj komentarz:


Nick:

Temat:

Tekst:

UWAGA: Dodając komentarz akceptujesz naszą politykę prywatności » oraz regulamin komentarzy »

Nikt nie komentował jeszcze tej informacji. Może Ty to zrobisz?