Niedziela, 1 kwietnia 2018 r.

Podtrzymać zwycięską serię! Wisła podejmuje Lecha!

Znane polskie przysłowie mówi, że "apetyt rośnie w miarę jedzenia". W związku z niechybnie kończącymi się Świętami - pożywienia prawdopodobnie mamy już "po dziurki w nosie". Diametralnie inna sytuacja ma się jednak z boiskowymi emocjami, których po kapitalnym występie Wisły Kraków - przed dwoma tygodniami w Warszawie - jakby wciąż nam było mało. Pierwsze zwycięstwo przy Łazienkowskiej, od ośmiu lat, mocno rozbudziło nadzieje, przed poniedziałkowym spotkaniem o podobnym ciężarze gatunkowym, wszak do Krakowa przyjeżdża Lech Poznań.

I dziwić to nie może, bo trener Joan Carrillo i jego podopieczni, pierwszy raz za jego "panowania" udowodnili to, czego oczekiwano po Hiszpanie od pierwszych dni, jakie ten spędził na polskiej ziemi. Wisła w stolicy grała z pasją, polotem i z dużym zawzięciem, a przede wszystkim pomysłem. Owocem pracy wykonanej przez zawodników, którzy w Warszawie pojawili się na placu gry, okazało się być efektowne zwycięstwo. Po końcowym gwizdku arbitra, nie tylko w komentarzach na łamach naszego serwisu, można było przeczytać daleko idące wnioski, że teraz przed "Białą Gwiazdą" Europa wręcz stoi otworem! Takie nastawienie wielu kibiców ma oczywiście związek z "głodem sukcesu", do którego w XXI wieku fan Wisły… zdążył się przyzwyczaić.

Jakby tego było mało, sobotni wieczór, to pierwsze mecze 29. kolejki, której wyniki "układają się" idealnie "pod" krakowską Wisłę. Ta, ewentualnymi dwoma zwycięstwami - w pozostałych spotkaniach rundy zasadniczej - może zapewnić sobie miejsce na czwartym miejscu w tabeli, a to wiązałoby się z czterema spotkaniami przed własną publicznością w ekstraklasowych play-offach! Wczorajszego wieczora można było już pomału usłyszeć więc głosy o tym, że co tam z Europą, teraz to idziemy po mistrza!

W związku z tym, z tego miejsca chcielibyśmy do Was wszystkich zaapelować, o jednak lekkie "zejście na ziemię"! Przypomnijmy, że Wisła to zespół, który "matematycznie" nie zapewnił sobie jeszcze miejsca w grupie mistrzowskiej! Wisła to nadal zespół w sporej przebudowie, z wciąż żywymi problemami finansowymi. Krakowianie zagrali fenomenalną pierwszą połowę na boisku aktualnego mistrza Polski, jednak realne aspiracje zespołu "Białej Gwiazdy" będziemy mogli poznać dopiero… po poniedziałkowym spotkaniu.

Co najważniejsze wszystko jest w nogach naszych piłkarzy, bo to tylko od nich zależy, czy w bieżącym sezonie powalczymy o coś więcej, niż tylko o miejsca od piątego do ósmego. Pierwszy ze sprawdzianów już w poniedziałek, a gdyby ten zakończy się dla nas pozytywnym rezultatem, to o przysłowiowy "lód na głowę" może być już... ciężko. Jedna wygrana nad głównym pretendentem do mistrzowskiej korony może być bowiem postrzegana jako swoisty "wypadek przy pracy", jednak ewentualne dwie takie victorie - zrządzeniem losu na pewno już nie będą. Piłkarze naszego zespołu zagrają więc nie tylko dla około dwudziestu tysięcy kibiców, którzy liczymy, że zjawią się na trybunach naszego stadionu, ale też przede wszystkim dla siebie. Fakty są bowiem takie, że gdyby udało nam się pokonać Lecha, przybliżylibyśmy się do podium na zaledwie trzy punkty! To co w takich okolicznościach będzie jednak kluczowe, to dowód na to, że potencjał zespołu jest wystarczający, aby w końcówce sezonu rywalizować jak równy z najlepszymi.

Na tego typu dywagacje przyjdzie jednak czas po spotkaniu, do którego przystępować będziemy z lepszej pozycji wyjściowej, niż nasi przeciwnicy. Ci do Krakowa przyjadą w mocno przetrzebionym składzie, bo ostatnimi czasy w Poznaniu panuje prawdziwy szpital. Trener "Kolejorza", Nenad Bjelica, do klubowego autobusu wsiadł bez dwóch bocznych obrońców - Roberta Gumnego oraz Wołodymyra Kostewycza. Oprócz tego Lech nie będzie mógł liczyć na duet skrzydłowych: Mihaia Răduța oraz Mario Šituma, którzy mimo problemów, w ekspresowym tempie stawiani są na nogi. "Kolejorz" zagra więc w krakowskiej delegacji bez zawodników, którzy w całej układance chorwackiego szkoleniowca wydają się być istotnym elementem. Gdy już jednak o poznaniakach na boisku rywala mowa, to trudno nie wspomnieć o tym, że Ci poza własnym stadionem po raz ostatni wygrali… 20 sierpnia 2017 roku! A tych, którzy lubią piłkarskie "smaczki," na pewno zainteresuje fakt, że było to spotkanie rozgrywane również w Małopolsce, jako że Lech pokonał wtedy w Niecieczy Bruk-Bet Termalikę. Jakby tego było mało, wcześniejsze wyjazdowe zwycięstwo poznaniaków, którzy w sezonie 2017/2018 wygrali w delegacji zaledwie dwukrotnie, miało miejsce również w Małopolsce, bo na stadionie... Cracovii. My, co oczywiste, liczymy na to, że kolejny komplet punktów, wywieziony z grodu Kraka przez Lecha w bieżącym sezonie, nie będzie miał miejsca!

Ostatnimi czasy często jednak bywało tak, że gdy w danej kolejce wyniki układały się "pod Wisłę", a większość faktów przemawiała za naszym zespołem, to wszystkie te czynniki nakładały się na to, że nogi piłkarzy były mocno spętane. Taka sytuacja nie jest jednak charakterystyką drużyny, która wszem i wobec przekonuje, że "walczy o najwyższe cele". Dziś, my wszyscy, piłkarze, jak i kibice, udowodnijmy więc, że występ w Warszawie to nie była przysłowiowa "jaskółka, która wiosny nie czyni", ale stały trend, który doprowadzi do tego, że Wisła wróci na miejsce, do którego kiedyś przywykliśmy. Miejsce wśród najlepszych!

Do boju Wisełka!


Poniedziałek, 02.04.2018 r. 18:00

Wisła Kraków
Lech Poznań

29. kolejka LOTTO Ekstraklasy.
Stadion Miejski im. Henryka Reymana, Kraków.
Sędziuje: Jarosław Przybył (Kluczbork).
Transmisja TV: Canal+ Sport.

» Wisła zmierzyła się dotychczas w oficjalnych meczach z Lechem 119 razy. 44 spotkania wygrała, 30 zremisowała oraz 45 przegrała. Bilans bramek to: 166-155.
» W rundzie jesiennej "Biała Gwiazda" zremisowała z Lechem 1-1.
» Zawodnicy nieobecni:
→ Arkadiusz Głowacki (kontuzja),
→ Iván González (kontuzja),
→ Kamil Wojtkowski (kontuzja).
» Powroty po kontuzjach:
→ Vullnet Basha,
→ Rafał Boguski,
→ Marcin Wasilewski.
» Muszą uważać na kartki:
→ Zoran Arsenić,
→ Carlos López.
» Przewidywana pogoda w porze meczu to 8°.

 KK

Tagi:


Zobacz także:


Dodaj komentarz:


Nick:

Temat:

Tekst:

UWAGA: Dodając komentarz akceptujesz naszą politykę prywatności » oraz regulamin komentarzy »


18    Komentarze:

woytek1974
Chłopcy Carrillo
Z wielu względów potrzebujemy tego zwycięstwa!

75            -2
iitam79
TOP 4
Wygrajmy i dajemy sobie szanse na pierwszą 4-ke

70            0
nairda116
zwycięstwa
To już któraś z kolei okazja w tym sezonie by móc doskoczyć do podium ligi, poprzednio wychodziło to z różnym skutkiem, kiedy to na ostatniej prostej piłkarze nie podołali wyzwaniu. Głęboko jednak wierze w to iż tym razem będzie inaczej i Wisła przekaże środowisku piłkarskiemu jasny sygnał - mimo licznych problemów nasz klub może jeszcze nie na mistrzostwo ale zapewne stać na puchary, których to życzę zarówno sobie jak i Wam kochani! Widzimy się na R22

40            0
~~~Jarek
Zza bramki
Nie ma co się okłamywać , nie jesteśmy faworytem , pomimo dobrego występu w Warszawie , każde spotkanie jest inne , mecz meczowi nie jest równy , oby zapunktowali , bo tabela nie kłamie , jest wykładnikiem wszystkich pochodnych w klubie i w szatni , nasze mecze u siebie w tym roku , pozostawiały wiele l do życzenia a kończyły się punktowo , także oby tendencja była utrzymana

15            -22
szczebelek
Gra będzie lepsza niż jesienią, to już coś
Obie drużyny podchodzą do meczu z kontuzjami jednakże ich osłabienia bolą bardziej, ponieważ chodzi o podstawowych zawodników chociaż martwię się, że Jevtic jest zdrowy... W przypadku Wisły albo chodzi o leczących od jesieni lub takich co mało trawy powąchali w tym roku, więc nie jest źle. Oczywiście Basha w odpowiedniej formie jak również Brlek na pewno by się przydali. Bjelica chciałby żeby Boguski zagrał, ponieważ notorycznie znika w meczach z mocniejszymi drużynami ligi. Jak pamiętamy Kiko w meczach z czołówką zdobył dwa punkty grając trzykrotnie na Reymonta22 (Lech, Jagiellonia, Górnik i Legia) w sumie pięciu spotkaniach. Szkoda meczu w Białymstoku, bo gra była lepsza niż wynik, ale za to w Warszawie były fajerwerki i liczę na powtórkę gry wtedy będą szansę na punkty.

12            0
~~~FanNatic9 0Abg!!!
Żaden lód na glowe nie pomoże!!!!
Wisełko powtórz to co w warszawie i zrób taki sam wynik! Wiem ze potrafisz ! I to co mówiłem Gramy w tym sezonie o podium! Jazda z z....

27            0
Julian
Do boju Wiselko
Oby ten balonik nie pękł tak szybko jak został na pompowany! Faktycznie dzisiejszy mecz zweryfikuje czy jestesmy w gazie czy nie, mam nadzieje ze Wisla naprawde wciąga!!! Jazda Jazda Jazda

25            -1
~~~Kaz3k
HIT KOLEJKI
Drodzy Kibice z Krakowa. Życzę Wam Zdrowych Spokojnych Świat, smacznego jaja i mokrego dyngusa. Niech dzisiejszy mecz da nam dużo radości i zasłuży na miano hitu kolejki. Wisła jest w dobrej formie, ale nie zapominajcie, że Nasz Kolejorz też jest w gazie. Niech wygra lepszy. Udanej zabawy na stadionie. KAZIK z Poznania Ps. Na podium każdy byle nie Romeo i Julia z Warszawy ;) Pozdrawiam

69            0
~~~Meizu
Trevor Sinklar
Kibice proszę o przyzwoity doping, uszanujmy dzisiejszy świąteczny dzień i to, że na stadionie będą rodziny, dzieci, kobiety, oszczędźmy zbędnych bluzgów na rywala...mimo, że to przyjaciel naszego odwiecznego rywala. Dziś jest święto, zachowujmy się tak jak przystało. Ale doping musi być bomba !

47            -1
kibic 357
Test
Ten mecz pokaże , czy jesteśmy czołowym zespołem ligi i walczymy o miejsca na podium i w europejskich pucharach czy też nie. Lech jak inne kluby ma lepsze i gorsze dni , lecz my nie mamy czekać na poczynania Lecha a grac "swoje". Mecze na R22 rządzą się swoimi prawami a raczej jednym- "twierdza Kraków" i my dyktujemy warunki. Jeżeli będziemy obławiać się przyjezdnych , to będzie źle. Oczekujemy walki i zwycięstwa.

11            0
Gannicus
Frekwencja
Po zwycięstwie nad legła liczyłem na ponad 20-23 tys.osób na meczu.Będzie trochę mniej ale przy frekwencji 17-20 tys. meczyki się już fajnie ogląda w porównaniu z 10 tys. u nas jakie mamy przeważnie.Chciało by się taką frekwencje niezależnie od rywala i stawki.Do zobaczenia na R22.

9            -1
~~~FanABG
...
Wstydem dla nas jest liczba kibiców na tym meczu. Powinno być sprzedane 27tyś, a nie 17tyś. Szkoda. Ale trudno. Doping będzie korba na pewno, bluzgi w takim meczu być muszą bo to logiczne! Mam nadzieję, że będą race i będzie piekło! Do zobaczenia kibice!

3            -23
~~~tw Bolek
Granica między słabą frekwencją a fulem jest cienka
Gwarantuję wam że jak Wisła będzie grać o Mistrzostwo a nie jak jesienią raz chyc raz nic to o bilet będzie ciężko. Tak to już w Krakowie jest.Jeśli dziś wygramy to będzie szturm na kasy w grupie mistrzowskiej

17            -2
~~~bartek80.
C1 i C5
sa prawie puste wstyd - a amiki przyjedzie full plus pewnie craxa

0            0
~~~ziomek
obiektywnie
Panie i Panowie, chłodna głowa! na chwilę obecną nie jesteśmy pewni gry w górnej 8-mce. Już kiedyś pisałem, zagrajmy dobre 90minut a wyniki przyjdą same :)

8            -7
~~~jaro0674
frekwencja
W bloku którym mieszkam 10 lat temu jeździło 8 do 12 osób. dziś na mecz jadę tylko z ojcem reszta ogląda na swojej plazmie albo w barze .nawet walka o mistrzostwo tego nie zmieni ludziom sie odechciało bo a) "nie ma już tego klimatu" (cokolwiek to znaczy ) b) "za drogo" c) "na plazmie lepiej widać i taniej "... po tych wszystkich zawirowaniach jakie były w klubie przy takiej mentalności ludzi odbudowanie frekwencji potrwa lata .

7            0
~~~tw Bolek
Jaro
Miejsc jest tylko 33 tys minus sektor buforowy i uwierz uzbierało by się tyle ludzi mimo że masz racje z tymi telewizorami. Pewno nie na Termalice ale na dużo większej liczbie meczy niż teraz jest komplet czasem na derbach i Legii .Dziś gdyby nie święto było by pod 30tys.

1            0
mal
Nie liczyc punktow
Spokojnie panowie, nie kladzcie nadmiernej presji, bo sami sie podkrecacie, a potem wylewacie skumulowany jad na druzyne, gdy cos nie idzie. Zagrajmy o 3 pkt, a potem znowu o 3 pkt i przed runda zasadnicza bedziemy wiedziec na co nas stac. To wciaz drfuzyna, ktora uczy sie nowego systemu, a trener Carillo wciaz poznaje zawodnikow w zakresie ich mozliwosci. Zagrajmy dzis o 3 pkt, ale niemiejmy zludzen - nie jestesmy faworytem tego starcia

1            -1